O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Rozmowa na temat sakramentów Kościoła świętego, poparcie ich Biblią, ich ważność, przystępowanie do nich, itp.
Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7132
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1198 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Magnolia » 2019-11-12, 21:21

Marek_Piotrowski pisze:
2019-11-12, 20:51
Nawet jeśli jest ciężka materia, np obowiązek uczestnictwa we mszy św niedzielnej, ale byłaś przeziębiona więc nie poszłaś - nie zostałaś w domu dobrowolnie, tylko z powodu choroby - ergo grzech lekki.
Raczej w takim wypadku w ogóle nie ma grzechu.
Grzechu nie będzie w ogóle jeśli w niedziele będę leżeć plackiem w szpitalu i ten fakt mi przeszkodzi w uczestniczeniu we mszy św.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Andej » 2019-11-12, 21:35

Grzech zawsze jest aktem woli człowieka. Nigdy siły wyższej. (co niektórzy zaniedbanie uważają za siłę wyższą, ale mylą się.)



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7340
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 535 razy
Otrzymał podziękowań: 1018 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-12, 22:11

Magnolia pisze:
2019-11-12, 21:21
Marek_Piotrowski pisze:
2019-11-12, 20:51
Nawet jeśli jest ciężka materia, np obowiązek uczestnictwa we mszy św niedzielnej, ale byłaś przeziębiona więc nie poszłaś - nie zostałaś w domu dobrowolnie, tylko z powodu choroby - ergo grzech lekki.
Raczej w takim wypadku w ogóle nie ma grzechu.
Grzechu nie będzie w ogóle jeśli w niedziele będę leżeć plackiem w szpitalu i ten fakt mi przeszkodzi w uczestniczeniu we mszy św.
Nieprawda. Jeśli jestem zaziębiony i mógłbym się doziębić w kościele, grzechem będzie raczej pójście na Mszę Świętą.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Andej » 2019-11-12, 22:19

A jeszcze gorzej, zarażać innych.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 332
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 109 razy
Otrzymał podziękowań: 84 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-18, 17:20

Chyba powinnam zastosowac się do tych rad ;)



Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: takisobie » 2019-11-20, 22:05

Dobre rady o.Szustaka jeśli chodzi o wałkowanie jakiegoś tematu w myślach gdzie staje się to w pewnym momencie prześladowcze(natrętne), ale skrupuły to o wiele głębszy problem w którym trzeba myślenie zmienić , a żeby to zrobić trzeba uczyć się myśleć inaczej ;)
Ostatnio zmieniony 2019-11-20, 22:09 przez takisobie, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7132
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1198 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Magnolia » 2019-11-20, 22:13

Super, podziel się jak Ty sobie z tym radzisz, bo rozumiesz temat.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: takisobie » 2019-11-21, 11:55

Wypowiadałem się już kilka stron wcześniej. Najpierw szukałem źródła problemu ,a później przychodzi dawkowanie innego myślenia niż dotychczas ale nie samemu a we współpracy ze specjalistą.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 332
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 109 razy
Otrzymał podziękowań: 84 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-21, 11:57

Ja się boję iść do specjalisty.. a jak się okaże że nie mam nerwicy tylko sobie to wmawiam?


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7340
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 535 razy
Otrzymał podziękowań: 1018 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-21, 12:45

Niezapominajka pisze:
2019-11-21, 11:57
Ja się boję iść do specjalisty.. a jak się okaże że nie mam nerwicy tylko sobie to wmawiam?
To co się stanie? ;)
Dowiesz się ze nie masz nerwicy. To takie straszne?



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 332
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 109 razy
Otrzymał podziękowań: 84 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-21, 13:03

To wtedy zacznę sobie wtykać coś innego. Że może te myśli pochodzą od złego i mnie dręczy, ma nade mną jakąś przewagę..

Ale to już chyba mój "chory" wymysł u szukanie dziury w całym.


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7132
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1198 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: Magnolia » 2019-11-21, 13:56

Zły nie ma przewagi jeśli uczestniczy się w życiu sakramentalnym, dlatego takie ważne jest by jednak przystępować do komunii i trwać w Bogu. A natręctwa lekceważyć.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 299
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: O skrupułach, czyli o nerwicy natręctw na tle religijnym

Post autor: takisobie » 2019-11-21, 14:13

Niezapominajka pisze:
2019-11-21, 11:57
Ja się boję iść do specjalisty.. a jak się okaże że nie mam nerwicy tylko sobie to wmawiam?
To szybciej się ogarniesz i wrócisz do zdrowego myślenia ;)



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