Módl się i słuchaj

Dlaczego powinniśmy się modlić, jak powinniśmy to robić, za kogo, do kogo? Tutaj też możemy prosić inne osoby o modlitwę za nas, za naszych bliskich i innych ludzi.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2018-07-05, 07:32

Mądrych to warto posłuchać...

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2018-07-11, 11:02

Kolejne konferencje O. Szustaka o różnych formach modlitwy



Ostatnio zmieniony 2018-07-11, 11:04 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2018-07-11, 18:41

Z artykułu "Modlitwa zmienia mnie, a nie Boga" Ks. Krzysztofa Porosło

Przywykliśmy definiować modlitwę jako rozmowę z Bogiem. Osobiście wolę inną definicję, która mówi, że modlitwa to stanięcie człowieka w obecności Boga i bycie dla Niego.

Bóg nie potrzebuje naszej modlitwy

Czy to by oznaczało, że nasza modlitwa jest potrzebna Bogu, skoro na modlitwie jestem dla Niego? Tu dotykamy całego paradoksu modlitwy: że z jednej strony jedyną osobą, która modlitwy potrzebuje, jestem ja sam, a nie Bóg. Z drugiej zaś strony na modlitwie jestem dla Boga, a nie dla siebie. Jak to zrozumieć?

Choć w pierwszym momencie może się to wydawać dla nas przykre, to trzeba jasno powiedzieć: Bóg do niczego nie potrzebuje naszych modlitw! One nie są Mu potrzebne do tego, aby się lepiej poczuł, aby był bardziej szczęśliwy czy aby podnieść własną wartość. Bóg jest w pełni szczęśliwy, nie odczuwa żadnych potrzeb i żadnego braku, który miałby być uzupełniony przez człowieka. Mało tego, nasze modlitwy nie mogą nic w Nim zmienić. Bóg nic nie traci, kiedy nie klękamy do modlitwy, ani nic nie zyskuje, kiedy to czynimy. Jedynymi, którzy tracą, jesteśmy my sami. Bo to my potrzebujemy modlitwy, jak powietrza, bez którego nie możemy żyć. Bo modlitwa - przeczytałem kiedyś takie piękne zdanie - jest najlepszą rzeczą, jaką mogę robić.

Tak bardzo potrzebujemy modlitwy, ponieważ zostaliśmy stworzeni przez Boga dla Niego samego, w ukierunkowaniu na Niego. Kiedy się od Niego odwracamy, wtedy zatracamy sens swojego istnienia, zatracamy pierwotną harmonię i ukierunkowanie, które gwarantuje nam doprowadzenie naszego życia do spełnienia, które jest tylko w Bogu.

Mówienie, że Bóg nie potrzebuje mojej modlitwy, nie uwłacza w żaden sposób Bogu. To naprawdę dobra nowina o Nim, ponieważ to oznacza, że Bóg mnie zapragnął mieć, chociaż mnie do niczego nie potrzebował. To jeszcze bardziej podkreśla Jego miłość i wolny wybór powołania mnie do życia. Kiedy mnie stworzył i kiedy teraz utrzymuje mnie w istnieniu, to nieustannie mówi mi: "chcę, abyś był", czyli "kocham cię" - bo w taki sposób św. Augustyn definiuje miłość. Oznacza to równocześnie, że Bóg mnie do niczego nie wykorzysta, nie potraktuje mnie instrumentalnie, żeby spełnić jakąś swoją potrzebę moim kosztem. Bóg mnie będzie tylko kochał, inaczej nie chce i nie umie.

Jednakże w sens stworzenia jest też wpisana nasze najgłębsze powołanie. Jestem dla Niego, jestem po to, aby oddawać Bogu chwałę. Jestem całkowicie od Niego zależny, i tylko będąc z Nim, mogę być szczęśliwy. Widzimy wobec tego, że modlitwa nie jest niczym innym, jak zwróceniem się ku Bogu, jak byciem tylko z Nim i dla Niego. Bo tylko wtedy żyję swoim normalnym, pełnym życiem, którego dla mnie zapragnął Bóg.

