Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Rozmowa na temat upadłego anioła, czyli szatana, jego cel w świecie, początek jego istnienia, itp.
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Andej » 2020-10-17, 22:27

sądzony pisze:
2020-10-17, 17:35
Ale to jak mam rozumieć, że niekatolik (czy niechrześcijanin) nie grzeszy?
No i kwesta nienawiści. Czy to nie jest uczucie, a co za tym idzie nie do końca zależne od naszej woli?
Co innego pielęgnowanie nienawiści.
Czy pielęgnowanie nienawiści do grzechu jest OK?
Grzeszy każdy. Niestety.

Uczucia można wzbudzać lub je tłumić. Jeśli kocha się ludzi, to nie można ich nienawidzić. Nienawiść jest owocem strachu. Bezsilności. Mogę jedynie wyznać, że na poważnie traktuję słowa "odpuść na nasze winy, tak jak my odpuszczamy naszym winowajcom". Traktuję to z mojej strony jak deklarację. I przyzwolenie na podobne potraktowanie mnie. Oczywiście problemem jest pełne wybaczanie. Czasem, musze (właściwie musiałem) zmuszać się do tego. Teraz automat. A odmawiając Modlitwę Pańską, proszę, aby Bóg dał mi umiejętność idealnego wybaczania. Abym potrafił nie tylko wybaczać, ale i zapominać. Zapominać sensownie. Zapominać winy, jednocześnie pamiętając, aby nie narażać się. Aby umieć unikać.

Nienawiść do grzechu ma się nijak do tego, com napisał. Podmiot. Co jest podmiotem? Człowiek czy jego czyn? Nienawiśc do grzechu jest przejawem miłości bliźniego.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Tagi tematu:

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 11:25

Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Grzeszy każdy. Niestety.
Chodzi mi jedynie o fakt czy jeżeli homoseksualista nie nie wierzy w Boga,
nie wierzy w fakt grzechu w postaci aktu homoseksualnego, a co za tym idzie nie jest go świadomy.
Do grzechu potrzebna jest jego świadomość, więc czy jest to grzech? (dywaguję bo sam nie mam pewności)
Trzyletnie dziecko zabierające zabawkę dwulatkowi nie grzeszy.
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Uczucia można wzbudzać lub je tłumić.
Można jeszcze "pozwalać im płynąć" - "Prostota. Sztuka odpuszczania" - R.Rohr.
Tłumienie i wyparcie to nic zdrowego.
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Jeśli kocha się ludzi, to nie można ich nienawidzić.
Można odczuć nienawiść. To nawet nic złego. Należy natomiast się jej nie "chwytać".
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Nienawiść jest owocem strachu. Bezsilności.
Zgadzam się 100%
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Mogę jedynie wyznać, że na poważnie traktuję słowa "odpuść na nasze winy, tak jak my odpuszczamy naszym winowajcom". Traktuję to z mojej strony jak deklarację. I przyzwolenie na podobne potraktowanie mnie.
Staram się podobnie.
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Oczywiście problemem jest pełne wybaczanie. Czasem, musze (właściwie musiałem) zmuszać się do tego. Teraz automat. A odmawiając Modlitwę Pańską, proszę, aby Bóg dał mi umiejętność idealnego wybaczania. Abym potrafił nie tylko wybaczać, ale i zapominać. Zapominać sensownie. Zapominać winy, jednocześnie pamiętając, aby nie narażać się. Aby umieć unikać.
Dla mnie wybaczenie to wybaczenie. Nie musi wiązać się z zapomnieniem.
Wręcz wybaczenie, które pamięta jest doskonalsze.
Andej pisze:
2020-10-17, 22:27
Nienawiść do grzechu ma się nijak do tego, com napisał. Podmiot. Co jest podmiotem? Człowiek czy jego czyn? Nienawiśc do grzechu jest przejawem miłości bliźniego.
Moim zdaniem nie można nienawidzić czynu, idei, abstraktu nie odnosząc uczucia do przedmiotu. Nienawiść do czynów homoseksualnych
zawsze projektujemy na homoseksualistów.
Chyba, że samą idee, czyn utożsamimy ze złym, wtedy tym którzy się mu poddają potrzebne jest miłosierdzie i pomoc, nie krytyka.

Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
Pompieri pisze:
2020-10-17, 22:09
Chcialem i nie. Ale mam.
Poniekąd.
"mieć czy być"


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Andej » 2020-10-18, 11:47

sądzony pisze:
2020-10-18, 11:28
Chodzi mi jedynie o fakt czy jeżeli homoseksualista nie nie wierzy w Boga,
nie wierzy w fakt grzechu w postaci aktu homoseksualnego, a co za tym idzie nie jest go świadomy.
Do grzechu potrzebna jest jego świadomość, więc czy jest to grzech? (dywaguję bo sam nie mam pewności)
Trzyletnie dziecko zabierające zabawkę dwulatkowi nie grzeszy.
Jeśli rozwinięty umysłowo na poziomie trzylatka, to z pewnością, masz rację. Jeśli nigdy nie zetknął się kulturą chrześcijańską, to też masz rację.
sądzony pisze:
2020-10-18, 11:28
Moim zdaniem nie można nienawidzić czynu, idei, abstraktu nie odnosząc uczucia do przedmiotu. Nienawiść do czynów homoseksualnych
zawsze projektujemy na homoseksualistów.
Chyba, że samą idee, czyn utożsamimy ze złym, wtedy tym którzy się mu poddają potrzebne jest miłosierdzie i pomoc, nie krytyka.
Kiedyś nie odróżniałem potępienia czynu od potępienia sprawcy. Ale kiedyś wyczytałem gdzieś "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni". I przestałem osadzać ludzi. Ograniczam osądy do czynów. A skoro nie oceniam człowieka, nie mogę potępiać człowieka. I nie potępiam.
Uważam, że nie tylko można, ale też należy oddzielać człowieka od jego czynów.
Jaki Jezus miał stosunek do jawnogrzesznicy? J 8.10-11 Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».
Jezus, nie jeden raz, pokazywał, że ma inny stosunek do człowieka, a inny do grzechu popełnionego przez niego. Uważam, że przykład dawany przez Jezusa jest właściwy do naśladowania.
Jakie uczucia żywił Jezus, do tych, którzy na rozkaz torturowali Go? Bezmyślnie biczujących obdarzał swoja miłością? A czym odpłacał nienawiść okazywaną przez drwiących, opluwających, nakładających cierniową koronę? Okazał im nienawiść czy miłość?
Jezus pokazał wzór postępowania. Godzi się Go naśladować.
Dlatego kochając homoseksualistów i innych, sprzeciwiam się uleganiu ich słabościom. A nienawidzić mogę hołdowanie tej dewiacji i narzucanie jej innym.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 12:03

Andej pisze:
2020-10-18, 11:47
Jeśli rozwinięty umysłowo na poziomie trzylatka, to z pewnością, masz rację. Jeśli nigdy nie zetknął się kulturą chrześcijańską, to też masz rację.
Poziom rozwoju fizycznego, intelektualnego, uczuciowego może być zgoła odmienny od moralnego.
Każdy z nas w mniejszy czy większy sposób zetknął się z inną kulturą, co nie oznacza, że przyjmujemy jej wartości.
Andej pisze:
2020-10-18, 11:47
Kiedyś nie odróżniałem potępienia czynu od potępienia sprawcy. Ale kiedyś wyczytałem gdzieś "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni". I przestałem osadzać ludzi. Ograniczam osądy do czynów. A skoro nie oceniam człowieka, nie mogę potępiać człowieka. I nie potępiam.
Uważam, że nie tylko można, ale też należy oddzielać człowieka od jego czynów.
Jaki Jezus miał stosunek do jawnogrzesznicy? J 8.10-11 Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».
Jezus, nie jeden raz, pokazywał, że ma inny stosunek do człowieka, a inny do grzechu popełnionego przez niego. Uważam, że przykład dawany przez Jezusa jest właściwy do naśladowania.
Jakie uczucia żywił Jezus, do tych, którzy na rozkaz torturowali Go? Bezmyślnie biczujących obdarzał swoja miłością? A czym odpłacał nienawiść okazywaną przez drwiących, opluwających, nakładających cierniową koronę? Okazał im nienawiść czy miłość?
Jezus pokazał wzór postępowania. Godzi się Go naśladować.
Dlatego kochając homoseksualistów i innych, sprzeciwiam się uleganiu ich słabościom. A nienawidzić mogę hołdowanie tej dewiacji i narzucanie jej innym.
Zgadzam się. Jednakże nie rozumiem skąd tyle nienawiści w stosunku do homoseksualistów.
Może po prostu pewnych rzeczy nie pojmuję.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Andej » 2020-10-18, 18:07

sądzony pisze:
2020-10-18, 12:03
Jednakże nie rozumiem skąd tyle nienawiści w stosunku do homoseksualistów.
To zależy od środowiska. Ja zupełnie nie stykam się z nienawiścią do homoseksualistów. Znam osobiści tylko jedną osobę, która kogoś nienawidzi. Jest to stały słuchacz TVN, uważający, że wszystkich należących do PIS należy wymordować. A zwolennicy PISu to zasrańcy. A, nie. Znam jeszcze jedną, która też nienawidzi, ale nie do tego stopnia, aby mordować.
W młodości, kiedyś, pracowałem z szefem koników, chuliganem. On zapewne nienawidził homoseksualistów, bo wdawał się z nimi w bójki. Przynajmniej tak opowiadał.

