Medytacja chrzescijańska

Dlaczego powinniśmy się modlić, jak powinniśmy to robić, za kogo, do kogo? Tutaj też możemy prosić inne osoby o modlitwę za nas, za naszych bliskich i innych ludzi.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6322
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 718 razy
Otrzymał podziękowań: 482 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Dezerter » 2019-11-28, 17:21

Konwalia pisze:
2019-11-28, 11:54
Czy ojcowie pustyni praktykowali modlitwę, siedząc na poduszkach medytacyjnych?

Nie poszłabym na rekolekcje, gdzie łączy się modlitwę z oddechem. Nie wiem, czy kojarzycie z YouTube s. Michaelę Pawlik OP. Ona ostrzegała, że techniki oddychania pojawiają się w religiach Wschodu i, niestety, przenikają też do niektórych modlitewnych praktyk chrześcijańskich, jako przykład siostra podała właśnie Modlitwę Jezusową. Sama modlitwa – tak, ale nie z technikami oddechowymi.
Rozumiem, że Ty jak się modlisz to nie oddychasz :!:
Bo cała "technika oddychania" na medytacjach chrześcijańskich sprowadza się do podzielenia treści modlitwy na pół z wdechem a drugie pół z wydechem:
przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezus
a wydechu wypowiadamy w myślach - Chrystus
inny przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezu Chryste
a wydechu wypowiadamy w myślach - Panie mój
inny przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezu Chryste Synu Boży
a wydechu wypowiadamy w myślach - Ulituj się nade mną grzesznikiem

Kto i w czym widzi tu problem i zagrożenie duchowe - słucham?!

Większość w Gnieźnie - w tym ja, siedzimy na ławeczce drewnianej w pozycji siedząco-klęczącej - coś złego w tym ktoś widzi, a jeśli tak to co konkretnie?!


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Konwalia
Początkujący
Początkujący
Posty: 61
Rejestracja: 23 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 13 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Konwalia » 2019-11-28, 18:52

@Magnolia
Nie mam zastrzeżeń do Modlitwy Jezusowej, ale mam obawy odnośnie do stosowania technik oddychania w medytacji chrześcijańskiej.
Dezerter pisze:
2019-11-28, 17:21
Rozumiem, że Ty jak się modlisz to nie oddychasz :!:
Bo cała "technika oddychania" na medytacjach chrześcijańskich sprowadza się do podzielenia treści modlitwy na pół z wdechem a drugie pół z wydechem:
przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezus
a wydechu wypowiadamy w myślach - Chrystus
inny przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezu Chryste
a wydechu wypowiadamy w myślach - Panie mój
inny przykład:
na wdechu wypowiadamy w myślach - Jezu Chryste Synu Boży
a wydechu wypowiadamy w myślach - Ulituj się nade mną grzesznikiem

Kto i w czym widzi tu problem i zagrożenie duchowe - słucham?!
Nie rozumiem. Czy nie można wypowiadać w myślach tych słów bez skupiania się na oddechu? Czy takie techniki oddechowe nie prowadzą do skupiania się bardziej na sobie niż na Panu Bogu? Co ma wtedy na celu taka modlitwa – rozmowę z Panem Bogiem, umacnianie osobowej relacji (na tyle, na ile jest to możliwe pomiędzy stworzeniem a Stwórcą), przebywanie w Bożej obecności, czy może to wszystko raczej ma prowadzić do relaksu, wyciszenia, jak każda inna medytacja? Tak to, niestety, w moich oczach wygląda. Wyciszenie powinno być chyba skutkiem ubocznym modlitwy, a nie jej celem.


01.12.-24.12.2019. – przerwa od forum. Czasem trzeba się więcej modlić, niż dyskutować.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5332
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Magnolia » 2019-11-28, 19:13

Dlatego wymawia się konkretne słowa na wdechu i wydechu bo pragnie się oddychać Bogiem.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6322
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 718 razy
Otrzymał podziękowań: 482 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Dezerter » 2019-11-28, 20:00

