Czy spowiedź była ważna?

Rozmowa na temat sakramentów Kościoła świętego, poparcie ich Biblią, ich ważność, przystępowanie do nich, itp.
Awatar użytkownika
Aga1986
Bywalec
Bywalec
Posty: 74
Rejestracja: 25 mar 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Aga1986 » 2020-04-06, 23:00

Mam pytanie o ważność spowiedzi. Mój spowiednik udzielał mi pouczeń po tym jak mówiłam pewna partię grzechów, on wtrącił słowo, później ja mówię grzechy, potem znowu ksiądz itd. Czasem te pouczenia były dość długie. I w czasie jak ksiądz mówił to pouczenie to przypominałam sobie grzechy, nie chciałam księdzu przerywać. A później zapomniałam o tych grzechach które miałam powiedzieć (zapomniałam o 3). Mówiłam za to inne. Czy spowiedź była ważna? Nie miałam na celu ich zatajenia tylko nie chciałam przerywać księdzu, potem jakby myślami podążyłam innym tropem i o tamtych zapomniałam... Miałam wątpliwości czy przyjąć Komunię ale przyjęłam.



Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3026
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 205 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Dominik » 2020-04-06, 23:04

Powiedziałaś "więcej grzechów nie pamiętam.."? Pewnie tak, więc spowiedź była ważna.
Zapomniane grzechy powiesz przy następnej spowiedzi.


Przekaż mi 1% podatku. Więcej informacji TUTAJ

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1108
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: sądzony » 2020-04-06, 23:05

Ago wyluzuj. Twoim grzechem jest doszukiwanie się grzechu tam gdzie go nie ma.
A jak wiemy, każdy grzech istnieje tylko po to by kryć istotniejszy.
Mój alkoholizm, nikotynizm, pracoholizm i pycha to tylko przykrywka.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7132
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1198 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Magnolia » 2020-04-07, 04:40

Ago wszystko zależy o czym zapomniałaś. Bo jesli to były grzechy ciężkie to trzeba spowiedź powtórzyć.
Jesli lekkie to zostały usunięte poprzez rozgrzeszenie.

Grzechy ciężkie powinno sie wyznać na początku spowiedzi, żeby ich wlanie nie zapomnieć w trakcie.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Andej » 2020-04-07, 10:05

Dominik pisze:
2020-04-06, 23:04
Powiedziałaś "więcej grzechów nie pamiętam.."? Pewnie tak, więc spowiedź była ważna.
Zapomniane grzechy powiesz przy następnej spowiedzi.
Właściwie to starczy za wszelkie wyjaśnienia. Zaręczam, że nie ma takiego człowieka, który wyznałby na spowiedzi wszystkie swoje grzechy. Zawsze o czymś się zapomina lub czegoś nie uświadamia. Jednak wyznanie, że więcej nie pamiętasz, ale ZA WSZYSTKO ŻAŁUJESZ, wystarczy. Wystarczy, aż do kolejnej spowiedzi. Jeśli były to grzechy ciężkie, to zrzuć ten ciężar natychmiast. Jak najszybciej. Jeżeli zadręczasz się tego powodu, to idź od razu do spowiedzi. Jeśli jednak grzech lekki, to okaż zaufanie Bogu. Okaż Mu swą miłość i wiarę. Są już odpuszczone, choć dla prządku trzeba o nich powiedzieć. Tym bardziej, że one znów się powtórzą. A spowiedź jest drogą do oczyszczenia.



Awatar użytkownika
Aga1986
Bywalec
Bywalec
Posty: 74
Rejestracja: 25 mar 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Aga1986 » 2020-04-07, 22:46

Dwa z nich były ciężkie a jeden lekki. Nie to że specjalnie nie powiedziałam tylko ksiądz udzielał pouczenia i nie wypadało mi przerywać a później jak już ja mówiłam to zapomniałam je powiedzieć (nie celowo) tylko bardziej z przejęcia. Teraz nie mam możliwości spowiedzi mój stały spowiednik kazał się zgłosić jak już minie i uspokoi się cała ta sytuacja.
Jeszcze mnie gryzie jedna sprawa. Na ostatniej spowiedzi doprecyzowałam od razu na początku grzech z mojej poprzedniej spowiedzi. Wtedy jeden grzech wyznałam jednak powiedziałam że nie pamiętam dokładnie szczegółów. Jednak na ostatniej powiedziałam księdzu że tak powiedziałam wtedy bo uznałam że tak będzie najlepiej nie wdawać się w szczegóły chociaż w sumie pamiętałam jak tak poszperałam w pamięci. Ksiądz tylko powiedział aha czy coś w tym stylu i nie pytał o nic więcej. Czy tamta spowiedź była ważna? Tak sobie myślę że gdyby nie była to ksiądz by mi to powiedział i kazał powtórzyć spowiedź. To jest mój stały spowiednik. Pomiędzy tymi spowiedziami był odstęp 1,5 miesiąca.
I jeszcze jedno. Jak mówiłam grzechy to niektórych nie umieściłam w czasie odpowiednio tylko ogólnie. Powinnam podzielić grzechy na te od ostatniej spowiedzi i te które mi się przypomniały z przeszłości. Ale ja mówiłam według przykazań i nie wszystkie umieściłam odpowiednio w czasie. Czy to jest ok?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1108
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: sądzony » 2020-04-07, 22:50