Jest mi przykro, że znajdujesz się w takim środowisku. Mam nadzieję, że robisz dobrą robotę pokazując, że można tolerować. Ale niebyt podoba mi się to, że popierasz ich żądania (nie zacytuję, ale zostało mi w pamięci, że bardzo Ci na nich zależy) uzyskania większych praw od reszty społeczeństwa.
Jak demokrata sprzeciwiam się nadawaniu jakimkolwiek grupom specjalnych praw. Z wyjątkiem przywilejów przyznawanym osobom niepełnosprawnych i chorym.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 19:53

Andej pisze:
2020-10-18, 18:07
Jest mi przykro, że znajdujesz się w takim środowisku. Mam nadzieję, że robisz dobrą robotę pokazując, że można tolerować. Ale niebyt podoba mi się to, że popierasz ich żądania (nie zacytuję, ale zostało mi w pamięci, że bardzo Ci na nich zależy) uzyskania większych praw od reszty społeczeństwa.
Jak demokrata sprzeciwiam się nadawaniu jakimkolwiek grupom specjalnych praw. Z wyjątkiem przywilejów przyznawanym osobom niepełnosprawnych i chorym.
W moim środowisku raczej muszę uświadamiać, że czyn homoseksualny jest grzechem.
A i do tego, że antykoncepcja i seks dla przyjemności nim jest.
W rodzinie jednak (od której jestem daleko 450 km), w której większość zowie się katolikami,
nienawiść do homoseksualistów i w zasadzie każdej odmienności jest żywa i pielęgnowana.
Między innymi lęk przed "innym" był jednym z powodów "odejścia" od Kościoła. Sam czułem się odmieńcem.

O jakich prawach mówisz? Co mieliby mieć (jakie prawa) czego nie mają heterycy?
Ja nie jestem demokratą więc mogę Cię nie zrozumieć. Choć chyba rozumiem demokrację, ale się z nią nie zgadzam.
Jakoś trudno mi uwierzyć, że większość jest w prawdzie.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Andej » 2020-10-18, 21:16

Dlaczego heretycy?
Dla mnie - ludzie. Po prostu ludzie. Jednakowe prawa. I obowiązki. Bez kast, sortów, ras, ideologii etc.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 21:48

Andej pisze:
2020-10-18, 21:16
Dlaczego heretycy?
Dla mnie - ludzie. Po prostu ludzie. Jednakowe prawa. I obowiązki. Bez kast, sortów, ras, ideologii etc.
Piszesz:
Andej pisze:
2020-10-18, 18:07
(...) Ale niebyt podoba mi się to, że popierasz ich żądania (...) uzyskania większych praw od reszty społeczeństwa.
(...)
Pytam: jakie "większe" prawa masz na myśli?
Nie heretycy, a heterycy - przeciwieństwo gejów.
Ostatnio zmieniony 2020-10-18, 21:48 przez sądzony, łącznie zmieniany 1 raz.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Pompieri
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 356
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Pompieri » 2020-10-18, 21:51

Spejalne dla LGBT. O to przeciez walcza, aby sie postawic wyzej nad reszta spoleczenstwa.



Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 241
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy
Płeć:

