Pycha

Rozmowa na temat sakramentów Kościoła świętego, poparcie ich Biblią, ich ważność, przystępowanie do nich, itp.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 415 razy
Otrzymał podziękowań: 279 razy
Płeć:

Re: Pycha

Post autor: Magnolia » 2018-05-09, 13:55

Jak czytałam refleksje Andeja na temat czytań to pomyslałam, ze to doskonały przykład pychy, więc zacytuję.
Zgadzam się że pychę najtrudniej zobaczyć u siebie, często potrzeb pomocy kogoś mądrego.
Andej pisze:
2018-05-09, 12:45
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie.
Jakie to wkurzające, nieznośne. Traktuje nas jak pętaków. A my chcemy teraz, już, bez zwłoki. Chcemy wszystko. Wszystkie rozumy.
Choć właściwie, to już jesteśmy najmądrzejsi. Rozumy pozjadaliśmy. Wszystkie. Jesteśmy gotowi. Na każde słowo. Na każdą treść. Jesteśmy doskonali.

Nie jesteśmy takimi głupkami, którzy nie potrafili zachować się na górze Tabor. Jacy my wspaniali?! Nie widzieliśmy, a wierzymy. Chwałą nam. A oni chodzili z Jezusem, dotykali Go, słuchali bezpośrednio Jego słów. Obserwowali jego czyny. Czynili wspólnie to, co On robił. Nie nie pojęli znaczenie przemienienia. Jesteśmy najwspanialszymi istotami.

Jezu, nie czekaj. Mów teraz, wszystko. ...

Ale właściwie po co? - zapyta Jezus - Skoro wszystko lepiej wiecie!
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
Menteron
Początkujący
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 4 mar 2018
Wysłał podziękowań: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Pycha

Post autor: Menteron » 2018-05-11, 16:10

A mógłbym uzyskać odpowiedź na to, kiedy pycha jest grzechem lekkim a kiedy ciężkim? Bo we wcześniejszym poście w tym temacie czytałem(pisał o tym Jacoob) o takim "podziale" ale nie wiem czy to prawda.
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki"

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 415 razy
Otrzymał podziękowań: 279 razy
Płeć:

Re: Pycha

Post autor: Magnolia » 2018-05-12, 18:32

Memerton pychą grzeszy sie na rożne sposoby. Czyli rożne rzeczy robimy z pychy i chyba jak masz watpliwości to najlepszej odpowiedzi udzieli Ci kapłan na spowiedzi.
W każdym razie ja sama nie wiem jak uniwersalnie odpowiedzieć czy to grzech lekki czy ciężki.
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3287
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 331 razy

Re: Pycha

Post autor: Andej » 2018-05-14, 11:18

Menteron pisze:
2018-05-11, 16:10
A mógłbym uzyskać odpowiedź na to, kiedy pycha jest grzechem lekkim a kiedy ciężkim? Bo we wcześniejszym poście w tym temacie czytałem(pisał o tym Jacoob) o takim "podziale" ale nie wiem czy to prawda.
Podaj konkretne przejawy. Daj szansę na analizę i ocenę.

Wczoraj jadłem ciasto. Było pycha. A grzechu nie było. Choć nie, jednak był. Ilościowy. Zaliczam do lekkich.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 415 razy
Otrzymał podziękowań: 279 razy
Płeć:

Re: Pycha

Post autor: Magnolia » 2018-05-15, 07:57

Mój mąż też często mówi, że jestem pyszna, czyli słodka i dlatego cukier Mu tak skacze ;) ;) ;) ;)
=)) :))
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Awatar użytkownika
Mivia
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 274
Rejestracja: 31 lip 2017
Wysłał podziękowań: 127 razy
Otrzymał podziękowań: 125 razy

Re: Pycha

Post autor: Mivia » 2018-05-15, 10:03

Magnolia pisze:
2018-05-15, 07:57
Mój mąż też często mówi, że jestem pyszna, czyli słodka i dlatego cukier Mu tak skacze ;) ;) ;) ;)
=)) :))
:ymapplause: :-bd ;))

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 415 razy
Otrzymał podziękowań: 279 razy
Płeć:

Re: Pycha

Post autor: Magnolia » 2018-05-29, 07:47

Wracając do tematu pychy...
Jacoob pisze:
2018-05-04, 20:02
Dobrze że znalazłem ten temat. Wiem ze pycha to m.in. zarozumialosć i próżność. W takim razie czy myśli takie jak: zrobię coś lepiej niż inni, ja to umiem a inni nie są złe? A na przykład : fajnie jakbym bym prezydentem- byłbym sławny i ceniony albo będę dobrze wykształcony - to będę uważany za dobrego i porządnego? Ostatnio ( w szkole)pomyślałem sobie co by było gdybym wygrał konkurs i wtedy by mi gratulowali i cenili- czy jest to grzech?
Poproszony o konsultację ksiądz odpisał nam tak:

Pycha to nieuporządkowane uczucie, w którym stając wobec Boga i innych, źle oceniamy własne możliwości i własną osobę, wynosząc się najczęściej ponad nich i pragnie się ukazać siebie, zupełnie niezależnym od nich - nie są mi do niczego potrzebni, jestem samowystarczalny. Taka ocena i postępowanie niszczą całkowicie życie duchowe, gdyż przekreślają jakąkolwiek relację z Bogiem. W prawdziwej pysze dusza staje się samowystarczalna, "ja" staje się jedynym centrum uwagi i odrzuca jakąkolwiek formę poddania, również poddania się Woli Bożej. Człowiek prawdziwie pyszny, to człowiek, któremu bardzo trudno wyjść ze swojej pychy i jej nie zauważa.

Oba przypadki, opisywane na forum, nie są przejawem pychy. Czym innym jest bowiem chęć zdobycia czegoś, osiągnięcia czegoś, nawet chęć zaimponowania innym. Tego typu uczucia, które się w nas pojawiają, mogą przecież nas zmotywować do dobrego rozwoju własnego, jeśli będziemy je potrafili odpowiednio ukierunkować. Widziałbym bardziej w przypadkach z forum przejawy popadania w skrupulanctwo, które nie korygowane potrafi pogłębić bardzo mocno wątpliwości w swoim życiu duchowym. Dlatego jak najszybciej trzeba modlić się o dobrego i stałego spowiednika i skorzystać z jego pomocy i być mu posłusznym.

To, co trzeba dzisiaj bardzo mocno podkreślać to fakt, że za dużo zajmujemy się grzechem. Zapominamy, że każdy grzech główny posiada przeciwną sobie cnotę. I właśnie, jeśli mam wątpliwość, czy jakieś moje postępowanie jest pychą, czy posiada jedynie jej elementy, to pierwszym moim zadaniem powinno być zastanowienie się, jaka cnota jest przeciwna pysze i zadbać o jej rozwój w swoim życiu.

Oczywiście przeciwna pysze jest pokora. A pokora to nie poniżanie się. Mogę się cieszyć swoimi sukcesami, mogę ich pragnąć, ale pragnę również tymi swoimi zdolnościami się podzielić z innymi, wykorzystać je do pomocy innym. Warto zadbać o dobre poznanie samego siebie: niech z pomocą przyjdzie św. Ignacy, który zachęca do codziennego rachunku sumienia, w którym najpierw będziemy dziękować za dobro które nam przypadło i które uczyniliśmy, a potem przepraszać za zło przez nas wyrządzone - wtedy będziemy patrzeć na siebie bardziej realnie: potrafię być dobry, ale stać mnie również na zło. Jest wiele rzeczy, które umiem i którymi mogę się chwalić, ale jest wiele takich, w których jestem bezradny, a inni, znając się na tym, mogliby mi pomóc. Wtedy łatwo zauważyć, że nie jestem "pępkiem świata" i potrzebuję i Boga i innych ludzi (i wtedy pycha nie ma do nas dostępu). A skoro się porównuję z innymi, to przyjdzie i moment w którym zauważę, że tak, jak łatwo znajduję tych "gorszych" ode mnie, tak szybko mogę poszukać i "lepszych" ode mnie.

Dużo dziś myślimy o grzechach. Trzeba nam jednak zauważyć stronę pozytywną: mam dbać o pokorę: bycie dla innych, zauważanie innych takimi jakimi są: dobrzy, ale stać ich też na zło (zresztą tak jak i również mnie), umiejętność cieszenia się z sukcesów innych, umiejętność dziękowania i proszenia o pomoc, umiejętność dzielenia swojego sukcesu z innymi.
Wtedy nie będziemy musieli czy to już pycha, czy nie, bo ważniejszym będzie pytanie, jak wiele już zrobiłem, by być błogosławionym pokornym, o którym mówi Jezus.
"Jestem tu by wielbić, by oddawać Bogu chwałę "

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