Wyjście z nałogu masturbacji

Rozmowa na temat upadłego anioła, czyli szatana, jego cel w świecie, początek jego istnienia, itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Pixel
Początkujący
Początkujący
Posty: 51
Rejestracja: 27 paź 2018
Wysłał podziękowań: 4 razy

Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Pixel » 2019-11-10, 10:50

Nie wiem w jaki sposób to opisać. Cała sytuacja może wydawać się dziwna. Raz zdarzyło mi się obejrzeć filmy pornograficzne. Podczas nich prawie osiągnąłem orgazm, ale przestawałem w odpowiednim momencie. Próbowałem też się masturbować, ale tylko tak aby nie osiągnąć jeszcze orgazmu.
Potem raz się zmasturbowałem do końca. I gdzie leży problem? Wiem że w grzechu, ale nie o to pytanie. Teraz mam takie przeświadczenie (i w ogóle też mam takie przeświadczenie), że muszę się jeszcze kilka razy zmasturbować, aby "oczyścić" organizm . Bo chodzi o to, że gdy osiągałem wcześniej dosyć duże podniecenie to w końcu musiałem pójść i zrobić to porządnie (masturbacja) aby dojść. Ja teraz nie czuje się komfortowo, bo myślę że z tamtego podniecenia jeszcze coś zostało o nawet ta masturbacja tego nie zmieniła. Kolejna sprawa to taka, że ja sobie wcześniej założyłem, że zmasturbuję się dziś raz i jutro trzy razy. (Sytuacja miała miejsce wczoraj). I jak to teraz powstrzymać?
Mam przeświadczenie, że muszę to zrobić. Jednocześnie tego nie chcę. Ja też sobie ubzdurałem, że po każdym dużym podnieceniu np.po oglądaniu filmów pornograficznych, muszę się zmasturbować, aby "zrzucić" z siebie to coś. Ale teraz jest taka sytuacja, że ubzdurałem sobie, że muszę to zrobić jeszcze te kilka razy. Wczoraj raz zmasturbowałem się ale nie chcę tego robić już więcej. Co mam robić?



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Magnolia » 2019-11-10, 11:14

Pisaliśmy już o masturbacji, poczytaj te wątki i obejrzyj filmiki:

viewtopic.php?f=11&t=9353
viewtopic.php?f=11&t=9614&p=192080&hili ... ja#p191990
viewtopic.php?f=75&t=9281&hilit=masturbacja#p181826
viewtopic.php?f=75&t=8512&p=170043&hili ... ja#p170043

Jak będą jeszcze pytania to pisz.

Nie masz jeszcze nałogu, ledwie początek, ale warto działać już teraz by to przerwać.
W tych wątkach znajdziesz wiele wskazówek jak przestać. Podstawa to zrezygnować z pornografii, nie nakręcaj się sztucznie to i napięcie nie bedzie rosło i nie bedzie przymusu.

Naprawdę istotne dla naszego umysłu i duszy czym się karmimy... a jeden grzech (porno) pociąga za sobą kolejne... Wchodzisz w spiralę zła... powstrzymaj to!


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-10, 12:35

Skoro masz czas, aby usiąść i włączyć film, to musisz się tego czasu pozbyć. Tzn znaleźć jakieś hobby, pasję, zajęcie, co pozwoli zminimalizować czas wolny bo grzechy nieczyste lubią nudę i wolny czas. Musisz wyrzucać te myśli i pokusy, zajmować czymś innym. Nie będę mówić tu o sobie, bo wątek założyłeś Ty i swój problem przedstawiasz ale powiem jedno - zaprzestań temu, póki jest to możliwe i póki nie masz myśli typu "ludzie robią gorsze rzeczy, ja tylko się masturbuję".

Bardzo Ci współczuję. To dopiero początek, ale uwierz mi, gorszego błota niż nieczystość chyba nie ma. Jak dla mnie. Życzę Ci wyjść z tego! Nie nakręcaj się, nie szukaj powodów, odrzucaj wszelkie pokusy i możliwości popełnienia tego grzechu.