Bóg chce mojej modlitwy

W liturgii mszalnej, w IV prefacji okresu zwykłego, możemy znaleźć niezwykłe streszczenie sensu modlitwy: "Chociaż nie potrzebujesz naszego uwielbienia, pobudzasz nas jednak swoją łaską, abyśmy Tobie składali dziękczynienie. Nasze hymny pochwalne niczego Tobie nie dodają, ale się przyczyniają do naszego zbawienia". Mówiąc najprościej, Bóg nie potrzebuje naszej modlitwy, ale mimo to bardzo jej chce i sam nas pobudza do tego, abyśmy się modlili. Czyni to ze względu na nas samych, bo to my potrzebujemy się modlić, aby przyjąć łaskę zbawienia.

Bóg pragnie naszej modlitwy również dlatego, że jest Ojcem i chce mieć relację ze swoimi dziećmi. Relację, która jest budowana przez rozmowę, przez bycie ze sobą, przez wzajemną miłość. Chce, abyśmy Go poznawali, abyśmy odkrywali Jego słowo i Jego wolę, abyśmy coraz bardziej nabierali Jego cech bycia. A to się dzieje na modlitwie. Prawdziwa relacja miłości jest zbudowana na dwóch fundamentach: prawdzie i wolności.

Miłość istnieje tylko tam, gdzie jest wolność, gdzie jest możliwość wyboru drugiego z własnej woli. Bóg nie chce mieć niewolników, tylko dzieci, które wybrały Go, odkrywszy kim On jest. A jako Ojciec błogosławi wyborom swoich dzieci (o ile nie są one grzechem, czyli czymś fundamentalnie złym), wspiera je w rozwoju, towarzyszy im na drodze wzrastania. Ale to wymaga również prawdy, dlatego przed Bogiem na modlitwie zawsze muszę być prawdziwy w dwojakim sensie. Nie mogę grać żadnych ról, nakładać masek, udawać kogoś, kim nie jestem. Ale również prawdziwy w tym, co do Boga mówię, w tym, co czuję i co przeżywam. Biblia uczy nas modlitwy szczerej, pełnej ufności względem Boga - że ten mnie przyjmie takim, jakim jestem, z tym, co się we mnie teraz dzieje. Nawet gdyby to oznaczało krzyk bólu, rozpacz opuszczenia, gniew na tych, którzy mnie skrzywdzili. Bóg chce, abyśmy w całej prawdzie wylewali przed Nim swoje serce. Bo jest Ojcem, który kocha swoje dzieci i zawsze ma dla nich czas, aby je wysłuchać i im pomóc. Tylko my musimy do Niego ze wszystkim przychodzić i poszukiwać Jego oblicza.


Żródło: https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i ... -boga.html
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Sebastian
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 276
Rejestracja: 22 lis 2017
Lokalizacja: Połaniec
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Sebastian » 2018-07-16, 13:09


Jedna z piosenek w wykonaniu Ks. Stefana Ceberka.
Totus Tuus

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2018-07-30, 14:25

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2018-08-27, 18:39

"Kołaczcie, a otworzą wam! (Mt 7,7).
Jakimiż to, drodzy słuchacze, młotami mamy się dobijać do bram nieba? Czyżby innymi niż słowo "niech się tak stanie" czy też słowo "amen"? Wszak te potężne młoty są najodpowiedniejsze do otwierania bram nieba. Skoro tak jest, to słusznie musimy rozsławiać nasz prawdziwy Kościół za to, że nauczył nas kończyć każdą modlitwę tymi właśnie słowami i pod żadnym warunkiem nie powinniśmy ich opuszczać pod koniec jakiejkolwiek modlitwy czy to z niedbalstwa czy też z lekceważenia. Słów tych należy zawsze używać jak strzał najodpowiedniejszych do tego, by poruszyć serce Boże, czy też jak najstosowniejszych młotów do wyważenia wrót prowadzących do nieba. Najlepiej, a zarazem najskuteczniej modli się ten, kto na końcu modlitwy dodaje słowo amen.
***
Dusze, oddające się gorliwej modlitwie, mogą w jednym momencie więcej pomóc całemu Kościołowi, niż wszyscy kaznodzieje kazaniami, doktorzy wykładami, spowiednicy szafarstwem sakramentu pokuty. Mogą przywrócić umarłych do życia, złych skłonić do poprawy, mogą zniszczyć całe armie, odwrócić głód, oddalić zarazę, wszystko zdziałać - wsparci podczas modlitwy dwoma ramionami: wiarą i miłością.

