Obmowa - na czym to polega?

Rozmowa na temat upadłego anioła, czyli szatana, jego cel w świecie, początek jego istnienia, itp.
Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 410
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 133 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Niezapominajka » 2019-12-14, 12:58

Nie chcę zakładać osobnego wątku, a sprawa jest dla mnie bardzo ważna, gdyż dotyczy mojej pracy i współpracowników oraz przełożonych.

Nie chcę się zagłębiać w jakieś większe szczegóły, ale kierownictwo stworzyło umowę dla pewnego wykonawcy (X) za pewną pracę z kolosalną kwotą za tę pracę. Moja siostra gdy zobaczyła tę umowę (pracujemy obie na recepcji, więc mamy do tego swobodny dostęp) zadzwoniła do mnie że przecież to nie możliwe, na jakiej podstawie wypłacają tak potężne pieniądze za coś, co nie jest tyle warte - gdy dla nas nigdy nie ma na premie/jakieś większe wypłaty czy drobne prezenty z okazji świąt. Bardzo się wzburzyła i rzuciła, że coś w tym nie gra bo wykonawca jest znajomym kierownictwa i że te pieniądze pewnie pójdą do "podziału". Wiem, szybki osąd, ale ja sama się zdenerwowałam, rozmawiałam o tym z rodzicami ale głownie dlatego że mnie to zabolało - że wolą robić przekręty a dla nas nigdy nie ma nawet słowa dziękuję, że czujemy się niedocenieni, że dla nich liczą się tylko pieniądze, nie my, że nie dbają o nas.... - uważałam to za stwierdzenie faktu. I było mi przykro, czemu dbają o siebie, jak mogą nie mieć sumienia robiąc coś takiego...

Sytuacja się zmieniła, bo moja siostra tak się tym wzburzyła, że rozmawiając z innym wykonawcą (Y) pewnych prac powiedziała, że właśnie widziała umowę dla pewnego wykonawcy (X) za takie i takie prace i podała kwotę - to było stwierdzenie faktu, powiedziała, to, co widziała, nie chcę jej oceniać, ale była bardzo zła - ku jej a później mojemu zdziwieniu, bo potem mi to opowiedziała - wykonawca Y przyznał, że właśnie pewna osoba z kierownictwa proponowała mu już powiększenie umowy o dość dla mnie wielką sumę, żeby później wykonawca Y przelał na prywatne konto pewnej osoby z kierownictwa. Siostry podejrzenia się potwierdziły, że po prostu chcą pod przykrywką umowy przelać pieniądze i później się tym podzielić - tak w mojej ocenie wygląda sytuacja.


Oczywiście, wolałabym, żeby to nie miało miejsca. No powiedzcie mi, ja wiem, sytuacja trudna, ale jak ja mam na coś takiego zezwalać? Kiedy widzę, słyszę, że faktycznie takie rzeczy się dzieją? Czy ja popełniłam tu jakiś grzech, że brałam udział, słucham co ktoś ma do powiedzenia, dyskutowałam w tym temacie, że to nie fair, że tak ktoś robi, że mi się to nie podoba, że jak tak można.... Doradzcie mi, co ja mam zrobić? Jest mi też żal sistrt, bo boje sie ze dopelnila się oszczerstwa bądź obmowy w tej kwestii, wiem, że to było przez emocje, przez jej złość na to wszystko... człowiek niedoceniany gdy widzi takie coś to nerwy puszczają...

czy ktoś jest się w stanie wypowiedzieć w tym temacie?