I teraz dużo lepiej, bo piszesz, że nie rozumiesz i ja jak każdy inteligenty człowiek w takiej sytuacji pytasz. :)
Odpowiadam
Nie skupiamy się na technice, ciele, czy oddechu - skupiamy się na Jezusie, na Jego świętym Imieniu, na trwaniu w Jego obecności. Po minucie medytacji nikt nie pamięta o oddechu (bo nie musi!- oddychanie jest poza-świadomą czynnością) oddech zlewa się z Imieniem/treścią modlitwy, ale to treść modlitwy zakrywa oddech, zlewając się z nim i pochłaniając go.
I tak trwamy w modlitwie ...
aż do czasu gdy zauważymy rozproszenie, czyli film w który "nam się wyświetla",
wówczas np ja biorę głęboki oddech i wypowiadam modlitwę wracając do medytacji. Oddech świadomy pomaga w tym, w powrocie do siebie modlącego się, a nie myślącego o ... forum ;), firmie i innych rozproszeniach.
Skupienie się na sobie modlącym się jest konieczne, by się modlić, a nie myśleć o przeszłości, przyszłości, czy czym tak kto żyje.
Wyciszenie, głęboki relaks, uspokojenie - to wszystko jest ubocznym efektem praktyki modlitewnej - ja bym powiedział Bożym darem za bycie i trwanie, pomimo przeciwności, w Bożej obecności. Pan daje jako dar prawdziwy Boży szalom.
Każdego sceptyka zapraszam
Gniezno, Warszawa, Poznań, Gdańsk i wiele innych


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6286
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 379 razy
Otrzymał podziękowań: 832 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-28, 21:10

Bardzo szerokie i kompleksowe omówienie zagadnienia znajdziecie w książce bp. Siemieniewskiego "Chrześcijańska medytacja monologiczna. Źródła i aktualne pytania" (w postaci elektronicznej dostępna tu http://www.siemieniewski.archidiecezja. ... /?q=node/1 (trzeba klikać na tytuły rozdziałów).

Jesli idzie o dokumenty Kongregacji, to jest taki wydamy jeszcze przez Ratzingera jako prefekta, LIST DO BISKUPÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O NIEKTÓRYCH ASPEKTACH MEDYTACJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ http://www.vatican.va/roman_curia/congr ... na_pl.html

List nie przekreśla on tych metod, ale w wielu miejscach ostrzega o niebezpieczeństwach i zastrzeżeniach:
9. Jeśli doskonałości modlitwy chrześcijańskiej nie można oceniać na podstawie wzniosłości poznania gnostycznego, to tym bardziej nie można jej oceniać odwołując się do doświadczenia Boskości, jak czyni messalianizm(9). Fałszywi charyzmatycy IV wieku utożsamili łaskę Ducha Świętego z psychologicznym doświadczeniem jej obecności w duszy. Występując przeciw nim, Ojcowie Kościoła podkreślali, że zjednoczenie modlącej się duszy z Bogiem dokonuje się w tajemnicy, a zwłaszcza przez sakramenty Kościoła. Głosili ponadto, że może ono dokonywać się nawet przez doświadczenia smutku lub głębokiego bólu. Wbrew opinii messalian, tego rodzaju uczucia niekoniecznie są znakiem, że Duch Święty opuścił duszę. Mogą natomiast stanowić - jak zawsze wyraźnie utrzymywali mistrzowie życia duchowego - autentyczny udział w opuszczeniu przeżytym przez Chrystusa na krzyżu, który zawsze pozostaje wzorem modlitwy i jej pośrednikiem(10).
(...)
Jest rzeczą pewną, że owocny dla Kościoła charyzmat nie może funkcjonować w nowotestamentalnym świecie bez określonego stopnia doskonałości osobistej i, z drugiej strony, że każdy "żywy" chrześcijanin ma do spełnienia specjalne zadanie (i w tym sensie "charyzmat") "dla budowania Ciała Chrystusa" (por. Ef 4, 15-16)(29) w komunii z hierarchią, która "szczególnie powołana jest, by nie gasić Ducha, lecz doświadczać wszystkiego, i zachowywać to, co dobre" (Konst. Lumen gentium, 12).
(...)
Wzdryga się przed bezosobowymi lub skoncentrowanymi na “ja” technikami, które mogą wytworzyć automatyzmy, prowadzące do zamknięcia się w duchowości egotycznej, niezdolnej do swobodnego otwarcia się na transcendentnego Boga. Jeżeli w Kościele poszukuje się nowych metod medytacji, to zawsze należy pamiętać, że autentyczna modlitwa chrześcijańska jest spotkaniem dwóch wolności: nieskończonej wolności Boga z ograniczoną wolnością człowieka
(...)
Miłości Boga, będącej jedynym przedmiotem kontemplacji chrześcijańskiej, nie można osiągnąć za pomocą jakiejkolwiek metody czy techniki; musimy raczej zawsze mieć wzrok utkwiony w Jezusa Chrystusa, w którym miłość Boga do nas osiągnęła taki wymiar, że na krzyżu przeżył On poczucie oddalenia od Ojca (por. Mk 15, 34). Musimy więc Bogu pozostawić decyzję co do sposobu, w jaki chce uczynić nas uczestnikami swojej miłości.
(...)
stworzenie, które wie, że jest bezpieczne tylko dzięki łasce, sposób, w jaki zbliża się on do Boga, nie opiera się na jakiejkolwiek technice w ścisłym znaczeniu tego słowa.
(...)
Modlitwa chrześcijańska zawsze jest określana przez strukturę wiary chrześcijańskiej, w której jaśnieje prawda o Bogu i o stworzeniu. Dlatego, z całą ścisłością, można powiedzieć, że przybiera ona postać osobowego, wewnętrznego i głębokiego dialogu między człowiekiem a Bogiem. Wyraża więc komunię istniejącą między odkupionym stworzeniem i wewnętrznym życiem Osób Trójcy Świętej. Owa komunia oparta na Chrzcie i Eucharystii, będących źródłem i szczytem życia Kościoła, zakłada postawę nawrócenia, odejścia od "ja" w kierunku Bożego "Ty". Modlitwa chrześcijańska jest więc jednocześnie autentycznie osobista i wspólnotowa. Wzdryga się przed bezosobowymi lub skoncentrowanymi na "ja" technikami, które mogą wytworzyć automatyzmy, prowadzące do zamknięcia się w duchowości egotycznej, niezdolnej do swobodnego otwarcia się na transcendentnego Boga. Jeżeli w Kościele poszukuje się nowych metod medytacji, to zawsze należy pamiętać, że autentyczna modlitwa chrześcijańska jest spotkaniem dwóch wolności: nieskończonej wolności Boga z ograniczoną wolnością człowieka.


