Nieczyste myśli

Rozmowa na temat sakramentów Kościoła świętego, poparcie ich Biblią, ich ważność, przystępowanie do nich, itp.
Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 12 lis 2020
Płeć:

Nieczyste myśli

Post autor: Piotr » 2020-11-26, 22:18

Szczęść Boże.
1.Dziś byłem u spowiedzi i powiedziałem że wywołałem u siebie nieczyste myśli, chociaż nie mam pojęcia czy je wywołałem, są to myśli o grzechach z przeszłości, te myśli potrafią mnie podniecić. Ja naprawdę nie chcę jakoś o tym myśleć, a nawet ciągle wyznawać o tym na spowiedzi. To wszystko takie skaplikowane. Ja nawet nie wiem czy sam nie wywołałem takiej myśli.Teraz też się one pojawiają.Ale ja nie szukam żadnego podniecania się, nie chce tego, ale te myśli o tej przeszłości mnie podniecają.To wszystko jest takie trudne i sprawia mi straszna udrękę.

2.Po spowiedzi pojawiła mi się myśl aby wrócić do grzesznej przeszłości i poprostu nie wierzyć, po paru sekundach uświadomiłem sobie ze tak nie można. Ale ja się często potrafię zapominać, a potem oblatuje mnie strach, że dlaczego to zrobiłem, dlaczego tak pomyślałem. - Czy to jest grzech ciężki? Lub takie podobne myśli przechodza mi przez myśl.

Przepraszam że tak ciągle o tym pisze, ale już nie mam siły.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9695
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1745 razy

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Andej » 2020-11-26, 22:28

Przeczytaj w Ewangelii o kuszeniu Jezusa.
I odpowiedz na pytanie, czy zgrzeszył?
Pokusy przychodzą. Od nas zależy, czy im ulegamy, czy przeciwnie.
Przeczytaj też przypowieść o dwóch synach, z których jeden odmówił wykonają polecenia, ale je wykona, a drugi obiecał, ale nie spełnił obietnicy. Który zgrzeszył bardziej? Który winę odkupił?


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 468
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 175 razy
Otrzymał podziękowań: 191 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2020-11-26, 22:29

Kochany Piotrze, proszę, nie przejmuj się tak wszystkim cały czas. Nie popełniłeś grzechu. Naprawdę grzech ciężki musi dotyczyć poważnej materii, być świadomy i dobrowolny. We wszystkich rzeczach o których pisałeś na tym forum nie ma grzechu ciężkiego. Często wogóle nie ma grzechu, nawet lekkiego. Masz problem ze zbyt wrażliwym sumieniem. Proś Pana Jezusa o pokój serca i zaufaj Mu, że On Cię nigdy nie odrzuci. Bóg Cię kocha i zna Twoje starania i Twoje lęki, wie, że nie chcesz Go obrazić grzechem ciężkim.

Dodano po 12 minutach 21 sekundach:
@xdiec29 niech ksiądz doradzi coś, może to pomoże
Ostatnio zmieniony 2020-11-26, 22:29 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 12 lis 2020
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Piotr » 2020-11-26, 22:46

Piotr pisze:
2020-11-26, 22:18
Szczęść Boże.
1.Dziś byłem u spowiedzi i powiedziałem że wywołałem u siebie nieczyste myśli, chociaż nie mam pojęcia czy je wywołałem, są to myśli o grzechach z przeszłości, te myśli potrafią mnie podniecić. Ja naprawdę nie chcę jakoś o tym myśleć, a nawet ciągle wyznawać o tym na spowiedzi. To wszystko takie skaplikowane. Ja nawet nie wiem czy sam nie wywołałem takiej myśli.Teraz też się one pojawiają.Ale ja nie szukam żadnego podniecania się, nie chce tego, ale te myśli o tej przeszłości mnie podniecają.To wszystko jest takie trudne i sprawia mi straszna udrękę.

2.Po spowiedzi pojawiła mi się myśl aby wrócić do grzesznej przeszłości i poprostu nie wierzyć, po paru sekundach uświadomiłem sobie ze tak nie można. Ale ja się często potrafię zapominać, a potem oblatuje mnie strach, że dlaczego to zrobiłem, dlaczego tak pomyślałem. - Czy to jest grzech ciężki? Lub takie podobne myśli przechodza mi przez myśl.

Przepraszam że tak ciągle o tym pisze, ale już nie mam siły.
[/quote
Naszła mnie jeszcze taka myśl, aby mieć jakiś wypadek w którym stracę pamięć, tak przeżywam każdą tę myśl.Czy to już jest grzech ciężki?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3044
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 353 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: sądzony » 2020-11-26, 22:58

Nie wypieraj ich. Nie wpychaj tych myśli na powrót do swojego wnętrza.
W ten sposób nigdy się ich nie pozbędziesz. Kumulując je w sobie, zawsze wylezą.

Pozwól im płynąć. Po pojawieniu nie wejdą do Twojej świadomości, lecz nie łap się ich.
Nie zawieszaj własnej świadomości na nich. Niech cię miną. Odejdą, jak chmury na niebie.

To nie łatwe, ale możliwe.
Każdy ulega kuszeniom. Z mojego doświadczenia wynika, że wypieranie ich, budowanie tamy nic nie daje.

Jezus rozmawiał z szatanem. Nie chwytał się jednaj jego podszeptów.
Był spokojny, a one go mijały.

Takie jest moje zdanie.
Im większy opór, tym większa siła.

Powodzenia.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 468
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 175 razy
Otrzymał podziękowań: 191 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2020-11-26, 23:06

Ale przecież problemem Piotra chyba nie są nieczyste myśli. Problemem jest jego ciągły lęk przed popełnieniem grzechu ciężkiego. Nie popełnił grzechu, ale ciągle myśli, że popełnił, więc idzie do spowiedzi, chociaż jest w łasce uświęcającej. A potem znowu boi się, bo coś pomyślał albo że spowiedź jest nieważna, chociaż jest ważna. I tak w kółko.

Dodano po 3 minutach 9 sekundach:
@Dezerter @Magnolia pomóżcie


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 12 lis 2020
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Piotr » 2020-11-27, 00:31

Nie. Bardziej boję się tych wszystkich myśli. Ja ich nie chcę ale one same się pojawiają. Czasami też się zapomnę i pomyślę o czymś niewłaściwym i koniec.Dziś miałem takie sytuacje, później o nich mogę zapomnieć, bo najczęściej człowiek pamięta to co zrobił uczynkiem. W moim przypadku są to zboczone myśli, które potrafią wyprowadzić w pożądliwość. Ale z takimi myślami przecież nie mogę codziennie chodzić do spowiedzi. Właśnie grzech myślą jest chyba najgorszym z możliwych przypadków. Mam też takie myśli że chce zgrzeszyć, do czegoś wrócić , ale nie mogę bo to się nie podoba Bogu.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Magnolia » 2020-11-27, 10:37

Piotrze, ale przemyślmy to na spokojnie.
Myśl nieczysta sie pojawia (jak każdemu), to jest pokusa aby sprowadzić cię do grzechu. Każdy jest poddawany pokusom.
Istotne jest co robimy z taką pokusą. Jesli ją rozwijamy to zaczyna się grzech, czyli dobrowolnie rozwijamy w sobie nieczyste myśli, a to droga do grzechu ciężkiego czyli jakiegoś czynu nieczystego.
Myśl nie jest ciężkim grzechem, a tylko lekkim.
Jednak gdy odrzucamy pokusę, która nam się pojawia i zmieniamy myśli na coś innego, zmieniamy czynność aby zmienić myśli, to nie ma grzechu wcale - przecież w ramach walki duchowej odrzuciliśmy pokusę.
Jelsi pojawia ci się pokusa/myśl, mimowolnie Twój organizm reaguje podnieceniem, ale pomimo to odrzucasz pokusę, to nie grzeszysz tylko walczysz. Tego nie można nazwać upadkiem, tylko walką z pokusą.
Generalnie w takiej sytuacji możesz być z siebie dumny, że walczysz, że wybierasz czystość. Więc raduj się, że współpracujesz z łaską, bo zapewne Bóg pomaga Ci w tej walce.

Jesli nie chcesz grzeszyć aby nie obrazić Boga to wspaniale! Podziękuj Bogu, że jest przy Tobie i umacnia Cię w czystości i w dobrym.

Grzech jest czynem świadomym, czyli wymaga zaangażowania woli człowieka.
Myśli pojawiają sie mimowolnie, nie zawsze ich chcemy.
Odrzucamy je (walka duchowa trwa do końca życia) albo rozwijamy je (grzech lekki), jesli myśli nieczyste prowadzą do czynu (grzech ciężki).

Bóg nie chce Twojej udręki, do wolności nas przeznaczył. Módl się o uzdrowienie i uwolnienie np w ten sposób, albo psalmem 23.

Przyjdź Duchu Święty, który jesteś Bożą pieczęcią na moim sercu.
Zobacz, jak często dręczą mnie złe myśli.
Uwolnij mnie od tych obciążających doświadczeń.
Uzdrów mój rozum, moją pamięć i wyobraźnię.
Wzmocnij moją wolę. Otwieraj mnie na innych.
Napełnij mnie Bożym pokojem i radością życia.
Wlej w moje serce nadzieję.
Naucz mnie cierpliwości do samego siebie.
Pomóż jak najczęściej karmić się słowem Bożym i Eucharystią. Amen.

Mamy też na kanale inne modlitwy o uzdrowienie:

Pozdrawiam


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 12 lis 2020
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Piotr » 2020-11-27, 12:43

Jest mi strasznie trudno zwłaszcza że chcę powrócić na właściwą drogę po tak długim czasie. Teraz mam kolejną wątpliwość. Jak umawiałam się na spowiedź generalna to przez telefon sklamalem na temat tego że Gdzieś przeczytałem że można codziennie się spowiadać, a na chyba widziałem że nie powinno, to wszystko było z tych moich wyrzutów sumienia. Powiedziałem poprostu księdzu ze wymusiłem tą spowiedź i powiedziałem o tym że okłamałem go ze tyle czasu robiłem rachunek sumienia, że go spisywałem tak długo, ale nie powiedziałem o tym że sklamalem na temat tego że gdzieś przeczytałem o tej spowiedzi. Czy muszę to wyznać na następnej spowiedzi?. Już naprawdę wszystko mnie potrafi męczyć.nie chciałem jakoś poważnie kłamać. Czy te kłamstwo ma ciężką materię?. Ta sytuacja była spowodowana chyba tym że w tym czasie czułem się tragicznie i nie chciałem zwlekać z tą spowiedzią.
Ostatnio zmieniony 2020-11-27, 12:50 przez Piotr, łącznie zmieniany 3 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Magnolia » 2020-11-27, 14:37

Piotrze a masz świadomość, że rozgrzeszenie usuwa każdy grzech który masz w tej chwili na sumieniu?
Mówię o tych wyznanych i lekkich niewyznanych i tych, które popełniłeś świadomie, ale nie miałeś świadomości że to grzech. Wszystko czego nie zatajasz przed Bogiem i spowiednikiem jest Ci odpuszczone poprzez rozgrzeszenie.
Czy w takim razie jest sens wracać do tego co było przed rozgrzeszeniem?

Z tego co piszesz, masz problem z natręctwami i pod ich wpływem usiłujesz wpływać na innych ludzi, byle by spełnili to co Cię uspokoi. Czyli np spowiedź generalną, choć zapewne wierzysz że ona ma jakąś większa moc od zwyczajnej spowiedzi, a tak nie jest. Każda spowiedź ważna, czyli w czasie której wyznajesz wszystko co pamiętasz, i niczego świadomie nie zatajasz, jest ważna. Czyli wychodzisz z niej czysty, a Twoich grzechów nie ma.
I nawet jesli coś CI się przypomni, warto sobie powtórzyć ze tego już nie ma i podziękować Bogu za Jego miłosierdzie. Bo w tych twoich natręctwach chyba zapominasz o tym jak wspaniałe rzeczy daje Ci Bóg.
Można się spowiadać codziennie, to nie jest kłamstwo, ale tylko wtedy gdy nie radzimy sobie z jakimś grzechem ciężkim. Bo lekkie grzechy usuwa akt żalu wypowiadany na początku każdej mszy św - spowiedź powszechna. To sam Jezus nas oczyszcza tuż przed komunią św byśmy czyści przyjeli Jego Ciało. Czyż to nie jest wspaniałe?
Skup się na wielkiej miłości Boga jaką On ma dla Ciebie.
Sam z siebie i tak nie osiągniesz świętości, jesli nie będziesz współpracował z łaską.
Nie swoimi wysiłkami jesteśmy zbawieni tylko mocą Jezusa Chrystusa, naszym zadaniem jest współpracować z łaską, czynić miłosierdzie, czynić dobro. nigdzie nie ma w Piśmie św że Bóg wymaga absolutnej czystości i ideału. Bóg doskonale zna prawdę o nas samych - jesteśmy grzeszni. Miejmy tą świadomość codziennie, ale to nie powód do samoudręczania się, to sie Bogu nie podoba, bo polegamy na sobie a nie na NIM i Jego łasce.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 467
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 147 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Niezapominajka » 2020-11-27, 17:07

Skoro już ktoś rozpoczął ten temat, ja jeszcze powiem coś od siebie.
Mimo ze ksiądz mi tłumaczył dwa dni temu, dziś nie pamietam połowy rzeczy które mi powiedział :( a mówił wiele pocieszających słów i sam stwierdził ze mam problem z wrażliwym sumieniem i skrupułami. Do rzeczy

Wyzwalam ze mam problem z nieczystymi myślami, jakimiś wspomnieniami czy wyobrażeniami i ze staram się to odrzucać ale czasem mi się nie udaje - ksiądz zaczął tłumaczyć podobnie jak @Magnolia właśnie, ze walka nie jest grzechem i jeśli coś odrzucam to dobrze i kazał mówić następne grzechy, ze to już jest „odhaczone”. wiec go posłuchałam. ale teraz mam wyrzuty bo ja wiem ze ja czasem ulegałam tym myślom, dlatego wyznalam ten grzech, bo wiem ze one wywoływały właśnie u mnie podniecenie czy pożądliwość. i później żałowałam, mówiłam sobie „o czym ty w ogóle myślisz przestań” i starałam się je odrzucać. dlatego wyznałam tak ten grzech. boje się natomiast ze ksiądz mnie złe zrozumiał i że źle jakoś to wyznałam... mimo ze powiedział ze odchaczone i udzielił rozgrzeszenia,modlił się nade mną o uzdrowienie i uwolnienie, kazał żyć i cieszyć się życiem.... i nie grzebać. to dlaczego wciąż to robię.

mam taki sam problem co Piotr. powtarzam sobie w głowie „tylko nie myśl o nieczystych rzeczach” i one przychodzą i ja nie wiem czy ja z nimi walczę czy ulegam. jedno jest pewne ja nie chce zgrzeszyć nie chce obrazić Boga wiem ze te myśli mu się nie podobają i ja nie chce ich. ale czasem nawet najmniejsza myśl czy głupia chwilowa scena w filmie której się nje spodziewam spowoduje odczucie podniecenia i już mam wyrzuty i boje się jac do Komunii... to jest okropne.


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Magnolia » 2020-11-27, 17:17

Im bardziej czegoś nie chcemy tym bardziej się nam to narzuca.... taka nasza natura...
Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest olewać te myśli, lekceważyć, pozwolić przepłynąć...
Sama mimowolna reakcja organizmu, iskra podniecenia, nie jest grzechem bo jest to znowu tylko reakcja biologiczna... żeby zaistniał grzech to trzeba zaangażować swoja wolę, czyli świadomie coś rozwinąć np w marzenia, fantazje.. masturbacje...
W rachunku sumienia https://wobroniewiaryitradycji.com/2019 ... ego-zycia/
znalazłam takie określenia związane z materią ciężką :
- Miałem upodobanie w myślach nieskromnych (materia wielka).
- Podniecałem się do grzechu nieczystego przez lekturę, wyobrażenia, filmy, widowiska, pornografię itp. (mw)…
- Stwarzałem sytuacje, rozbudzające pożądanie (zg) – (mw).
- Prowadziłem nieprzyzwoite rozmowy (zg) – (mw).
- Nie odsunąłem od siebie okazji do grzechów nieczystych, np. [nie unikałem] podejrzanych osób, obrazków porno, książek, zdjęć, filmów, programów telewizyjnych…
Ostatnio zmieniony 2020-11-27, 17:22 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 467
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 147 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Niezapominajka » 2020-11-27, 17:24

a jeśli coś się rozwinie przez chwile ale po kilku/kilkunastu sekundach zrozumie ze to przeciez złe, ze się tego nie chce - nie skutkuje to jakimś nieczystym czynem i przestaje się to robić, stara się zmieniać myśli, żałuje się to czy w takiej sytuacji mamy do czynienia z grzechem ciężkim?


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Magnolia » 2020-11-27, 17:37

Przede wszystkim to Wy sobie musicie na to odpowiedzieć w sumieniu. To jest właśnie ta wrażliwość sumienia. Wrażliwość, ale nie przewrażliwienie. A tym już jest codzienna spowiedź z każdej myśli...
Wrażliwość zadaje sobie pytanie czy tym obraziłem Boga? Nikt za was tego nie oceni, nie powinien. Bo to wasza rola.
Przystępując do spowiedzi można przecież opisać to kapłanowi i zapytać jak on ocenia wagi tego grzechu i tej oceny juz sie trzymać zawsze.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Piotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 12 lis 2020
Płeć:

Re: Nieczyste myśli

Post autor: Piotr » 2020-11-27, 17:43

Właśnie ja mam ten problem, nie chcę jakoś erotycznie fantazjować i skończyć to na okropnym czynie. Dlatego poprostu mówię sobie nie, choć już złapie mnie ta pozodliwosc, po jakimś czasie te uczucie mija, ale pojawiają że wyrzuty sumienia.
Też mam wątpliwości związane ze starymi grzechami. Cały czas po spowiedzi przypominają mi się grzechy ciężkie, wczoraj jakiś wyznałem grzech z przeszłości.Później zapytałem księdza aby już to wszystko zostawić i powiedział że tyle razy mi powtarzał ze tak. Ale dziś przypomniały mi się znowu grzechy i wydaje mi się że ich materia jest ciężka. To były jakieś niestosowne żarty, lub myśli że chciałbym walczyć na wojnie i znów jestem zestresowany.Ale może ksiądz mnie jakoś źle zrozumiał.



ODPOWIEDZ