Oddaj to Bogu i poproś o pomoc. Nawet się nie spostrzeżesz, jak szybko i z jaką siłą przyjdzie stać u Twego boku i Ci pomagać. Nie odrzucaj tej pomocy.


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Pixel
Początkujący
Początkujący
Posty: 51
Rejestracja: 27 paź 2018
Wysłał podziękowań: 4 razy

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Pixel » 2019-11-10, 13:35

Przepraszam, bo trochę źle napisałem i źle odczytaliście moją wiadomość. Gdzieś prawie na początku posta napisałem "raz zdarzyło mi się...". Chodziło mi tu o to, że kiedyś już to robiłem, ale ostatnio również zdarzyło mi się to ponownie. Ale dziękuję za odpowiedź. Sam nie czuje się uzależnionym od masturbacji, ale pornografia już jest chyba dla mnie problemem, choć chyba muszę się ogarnąć, bo wiem że umiem. Generalnie w tamtym poście chodziło mi bardziej o to przeświadczenie, że muszę to zrobić choć nie chcę. I tu nie chodzi o to, że ciało ode mnie wymaga i domaga się masturbacji, lecz właśnie to przeświadczenie, że muszę się "oczyścić". Nie wiem jak to nazwać. Chyba ma to podłoże psychologiczne i może też wynik moich skrupułów.
Ostatnio zmieniony 2019-11-10, 13:37 przez Pixel, łącznie zmieniany 4 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Magnolia » 2019-11-10, 13:56

Organizm męski ma mechanizm oczyszczenia - nazywa się polucją.
To co opisujesz to po prostu pokusa i kit wciskany Ci przez złego. Wmawia ci że musisz się oczyścić... nie da rady... nie w ten sposób. Oczyszczenie duchowe następuje w spowiedzi, a oczyszczenie biologiczne jest w polucji. Organizm sam to reguluje.
Jak znajdziesz sobie tyle zajęć że zapomnisz o pokusach to zobaczysz że nie potrzeba masturbacji. Joasia podała Ci rożne pomysły, by nie mieć czasu, na pewno sam sobie znajdziesz jeszcze kilka by tak zorganizować dzień żeby nie mieć wolnego czasu na marnowanie i głupoty. Najgorzej jest siedzieć i nic nie robić, nawet modlitwę zaleciłabym w kościele a nie w domu, żebyś unikał samotności. Przynajmniej przez jakiś czas zanim napięcie Cię opuści i przestaniesz je podkręcać.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Wolfi
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 649
Rejestracja: 22 paź 2018
Wysłał podziękowań: 26 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Wolfi » 2019-11-12, 01:56