Dodano po 46 minutach 5 sekundach:
Żródło: http://www.stanislawpapczynski.org/asse ... owe_pl.pdf
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-02-16, 09:08

Wieczorny paciorek, duchowość ignacjańska, codzienny rachunek sumienia moderowany przez kapłana. Można modlić się a kapłan pilnuje schematu i zadaje pytania, ciekawy pomysł jak nauczyć się konkretnej metody modlitwy.



Więcej propozycji tu:
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... rcSV4__cTe
Ostatnio zmieniony 2019-02-16, 09:09 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-02-19, 10:58

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-03-26, 19:15

Modląc się za tego, który sprawia Ci ból, dajesz sobie szansę szczerego wyrzucenia z siebie żalu, rozgoryczenia. I robisz to wobec Tego, który jest wszechmocny i może naprawiać każdą sytuację. Wyżalenie się przed Bogiem uzdrawia i uwalnia. Oddanie Bogu tego, na co nie mamy wpływu, czego nie możemy sami zmienić, to najlepsze, co możesz zrobić.
I bądź pewny, że jeśli z wiarą i miłością modlisz się za tych, którzy cię ranią, Bóg zacznie działać. Nie oczekuj natychmiastowych wyników. Po prostu zaufaj. I czekaj.

Modlitwa za człowieka, który sprawia mi ból
Ojcze wszelkiego dobra,
Ojcze miłości, błogosławię Cię,
uwielbiam Cię i dzięki Ci składam za to,
że z miłości dałeś nam Jezusa.

Dzięki Ci za to, że poprzez światło Ducha Świętego pojmujemy,
że to On jest Światłem, Prawdą, Dobrym Pasterzem,
który przyszedł po to, abyśmy mieli życie w obfitości.

Chce Ci, Ojcze,
dzisiaj przedstawić tego Twojego syna (tę Twoją córkę),
Ty znasz go (ją) po imieniu.
Oddaję go (ją) Tobie, abyś spojrzał na niego (na nią) Ojcowskim okiem,
abyś spojrzał na całe jego (jej) życie.

Ty znasz jego (jej) serce i wszystkie rany tego serca.
Ty wiesz o wszystkim, co on (ona) chciał(a) uczynić, a nie uczynił(a).
Ty wiesz, co złego on(a) dokonał(a) i co złego mu (jej) uczyniono.
Ty znasz jego (jej) ograniczenia, błędy, pomyłki i grzechy.
Ty znasz zachowania i kompleksy jego (jej) życia.

Dziś prosimy Cię, Ojcze, przez miłość
Twojego Syna – Jezusa Chrystusa, a
byś rozlał Twojego Ducha Świętego na tego brata (siostrę),
aby ciepło Twojej miłości, które uzdrawia,
przeniknęło do wszystkich tajników jego (jej) serca.
Ty, który leczysz złamane serca i opatrujesz ich rany.
Ojcze, uzdrów tego brata (tę siostrę).
Wejdź do jego (jej) serca, Panie,
podobnie jak wszedłeś do domu, gdzie przebywali zalęknieni uczniowie.
Ty przecież ukazałeś się pośród nich mówiąc: „Pokój wam!”

Wejdź do tego serca i obdarz je pokojem. Napełnij je miłością.
Wiemy, że miłość usuwa lek. Wejdź w to życie i uzdrów to serce.
Wiemy, Panie, że czynisz to, ilekroć Cię o to prosimy.