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7571
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1063 razy
Otrzymał podziękowań: 713 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Dezerter » 2019-12-14, 19:16

Jeśli robi to właściciel, to wszystko mu wolno
ale w tym przypadku - nie sądzę
wygląda to na pracownika, który podejmując decyzję komu zlecić i za ile - postanowił wykroić coś dla siebie. Myślę, że to przestępstwo i gdyby właściciel się dowiedział wyleciał by z pracy.
Decyzję o premii dla Was podejmuje jednak nie ten nieuczciwy pracownik, tylko kierownictwo i ten przekręt raczej nie ma na to wpływu.
Rozmawianie o tym nie jest obmową jeśli rozmawiacie o problemie i zachowaniu kogoś anonimowego.
Jeśli rozmawiacie o konkretnym człowieku, bez jego obecności i to w sposób nieprzychylny, nie znając wszystkich okoliczności - to jest to raczej obmowa


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7863
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1377 razy
Otrzymał podziękowań: 1506 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Magnolia » 2019-12-14, 20:07

Chyba opisujesz proceder prania pieniędzy, lub po prostu kradzieży. Uzasadniona wątpliwość czy właściciel to robi czy pracownik. Jesli pracownik to chyba trzeba by o tym poinformować właściciela.

Ale generalnie trzeba dobrze przemyśleć sprawę, zeby zbyt pochopnym zachowaniem nie ściągnąć na siebie problemów... żeby to się nie obróciło przeciwko wam, żebyście np nie straciły pracy...


Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami.

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 410
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 133 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Niezapominajka » 2019-12-14, 21:33

Dezerter pisze:
2019-12-14, 19:16
Jeśli robi to właściciel, to wszystko mu wolno
ale w tym przypadku - nie sądzę
wygląda to na pracownika, który podejmując decyzję komu zlecić i za ile - postanowił wykroić coś dla siebie. Myślę, że to przestępstwo i gdyby właściciel się dowiedział wyleciał by z pracy.
Decyzję o premii dla Was podejmuje jednak nie ten nieuczciwy pracownik, tylko kierownictwo i ten przekręt raczej nie ma na to wpływu.
Rozmawianie o tym nie jest obmową jeśli rozmawiacie o problemie i zachowaniu kogoś anonimowego.
Jeśli rozmawiacie o konkretnym człowieku, bez jego obecności i to w sposób nieprzychylny, nie znając wszystkich okoliczności - to jest to raczej obmowa

Dez sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana - nie chce za wiele ujawniać. Sama nawet nie wiem jak to opisać. Można powiedzieć ze mój dyrektor jest dyrektorem jednej z placówki oświatowej i moje miejsce pracy jest filia właśnie tej placówki. Oba miejsca - moja praca oraz tamta placówka należą pod urząd/gminę. Wiec oni nie są żadnymi właścicielami. Bo właścicielem jest gmina miejska/ urząd miasta. To jest bardziej złożona sprawa. Dokładnie sama nie wiem jak to wyglada.

Oczywiście ja mogłabym porozmawiać o tym z moim kierownikiem ale on jak i dyr to są dobrzy koledzy, wiec jak to mówią „ręka rękę myje”. Nie chce się za bardzo w to wdrażać i wgl cokolwiek komentować do kierownika tej sytuacji ale mnie to zwyczajnie boli i aż mi się odechciewa tej pracy ! Z jednej strony mój kierownik jest dobrym człowiekiem mamy fajne relacje kest naprawdę w porządku do człowieka ale żeby nam pracownikom mówić ze nie ma pieniędzy na premie ze jest wiele innych rzeczy do zrobienia a na lewo przelewać pieniądze??

Wiem ze to obmowa - rozmawiałam otwarcie ze to kierownik/dyrektor... z rodzicami głównie no i z siostra bo to ona się o tym dowiedziała. ale ja rozmawiałam z kimś nie po to żeby go usunąć z miejsca pracy tylko przedstawiałam sytuacje dlaczego tak wgl robią i nie maja sumienia. Po prostu mnie to boli. Żałuje ze wgl to się stało bo naprawdę teraz wyrzuca mi sumienie to wszystko ale naprawdę jest mi bardzo przykro bo kocham moja prace.


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7863
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1377 razy
Otrzymał podziękowań: 1506 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Magnolia » 2019-12-14, 21:44

Niezapominajko to może trzeba by napisać list do Urzędu Gminy i zasugerować ze dzieją się tu podejrzane rzeczy... Takie doniesienie Gmina musi sprawdzić i zrobić kontrolę...