Pixel pisze:
2019-11-10, 13:35
to przeświadczenie, że muszę to zrobić choć nie chcę.
To znaczy, ze wszystko z Toba w porzadku, gdybys chcial to robic to bylby problem, wiec jest ok tylko musisz pracowac nad swoja seksualnoscia, jak kazdy czlowiek, czy chlopak, czy dziewczyna, aby mozg miec na swoim miejscu, w glowie, a nie gatkach. ;)
Popracuj wiec nad zajmowaniem sobie czasu, w sensie, zazwyczaj to bierze sie z nudy jak pewnie sam wiesz po sobie prawda?
Wiesz sport to najlepszy wybor mysle, sam wyprobowalem, na dodatek po jakims czasie ma sie cialo ninjy dzieki temu wiec elegancko jest. ;P
Jesli nie lubisz sportu to jest wiele innych opcji, ksiazki, itd. Tez pomocne jest nie izolowanie sie w stosunku do rodziny, znajomych, ogolnie ludzi, bo masturbacja i porno strasznie izoluje, w sensie chcesz wtedy byc sam i wgl nie chcesz ludzi w swoim zyciu, w skrajnych warunkach naprawde mozna zamknac sie w sobie na dobre i dostac ludziowstretu, bo czesto zdarza sie, ze uzaleznienie od porno (a w kosekwencji tez od masturbacji) ciagniete przez wiele lat, psuje kompletnie mozg, uczucia, relacje. Potem strasznie trudno to naprawic, gdy wszystko sie kojarzy z seksem, a kazda dziewczyna wydaje sie byc tylko obiektem seksualnym, poza tym sceny z porno zostaja na bardzo dlugo w pamieci, ogolnie rzecz biorac od porno i masturbacji jest sie latwo uzaleznic i jest to tak samo szkodliwe dla czlowieka jak narkotyki, alkohol itd.
Wiec wazne, zeby byc otwartym na ludzi, kolegow, nie siedziec w domu, a jak juz sie jest w domu, to trzymac sie blisko rodziny, zaprzyjaznic sie z mama, tata, rodzenstwem, spedzac z nimi czas, nie stronic od nich, pomagac w domu tez, to bardzo oczyszcza, wtedy czlowiekowi kompletnie nie w glowie takie rzeczy jak porno i masturbacja, no i tez rodzina szczesliwa. ;)
To samo sie tyczy internetu, bo nuda w necie tez sie zdarza, wiec wazne zeby nie ogladac rzeczy w necie ktore moga prowokowac do tego, nie mowie o porno nawet, ale tez rozne wiesz... No i ogolnie, zeby uczyc sie samoopanowania, wiem ze to czasami trudne, sam jak widze np. Julie Roberts w reklamie rajstop to wzdycham. ;D I wlasnie w takich sytuacjach, wazne tak samo co do dziewczyn, ogolnie, jak zobaczysz jakas gdzies to nie podchodzic do tego seksualnie, tylko widzic w niej osobe, oczywiscie docenic urode, pomyslec "ojeju ale sliczna dziewczyna", a nie " ale du..." jak to w srodowiskach meskich czesto bywa, ze dziewczyna to nie osoba tylko "towar", "laska", albo wulgarne "du.." bo to wtedy wchodzi w nawyk i jest bardzo zle, a chlopak z takim podejsciem to nie chlopak tylko zwierzak.
Wiec to sie ogolnie sklada do tego, abys pracowal nad swoja seksualnoscia, czyli panowal nad nia, bo taki jest wlasnie prawdziwy mezczyzna/chlopak, wiec zycze Ci abys nim byl.
Takze pozderka ;)
Ostatnio zmieniony 2019-11-12, 01:58 przez Wolfi, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Magnolia » 2019-11-12, 08:09

Lepiej bym tego nie ujęła.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Magnolia » 2019-11-26, 11:10

Marek znalazł taką stronę i konkretne wskazówki, zacytuję je bo ten problem ciągle na forum powraca:

http://www.pomoc.lichen.pl/index.php?ka ... strony=142
Dobrze jest przeczytać cały artykuł pod linkiem.

Jak rozwiązywać problem masturbacji?


Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności. Jest ona jednym z zachowań autoerotycznych, w których osoba w swych przeżyciach i działaniach seksualnych koncentruje się wyłącznie na sobie. W języku hebrajskim pożądanie (seks) i poznanie oznacza to samo słowo. Kochać to poznać i być poznanym. Masturbacja to seks z kimś, kto jest najbliżej i kto nie budzi lęku, bo jest dobrze poznany - z samym sobą. Taka intymność bez obecności, wzajemności i poznania drugiej osoby nie tylko nie zbliża, ale powiększa pustkę, obcość i samotność. Za sprawą masturbacji budowanie bliskości z drugim, otwartość i zależność stają się coraz trudniejsze, coraz boleśniejsze.