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2020-10-18, 21:52

sądzony pisze:
2020-10-18, 19:53
W rodzinie jednak (od której jestem daleko 450 km), w której większość zowie się katolikami,
nienawiść do homoseksualistów i w zasadzie każdej odmienności jest żywa i pielęgnowana.
Między innymi lęk przed "innym" był jednym z powodów "odejścia" od Kościoła. Sam czułem się odmieńcem.
Sądzony, możliwe, że to jest przyczyną niektórych nieporozumień w tym wątku. Bo raczej nikt tutaj nie ma podejścia takiego jak w Twojej rodzinie. Ale być może to, co piszemy, że grzech aktu homoseksualnego jest zły, Ty interpretujesz jako naszą niechęć do osób homseksualnych. Bo tak Ci się to kojarzy, bo doświadczyłeś pewnej hipokryzji ze strony najbliższych.
Tymczasem nienawiść do grzechu nie ma nic wspólnego z nienawiścią do osoby. I to nie jest żadna wymowka czy coś. Ktoś tu wcześniej napisał, że to jest przejaw miłości bliźniego. To oznacza, że jeśli wiem, że grzech jest zły to nie chcę, żeby krzywdził bliźniego. Bo grzech jest cierpieniem dla osoby, która go popełnia. Pisałeś, Sądzony, że są gorsze grzechy i Bóg woli nas jako homoseksualistów niż egoistów. Odpowiem Ci Twoim powiedzonkiem :
"I tak, i nie". Egoizm to zła skłonność, która może prowadzić do poważnych grzechów. Więc Pan Jezus pragnie nas od tego uwolnić, choć to może być długi proces.
A homseksualizm sam w sobie nie jest grzechem. Grzechem jest podejmowanie czynów, aktów homoseksualnych.
Czyli osoba, która ma skłonności homoseksualne, jeśli stara się być blisko Boga i nie podejmuje takich czynów, może dojść do prawdziwej świętości. Dlatego uważamy akty homoseksualne za złe, za grzech, bo odbierają radość, świętość i pokój ludziom cierpiącym z powodu własnego grzechu. Jest wiele osób, które dają świadectwo tego, jak ofiarowują Bogu swoj homoseksualizm, swoje, często ogromne trudności, i żyją w czystości, bo z Boga czerpią siłę, pokój serca. Są oni godni podziwu, są wzorem do naśladowania.
@sądzony, czy teraz już trochę bardziej rozumiesz nasze podejście? Nie oceniamy nikogo, pragniemy szczęścia dla każdego.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 21:55

Pompieri pisze:
2020-10-18, 21:51
Spejalne dla LGBT. O to przeciez walcza, aby sie postawic wyzej nad reszta spoleczenstwa.
Nic o tym nie wiem.
Poza tym to temat o homoseksualizmie a nie LGBT, GDDW, HWDP czy PZPR.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Pompieri
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 356
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Pompieri » 2020-10-18, 21:57

Homo to jedna z cegielek budowli. No, juz takich metod sie nie chwytaj i nie sciemniaj, prosze Cie bardzo.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: sądzony » 2020-10-18, 22:04

@miłośniczka Faustyny Ależ się rozpisałaś. Zgadzam się prawie w 100%. Poza jednym.
To nie jest powiedzonko. :)

Dodano po 1 minucie 18 sekundach:
Pompieri pisze:
2020-10-18, 21:57
Homo to jedna z cegielek budowli. No, juz takich metod sie nie chwytaj i nie sciemniaj, prosze Cie bardzo.
Poważnie nic nie wiem o tym, by chcieli być nadludźmi (może bo nie oglądam tv i w ogóle).


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Pompieri
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 356
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Pompieri » 2020-10-19, 06:35

Nie nadludzmi, ale grupa nacisku posiadajaca dodatkowe prawa nie przynalezne calosci spoleczenstwa. Prawa nie wynikajace z Konstytucji Rzeczypospolitej. Polski.

ps: literka "G" w LGBT to wlasnie homo. A wiec mamy juz te cegielke. Nie nadludzi.
Ostatnio zmieniony 2020-10-19, 06:37 przez Pompieri, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Homoseksualizm - akceptować czy ktytykować?

Post autor: Andej » 2020-10-19, 09:20

Literka "L", też dotyczy wyznawców homoseksualizmu.
Ideologia LGBT jest zdominowana przez L + G. Dołączyli do niej jeszcze bardziej skrajni. Aż literek zaczyna brakować. Wkrótce b=będzie cały alfabet poza "N" - normalni, a może i "P" - przeciętna orientacja.

Nie wiem, czy nie chcą być nadludźmi. Nie wiem skąd ten pomysł, skoro nie z telewizji, ani z wypowiedzi któregokolwiek z rozmówców. Oni żądają tylko dla siebie szczególnych przywilejów, większych praw. A ja się sprzeciwiam, gdyż uważam, że w społeczeństwie demokratycznym wszyscy ludzie są równi.
Dodatkowo bardzo nie podoba mi się ich agresja wobec ludzi nie popierających ich dewiacji. Ze szczególnie akcentowaną nienawiścią do chrześcijan, Kościoła i Boga.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