Są też aspekty pozytywne:
26. Doświadczenie uczy, że pozycja i postawa ciała nie pozostają bez wpływu na skupienie i stan ducha. Na ten fakt zwrócili uwagę niektórzy pisarze chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu.
Ich refleksje, chociaż mają elementy wspólne z niechrześcijańskimi, wschodnimi metodami medytacji, są wolne od tej przesady lub jednostronności, które dziś często znamionują propozycje przedstawiane przez ludzi niedostatecznie przygotowanych.
Ci autorzy zajmujący się duchowością przyjęli elementy, które ułatwiają skupienie na modlitwie, uznając równocześnie ich względną wartość: są one pożyteczne, jeśli sformułuje się je na nowo mając na względzie cel modlitwy chrześcijańskiej(30).
(...)
W modlitwie cały człowiek musi nawiązać łączność z Bogiem, a więc także i jego ciało musi przyjąć taką postawę, która bardziej sprzyja skupieniu(31). Postawa ta może w sposób symboliczny wyrażać samą modlitwę, zmieniając się w zależności od kultur i osobistej wrażliwości. W niektórych częściach świata chrześcijanie coraz bardziej zdają sobie dziś sprawę, że postawa ciała może sprzyjać modlitwie.



W ogóle stanowisko jest wyważone:
28. Niektóre ćwiczenia fizyczne automatycznie wywołują wrażenia spokoju i odprężenia, uczucia błogości, a nawet światła i ciepła, przypominające radości duchowe. Branie ich za autentyczne pociechy Ducha Świętego oznaczałoby całkowicie błędne pojmowanie drogi duchowej. Nadawanie im znaczeń symbolicznych, typowych dla doświadczenia mistycznego, gdy nie odpowiada im postawa moralna zainteresowanego, ujawniałoby pewien rodzaj schizofrenii umysłowej, która może prowadzić nawet do zaburzeń psychicznych, a niekiedy do odchyleń moralnych.
Nie znaczy to, że autentyczne praktyki medytacji, wywodzące się z chrześcijańskiego Wschodu i wielkich religii niechrześcijańskich, tak bardzo pociągające rozbitego wewnętrznie i zdezorientowanego człowieka współczesnego, nie mogą być odpowiednią pomocą w uświadomieniu modlącemu się w obecności Bożej i w wewnętrznym odprężeniu się także pośród trosk zewnętrznych.
Trzeba jednak pamiętać, że stałe zjednoczenie z Bogiem lub wewnętrzne czuwanie i wzywanie pomocy Bożej, które w Nowym Testamencie nazwane jest "nieustanną modlitwą"(34), może trwać także wtedy, gdy człowiek - zgodnie z wolą Bożą - oddaje się pracy i trosce o bliźniego.