Ja mam ten sam problem czy rozmowa o takiej sprawie z osobami trzecimi jest już obmową... dlatego założyłam ten wątek... ale dochodzę do wniosku że jednak nie jest. Rozmawiasz bo coś przeżywasz, a nie dlatego by siać plotki.
Ostatnio zmieniony 2019-12-14, 23:26 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami.

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 410
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 133 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Niezapominajka » 2019-12-14, 22:00

Ja znam swoje odczucia i wiem dlaczego kiedy co mówię. Jestem po prostu wściekła i nie wytrzymałam dlatego wybuchłam i powiedziałam to moim rodzicom bo płakać mi się chciało aż.

Nie cieszą mnie plotki i sianie na złość złych informacji. Wiem ze moja siostra nie postąpiła zbyt dobrze rozmawiając o tym ze współpracownikami bo to tak naprawdę są tylko podejrzenia ale ja po telefonie siostry byłam w szoku i aż się popłakałam i wybuchłam.... dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania i sama nie wiem co z tym zrobić, gdyż Oni wszędzie maja znajomych wysoko postawionych.......


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7571
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1063 razy
Otrzymał podziękowań: 713 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Dezerter » 2019-12-14, 23:47

Niestety nasza polska rzeczywistość, każdy chce coś ugrać dla siebie. I to nie dzieje się tylko na szczeblu gminnym.
Im wyższy szczebel, tym wyższe kwoty.
Niestety nie bardzo to się zmienia po przejęciu władzy przez inną opcję polityczną :(
tzn zmieniają się tylko ludzie i firmy, czyli znajomi królika.
Niestety nawet w mojej branży nieuczciwość nie jest czymś niespotykanym
- na jednym z niedawnych ogólnopolskich spotkań, mój współlokator z pokoju z dużej Firmy, pewnego znanego Właściciela ze sfery władzy ustawodawczej, - zapytał mnie wprost, mówiąc na zachętę, że oni za zlecenie dają od 10-20 % osobie, która zleca
- a wy ile?
- my nic odpowiedziałem, bo tak jest zasada ...
ale ja też bezgrzeszny nie jestem i parę razy dałem się złamać i odstąpiłem od zasad, by otrzymać ważne zlecenie :( - ( wybaczcie szczerość i jeśli kogoś zgorszyłem, to przepraszam, ale ja jestem szczerym człowiek i Prawda ponad wszystko.)
Ostatnio zmieniony 2019-12-14, 23:51 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 410
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 133 razy
Otrzymał podziękowań: 111 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Niezapominajka » 2019-12-15, 07:58

No niestety tak jest. Każdy chce ugrać coś dla siebie. A zbliża się koniec roku wiec jak konto nie opustoszeje to wszystko wraca do urzędu.... dlatego pewnie wola się zaopiekować. No cóż już mleko się rozlało. Ja się tylko postaram nie unosić emocjami i nie rozmawiać już z nikim na ten i żaden inny temat dotyczący tych osób.

Dez, prawda ponad wszystko :) nikt nie jest bezgrzeszny!!!!


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7863
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1377 razy
Otrzymał podziękowań: 1506 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Magnolia » 2020-07-06, 13:11

Od słowa do słowa...
Żyjemy w świecie zdominowanym przez media, szybki obieg informacji, prześciganie się w najnowszych doniesieniach. Mówimy dużo i często, ale brakuje nam czasu na zastanowienie się nad słowem, jego siłą i treściami, jakie niesie. Bardzo często żyjemy w nieświadomości popełnienia grzechu za pomocą słowa. Grzechu obmowy i oszczerstwa. O pułapkach czyhających na gadatliwych i niemyślących nad siłą słów, którymi władamy, rozmawiam z historykiem Kościoła - ks. dr. Lucjanem Bielasem.

