Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
Piotrek
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 516
Dołączył: 2015-12-31, 11:56
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Piotrek » 2016-03-10, 04:10

Pamiętam, jak w kościele przy ulicy Kazimierza 1 w Warszawie, co wtorek po porannym nabożeństwie odbywało się dzielenie chlebem kapłana z wiernymi. Chrześcijaństwo jest religią chleba, ryby i cudów, jak te z czasów Kazania na Górze. Chrystus powiedział: "A ja będę z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".



Awatar użytkownika
Zorian
Przybysz
Przybysz
Posty: 14
Dołączył: 2016-04-04, 00:09

Postautor: Zorian » 2016-04-06, 00:52

Benjamin pisze:Nie wiem, jak to sie dokonuje - przypuszczam, ze podobnie jak obecnosc Jezusa Syna Bozego w Jezusie czlowieku - pozostaje postac czlowieka, ale to Bog.


Z ortodoksyjnego, chrześcijańskiego punktu widzenia nie da się tych dwóch spraw porównać. Jezus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem, w jednej osobie występują dwie natury. To doktryna ostatecznie bardzo zakorzeniona w myśleniu judaistycznym. Nawet cud Wcielenia Syna Bożego nie zniweczył nieprzekraczalnej granicy między boską a ludzką naturą. Bóg, nawet przychodząc na świat w żłobie, pozostał Bogiem transcendentnym, choć wcielonym.
Tymczasem według doktryny katolickiej i prawosławnej, w czasie przemiany chleb i wino stają się całkowicie Ciałem i Krwią. Jak głosi katolicyzm, z chleba i wina pozostają tylko akcydensy, tj. kształt, barwa, własności fizyczne itd. Co do istoty nie ma tam już jednak ani chleba ani wina. Jest zatem wyraźna różnica między przemianą czy przeistoczeniem eucharystycznym, a unią hipostatyczną.

Katolicy maja racje i pozostaja przy apostolskiem Kosciele. :!:


Ale w tej akurat sprawie katolicy mówią z grubsza to samo co prawosławni i chrześcijanie orientalni :)

Awatar użytkownika
beast
Przybysz
Przybysz
Posty: 2
Dołączył: 2016-04-03, 20:01

Postautor: beast » 2016-04-06, 18:55

Chęć życia wiecznego, która najbardziej widoczna jest z perspektywy religii, występuje w pewnym zakresie u każdego - takie "Exegi monumentum". Jednak chyba tylko w religiach, w których nie występuje reinkarnacja występuje silny strach przed śmiercią, co swoją drogą jest dziwne, bo właśnie wierzący nie powinni się bać.
cognosce te ipsum

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2286
Dołączył: 2015-08-24, 21:27
Lokalizacja: Inowrocław
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Kontakt:

Postautor: Dezerter » 2016-04-08, 20:16

Zorian pisze:
Benjamin pisze:
Katolicy maja racje i pozostaja przy apostolskiem Kosciele. :!:


Ale w tej akurat sprawie katolicy mówią z grubsza to samo co prawosławni i chrześcijanie orientalni :)

I to jest najlepszy dowód na apostolskość naszego KRK - innej tradycji praktycznie nie ma

beast pisze:Chęć życia wiecznego, która najbardziej widoczna jest z perspektywy religii, występuje w pewnym zakresie u każdego - takie "Exegi monumentum". Jednak chyba tylko w religiach, w których nie występuje reinkarnacja występuje silny strach przed śmiercią, co swoją drogą jest dziwne, bo właśnie wierzący nie powinni się bać.

Ja myślę, że lęk przed śmiercią jest lękiem egzystencjalnym, przypisanym w konstytucji każdemu człowiekowi - wnioskuję to na podstawie tego, że każdy z nasz ma instynkt samozachowawczy a więc instynkt zachowania życia/unikania śmierci > strach przed śmiercią.
Taki Św Paweł kilka razy pisze, że nie boi się śmierci i że czeka na nią - to jest dla nas wzór, wielu ludzi wierzących pokazało piękne świadectwo wiary umierając bez lęku mając pewność, że za chwilę czeka go coś pięknego, lepszego, bo idzie do Domu Ojca, gdzie Pan nasz Jezus poszedł przed nami i przygotował nam mieszkań wiele :-D
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

exe

Postautor: exe » 2016-04-09, 17:17

beast pisze:Chęć życia wiecznego, która najbardziej widoczna jest z perspektywy religii, występuje w pewnym zakresie u każdego - takie "Exegi monumentum". Jednak chyba tylko w religiach, w których nie występuje reinkarnacja występuje silny strach przed śmiercią, co swoją drogą jest dziwne, bo właśnie wierzący nie powinni się bać.
W Boga wierzą również złe duchy, stąd idzie tu o ufność Bogu. Zakladam jednak, że utożsamiłeś wspomniane 2 postawy, toteż i wówczas teza o lęku przed śmiercią traci rację, ponieważ :
Ps 122, 1:
" Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pańskiego!"