List podaje bardzo ciekawe kryterium rozeznania:
"11. Rozpoznanie owych błędnych form, gdziekolwiek one występują, jest bardzo łatwe. Medytacja chrześcijańska prowadzi modlącego się do tego, by w zbawczych dziełach Boga dokonanych w Chrystusie, Słowie Wcielonym, i w darze Jego Ducha, pojąć objawiającą się w nich zawsze - przez wymiar ludzki i ziemski - głębię Boga. Natomiast w omawianych tu metodach medytacji, także wtedy, gdy punktem wyjścia są słowa i czyny Jezusa, pomija się - o ile to możliwe - wszystko, co ziemskie, zmysłowe i mieszczące się w granicach pojęć, by wejść lub zanurzyć się w sferę Boskości, która jako taka jest nieziemska, nieuchwytna dla zmysłów i niepojęta(12). "



Awatar użytkownika
autodron
Przybysz
Przybysz
Posty: 3
Rejestracja: 26 lis 2019
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: autodron » 2019-12-02, 21:05

@Marek_Piotrowski - to bardzo ładne określenie: ...odejścia od "ja" w kierunku Bożego "Ty". To maksymalne skupienie na wezwaniu być może odpowiada na rozterki @Konwalii po co ten oddech, ta pozycja ciała etc.

W ogóle fajne podsumowanie ten powyższy post.
Jeszcze odrobinę relacjonująco-świadcząc: Nie widzę żadnej sprzeczności między praktykowaniem medytacji chrześcijańskiej a uczestnictwem w sakramentach. Mogę nawet napisać, że dzięki praktyce medytacyjnej i nieustannym byciu w obecności Boga w pewnym sensie odczuwam jego "głód" który zaspokajają Sakramenty.
Jednym z owoców praktykowania Medytacji Chrześcijańskiej o którym pisałem wcześniej - w moim przypadku - jest powrót (żeby nie nazwać tego nawróceniem) do świadomego uczestnictwa w życiu Kościoła. To przez to że dzięki praktyce po prostu kiedy nie medytuję to myślę o Bogu, słucham Pisma, interesuję się religią.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5332
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: Magnolia » 2019-12-02, 21:51



Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
autodron
Przybysz
Przybysz
Posty: 3
Rejestracja: 26 lis 2019
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Medytacja chrzescijańska

Post autor: autodron » 2019-12-09, 12:35

Chciałbym serdecznie polecić wszystkim aplikację na telefon "Cisza", która pomaga w codziennej praktyce Medytacji Chrześcijańskiej w Duchu Lubińskim.

Iphone, Ipad:
https://apps.apple.com/pl/app/cisza/id1457383678

MacBook:
https://apps.apple.com/pl/app/cisza/id1490339748

Aplikacja pozwala na dopasowanie medytacji do własnego rytmu dnia. Sesja medytacyjna działa w tle, więc wystarczy, że znajdziesz dla siebie odpowiedni moment i uruchomisz sesję na dowolnie wybrany czas. Potem możesz wygasić telefon tak żeby nie przeszkadzał i nie rozpraszał. O rozpoczęciu i zakończeniu sesji poinformuje Cię delikatny dźwięk gongu.

Chcielibyśmy żeby “Cisza” nie tylko pomagała w regularnej praktyce medytacyjnej ale też przyczyniła się do popularyzacji tej praktyki modlitwnej. Dlatego w Aplikacji znajdują się:
- Krótka historia Modlitwy Serca
- Praktyczne wskazówki jak medytować.
- Zbiór książek oraz lista filmów z Klasztoru Benedyktynów w Lubiniu gdzie działa najstarszy w Polsce ośrodek propagujący Medytację Chrześcijańską.

Aplikacja jest bezpłatna, narazie tylko na system iOS i OS a więc: Iphony, Ipady i MacBooki. Poszukujemy z Dominikiem programisty Android który pomógłby nam wydać tą aplikację także na telefony z Androidem. Jeśli ktoś ma takie kompetencje i byłby zainteresowany to proszę o kontakt na email poniżej.

Zapraszam do pobierania i przesyłania sugestii, uwag, poprawek na email: marcin.galecki[małpa]gmail.com
Ostatnio zmieniony 2019-12-09, 12:35 przez autodron, łącznie zmieniany 2 razy.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