Prosimy Cię wiec o to razem z Maryją, naszą Matka,
która była obecna na weselu w Kanie Galilejskiej,
kiedy zabrakło wina, a Ty odpowiedziałeś na Jej prośbę
przemieniając wodę w wino.
Przemień to serce, uczyń je wielkodusznym,
łagodnym, pełnym dobroci, daj mu (Jej) nowe serce.
Spraw, Panie, aby w tym bracie (tej siostrze)
wytrysnęły owoce Twojej obecności.
Obdarz go (ją) owocami Twojego Ducha, a więc: miłością, radością i pokojem.
Spraw, niech zstąpi na niego (nią) Duch błogosławieństw,
aby mógł (mogła) kosztować i szukać Boga w każdym dniu,
żyjąc bez kompleksów i zahamowań względem
swojej żony (swego męża, rodziny, braci itp.).

Dziękuję Ci Panie, za to, co czynisz dzisiaj w jego (jej) życiu.
Dzięki Ci składamy z całego serca, ponieważ to Ty nas uzdrawiasz.
Ty nas uwalniasz.
Ty rozrywasz nasze łańcuchy i przywracasz nam wolność.
Dzięki Ci, Panie, za to, że jesteśmy świątyniami Twego Ducha
i że te świątynie nie mogą zostać zniszczone, ponieważ są one Domem Bożym.
Dzięki Ci składamy, Panie, za wiarę, za miłość, którą włożyłeś w nasze serca.
Jak wielki jesteś, Panie!
Bądź błogosławiony i uwielbiony!


Modlitwa zaczerpnięta z książki: o. Emilien Tardif „Jezus żyje”, Szczecińskie Wydawnictwo Diecezjalne, 1990
https://pl.aleteia.org/2017/01/10/co-ro ... -ukojenie/

Dodano po 14 minutach 40 sekundach:
Modlitwa małżonków, najlepiej jest modlić się Słowem Bożym.

"Wstała i ona i zaczęli się modlić i błagać, aby dostąpić ocalenia. I zaczęli tak mówić:
«Bądź uwielbiony, Boże ojców naszych,
i niech będzie uwielbione imię Twoje
na wieki przez wszystkie pokolenia!
Niech Cię uwielbiają niebiosa
i wszystkie Twoje stworzenia
po wszystkie wieki.
Tyś stworzył Adama,
i stworzyłeś dla niego pomocną ostoję - Ewę,
jego żonę,
i z obojga powstał rodzaj ludzki.
I Ty rzekłeś:
Nie jest dobrze być człowiekowi samemu,
uczyńmy mu pomocnicę podobną do niego.
A teraz nie dla rozpusty
biorę tę siostrę moją za żonę,
ale dla związku prawego.
Okaż mnie i jej miłosierdzie
i pozwól razem dożyć starości!»
I powiedzieli kolejno: «Amen, amen!»
". (Tb 8, 5-7)
Ostatnio zmieniony 2019-03-26, 19:30 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-05-11, 09:12

Obrazek
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-05-14, 17:16

MODLITWA PRZEBACZENIA

Modlitwa Przebaczenia. Roberta DeGrandisa, SSJ obejmuje najważniejsze obszary naszego życia, wymagające przebaczenia. Jej słowa przypomną Ci również inne, które dotyczy wyłącznie Twoich własnych doświadczeń. Pozwól działać Duchowi Świętemu - będzie przywodził Ci na myśl te osoby lub grupy ludzi, którym potrzebujesz przebaczyć.
Wypisuj je na marginesie kartki z tą modlitwą, aby pamiętać o nich przez kolejne dni. Niektórzy mogą z zaskoczeniem stwierdzić, że lista ta obejmuje ponad setkę "winowajców", choć na początku nie wierzyli, że mają komuś coś do przebaczenia. Ojciec DeGrandis polecają odmawiać przez 30 kolejnych dni, pozwalając w ten sposób Bogu wydobywać osoby i sytuacje, z którymi związały Cię bolesne doświadczenia.
Dlaczego warto podjąć ten trud przebaczenia? Ono nie tylko uzdrowi Twoje własne relacje z innymi (włączając w to samego Boga), ale przez nie przychodzi Twoje własne uzdrowienie - duchowe, emocjonalne, psychiczne i fizyczne.
Bóg pragnie leczyć Twoje serce, jak i przebaczać Ci grzechy, w odpowiedzi na prośbę, jaką codziennie do Niego zanosisz: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".
Te fragmenty modlitwy, które nie będę Cię dotyczyły osobiście - np. nie masz rodzeństwa, więc nie musisz przebaczać braciom i siostrom - możesz pominąć lub ofiarować za znane Ci osoby, które mają złe relacje z wymienioną grupą ludzi.
Jeśli ktoś, kto Cię zranił, już nie żyje, nie rezygnuj z przebaczenia mu. On potrzebuje go jeszcze bardziej niż żyjący. Bądź wytrwały w tej modlitwie.
A kiedy ją skończysz po 30 dniach - podaj dalej, gdziekolwiek widzisz, że ktoś choruje, cierpi, ma problemy z przebaczeniem lub nie potrafi otworzyć się na łaskę uzdrowienia.