• Zasadniczą przyczyną masturbacji są zwykle głębokie nierozwiązane jeszcze problemy emocjonalne: konflikty wewnętrzne, zamknięcie na innych, depresja, poczucie niedowartościowania, brak sensu i celu życia, samotność. Innym źródłem masturbacji może być fiksacja, która polega na utrwaleniu się tego zjawiska jako podstawowego zachowania seksualnego. Za problemami autoerotycznymi wielu osób kryją się nieraz wielkie zranienia emocjonalno-seksualne okresu dzieciństwa i dojrzewania. Wówczas rozwiązanie problemu masturbacji nie jest możliwe bez uleczenia tych zranień.
• Problem masturbacji nie może być izolowany od całokształtu osoby, od całości problemów osobistych. Uwagę należy raczej skierować bardziej na przyczyny masturbacji, niż na bezpośrednią likwidację tego zjawiska. W rozwiązywaniu problemu należy raczej zaakceptować z cierpliwością to, co nie może być od razu uleczone i jednocześnie zdobywać coraz większą dojrzałość i ofiarność we wszystkich sferach życia i działania. Zachowania autoerotyczne, których przykładem jest masturbacja, są odbiciem niedojrzałych więzi emocjonalnych z innymi. Objawiają koncentrację na sobie, lęki wobec innych, niezdolność do poświęcenia i ofiary w relacji emocjonalnej.
• W masturbacji występuje również niedojrzały stosunek do siebie samego: z jednej strony kompleksy i poczucie niższości, z drugiej zaś wielkie chore ambicje, które sprawiają, iż osoba nie umie ucieszyć się do końca żadnym zdobytym sukcesem. Będąc w takiej sytuacji, człowiek żyje w ciągłym rozdarciu wewnętrznym pomiędzy poniżaniem, siebie i brakiem poczucia własnej godności a dążeniem do nieosiągalnego wprost sukcesu. Rodzi to napięcia psychiczne, które są nierzadko źródłem napięć seksualnych. W rozwiązywaniu problemu masturbacji ważne będzie z jednej strony realistyczne podejście do życia, z drugiej zaś odzyskanie szacunku do siebie oraz poczucia własnej "ludzkiej siły".
• Masturbacja może być znakiem pasywnego podchodzenia nie tylko do problemów seksualnych, ale do życia w ogóle, może mieć charakter zachowań hedonistycznych. Dotyczy to osób, które nie posiadają wielkich głębokich zranień emocjonalnych, ale raczej bierny i konsumpcyjny stosunek do życia. W takich sytuacjach podjęcie bardziej zdecydowanego wysiłku duchowego i ludzkiego mogłoby doprowadzić do rozwiązania problemu masturbacji.

Rozeznawanie odpowiedzialności moralnej:


Ważną rzeczą w sposobie traktowania i przeżywania masturbacji jest właściwa ocena sumienia. Zdarza się, że masturbacja przedłuża się tylko dlatego, iż jest ona podtrzymywana przez lękowy sposób jej przeżywania. Dramatyzujący lęk i upokarzające poczucie wstydu wynikające miedzy innymi z braku właściwej oceny własnego sumienia, bywają czynnikami koncentrującymi człowieka na wszystkich jego odruchach i reakcjach seksualnych. Lękowa obserwacja swoich uczuć, myśli, reakcji seksualnych staje się czynnikiem napędzającym "błędne koło" kary i nagrody, ciekawości i lęku, które mogą podtrzymywać zachowania autoerotyczne. Choć masturbacja jest aktem nieuporządkowanym moralnie, to w ocenie subiektywnej odpowiedzialności trzeba kierować się ostrożnością i roztropnością. Niedojrzałość uczuciowa, siła skłonności, przyzwyczajenie, stany niepokoju wewnętrznego i inne jeszcze czynniki zmniejszają, a nawet ograniczają do minimum moralną odpowiedzialność.

(Zob. Katechizm Kościoła Katolickiego 2352)