Agnieszka Korn: - Jak, według Księdza, mogłaby brzmieć najprostsza definicja obmowy?
Ks. dr Lucjan Bielas: - Obmowa ma miejsce wtedy, gdy ujawniamy popełnione przez kogoś zło, które jest prawdziwe, ale ukryte, i nie ma wystarczających powodów, żeby je ujawniać. Czasami obmowa ma miejsce podczas zwyczajnych spotkań towarzyskich, gdy np. chcemy wzbudzić ciekawość innych przez opowiadanie o niechlubnych i nieznanych wszystkim sprawach dotyczących osób trzecich.

- Czy mówiąc o czyichś przywarach, możemy nie popełnić grzechu obmowy?
- Obmowy nie będzie wtedy, gdy niechlubna informacja o jakiejś osobie jest powszechnie znana lub gdy prowadzi do jakiegoś dobra, np. przestrzeżenia kogoś przed konsekwencjami konkretnych czynów czy przed osobami mogącymi komuś zagrażać. Nie będzie obmową np. powiedzenie rodzicom o tym, że ich dziecko bierze narkotyki, lub przestroga przed zagrożeniem z czyjejś strony. Ważna w tym wszystkim jest intencja wyjawienia prawdy o kimś: złośliwość czy troska i szacunek do drugiej osoby.

- Dlaczego tak łatwo jest nam skrzywdzić człowieka właśnie słowem?
- Obmowa w dzisiejszych czasach występuje nagminnie i często dotyczy spraw ważkich. Niestety, karmią się nią także media i ludzie, którzy kształtują opinię publiczną. Myślę, że równie duża odpowiedzialność spoczywa na historykach, którzy opisują żywoty ludzkie, i to od nich zależy, które wiadomości poprzez ich prace i publikacje dotrą do powszechnej świadomości, jaka pamięć o postaciach historycznych, które przecież także były zwyczajnymi ludźmi, pozostanie wśród kolejnych pokoleń. Jest to również ważne w kwestiach tak aktualnej dziś lustracji, wyciągania teczek, wzajemnego oskarżania się na forum publicznym. Często sądzi się na podstawie pozorów i jest to bardzo krzywdzące. Nie można bezmyślnie zniesławiać nikogo. Obmowa rzutuje na nasz stosunek do konkretnej osoby. Zło zaś, które ktoś wybiera w jakiejś dramatycznej chwili słabości, nie zawsze świadczy o człowieku. Może być spowodowane złożonymi problemami, których ów człowiek doświadczył. Dlatego nie wolno nam osądzać ludzi, lecz ich czyny. Pan Jezus uczył przecież, że będą nas sądzić taką samą miarą, jaką my sądzimy. Należy o tym pamiętać. Każdy będzie się musiał kiedyś rozliczyć przed Bogiem i przed wszystkimi, o których powiedział nieprawdę lub których przykre doświadczenia życiowe ujawnił. Wierzymy też, że wszyscy się kiedyś spotkamy. Z taką świadomością łatwiej jest kontrolować to, co o kimś mówimy. Zanim otworzymy usta, najpierw powinniśmy zapytać siebie: czy ja tego człowieka, o którym chcę coś powiedzieć, kocham miłością ewangeliczną? Czy zależy mi na dobru tej osoby?

- A jeśli takiej osoby nie kocham - powiedzmy, że jej nie lubię?
- To nic nie mówię, choćby mi tak podpowiadały emocje, np. chęć zemsty. Często mówimy złe rzeczy o ludziach, którzy nam nadepnęli na odcisk, którzy nas skrzywdzili. Tu trzeba skorzystać z daru mądrości i rozumu i umieć się powstrzymać, pomyśleć. Chęć zemsty często przesłania racjonalne myślenie i jeśli człowiek zgadza się, aby prowadziły go emocje, efekty mogą być katastrofalne. Możemy mieć wówczas do czynienia z innym jeszcze grzechem mowy - oszczerstwem.