MODLITWA PRZEBACZENIA
PANIE JEZU CHRYSTE, proszę Cię dzisiaj, abym przebaczył wszystkim ludziom, których spotkałem w moim życiu. Wiem, że udzielisz mi siły, abym mógł tego dokonać i dziękuję Ci, że kochasz mnie bardziej niż ja sam siebie i bardziej pragniesz mego szczęścia, niż ja go pragnę.

OJCZE, przebaczam Ci te wszystkie momenty, kiedy śmierć weszła w moją rodzinę; chwile kryzysu, trudności finansowe i te wydarzenia, które uznałem za karę zesłaną przez Ciebie - gdy inni mówili: "Widać Bóg tak chciał", a ja stałem się zgorzkniały i obraziłem się na Ciebie. Proszę dzisiaj, oczyść moje serce i mój umysł.

PANIE MÓJ, przebaczam SOBIE moje grzechy, winy i słabości oraz wszystko to, co złego jest we mnie lub, co ja uważam za złe. Wyrzekam się wszelkich przesądów i wiary w nie, posługiwania się tablicami do seansów spirytystycznych, uczestniczenia w seansach, czytania horoskopów, odczytywania przyszłości, używania talizmanów i wymawiania zaklęć na szczęście. Wybieram Ciebie jako mojego jedynego PANA I ZBAWICIELA. Napełnij mnie swoim DUCHEM ŚWIĘTYM.

Następnie przebaczam sobie branie Twojego imienia nadaremno, nie oddawanie Ci czci przez chodzenie do kościoła, ranienie moich rodziców, upijanie się, cudzołóstwo, homoseksualizm. Ty już mi to przebaczyłeś w sakramencie pokuty, dziś ja przebaczam sobie samemu, także aborcję, kradzieże, kłamstwa, oszustwa, zniesławianie innych.

Z całego serca przebaczam mojej MATCE. Przebaczam te wszystkie momenty, w których mnie zraniła, gniewała się na mnie, złościła się i karała mnie, gdy faworyzowała moje rodzeństwo Przebaczam jej to, że mówiła, iż jestem tępy. brzydki, głupi, najgorszy z jej dzieci i że dużo kosztuję naszą rodzinę. Kiedy wyjawiła mi, że byłem niechcianym dzieckiem, przypadkiem, błędem lub nie urodziłem się tym, kim ona by chciała. Przebaczam jej to.

Przebaczam mojemu OJCU. Przebaczam mu te dni i lata, w których zabrakło mi jego wsparcia, miłości, czułości lub choćby uwagi. Przebaczam mu brak czasu i to, że mi nie towarzyszył w ważnych momentach mojego życia; jego pijaństwo, kłótnie i walki z mamą lub moim rodzeństwem. Jego okrutne kary, opuszczenie nas, odejście z domu, rozwód z moją mamą lub jego zdrady - przebaczam mu to.

