Akt małżeński

Czyli rozmowy na temat planowania rodziny, czystości w małżeństwie, ile powinniśmy mieć dzieci, czy powinniśmy je karać.
Awatar użytkownika
Niebieskaaa
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 25 cze 2020

Akt małżeński

Post autor: Niebieskaaa » 2020-12-22, 13:18

Czy jeśli podejmując akt małżeński mąż najpierw zaspokaja mnie oralnie a potem kończy we mnie to nie popełniamy grzechu?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3044
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 353 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: sądzony » 2020-12-22, 13:23

O grzechu w akcie zbliżenia małżonków nie świadczy (moim zdaniem) zachowanie seksualne.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: Magnolia » 2020-12-22, 13:26

Nie ma w tym zachowaniu grzechu. Odwrotnie, czyli seks oralny dla mężczyzny z wytryskim jest juz grzeszny, bo dzieje się coś niezgodnego z naturą samego aktu seksualnego.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Dominik

Re: Akt małżeński

Post autor: Dominik » 2020-12-22, 13:43

Niebieskaaa, jest tak sprawa.
Nie ma potrzeby byś dla każdej swojej wątpliwości zakładała nowy wątek. Wystarczy że będziesz w jednym wątku pisać.

Załóż zatem wątek i nazwij go np. "Mam kilka pytań - Niebieskaaa" i w nim już kontynuujmy pisanie o twoich skrupułach.



Awatar użytkownika
Niebieskaaa
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 25 cze 2020

Re: Akt małżeński

Post autor: Niebieskaaa » 2020-12-22, 14:52

Ale oczekuję konkretnej odpowiedzi czy jest to grzech czy nie? I ogólnie czy jeśli ja pieszczę też męża oralnie a potem on kończy we mnie to jest ok?
Ostatnio zmieniony 2020-12-22, 15:02 przez Niebieskaaa, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 467
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 147 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: Niezapominajka » 2020-12-22, 14:56

odpowiedź została już udzielona powyżej. Choćby przez Magnolię.


Oz 11:4 bt5 ~ Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je.

Awatar użytkownika
Niebieskaaa
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 25 cze 2020

Re: Akt małżeński

Post autor: Niebieskaaa » 2020-12-22, 15:03

A czy jeśli ja pieszczę męża oralnie zanim we mnie skończy to jest ok?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3044
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 353 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: sądzony » 2020-12-22, 15:14

Nie dostaniesz (moim zdaniem) konkretnej odpowiedzi od kogoś kto nie zna sytuacji.
Zapytaj Boga. On wie.

Z "miłości" to nawet i zabić łatwiej.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8621
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 846 razy
Otrzymał podziękowań: 2589 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Akt małżeński

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-12-22, 17:02

@Niebieskaaa, godziwy akt małżeński jest z współmałżonkiem, nie jest ubezpłodniony, jest spotkaniem międzyosobowym ciał i dusz (czyli współmałżonek nie jest tylko "obiektem do rozładowania").
Nie ma twardych zasad związanych z grą wstępną (o takiej piszesz), poza tym może, że musi być zachowany szacunek.
Jeśli dobrze Cię zrozumiałem, wszystko w tak otwarty sposób opisałaś prowadzi do pełnego aktu płciowego (przynajmniej w zamiarze).
Wydaje się więc, że wszystko jest jak najbardziej w porządku.

Ponieważ wiem, że nie jestem żadnym autorytetem dla Ciebie, podeprę się podręcznikiem :
ks. A. Kokoszka, Moralność życia małżeńskiego. Sakramentologia moralna cz. III, Tarnów 1999 pisze:Zachowania seksualne dozwolone w małżeństwie