- Jaka jest różnica między obmową a oszczerstwem?
- Oszczerstwo to powiedzenie nieprawdy o jakiejś osobie, mające na celu zniesławienie jej. Często jest to podyktowane chęcią osiągnięcia jakiegoś osobistego celu, np. chęcią wyeliminowania konkurentów w ubieganiu się o miejsce pracy. Czasem włączają się w nie także osoby trzecie, które fałszywie świadczą przeciwko komuś, aby dopomóc w osiągnięciu konkretnej korzyści.

- Jak można naprawić krzywdy wyrządzone przez obmowę lub oszczerstwo?
- Kiedy krzywdzimy kogoś naszym sądem o nim w pełni dobrowolnie i w pełni świadomie, wówczas mamy do czynienia z grzechem ciężkim. Istotna jest przy tym tzw. szkodliwość społeczna wypowiadanych przez nas słów, np. czy mówimy źle o kimś w ważnej sprawie, czy w celu osiągnięcia jakiejś korzyści. Jeśli jednak zorientujemy się, że popełniliśmy grzech i chcemy to naprawić - jest na to sposób. Pierwszym i niezwykle ważnym środkiem pomocy zarówno w sprawie oszczerstwa, jak i obmowy jest modlitwa. Modlitwa w intencji osoby przez nas skrzywdzonej oraz w swojej własnej. Należy jednak oddzielić zadośćuczynienie w przypadku obmowy od naprawy zła spowodowanego oszczerstwem. Obmowa dotyczy zdarzeń prawdziwych, oszczerstwo zaś łączy się z kłamstwem.
W przypadku obmowy, np. jeśli ujawniliśmy niechlubną prawdę o kimś, powinniśmy wynagrodzić krzywdę wyrządzoną danej osobie przez ustawienie jej we właściwym świetle. To znaczy, że jeśli ktoś na podstawie naszego opowiadania o kimś wyrobił sobie negatywną opinię o tej osobie, naszym zadaniem jest powiedzenie o niej czegoś dobrego, wytłumaczenie takiego, a nie innego jej zachowania. Wszystko po to, by zbudować jak najprawdziwszy obraz tego człowieka.
Gdy jednak mówimy o oszczerstwie, zadośćuczynieniem będzie przyznanie się do winy, jeśli jest taka możliwość. Ale to wymaga pokory i odwagi. Jeśli np. jakiś dziennikarz napisał nieprawdę na pierwszej stronie gazety, to również na pierwszej stronie powinien przyznać się do winy i przeprosić osobę skrzywdzoną. Należy dotrzeć do wszystkich osób, których oszczerstwo skrzywdziło, i wyznać prawdę. Wydaje mi się, że dziś wielu wydawców boi się przyznawać do błędów, niesłusznie sądząc, że przyznając się do winy, stracą czytelników. Nic bardziej mylnego. Osoba, która potrafi przyznać się do błędu, zyskuje szacunek. Nie kreuje się bowiem na ideał, który nie popełnia błędów, i przez to jest wiarygodna. Taka postawa nie przynosi ujmy, ale korzyść.

Niedziela Ogólnopolska 17/2006, str. 14
https://www.niedziela.pl/artykul/79136/ ... a-do-slowa

****

Wydaje się, że obmowa należy obecnie do najmniej uświadomionych, a zarazem najbardziej rozpowszechnionych występków. Popełniają ją zarówno ludzie odrzucający jakiekolwiek zasady moralne, jak i ci, którzy starają się postępować etycznie, także wielu żarliwych chrześcijan. Jeszcze większą krzywdą wyrządzoną bliźniemu bywa oszczerstwo, czyli wystawianie mu kłamliwego świadectwa.


Są to, najczęściej, grzechy przewrotnego języka, w którego mocy, jak powiada Księga Przysłów, jest i życie, i śmierć (18, 21). Bowiem to właśnie językiem "wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże (Jk 3, 9). W Księdze Kapłańskiej, wśród licznych obowiązków względem bliźniego, wymienione jest i to: "Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi..." (19, 16). Z kolei Księga Przysłów niesie pouczenie, że "bez donosiciela spór zniknie" (26, 20). Natomiast Pan Jezus w Kazaniu na Górze zapewniał swoich słuchaczy: "Błogosławieni jesteście, ... gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was".