PANIE, tym przebaczeniem pragnę ogarnąć również moich BRACI I SIOSTRY. Przebaczam tym, którzy mnie odrzucali, kłamali o mnie, nienawidzili mnie, obrażali się na mnie, walczyli ze mną o miłość naszych rodziców, ranili mnie lub krzywdzili fizycznie. Przebaczam tym, którzy byli dla mnie okrutni, karali mnie lub w jakikolwiek inny sposób uprzykrzali mi życie.

PANIE, przebaczam mojemu MĘŻOWI/ŻONIE brak miłości, czułości, rozwagi, wsparcia, uwagi, zrozumienia i komunikacji, wszelką winę, wady, słabości i te czyny i słowa, które mnie raniły i niepokoiły.

JEZU, przebaczam moim DZIECIOM ich brak szacunku do mnie, nieposłuszeństwo, brak miłości, uwagi, wsparcia, ciepła, zrozumienia. Przebaczam im ich złe nawyki, odejście od Kościoła, wszelkie złe uczynki, które wzbudziły mój niepokój.

MÓJ BOŻE, przebaczam rodzinie mojego współmałżonka i dzieci: teściowej/teściowi, synowej/zięciowi i pozostałym, którzy przez małżeństwo weszli do mojej rodziny, a którzy traktowali ją z brakiem miłości. Przebaczam im słowa, myśli, uczynki i zaniedbania, które zraniły mnie i zadały mi ból.

PANIE, proszę Cię, pomóż mi przebaczyć moim KREWNYM: babci i dziadkowi, ciotkom, kuzynom, którzy może ingerowali w sprawy naszej rodziny, a zaborczo traktując moich rodziców - spowodowali w niej zamieszanie, nastawiali jedno z rodziców przeciwko drugiemu.

JEZU, pomóż mi przebaczyć moim WSPÓŁPRACOWNIKOM, którzy są nieprzyjemni lub utrudniają mi życie. Tym, którzy zrzucają na mnie swoje zadania, którzy nie chcą współpracować, usiłują zagarnąć moje stanowisko - przebaczam im.

SĄSIADOM, którzy potrzebują mojego przebaczenia - ich hałasy, śmiecenie, uprzedzenia, obmawianie mnie i oczernianie innych sąsiadów - to wszystko przebaczam im, PANIE.

Teraz przebaczam wszystkim KSIĘŻOM, pastorom, zakonnicom, mojej parafii, organizacjom parafialnym i grupom modlitewnym, mojemu duszpasterzowi, biskupowi, Papieżowi, całemu Kościołowi: brak wsparcia, potwierdzenia mojej wartości; złe kazania, małostkowość, brak zainteresowania, brak zachęty, której nasza rodzina bardzo potrzebowała; także wszelkie zranienia, jakie zadano mnie lub mojej rodzinie, nawet w odległej przeszłości - przebaczam im dzisiaj.

PANIE, przebaczam osobom ODMIENNYCH PRZEKONAŃ: tym, którzy należą do innych opcji politycznych, którzy atakowali mnie, ośmieszali, dyskryminowali, przez których poniosłem szkodę materialną.

Przebaczam przedstawicielom INNYCH WYZNAŃ, którzy próbowali mnie nawrócić na siłę, napastowali mnie, atakowali, kłócili się ze mną, narzucali mi swój punkt widzenia.

Przebaczam tym, którzy zranili mnie ETNICZNIE: dyskryminowali mnie, wyszydzali, mówili dowcipy o mojej narodowości lub rasie, wyrządzili mojej rodzinie krzywdę fizyczną, emocjonalną lub materialną. Przebaczam im dzisiaj.

PANIE przebaczam też wszystkim SPECJALISTOM, którzy w jakikolwiek sposób mnie skrzywdzili: lekarzom, pielęgniarkom, prawnikom, sędziom, politykom i pracownikom administracyjnym.

Wybaczam wszystkim pracującym w służbach społecznych: policjantom, strażakom, kierowcom autobusów, sanitariuszom, a szczególnie fachowcom, którzy zażądali zbyt wiele za swoją pracę.

JEZU, przebaczam mojemu PRACODAWCY to, że nie płacił mi wystarczająco, nie doceniał mojej pracy, nie chwalił za osiągnięcia.

