św. Faustyna Kowalska

Rozmowa na temat świętych, także błogosławionych, postaci biblijnych, ich życia, czego możemy się nauczyć z ich życia.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Angelika
Bywalec
Bywalec
Posty: 86
Rejestracja: 23 wrz 2016
Lokalizacja: Kraków
Wysłał podziękowań: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Kontakt:

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: Angelika » 2016-09-26, 02:04

Jeżeli chodzi o św. Faustynę myślę, że powinniśmy po prostu brać przykład z jej oddania Bogu... To co powinniśmy, to wiedzieć, że nas kocha i jest milosierny...TO JEST ISTOTA SPRAWY
Swoją drogą w Bazylice jestem kilka razy w tygodniu. Czuję się tam jak w domu..... Boże jak dobrze mieszkać w Krakowie ?

Awatar użytkownika
Sebastian
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 231
Rejestracja: 22 lis 2017
Lokalizacja: Połaniec
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: Sebastian » 2018-08-18, 07:27

Obraz na którym jest Pan Jezus jest prze piękny. Cudowne objawienie dla św. Faustyny.
Totus Tuus

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Przybysz
Przybysz
Posty: 4
Rejestracja: 26 sie 2018
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2018-12-02, 17:43

Ponad rok temu przyszłam do kościoła właśnie za wyraźnym wstawiennictwem św. Faustyny. Nie było mnie tam kilka lat ( mam 20), nie licząc sporadycznych sytuacji. Zanim to się stało byłam w strasznej rozpaczy z powodu popełnionego zła, którego nie dało się już naprawić, i czułam, że nie ma nadziei. Było ze mną bardzo źle. Właśnie wtedy zwróciłam uwagę na Obraz Jezusa Miłosiernego w domu kogoś z mojej rodziny. Ogarniała mnie jakby...ufność. Potem przyszłam do kościoła przez przypadek i ufność była coraz mocniejsza.( kilka miesięcy później, już przyjmując Komunię, przeczytałam w jej "Dzienniczku", dialog Boga z duszą pogrążoną w rozpaczy i to było to, co wtedy działo się ze mną. Podczas czytania nie musiałam analizować- płakałam z wdzięczności.) Jeszcze przed spowiedzią kupiłam modlitewnik św. Faustyny wraz z medalikiem, chciałam coś o tematyce religijnej i akurat się znalazło.... nie wiedziałam nawet kto to św. Faustyna. Później dostałam obrazek Jezusa Miłosiernego wraz ze słowami koronki. Zaczęłam odmawiać, bo jak dostałam, to wypada... Podczas koronki czułam radość nie do opisania, teraz wiem, że potrzebowałam Bożego Miłosierdzia rozpaczliwie- dla mnie to był naprawdę ostatni ratunek. Dla mnie to nie była po prostu modlitwa, od tego zależało moje szczęście w przyszłości. Pewnego dnia pomyślałam- "jutro jadę do księdza którego wybrałam jako spowiednika. Nie muszę się spowiadać. Muszę tam być". Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił". Dowiedziałam się też, że ten dzień, dzień mojej spowiedzi to 5 października- liturgiczne wspomnienie św. Faustyny...
Wiem, że mój wpis to raczej świadectwo, ale chyba nigdzie nie pasuje, tak bardzo jak tutaj.

Awatar użytkownika
agust
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 273
Rejestracja: 3 cze 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 50 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy
Płeć:

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: agust » 2018-12-02, 20:22

miłośniczka Faustyny pisze:
2018-12-02, 17:43
Ponad rok temu przyszłam do kościoła właśnie za wyraźnym wstawiennictwem św. Faustyny. Nie było mnie tam kilka lat ( mam 20), nie licząc sporadycznych sytuacji. Zanim to się stało byłam w strasznej rozpaczy z powodu popełnionego zła, którego nie dało się już naprawić, i czułam, że nie ma nadziei. Było ze mną bardzo źle. Właśnie wtedy zwróciłam uwagę na Obraz Jezusa Miłosiernego w domu kogoś z mojej rodziny. Ogarniała mnie jakby...ufność. Potem przyszłam do kościoła przez przypadek i ufność była coraz mocniejsza.( kilka miesięcy później, już przyjmując Komunię, przeczytałam w jej "Dzienniczku", dialog Boga z duszą pogrążoną w rozpaczy i to było to, co wtedy działo się ze mną. Podczas czytania nie musiałam analizować- płakałam z wdzięczności.) Jeszcze przed spowiedzią kupiłam modlitewnik św. Faustyny wraz z medalikiem, chciałam coś o tematyce religijnej i akurat się znalazło.... nie wiedziałam nawet kto to św. Faustyna. Później dostałam obrazek Jezusa Miłosiernego wraz ze słowami koronki. Zaczęłam odmawiać, bo jak dostałam, to wypada... Podczas koronki czułam radość nie do opisania, teraz wiem, że potrzebowałam Bożego Miłosierdzia rozpaczliwie- dla mnie to był naprawdę ostatni ratunek. Dla mnie to nie była po prostu modlitwa, od tego zależało moje szczęście w przyszłości. Pewnego dnia pomyślałam- "jutro jadę do księdza którego wybrałam jako spowiednika. Nie muszę się spowiadać. Muszę tam być". Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił". Dowiedziałam się też, że ten dzień, dzień mojej spowiedzi to 5 października- liturgiczne wspomnienie św. Faustyny...
Wiem, że mój wpis to raczej świadectwo, ale chyba nigdzie nie pasuje, tak bardzo jak tutaj.
Chciałoby się czytać takie świadectwa. Szczęść Boże, dziewczyno :ymhug:

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4506
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 445 razy
Otrzymał podziękowań: 257 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: Dezerter » 2018-12-03, 19:28

agust pisze:
2018-12-02, 20:22
teraz wiem, że potrzebowałam Bożego Miłosierdzia rozpaczliwie- dla mnie to był naprawdę ostatni ratunek. Dla mnie to nie była po prostu modlitwa, od tego zależało moje szczęście w przyszłości. Pewnego dnia pomyślałam- "jutro jadę do księdza którego wybrałam jako spowiednika. Nie muszę się spowiadać. Muszę tam być". Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił".
Amen
Każdy z nas potrzebuje Bożego miłosierdzia, a On ma go wiele - wystarczy dla każdego - wystarczy uznać, że jesteśmy grzeszni i przyjąć przebaczenie z krzyża.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Sebastian
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 231
Rejestracja: 22 lis 2017
Lokalizacja: Połaniec
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: św. Faustyna Kowalska

Post autor: Sebastian » 2018-12-04, 17:10

Dla mnie Koronka jest czymś wyjątkowym, codziennie odmawiam Koronkę i modlę się na różańcu.
Totus Tuus

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