Obgadywać, byle nie nas


Irytujemy się, kiedy inni ludzie biorą nas na języki. I to zarówno wtedy, gdy mówią prawdę, którą chcemy zachować wyłącznie dla siebie, jak i wtedy, gdy krzywdzą nas pochopnymi sądami i pomówieniami, naruszając naszą prywatność i dobra osobiste. Jakże rzadko reagujemy jednak na próby zniesławiania innych ludzi...
Kiedy wsłuchamy się w treść rozmów prowadzonych przy rozmaitych okazjach, okaże się, że najchętniej mówimy o innych ludziach, ich problemach oraz - nie zawsze zawinionych - ułomnościach. Zdarza się nam wypowiadać przy tej okazji lekkomyślne sądy; pół biedy, jeśli niezamierzone, gorzej, gdy czynimy to celowo, z intencją zaszkodzenia bliźniemu, bo wówczas ciężko grzeszymy, nie tylko językiem, ale i myślą. Mogą to być także nieuzasadnione podejrzenia, czy posądzenia, na podstawie mało przekonujących poszlak w sytuacji, gdy poszukiwanie winowajcy nie należy do naszych obowiązków.

Ty wiesz, jaki on naprawdę jest...?


Święty Grzegorz Wielki głosił, że u źródeł obmowy i oszczerstwa tkwi - tak jak w przypadku nienawiści, radości z nieszczęścia bliźniego i przykrości z jego powodzenia - zazdrość.
Obmową jest rozgłaszanie o bliźnim, bez uzasadnionej potrzeby, negatywnych opinii moralnych. Czyli mówienie o nim źle - pod jego nieobecność, a więc zaocznie - choć prawdziwie. Starożytny myśliciel Chilon ze Sparty pisał: "Nie mów źle o nieobecnych, bo oni nie mogą się bronić". Bo też bądźmy realistami: czy to jest prawda, jeśli patrzymy na człowieka wyłącznie przez pryzmat tego, co w nim złe? To przecież tak, jakby wychowawca klasy prowadził wywiadówkę dla rodziców wyłącznie w oparciu o te strony "Dziennika klasowego", na których zapisano uwagi o złym zachowaniu i wybrykach poszczególnych uczniów. Chociaż nie byłoby tam zmyśleń, wyłoniłby się tendencyjny i karykaturalnie zafałszowany obraz dzieci tworzących klasę. Wbrew przeświadczeniu, nie jest jednak obmową rozgłaszanie negatywnych opinii o bliźnim, które są znane ogółowi.
Jedną z postaci obmowy jest plotka; bywa ona czasem obliczona na wielką skalę, z nadzieją na rozpowszechnienie jej w jak najszerszych kręgach odbiorców. Może wiązać się z wyolbrzymieniem słabości bliźniego i nadaniem im pozoru sensacji, choć najczęściej jest powtarzaniem w określonym środowisku przypadkowo zasłyszanych codziennych, drobnych spraw. Niekiedy taka, z pozoru niewinna, plotka - będąca owocem niepohamowanego gadulstwa - staje się przyczyną wielkich nieporozumień i zranienia człowieka.

Łatwo zniesławić...


A oszczerstwo? To zakłamywanie rzeczywistości o drugim człowieku, przyjmujące postać fałszywego świadectwa o nim. Zniesławienie - nazywane także kalumnią albo potwarzą - jest więc nieprawdą o drugim człowieku, czyli obciążaniem go złem, którego nie popełnił. Niekiedy bywa wyolbrzymianiem jego wad oraz błędów, innym razem jest wręcz bezpodstawnym przypisywaniem mu takich, których w istocie nie posiada. Jest to wyjątkowa niegodziwość, ponieważ u jej podstaw leży nienawiść, zazdrość albo chęć wybielenia się kosztem innej osoby. Oszczerca rozmija się z prawdą, aby zaszkodzić drugiemu i wyrządzić krzywdę, odbierając mu cześć oraz dobre imię. A można w taki sposób doprowadzić skrzywdzonego człowieka do nieprzewidywalnych strat materialnych, a czasem nawet i utraty życia.

