Życie wieczne mnie przeraża

Dlaczego żyjemy, po co się urodziliśmy, jaki jest nasz cel w życiu, co na czeka po śmierci; niebo, piekło, nic? Rozmowy na temat życia, śmierci i wieczności.
Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1322
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 250 razy
Otrzymał podziękowań: 232 razy

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Praktyk » 2021-04-07, 09:12

Mateusz 63 pisze:
2021-04-05, 19:20
Kiedy miałem 5 lat to myślałem, że życie wieczne to fajna sprawa, ale teraz kiedy mam 58 lat i wiem co to wieczność to życie wieczne mnie lekko przeraża. Jak widzicie waszą wieczność? Co będziecie przez następne miliard miliardów lat robić ? Zwłaszcza że ten miliard miliardów lat to dopiero początek? Naprawdę proszę was o odpowiedź jak to widzicie ? Czy w niebie człowiek jest cały czas szczęśliwy? Czy nie odczuwa upływu czasu? Co tam będziemy robić?
Wydaje mi się, że o ile niczego nie można być pewnym to można jakieś rozsądne tezy wysunąć.
Ja sobie myślę tak:

Skoro w życiu wiecznym mam być szczęśliwy... co zatem daje mi szczęście dzisiaj ?

Szczęście daje mi to, gdy moje życie ma sens, gdy mam o kogo dbać, gdy jesteśmy bezpieczni, gdy ufam, że będzie dobrze, gdy wiem, że czuwa nad nami Bóg. Gdy czasem przydarzy się jakaś przygoda/historia, gdy można posłuchać muzyki, gdy zrozumiem coś nowego. Gdy rozmawiam z przyjaźnie nastawionymi ludźmi, wymieniamy się uśmiechami i tym co w naszym środku. Gdy żona się przytuli, gdy dziecko się przytuli, gdy matkę przytulę.. czyli gdy ci, których kocham, są blisko.

Myślę, że z perspektywy moich potrzeb odnośnie szczęścia niewiele musi się zmienić w niebie. Wyobrażam sobie więc, że życie tam może być bardzo podobne do obecnego, z tą różnicą, że obecność Boga będzie bardzo widoczna. Będziemy pewni, że on jest, będzie na nas patrzył, my będziemy patrzeć na niego i biegać sobie i cieszyć się z życia pod jego światłem.

Wyobrażam sobie, że żeby wieczność była wiecznie ciekawa to musi istnieć jakiś element zapomnienia. Bóg jest nieskończony, może nam tworzyć do poznania nieskończone światy, ale nadal, jeśli wszystko byśmy pamiętali, to mogło by się nam znudzić. Myślę więc że Bóg może tak trochę zrobić jak tutaj na ziemi. Nagle rodzimy się i nic nie wiemy, wszystko jest nowe i interesujące, chociaż nasza dusza gdzieś z boskiej perspektywy może istnieć i przed i po tym świecie. I może jest taki moment co jakiś czas, kiedy na chwilę jesteśmy z Bogiem w tej wieczności, i widzimy wszystkie swoje życia. I wiemy już czym jest wieczność, i wiemy dlaczego Bóg to wszystko robi, i rozmawiamy sobie z Bogiem i przybijamy piątkę i mówimy "ja chcę jeszcze raz :) ".

Tak moim zdaniem było by z sensem. Ale to Bóg stworzył moje poczucie sensu. Jego sens jest pewnie inny, ale można wierzyć, że lepszy i pełniejszy :)


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Viridiana
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1223
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 370 razy
Otrzymał podziękowań: 284 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Viridiana » 2021-04-08, 14:00

Mateusz 63 pisze:
2021-04-05, 19:20
Co będziecie przez następne miliard miliardów lat robić ?
Skąd mam wiedzieć? Niebo to tajemnica. :)
Mateusz 63 pisze:
2021-04-05, 19:20
Czy w niebie człowiek jest cały czas szczęśliwy?
Inaczej nie byłoby to Niebo. ;)


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
orzeszku
Bywalec
Bywalec
Posty: 92
Rejestracja: 28 lis 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 25 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: orzeszku » 2021-04-09, 16:20

Morkej pisze:
2021-04-05, 20:12

Jeżeli zaś to wszystko jest nieprawdą, a my na daremno łudzimy się, że to, w co wierzymy to prawda, to ja nie widzę w tym nic przerażającego. Nie boję się wiecznej ciemności, czy też po prostu niczego.
Zanim się urodziłem, to przez te miliardy lat nie istniałem, nie żyłem i nie czułem nic, co mogło by mnie przerazić. W takim wypadku po śmierci było by podobnie.
Niby tak, ale jakoś tak szkoda, że już się zaistniało i miało się bliskich których się tak bardzo pokochało i to miałoby wszystko się rozwiać w pył :( oczywiście jeśli to byłby koniec to i tak by się nie było tego świadomym, ale za życia jednak taka myśl jest przykra :(



Awatar użytkownika
lambda
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 403
Rejestracja: 7 gru 2019
Wysłał podziękowań: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: lambda » 2021-04-10, 22:01

Mateusz 63 pisze:
2021-04-05, 20:11
Do Pana Sądzony. Lęk przed życiem wiecznym polega na tym że wieczność to bardzo długo. To nawet dużo dłużej niż długo. Tak szczerze mówiąc to nie wiem czy chciałbym trwać w szczęśliwości wiecznie jak jakaś roślinka na haju nic nie robiąc. A Pan co tam będzie robił ?
W wieczności nie ma czasu. Czas jest potrzebny nam ludziom. Bóg jest pozaczasem.
Jak nie chcesz trwać w wiecznej szczealiwoaxi to możesz trwać w wiecznych mekach. Wybor należy do Ciebie



Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 592
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 212 razy
Otrzymał podziękowań: 254 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-04-13, 00:31

Mateusz 63 pisze:
2021-04-05, 20:11
. Tak szczerze mówiąc to nie wiem czy chciałbym trwać w szczęśliwości wiecznie jak jakaś roślinka na haju nic nie robiąc.
Ale dlaczego miałbyś tam nic nie robić? Ja zamierzam w niebie zajmować się wspinaczką. Kiedyś bardzo lubiłam się wspinać, ale niestety już mi to nie wychodzi. Albo może też jeździć na wyścigowych wrotkach, jeśli za życia mi się to spodoba to w niebie będę kontynuować. Dla Boga wszystko jest możliwe, więc dlaczego miałoby nie być w niebie np. skał, murów, drzew i moich wrotek? Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli tam zrezygnować z rzeczy albo zajęć, które są dobre i cenne dla nas. Oczywiście na pewno w centrum będzie uwielbianie Boga, ale przecież w tych wszystkich czynnościach jak najbardziej można Go uwielbiać.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Czarny
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 318
Rejestracja: 25 sie 2015
Wysłał podziękowań: 321 razy
Otrzymał podziękowań: 77 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Czarny » 2021-04-13, 00:47

miłośniczka Faustyny pisze:
2021-04-13, 00:31
[ Ja zamierzam w niebie zajmować się wspinaczką. Kiedyś bardzo lubiłam się wspinać, ale niestety już mi to nie wychodzi.
Bardzo ciekawe zajęcie, taką ściankową czy skałki, albo góry już?
Ja trochę się obawiam, bo kompletnie nie śpiewam!
Może prócz innych wielu wad, mnie to zdyskwalifikować?


Bo w ogniu doświadcza się złoto,
a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia.
Syr2,5

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 592
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 212 razy
Otrzymał podziękowań: 254 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-04-13, 01:27

Czarny pisze:
2021-04-13, 00:47
Bardzo ciekawe zajęcie, taką ściankową czy skałki, albo góry już?
Ja trochę się obawiam, bo kompletnie nie śpiewam!
Może prócz innych wielu wad, mnie to zdyskwalifikować?
Przede wszystkim wspinałam się po wysokich murach i drzewach. Potem trochę na ściankach i próbowałam ze sprzętem po skałach raz na wyjeździe wspinaczkowym. Ale najmilej wspominam wspinanie się po murach bez zabezpieczenia, bo była lepsza atmosfera i więcej adrenaliny. No i tu napotykam problem... skoro w niebie nie nic mi nie grozi to czy będzie ta adrenalina? Myślę, że może tak, ale może wspinaczka bez ryzyka jest jeszcze fajniejsza.
Oczywiście, że nie dyskwalifikuje Cię, jak będziesz chciał to na pewno będziesz dobrze śpiewał ( w niebie można wszystko) a jeśli nie będziesz miał ochoty to przecież nie ma przymusu. Ale może będzie Ci to dawać szczęście. W końcu to stan ciągłego szczęścia, obecności Boga. A może Aniołowie Cię nauczą śpiewać? Niewiadomo, jak dokładnie będzie, ale na pewno nie będzie to dla Ciebie żadnym dyskomfortem.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10294
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1946 razy

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Andej » 2021-04-13, 19:31

Obawiam się, że nie przyjdzie Wam do głowy, aby czynić tam to, co tu fascynuje. Wszak zobaczycie tom to, co o wiele bardzie będzie Was fascynować, pochłaniać i zachwycać. Zapomnicie ot tym, co tu dawało satysfakcję. I szczęśliwi będziecie.
Mam nadzieję, że się tam spotkamy. W reali niebiańskim.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2735
Rejestracja: 18 lut 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 813 razy
Otrzymał podziękowań: 314 razy

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Jozek » 2021-04-13, 21:12

Te nasze ziemskie fascynacje czyms, to tylko ziemskie fascynacje.
To co jest po tamtej stronie nie da sie opisac, a trafia tam ci ktorzy tak za bardzo nie fascynuja sie tymi ziemskimi przyjemnosciami.

Tu przypomina mi sie humor z gosciem co idac przez pustynie niosl szyne kolejowa, a zapytany dlaczego ja niesie, odpowiedzial, "jak lew zaatakuje, to ja zrzuce i bedzie mi lzej uciekac."
Tu mozna by przylozyc nasz krzyz ktory niesiemy w zyciu doczesnym, a po tamtej stronie go nie bedziemy mieli. Nie bedziemy mieli zadnych ograniczen i zadnych niebezpieczenstw.
Problem mamy w tym, czym jest ten nasz krzyz i czy, lub dlaczego musimy go niesc, co powinnismy od razu zrzucic, a czego sie nie pozbywac, a wlasnie od tego zalezy zbawienie.
Ostatnio zmieniony 2021-04-13, 21:15 przez Jozek, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Zuben Ninja
Bywalec
Bywalec
Posty: 91
Rejestracja: 18 wrz 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Płeć:

Re: Życie wieczne mnie przeraża

Post autor: Zuben Ninja » 2021-04-14, 00:17

@Mateusz 63 - masz tutaj całą wiedzę o niebie, która może Ci się przydać:

Fulla Horak - Niebo
Ostatnio zmieniony 2021-04-14, 00:22 przez Zuben Ninja, łącznie zmieniany 1 raz.



ODPOWIEDZ