Rozwiązywanie problemu masturbacji:
• Należy skoncentrować się na głębszych sprawach egzystencjalnych. Skupienie się na samej masturbacji i obserwacja tego zjawiska w celu jego szybkiego przezwyciężenia sprawia, iż nie tylko się ono nie zmniejsza, ale utrwala się.
• Należy rozeznać, co jest głównym źródłem napięć seksualnych. Czy są to mniej lub bardziej świadomie szukane bodźce zewnętrzne, czy też głębsze problemy pozaseksualne, które powodują w sposób kompulsywny napięcie seksualne.
• Ważne jest dążenie do obniżenia napięć emocjonalnych, psychicznych, które są najczęściej głównym źródłem napięć seksualnych. Trzeba więc przede wszystkim zobaczyć inne problemy życiowe.
• Oddramatyzowanie faktu masturbacji nie oznacza lekceważenia problemu, lecz porzucenie kierowania się strachem. Ma to dopomóc w otwarciu się na innych, w zainteresowaniu się nimi.
• W ostrym kryzysie masturbacji nie należy robić postanowień opierających się na nieakceptacji swojego zachowania i rozwiązywać problemu samym aktem woli poprzez przysięgi i "dozgonne postanowienia". Postanowienia powinny dotyczyć bardzo krótkiego czasu i być nieustannie ponawiane ("Dziś tego nie zrobię").
• Pomocne jest korzystanie ze środków zalecanych przez chrześcijańską ascezę, jak modlitwa i sakramenty oraz zaangażowanie się w dzieła miłosierdzia. Są to konkretne środki dla realizowania dojrzałości i ofiarności nie tylko w sferze seksualnej, ale na wszystkich polach ludzkiego działania.
• Im ostrzejszy kryzys masturbacji, tym większa potrzeba delikatności w traktowaniu tego problemu. Potrzebna jest wtedy pomoc osoby kompetentnej, posiadającej pedagogiczne, terapeutyczne przygotowanie i doświadczenie, do której ma się pełne zaufanie (kierownik duchowy, terapeuta, pedagog, rodzic).
• Każdą przerwę w masturbacji warto przyjąć jako obietnicę pokonania tego problemu w sposób definitywny. Warto ucieszyć się każdym pojedynczym zwycięstwem.

Praktyczne wskazówki i sugestie:

• Uznaj swoją bezsilność i bezradność wobec masturbacji. Bądź gotów szukać pomocy u innych!
• Wzmacniaj siłę ducha. Medytacja, modlitwa - jakąkolwiek formę ma twoja praktyka budowania więzi z sobą i Bogiem, musi byś pogłębiana, wzmacniana i stała.
• Troszcz się o siebie. Zażywaj ruchu, ćwicz, spaceruj. Dobrze jedz. Odpoczywaj. Sprawiaj sobie bezpieczne przyjemności. Ciesz się muzyką, sztuką, poczuciem humoru i towarzystwem dobrych przyjaciół. Miej zawsze dość czasu dla siebie.
• Nie trzymaj pożądań w tajemnicy. Kiedy doświadczasz pokusy, idź do ludzi, którym ufasz i mów, abyś nie został sam z tymi impulsami. Sekrety mają związek ze wstydem, a wstyd czyni cię bardziej podatnym na atak uzależnienia.
• Znajdź sobie inne, nieerotyzujące pasje. Na pewno masz jakieś hobby, ulubiony sport czy zajęcia, które cię cieszą. Rozwijaj te sfery aktywności, aby mogły być dla ciebie zdrową przeciwwagą dla nałogowych zachowań seksualnych.
• Nie gnęb się potknięciami. W razie wpadki, potraktuj ją jako pouczające doświadczenie i nie powtarzaj jej. Bądź dla siebie łagodny i wspierający. Po upadku możesz kochać siebie i nie tracić z oczu obranego celu.
• Jesteś bezsilny wobec masturbacji, ale masz moc decydowania w sprawach dotyczących twojego zdrowia i stylu życia. Posiadasz zdolność wyboru w większości dziedzin, co pomoże ci osiągnąć wewnętrzną równowagę, której potrzebujesz w życiu.

............................................................................


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 224
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: takisobie » 2019-11-28, 11:25

Pixel pisze:
2019-11-10, 10:50
Wczoraj raz zmasturbowałem się ale nie chcę tego robić już więcej. Co mam robić?
Zorganizuj sobie czas (zrób jakiś plan) tak żeby brakło ci wolnej przestrzeni na te tematy.
Łatwo nie będzie ale jeśli chcesz coś zmienić to trzeba "powalczyć"



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Wyjście z nałogu masturbacji

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-28, 11:26

takisobie pisze:
2019-11-28, 11:25
Pixel pisze:
2019-11-10, 10:50
Wczoraj raz zmasturbowałem się ale nie chcę tego robić już więcej. Co mam robić?
Zorganizuj sobie czas (zrób jakiś plan) tak żeby brakło ci wolnej przestrzeni na te tematy.
Łatwo nie będzie ale jeśli chcesz coś zmienić to trzeba "powalczyć"
Dokładnie - szczególnie wieczory. Nieczystość lubi nudę - musisz się postarać. Walczyć jest o co i na pewno warto.
Powodzenia.


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