PANIE JEZU, przebaczam moim NAUCZYCIELOM I WYKŁADOWCOM, zarówno dawnym jak i obecnym, tym, którzy mnie karali, upokarzali, obrażali mnie, traktowali niesprawiedliwie, wyśmiewali, nazywali "tępym" lub "głupim", zmuszali, żebym zostawał po szkole. Przebaczam im PANIE, z serca.

JEZU, przebaczam moim PRZYJACIOŁOM, którzy mnie zawiedli, zerwali ze mną kontakt, nie wspierali mnie i byli nieosiągalni, gdy ich potrzebowałem, pożyczyli pieniądze i nigdy nie oddali, plotkowali o mnie.

PANIE JEZU, w szczególny sposób modlę się o łaskę przebaczenia TEJ JEDNEJ OSOBIE, która w całym moim życiu zraniła mnie najbardziej.

Proszę, pomóż mi przebaczyć temu, kogo uważam za swojego największego wroga; komu najtrudniej jest mi przebaczyć; o kim powiedziałem, że nigdy nie przebaczę.

PANIE, sam również proszę o przebaczenie tych wszystkich ludzi - za ból, jaki im zadałem - szczególnie moją matkę i ojca, oraz mojego współmałżonka. Przepraszam z całego serca zwłaszcza za te największe krzywdy, jakie im wyrządziłem.

Dziękuję Ci, PANIE JEZU, że jestem teraz uwalniany od zła, jakim jest brak przebaczenia. Niech Twój ŚWIĘTY DUCH napełni mnie światłem i rozjaśni każdy mroczny obszar mojego umysłu.
Amen.

PAMIĘTAJ
Przebaczenie jest aktem woli, a nie uczuciem. Jeśli modlimy się za kogoś, możemy być pewni, że przebaczyliśmy tej osobie. Aby pomóc sobie kogoś zaakceptować i otworzyć się na tę osobę bardziej, wyobraź ją sobie z JEZUSEM i powiedz do PANA:
"Kocham ją, ponieważ Ty ją kochasz".
Przebaczenie jest zobowiązaniem trwającym CAŁE ŻYCIE.
Każdego dnia jesteśmy zaproszeni do przebaczania tym, którzy nas krzywdzą lub ranią.
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem"
(J15,12) - przypomina nam Jezus.
o. Robert DeGrandis, SSJ

Źródło http://www.modlitewnik.com.pl/modlitwy/ ... zebaczenia
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-05-16, 10:19

Obrazek
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-06-03, 20:06

Modlitwa nosi nazwę "Modlitwy o uwolnienie świata od wszelkiego zła", ułożona przez Jana Pawła II


O Serce Niepokalane! Pomóż przezwyciężyć grozę zła, która tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi - zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości!
Od głodu i wojny, wybaw nas!
Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny, wybaw nas!
Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania, wybaw nas!
Od nienawiści i podeptania godności dzieci Bożych, wybaw nas!
Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym, wybaw nas!
Od deptania Bożych przykazań, wybaw nas!
Od usiłowań zdeptania samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich, wybaw nas!
Od przytępienia wrażliwości sumienia na dobro i zło, wybaw nas!
Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu, wybaw nas! Wybaw nas!
Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi! Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw!
Pomóż nam mocą Ducha Świętego przezwyciężać wszelki grzech: grzech człowieka i "grzech świata", grzech w każdej jego postaci.
Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona zbawcza potęga Odkupienia: potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Twym Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei!
Amen
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5867
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 640 razy
Otrzymał podziękowań: 414 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Dezerter » 2019-06-03, 22:05

Przepraszam za szczerość, bo bardzo kocham i cenię mojego wielkiego papieża, ale to jakaś bardzo naiwna i bardzo nieskuteczna modlitwa aż mi się wierzyć nie chcę, że to On jest jej autorem :(
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4133
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 743 razy
Otrzymał podziękowań: 571 razy
Płeć:

Re: Módl się i słuchaj

Post autor: Magnolia » 2019-06-03, 22:21

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