... trudniej naprawić


Zawsze, kiedy zdarzy się nam złe słowo o innych, warto je od razu zrównoważyć dobrym sądem o tym człowieku. Aby naprawić krzywdę oszczerstwa, należy przywrócić bliźniemu dobre imię, a jeśli z tego powodu poniósł stratę, trzeba mu ją wynagrodzić. Niestety, jest to trudniejsze w przypadku obmowy, bo przecież nie wystarczy jej odwołać. Ale można podjąć próbę złagodzenia skutków spowodowanych zbytecznym ujawnieniem wad czy błędów bliźniego oraz uwydatnić wobec innych jego pozytywne cechy.
Katechizm Kościoła staje w obronie dobrego imienia i czci, zabraniając jakichkolwiek niesprawiedliwych czynów i słów, które mogłyby wyrządzić krzywdę bliźniemu, naruszając cnoty sprawiedliwości i miłości (2477 i 2479). Może, ku przestrodze, warto zapamiętać radę Sokratesa: "Nie można spoufalać się z oszczercami i obmówcami: oni rozmawiają nie z dobrej, ale ze złej woli. I gdy przed tobą odsłaniają sekretne rzeczy innych, to przed innymi odsłaniać będą twoje".

Wszystkim "przyzwoitym" - pod rozwagę

(...) Człowiek trzeźwy i mądry, który zbyt wiele wie o sobie - nie wydaje ostatecznych werdyktów o drugim człowieku, (...) ponieważ nie czuje się do tego uprawniony, znając własne potencjalne zasoby zła i unikając obłudy. (...)
Wolno nam oceniać najostrzej alkoholizm pijaczyny z parteru i przedsięwziąć nader stanowcze kroki, aby nie maltretował rodziny i nie zanieczyszczał schodów; ale nie wolno powiedzieć "bydlę". To brzmi paradoksalnie. Ale rozważmy spokojnie: kto wie, czy nie więcej cech wewnętrznego zbydlęcenia kryje w sobie dystyngowany i niepijący pan z naprzeciwka, któremu kłaniamy się z uszanowaniem. I tak między nami: doprawdy, Bóg jeden wie, ile naszej naprawdę własnej zasługi jest w tym, że nie demolujemy mieszkania i nie zanieczyszczamy schodów. (...)
Tadeusz Żychiewicz, "Poczta ojca Malachiasza", t.1


Przestrogi świętych

Św. Bernard:
"Język oszczercy jest jak miecz: rani dwóch, a nawet trzech".

Św. Jan Chryzostom:
"Obmowa jest sidłem szatana; jest grzechem, który nie może się nikomu podobać i sam jeden przynosi tyle szkody innym oraz tak obciąża duszę, jak wielka ilość grzechów".

"Hańba to i szkarada włazić do cudzego domu i przetrząsać tam wszystko; lecz jeszcze większą bezczelnością jest węszyć każdy krok i sposób bycia bliźniego".


Św. Hieronim:
"Kiedy chętnie słuchasz obmówcy, to zachęcasz go do dalszej obmowy; on zapala ogień, a ty go podtrzymujesz".

"Rzadko znajdziesz kogoś, kto by nie był gotowy ganić postępowania bliźniego".


Św. Ignacy Loyola:
"Każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie, a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić."

Autor: Michał Gryczyński
https://www.przewodnik-katolicki.pl/Arc ... a-i-obmowy


Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2314
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 435 razy
Otrzymał podziękowań: 227 razy
Płeć:

Re: Obmowa - na czym to polega?

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-07-06, 13:42

Niesamowicie przydatne, aktualne i sklaniajace do przemyslen. I do zmiany swego wnetrza.



ODPOWIEDZ