czy ty masz 34 lata?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Aga1986
Bywalec
Bywalec
Posty: 74
Rejestracja: 25 mar 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Aga1986 » 2020-04-07, 22:51

Sądzony tak. A dlaczego pytasz?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1108
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: sądzony » 2020-04-07, 22:59

Nie wiem jesteś dorosła.
Nie przejmuj się "pierdołami" (przepraszam).
Zajmij się relacją z Bogiem.
Dla Niego każdy Twój grzech to nic.
Nie pozwól by grzech przesłonił ci Relację czyli miłość.

I teraz przepraszam:
nie ważna jest spowiedź, pokuta i rozgrzeszenia ani nawet sakrament komunii
ważna jest Twoja z Nim rozmowa
Relacja
Miłość.

Nie możesz obrazić Go grzechem.
Możesz oddalić się od Niego brakiem Relacji.

Bóg wybacza ci z każdą chwilą, nie tylko w konfesjonale.
On kocha Cię taką jaką jesteś.
Nawet grzesznicą.

Oddaj Jezusowi grzech, a Bogu wolę.
To wszystko.

Kocham Cię.

Pozdrawiam
DT


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7132
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1198 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Magnolia » 2020-04-07, 23:40

Najważniejsze w Twoim problemie jest zaufać spowiednikowi. To z Nim trzeba ocenić grzechy czy sa ciężkie czy lekkie, bo obawiam się nadal wiele za wiele będziesz uważała że to ciężkie grzechy. Jak razem będziecie oceniać niektóre grzechy to sama się tych zasad od spowiednika nauczysz.
Poza tym to spowiednik bierze ze Ciebie odpowiedzialność i jeśli oczywiście razem pracujecie byś wyszła ze skrupułów. Więc polegaj na nim, bo on nie jest uwikłany w Twoje emocje i wątpliwości i jasno ocenia Twoją sytuację. Ważne jest też byś ufała i polegała na jednej osobie bo to prowadzi do zdrowienia sumienia.

Rada byś się zajęła samym Bogiem i relacją z Nim jest bardzo dobra.
Skupiając się na czynieniu dobra i modlitwie po prostu już nie ma miejsca ani na grzech, ani na rozmyślanie nad nimi.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Andej » 2020-04-08, 09:05

sądzony pisze:
2020-04-07, 22:59
... Zajmij się relacją z Bogiem. ... Nie pozwól by grzech przesłonił ci Relację czyli miłość. ...
Słuszna rada. To sedno postawy wobec Boga. Dlatego trzeba jak najszybciej grzech wyeliminować. Wyznać i poprosić o przebaczenie. Oczyścić się. Dlatego tak ważna spowiedź. Bo po rozgrzeszeniu nic nie stoi między Bogiem a Tobą.
sądzony pisze:
2020-04-07, 22:59
... Dla Niego każdy Twój grzech to nic ...
Z tym się nie zgodzę. Dla niego każdy Twój grzech, to kolejna rana. To kolejny cios, ból i obelga. Tak, każdym grzechem obrażasz Boga. Każdy grzech oddala. Dlatego tak ważne jest dla Boga, aby każdy był czysty. Żadem Twój czynnie jest obojętny dla Boga. Każdy oddale lub przybliża.
Nie lekceważ nawet najmniejszego. Bo od rzemyczka do koniczka. Zło trzeba tępić od razu. Jezus wspominając o ziarnie gorczycy obrazował jak z czegoś malutkiego powstaje coś wielkiego. Wielkie dobro. Ale możne też powstać wielkie zło. Łyżka dziegciu może zniszczyć beczkę miodu.



Awatar użytkownika
Aga1986
Bywalec
Bywalec
Posty: 74
Rejestracja: 25 mar 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Aga1986 » 2020-04-17, 19:54

Zadam jeszcze pytanie odnośnie spowiedzi. Czy spowiedź bez któregoś z warunków dobrej spowiedzi jest nieważna i świętokradzką? Czy kolejność zawsze taka musi być? Nie wystarczy chęć pojednania z Bogiem? Czy komunia po takiej spowiedzi jest świętokradztwem? Tak mi się przypomniało że po szczerej spowiedzi zaczęło mnie to dręczyć i mnie olsnilo że nie dokonałam za dobrze rachunku sumienia ( to podobno co innego niż rachunek grzechów) żal za grzechy był ale nie bezpośrednio przed spowiedzią tylko w postaci aktu skruchy odnowionej w domu wcześniej, natomiast mocnego postanowienia poprawy nie było o ile sobie przypominam, miałam wątpliwości czy przyjąć komunię ale ponieważ zawsze mam takie wątpliwości po spowiedzi ( jestem skrupulantka) stwierdziłam że tym razem pójdę. Teraz się gryzę czy dobrze zrobiłam. Do tego hostia w ustach złamała mi się na pół...i poprawiałam ja językiem. Już sama nie wiem...od tej pory w razie wątpliwości nie będę przyjmowała...

Dodano po 47 minutach 4 sekundach:
Tak mnie to dziś dręczyło że nawet jak byłam na adoracji to nie mogłam się skupić i byłam myślami rozproszona. Chociaż czułam w środku dziwny spokój. Na szczęście przeczytałam wypowiedź jednego z forum katolickich na którym odpowiadają jezuici. Pozwolę sobie zacytować ten fragment:

"Katechizmowa formuła pięciu warunków dobrej spowiedzi, jak sama jej nazwa wskazuje, mówi o warunkach dobrej spowiedzi, a nie o warunkach ważności spowiedzi. Do ważności konieczne jest, by penitent był ochrzczony, spowiednik ważnie wyświęcony, by był żal za grzechy (lub w szczególnych okolicznościach przynajmniej domniemanie owego żalu) oraz wypowiedziana formuła rozgrzeszenia."

Czyli opcjonalnie jeśli to była ważna spowiedź to czy dobrze zrobiłam że mimo wątpliwości które miałam a nawet myśli że to mogła być świętokradzką spowiedź i komunia to jednak zaryzykowałam i przystąpiłam do komunii?



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Andej » 2020-04-17, 21:08

Zastanawiam się, czy przypadkiem nie ufasz większym stopniu internetom niż spowiednikom. Autorytatywne wyjaśnienie dać może ino spowiednik.
A jeśli chodzi o żal za grzechy, to nie przypominam sobie, aby warunkiem koniecznym był te żal w trakcie. Ważne jest, aby był. Aby związany był z wyznawanymi grzechami. I żal ten nie jest jednorazowym krótkim epizodem w trakcie spowiedzi. Ten żal może długo trwać. A na pewno od momentu uświadomienia sobie grzechu.
A skrupuły wynajdywane sobie spisuj na karteczce (np. wirtualnej) I raz rozwiązany problem skreślaj raz na zawsze. A gdy sobie wynajdziesz nowy problem, to najpierw sprawdź, czy podobnego już nie było.



Awatar użytkownika
Aga1986
Bywalec
Bywalec
Posty: 74
Rejestracja: 25 mar 2020
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Aga1986 » 2020-04-17, 21:29

Poszłam dzisiaj na mszę i adorację, a że akurat ksiądz spowiadał przed więc może nie byłam tak bardzo przygotowana chciałam jedynie pojednania z Bogiem i skorzystałam z okazji a ten akt skruchy odmówiłam rano bez związku ze spowiedzią tylko tak po prostu.
I właśnie po spowiedzi a przed komunią miałam te wątpliwości,różne myśli przychodziły mi do głowy...nawet też takie że to może zły chce mnie odciągnąć od Pana Jezusa, i też takie że popełnię śmiertelny grzech jak to zrobię... zaryzykowałam jednak.

Teraz w niedzielę Miłosierdzia Bożego też bym chciała przyjąć komunię jednak znów chyba pójdę do spowiedzi żeby to wyjaśnić ostatecznie...powiem szczerze że sama już jestem tym wszystkim zmęczona, nie odbyłam w ostatnim czasie od mojego nawrócenia żadnej spowiedzi, po której bym była pewna i spokojna...jestem zmęczona ale wiem że nie zrezygnuję. Wiem że też możecie mieć dość słuchania tego samego...

Jeszcze w czasie spowiedzi ksiądz powiedział mi że cieszy się że tu przyszłam...później pomyślałam sobie że to może sam Pan Jezus mi tak powiedział( może trochę przesadzam)

Jeszcze raz pójdę do spowiedzi chyba się uda w niedzielę ale póki co w Internecie też szukam trochę pocieszenia i pewności że może jednak zrobiłam dobrze.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czy spowiedź była ważna?

Post autor: Andej » 2020-04-18, 07:37

Czy możesz mieć stałego spowiednika? Czy możesz mieć kierownika duchowego? Właściwie, czy chcesz mieć i czy potrafisz znaleźć? Sądzę, że przydaliby Ci się.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