Co jest dozwolone w małżeństwie oprócz aktu małżeńskiego? Wszystko to, co wzmacnia miłość!
Nie są zatem grzechem:
  • Wszystkie myśli o wspólnym życiu małżeńskim, pragnienia przeżyć seksualnych, wyobrażenia życia seksualnego małżeńskiego, o ile nie wywołują orgazmu.
  • Wzajemne pieszczoty, chciażby bardzo podniecające, dające dużą przyjemność seksualną, byle nie wywoływały orgazmu poza stosunkiem małżeńskim. Gdyby przypadkowo nastąpił orgazm niezamierzony - grzechu nie będzie. W przyszłości należy zachować większą ostrożność.
  • Nawet zapoczątkowane zespolenie cielesne i zaniechane, o ile nie prowadziło do wywołania orgazmu u mężczyzny i kobiety nie jest grzechem.
Czyny godziwe z racji aktu małżeńskiego
  1. Cokolwiek do stosunku prowadzi i cokolwiek stosunek kończy, chociażby to były czyny bardzo nieskromne, nie są żadnym grzechem. Każdy sposób współżycia jest dozwolony (pozycje), byle akt małżeński w naturalnym swoim przebiegu pozytywnie nie wykluczał zapłodnienia.
    Akt małżeński, wykluczający w swoim przebiegu zapłodnienie, sam jest grzeszny, podobnie jak wszystko, cokolwiek do niego przygotowuje i co go kończy. Ma tu miejsce jeden grzech - bo jest to jedna czynność moralna.
  2. Gdyby w akcie kobieta nie przeżywała orgazmu, może pozwolić, aby ją mąż zaspokoił po akcie w jakikolwiek sposób - nie popełnia wówczas żadnego grzechu. Kobieta ma prawo do orgazmu. Występuje on zazwyczaj później niż u mężczyzny. Gdyby nastąpił nawet przed samym stosunkiem, w bezpośredniej z nim łączności -także grzechu nie ma. Gdyby mąż w ogóle żony nie zaspokoił, wówczas żona może sama doprowadzić się do orgazmu w moralnej łączności z aktem małżeńskim. Grzechu nie będzie.
    Orgazm u kobiety nie jest potrzebny do zapłodnienia, ale ułatwia zapłodnienie i należy do natury stosunku. Kobieta ma do niego prawo. Jest to naturalna nagroda za podjęcie trudu zrodzenia i wychowania dziecka. Dlatego kobieta ma prawo do przeżycia rozkoszy w akcie małżeńskim. Ponadto, z punktu widzenia medycznego, jest on kobiecie bardzo potrzebny. Podniecenie wywołane a nie zaspokojone wpływa ujemnie na system nerwowy. Ten stan może rodzić komplikacje zdrowotne, nawet jeszcze w okresie przekwitania u kobiety.
    Orgazm u mężczyzny jest dozwolony jedynie w akcie małżeńskim. Bo tylko takie przeżycie orgazmu nie wyklucza zapłodnienia. Poza aktem małżeńskim mężczyzna nie możne szukać zaspokojenia seksualnego.
  3. Mąż powinien się troszczyć, by żona przeżywała orgazm. Małżeństwo jest wspólnotą miłości i życia. Miłość seksualną nie tylko się otrzymuje (bierze), ale też się ją daje współmałżonkowi. Mąż winien się zainteresować tą sprawą, gdyż często" z tego powodu powstają konflikty a nawet zdrady małżeńskie.
    Żona winna męża poinformować, że nie przeżywa rozkoszy. Gdy mąż nie potrafi albo nie chce temu zaradzić, o fakcie samozaspakaja-nia się żony mąż nie powinien wiedzieć z racji psychologicznych. Mogłoby to mieć negatywny wpływ na wzajemną miłość i duchową więź małżonków.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9695
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1745 razy

Re: Akt małżeński

Post autor: Andej » 2020-12-22, 19:01

Finis coronat opus.
Czyli tak, już zostało wyjaśnione. Nieprzypadkowo seks sprawia przyjemność.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: Magnolia » 2020-12-22, 19:26

Niebieska, może tu zasięgniesz wiedzy:
http://www.kofc.org/un/pl/resources/cis/cis128.pdf


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Niebieskaaa
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 25 cze 2020

Re: Akt małżeński

Post autor: Niebieskaaa » 2020-12-22, 21:10

A czy to ma znaczenie które z małżonków pierwsze osiągnie spełnienie?



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2245 razy
Płeć:

Re: Akt małżeński

Post autor: Magnolia » 2020-12-22, 21:20

Podałam Ci w linku kompendium wiedzy, przeczytałaś?
Jesli nie ma czegoś w kompendium napisanym na podstawie Katechizmu to znaczy, że to nie ma znaczenia moralnego.
Przypadki moralnie ważne sa opisane, inne nie, to tez jest informacja!

Niebieska, chciałabyś wszystko mieć literalnie podane na tacy, a ja bym chciał byś trochę zaczęła myśleć samodzielnie. Na te dzisiejsze pytania odpowiedziałam jasno dwoma zdaniami:
Magnolia pisze:
2020-12-22, 13:26
Nie ma w tym zachowaniu grzechu. Odwrotnie, czyli seks oralny dla mężczyzny z wytryskim jest juz grzeszny, bo dzieje się coś niezgodnego z naturą samego aktu seksualnego.
Marek tez dużo konkretnej wiedzy Ci podsunął...


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8621
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 846 razy
Otrzymał podziękowań: 2589 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Akt małżeński

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-12-23, 00:59

Mimo wszystko sytuacja najpierw zaspokojenia żony (oralnie czy w inny zewnętrzny sposób) a potem przystępowania do "właściwego" aktu, stosowana jako zasada, nie wydaje mi się zdrowa. Rozbija integralność aktu.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9695
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1745 razy

Re: Akt małżeński

Post autor: Andej » 2020-12-23, 01:11

Niebieskaaa pisze:
2020-12-22, 21:10
A czy to ma znaczenie które z małżonków pierwsze osiągnie spełnienie?
Chyba najlepiej jest razem jednocześnie przeżywać. Ma to znaczenie dla umacniania więzi. Ale jeśli oboje czują się dobrze ze stanem jaki jest, to nie widzę w tym niczego złego. Natomiast rozważanie, czy kobieta powinna najpierw czy mężczyzna trąci mi seksizmem.
Jeśli to, co ma łączyć, łączy, to ok.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