Z Bogiem.

Awatar użytkownika
tarczawiary
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Dołączył: 2016-05-30, 21:12
Kontakt:

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: tarczawiary » 2016-06-28, 22:52

Ja myślę, że lęk przed śmiercią jest lękiem egzystencjalnym, przypisanym w konstytucji każdemu człowiekowi - wnioskuję to na podstawie tego, że każdy z nasz ma instynkt samozachowawczy a więc instynkt zachowania życia/unikania śmierci > strach przed śmiercią.


Dla chrześcijan śmierć nie jest czymś strasznym, czymś czego trzeba się bać. Chrześcijanin powinien zawsze czuwać i być gotowy na śmierć, żeby go nie zaskoczyła. Przez śmierć chrześcijanie mogą w końcu odejść od tego bezbożnego, pełnego zła, nienawiści świata i przebywać w Nowym Jeruzalem! Apostoł Paweł zresztą piszę:
"Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem - Filipian 1:21

Pozdrawiam, tarczawiary :)
"Unikaj zaś głupich i niedouczonych rozmów, wiedząc, że rodzą kłótnie" - 2 Tm 2:23
Mój blog - tarczawiary.blogspot.com

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2286
Dołączył: 2015-08-24, 21:27
Lokalizacja: Inowrocław
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Kontakt:

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: Dezerter » 2016-06-28, 23:08

Prawdę piszesz, ale by tak było, to najpierw musi być spełnione " dla mnie życiem jest Chrystus"
życie w Chrystusie i z Chrystusem nie jest takie łatwe i oczywiste, pozostaje wiara, że miłosierny Ojciec znajdzie sposób by nas zbawić
czego tobie, sobie i czytającym życzę
i szalom w duchu życzę
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

wybrana
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 209
Dołączył: 2016-08-06, 09:51

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: wybrana » 2016-10-28, 16:22

Jesteśmy stworzeni głównie do życia wiecznego. Nasze życie na ziemi jest maleńkim zaczątkiem, maleńkim epizodem życia wiecznego. Żyjąc na ziemi zaświadczamy, czy pragniemy, by nasze życie wieczne było z Bogiem, czy bez Boga. Mamy wybór, jakie życie pragniemy prowadzić tu na ziemi i w wieczności. Jezus Chrystus umarł za nas na krzyżu, by nam to zbawienie dać w darze, byśmy mieli łączność z Bogiem. Naszym zadaniem jest tylko ten dar przyjąć - dar zbawienia. Możemy ten dar przyjąć, lub go odrzucić. Przyjąć, to znaczy przyjąć Jezusa do swojego życia. Przyjęcie Jezusa do swojego życia, to nie puste bezwartościowe słowa, to słowa, które są w naszej duszy, w naszych pragnieniach, w naszych dążeniach. To naszym życiem potwierdzamy, czy chcemy żyć z Jezusem. Jak mamy żyć, właśnie Jezus żyjąc na ziemi nauczał. Nauczał: jacy mamy być, jaki jest Bóg, jakie jest Królestwo Boże, jakie są najważniejsze dla nas przykazania, jak mamy przebaczać i czym się kierować. Zbawienie jest nam dane, ale my musimy pragnąć ten dar przyjąć. Nie możemy powiedzieć, że coś jest dla nas bez nas. Nasza wola musi zdecydować, co wybieramy. Bóg nie może ingerować w nasze życie, bo bylibyśmy Jego niewolnikami lub panami, bo chcielibyśmy, by robił wiele rzeczy za nas i jeszcze odpowiadał za nie. Zło na ziemi istnieje poprzez złe rzeczy, które ludzie sobie nawzajem czynią. Ludzie gdyby kierowali się naukami Jezusa, to byłoby o wiele tego zła i okrucieństwa mniej. Choroby wchodzą w skład natury ludzkiego ciała i duchowość człowieka za nie nie odpowiada. Bóg może wedle swojej woli i na skutek naszych próśb w niektórych sytuacjach pomóc. Głównie ratując nas ma na celu, by ratować nasze życie duchowe, nasze zbawienie, chociażby przedłużając nam nasze życie, lub uleczając w nas chorobę, lub ratując nas z tragicznego wypadku. Bóg podaje nam rękę - daje nam szanse na nawrócenie. Oskarżanie Boga o zło tego świata jest zupełnie bezpodstawne. Bóg jest miłosierny, kochający, cierpliwy, przebaczający. Bóg jest w nas, z nami i przy nas zawsze. My jesteśmy Jego częścią, bo Bóg nas stworzył. Jest naszym najlepszym Ojcem. Nie czeka na nasze potknięcia, nie chce nas karać. Czeka cierpliwie na nasze wznoszenia się w Jego miłości i w Jego świętości, by żyć z Bogiem zawsze i wszędzie, tu na ziemi i w niebie.

Piotrek
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 516
Dołączył: 2015-12-31, 11:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: Piotrek » 2016-10-28, 17:05

Pamiętam, jak w 2004 roku osamotniony i zapomniany przez wszystkich poszedłem na nabożeństwo o 18.00 w lokalnym kościele na warszawskim Bemowie. Kazanie wygłosił młody kapłan. Opowiadał o trudnościach pracy misyjnej na Białorusi. Używał sformułowania: "Ukochani w Chrystusie Panu". Kazanie było bardzo dobre, młody kapłan wierzył w sens swojej posługi duszpasterskiej. Kościół michalitów na stołecznym Bemowie jest duży i dobrze oświetlony od wewnątrz, młodzi kapłani popierający ruch narodowy, mogą wykazać się cechami charakteru. W oczach miałem łzy.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2286
Dołączył: 2015-08-24, 21:27
Lokalizacja: Inowrocław
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Kontakt:

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: Dezerter » 2016-10-28, 21:43

Wybrana - jak dobrze, że Bóg cie wybrał, byś pisała w sposób osobisty i jasno o sprawach najważniejszych.
szalom
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

wybrana
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 209
Dołączył: 2016-08-06, 09:51

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: wybrana » 2016-11-21, 12:55

Obiecałem światu Mesjasza. Czego nie uczyniłem, aby przygotować Jego przyjście! Ukazywałem się w symbolach, które Go przedstawiały już tysiące lat przed Jego przyjściem!
A kim jest ten Mesjasz? Skąd przychodzi? Co uczyni na ziemi? Kogo przychodzi ukazać? Mesjasz jest Bogiem. A kim jest Bóg? Bóg jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Skąd przychodzi lub raczej kto Mu polecił przyjść między ludzi? Ja, Jego Ojciec, Bóg. Kogo ukazywać będzie na zie­mi? Swego Ojca, Boga. Co uczyni na ziemi? Sprawi, że Ojciec, Bóg, zos­tanie poznany i pokochany. Przecież powiedział:
?Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do Mego Ojca?" - ?Nesciebatis quia in his quae Patris Mei sunt oportet Me esse?" (Łk 2,49)
?Przyszedłem pełnić jedynie wolę Ojca Mojego." (J 6,38)
?Wszystko, o co poprosicie Ojca w Imię Moje, da wam." (J 15,16; 16,23)
?Módlcie się tak: Ojcze nasz, który jesteś w Niebie." (Mt 6,9)

Następnie - ponieważ przyszedł otoczyć chwałą Ojca i dać Go poznać ludziom - mówi:

?Kto Mnie widzi, widzi Ojca Mojego." (J 14,9)
?Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie." (J 14,11)
?Nikt nie przychodzi od Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." (J 14,6)
?Każdy kto jest ze Mną jest także z Ojcem Moim." (l J 1,3) itd...
Przychodzę do was dwoma drogami: poprzez Krzyż i Eucharystię!
KRZYŻ, jest Moją drogą zstępowania ku Moim dzieciom. Sprawiłem, że przez niego Mój Syn was odkupił. Dla was Krzyż jest drogą dojścia do Mego Syna, a przez Mojego Syna - do Mnie. Bez niego nigdy me mogli­byście przyjść do Mnie, człowiek bowiem ściągnął na siebie przez grzech karę rozłąki z Bogiem.
w EUCHARYSTII przebywam między wami jak ojciec w swojej rodzinie. Chciałem, żeby Mój Syn ustanowił Eucharystię, aby z każdego tabernakulum uczynić skarbiec Moich Łask, Moich Bogactw i Mojej Miłości, aby dać je ludziom, Moim dzieciom.
Sprawiam, że tymi dwiema drogami nieustannie zstępuje Moja Potęga oraz Moje niezmierzone Miłosierdzie.
Ukazałem wam, że Mój Syn Jezus reprezentuje Mnie przed ludźmi i że przez Niego stale przebywam miedzy nimi. Teraz pragnę wam pokazać, że przychodzę do was także przez Mojego Ducha Świętego, aby być wśród was.

Zeszyt nr.I
Przychodzę do was dwoma drogami: poprzez Krzyż i Eucharystię!
KRZYŻ, jest Moją drogą zstępowania ku Moim dzieciom. Sprawiłem, że przez niego Mój Syn was odkupił. Dla was Krzyż jest drogą dojścia do Mego Syna, a przez Mojego Syna - do Mnie. Bez niego nigdy me mogli­byście przyjść do Mnie, człowiek bowiem ściągnął na siebie przez grzech karę rozłąki z Bogiem.
w EUCHARYSTII przebywam między wami jak ojciec w swojej rodzinie. Chciałem, żeby Mój Syn ustanowił Eucharystię, aby z każdego tabernakulum uczynić skarbiec Moich Łask, Moich Bogactw i Mojej Miłości, aby dać je ludziom, Moim dzieciom.
Sprawiam, że tymi dwiema drogami nieustannie zstępuje Moja Potęga oraz Moje niezmierzone Miłosierdzie.
Ukazałem wam, że Mój Syn Jezus reprezentuje Mnie przed ludźmi i że przez Niego stale przebywam miedzy nimi. Teraz pragnę wam pokazać, że przychodzę do was także przez Mojego Ducha Świętego, aby być wśród was.

Zeszyt I
http://www.apokalipsa.info.pl/objawieni ... ojciec.htm

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2286
Dołączył: 2015-08-24, 21:27
Lokalizacja: Inowrocław
Podziękował: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Kontakt:

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: Dezerter » 2016-11-23, 19:16

Link nie działa nie potrafię odszukać o co ci chodziło więc spróbuj podać prawidłowy to poprawię tamten
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

wybrana
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 209
Dołączył: 2016-08-06, 09:51

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: wybrana » 2016-11-23, 19:36

Dezerter pisze:Link nie działa nie potrafię odszukać o co ci chodziło więc spróbuj podać prawidłowy to poprawię tamten

http://www.apokalipsa.info.pl/objawieni ... ojciec.htm

Abraham45
Bywalec
Bywalec
Posty: 70
Dołączył: 2017-09-30, 14:56
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Dlaczego katolicy chcą żyć wiecznie?

Postautor: Abraham45 » 2017-10-12, 13:28

wierzącyinaczej pisze:No właśnie dlaczego chcecie żyć wiecznie? Czy uważacie, że wasza osoba jest tak cenna, że przedłużenie waszego istnienia poza granicę śmierci jest potrzebne Bogu?


Dobrze wiemy, że jest obecnie wiele matek, które albo dokonały aborcji albo porzuciły swoje dzieci z braku miłości do dziecka. Teraz sobie wyobraź, ze Bóg tak kocha człowieka, że jego miłość wręcz kolosalnie przerasta brak miłości tych wszystkich kobiet na całym świecie.
Dlatego też chce aby każdy człowiek mógł być zbawiony. Jest tylko pewna bariera która często to utrudnia i nie jest ona postawiona przez Boga, ale przez samego człowieka. Tą barierą jest wybór człowieka a więc wolność, którą człowiekowi dał Bóg, aby mógł sam wybrać czy chce z Bogiem przebywać i służyć Mu czy też nie. Bóg jest na tyle mądry iż wie doskonale, że gdyby chciał na siłę zbawiać tych, którzy z Bogiem przebywać nie chcą to stałby się tyranem, takim terrorystą, który zmusza człowieka do czegoś czego człowiek nie chce.Druga część bariery to grzechy, choć tutaj tez nie ma do końca pewności co do niemożliwości zbawienia ludzi, którzy dopuścili się bardzo ciężkich grzechów, tzw śmiertelnych, gdyż istnieje Boże miłosierdzie, które przerasta wszystkie grzechy. Czy Bóg okaże je także tym, którzy dopuścili się np grzechów przeciwko Duchowi Świętemu? - tego nie wiemy, los takich ludzi pozostaje w rękach Boga.

Ci wszyscy, którzy chcą być zbawieni i do tego dążą to mądrzy ludzie, bo chyba mało kto chciałby żyć w świecie wiecznego cierpienia, męki.
Zatem lepiej jest być blisko Boga i dążyć do wiecznego życia, bez cierpienia, w miłości niż odrzucić Boga i pójść na wieczne potępienie.
Zbawienie jest czymś wspaniałym a jest to dar od Boga dla wszystkich wiernych, którzy w Niego wierzą i Go kochają, więc wszystkim wiernym zależy na czymś tak wspaniałym - ŻYCIE WIECZNE BEZ CIERPIENIA, BEZ MIŁOŚCI, BEZ UMIERANIA. Można by powiedzieć tylko, że tylko głupi mógłby odrzucić coś tak wspaniałego, gdyż dążenie do zła i wybieranie piekła można uznać za głupotę.


Wróć do „Życie, śmierć, wieczność”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość