Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3189
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 583 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy
Płeć:

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Magnolia » 2019-04-15, 06:50

Buckees, masz rację, żyjemy w czasach ostatecznych.
Ale przypomnę Ci biblijną receptę jak walczyć ze złem : Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! Rz 12, 21
A trzeba zawsze patrzeć na swoje podwórko najpierw. Zrób wiele dobrego by utrzymać swoje małżeństwo - to będzie najlepsza walka ze złem.

To jest najtrudniejsza zmiana myślenia w kryzysie związku. Żeby nie patrzeć na współmałżonka jak na wroga, nie walczy się ze współmałżonkiem. Walczy sie o małżeństwo i o współmałżonka. Bo przysięgałeś, że na dobre i złe, że nie opuścisz... Teraz też nie można opuścić, nadal Twoim zadaniem podstawowym jest dbać o szczęście współmałżonki. A nie popadać w rozpacz, albo w marazm, bo wszędzie jest pełno rozwodów...
Zrób wszystko by Twoje małżeństwo się nie rozpadło!

Zło dobrem zwyciężaj!
Prosić codziennie Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały jego Boskiego Majestatu. Amen.

Tags:

Awatar użytkownika
ursa
Początkujący
Początkujący
Posty: 51
Rejestracja: 17 mar 2019
Lokalizacja: UK
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć:

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: ursa » 2019-04-15, 11:14

Dokladnie. Chcesz zmienic swiat, to zacznij od siebie.
Ja wybralam stan "wolny", ale uwazam, ze moj wybor byl pojsciem na latwizne, bo po co sie meczyc. Wystarczy, ze z sama soba sie mecze ;)
Podziwiam ludzi, ktorzy zdecydowali sie na malzenstwo i trwaja w nim, wielki szacun.
Takie zdjecie krazy po necie- parka staruszkow, ktorzy cale swoje zycie sa razem, pytana o recepte na dobry zwiazek, odpowiada: bo widzicie, zylismy w czasach kiedy jesli cos sie zepsulo, to sie to naprawialo.
Cos w tym jest, dzisiejsze czasy to szukanie latwizny, w kazdych aspektach zycia.
Jesli nie ma komunikacji w zwiazku i takie niedomowienia ciagna sie latami, nawarstwiaja, powstaja nowe i nowe... no to albo ciezki krzyz z takiego malzenstwa, albo po prostu sie rozpada.
Powalcz troche o ten zwiazek Buckees.
Pozdrawiam @};-
Ostatnio zmieniony 2019-04-15, 11:15 przez ursa, łącznie zmieniany 1 raz.
"Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko."

Awatar użytkownika
Efezjan
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 285
Rejestracja: 15 kwie 2017
Lokalizacja: Chorzów
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy
Płeć:

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Efezjan » 2019-04-15, 12:26

Ja spytam tak: lisy były wyciągane?

Jakie lisy?



Tu jest odpowiedź.
Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Boga Zastępów 1Krl 19,10

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5299
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 559 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Dezerter » 2019-04-15, 23:53

Przestańcie z tym czarnowidztwem- to co ja mam mówić na spotkaniach z narzeczonymi?
- dajcie sobie spokój małżeństwo chrześcijańskie to przeżytek?
Ja tak nie myślę, bo ja żyje w małżeństwie i wiem , że można trwać w miłości, wierności i szczęściu - dopóki śmierć nas nie rozłączy.
A że świat zwariował i seks bez małżęństwa jest dostępny bardziej niż kiedyś? to prawda, ale nie tak bardzo jak to media sugerują. Takie są moje obserwacje i doświadczenia.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4198
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 421 razy

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Andej » 2019-04-16, 08:05

Dezerter pisze:
2019-04-15, 23:53
... to co ja mam mówić na spotkaniach z narzeczonymi? ...
Przygotowuj ich także na trudne koleje lodu. Ucz odpowiedzialności. I uświadamiaj im rangę przysięgi. Niech ciężar jej poczują zawczasu.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5262
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 280 razy
Otrzymał podziękowań: 650 razy

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-04-16, 08:43

Dezerter pisze:
2019-04-15, 23:53
Przestańcie z tym czarnowidztwem- to co ja mam mówić na spotkaniach z narzeczonymi?
Ja im mówiłem, że małżeństwo to szaleństwo.
Serio.
Że to wielka rzecz, ale szaleństwem jest przysięgac miłość świadczona również wtedy, gdy druga strona nie dotrzyma.
Takie szaleństwo zaufania.
Ja tak nie myślę, bo ja żyje w małżeństwie i wiem , że można trwać w miłości, wierności i szczęściu - dopóki śmierć nas nie rozłączy.
A ja im dłużej żyję w małżeństwie i im więcej słyszę różnych historii rozbicia tym bardziej dochodzę do wniosku, że miałem cholerne szczęście.
Więcej szczęścia niż rozumu.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5299
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 559 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Dezerter » 2019-04-16, 20:02

Andej pisze:
2019-04-16, 08:05
Dezerter pisze:
2019-04-15, 23:53
... to co ja mam mówić na spotkaniach z narzeczonymi? ...
Przygotowuj ich także na trudne koleje lodu. Ucz odpowiedzialności. I uświadamiaj im rangę przysięgi. Niech ciężar jej poczują zawczasu.
Robimy to oczywiście Andeju - ostatnio na spotkaniu podaliśmy "nasz przykład" - najmocniejszy jaki podajemy
- mówiąc o przysiędze małżeńskiej "dopóki śmierć nas nie rozłączy, w zdrowie i chorobie"
poprosiłem
- a teraz zamknijcie proszę oczy i zobaczcie oczami wyobraźni swoją narzeczoną/narzeczonego, jak idziecie na spacer a ona/on jest na ... wózku inwalidzkim!
zapada zazwyczaj cisza, którą ciągniemy i kończę puentą
- jeśli dalej chcecie być razem ... to możemy kontynuować :)


Marku - mam tak samo!, z tym, że ja interpretuje to tak:
- nie wiem Panie za co Ty mi tak błogosławisz?!, ... ale nie przestawaj ! :)


Mówiłeś, że "to szaleństwo" - no nie wiem, my i tak budzimy zdumienie tym co mówimy narzeczonym - nie chciał bym, by mam biskup glejt odebrał ;)
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4198
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 421 razy

Re: Małżeństwo - Bóg się pomylił ?

Post autor: Andej » 2019-04-16, 20:24

Bardzo dobry pomysł z tym wózkiem inwalidzkim. Sądzę jednak, że udoskonaliłbym ten pomysł stosując wredne szykany. Wiem, niemożliwe. Ale omawiałbym ten temat oddzielnie z każdą osobą. W cztery oczy. Bez narzeczonej(nego).

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