Debata: kreacjonizm vs ewolucja

Ważne wydarzenia biblijne dla chrześcijan i żydów. Niewola egipska, narodziny i śmierć Jezusa, zmartwychwstanie, itp

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Jordan
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 557
Rejestracja: 25 wrz 2016
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Debata: kreacjonizm vs ewolucja

Post autor: Jordan » 2017-05-24, 07:07

Marku, nie odbierasz wiadomości PW? - aż 2 moje tam na Ciebie czekają...
"Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie!" (Mt 25,40)
ZOSTAŃ POMAGACZEM - kliknij ...i zrób coś dla Jezusa! :-bd
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI (*) KURSY BIBLIJNE

Awatar użytkownika
Jordan
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 557
Rejestracja: 25 wrz 2016
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Debata: kreacjonizm vs ewolucja

Post autor: Jordan » 2017-05-24, 11:56

Marek_Piotrowski pisze:Dowiedziono, że Wszechświat jest znacznie starszy niż 6000 lat. Dowiedziono, że Ziemia nie pływa (w niewielkim pęcherzu powietrza ograniczonym "nieboskłonem" w nieskończonej wodzie.
Przyjmuję do wiadomości też taką "opcję", że nasza planeta, oraz bliskie otoczenie może mieć inny wiek, niż cały wszechświat; mogło by tak być, ale czy jest to pewności nie ma...
Kreacjoniści nie mówią, że obecnie Ziemia "pływa" w wodzie bo... był potop; czytamy, że górne wody wylały się na ziemię podczas potopu (globalna powódź o niebywałej sile).
Marek_Piotrowski pisze:Opisuje rzeczywistość duchową - stworzenie, grzech itd.
Nie opisuje rzeczywistosci fizyko-chemicznej, bo Mojżesz po prostu jej nie znał.
Pismo zresztą nigdzie nie podaje żadnych praw fizyki czy informacji o Wszechświecie (nie widziałem np. prawa Coulomba czy Ohma). Nie podaje, bo Pismo NIE JEST O TYM.
Piszesz, że Biblia opisuje duchową rzeczywistość... - racja. Sam podajesz, że też opisuje stworzenie, no właśnie: robi to z perspektywy człowieka, któremu Bóg objawił te początki na poziomie jego możliwości poznawczych (innym językiem by pewnie Bóg mówił do współczesnego naukowca, a inaczej do Mojżesza, tysiąclecia temu...)

Racja, że Biblia nie jest podręcznikiem do fizyki czy chemii... Ale to nie znaczy, że jej treść jest sprzeczna z nauką - co najwyżej nie należycie ją odczytujemy...
Np. pomyśl o zasadzie jaką podaje Mojżesz: chorych (z pewnymi objawami) należy izolować... Gdyby się do tego stosowano, to by wielu epidemii nie miało takich rozmiarów!
Jeszcze w 19 wieku lekarze nie myli rąk; tymczasem zapisy biblijne pełne są - w odniesieniu do kapłanów (którzy też pełnili rolę takich jakby "medyków") - by się obmywali raz za razem...
Podobnych przykładów jest więcej: Biblia nie sprzeciwia się nauce, a jedynie innym językiem (czasami) przekazuje coś, co my znamy nazywamy inaczej (a nawet jeśli czegoś wcale nie podaje, to przecież nie ma w Biblii przykazania: nie będziesz używał swego rozumu do poznawaniu świata...
Stwórca dał rozum i można go używać by wiedzieć więcej niż to możemy wyczytać z Biblii: stąd Coulomb czy Ohm czy Newton różne prawa odkryli...).
Proste! :-)
"Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie!" (Mt 25,40)
ZOSTAŃ POMAGACZEM - kliknij ...i zrób coś dla Jezusa! :-bd
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI (*) KURSY BIBLIJNE

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3303
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 336 razy

Re: Debata: kreacjonizm vs ewolucja

Post autor: Andej » 2017-05-25, 08:33

Jordan pisze:... co najwyżej nie należycie ją odczytujemy...
...
I w tym macie całkowitą rację.
Zwłaszcza po tym wyznaniu dziwi mnie opór zaprzeczania tezom rozmówców, wydaje się dla samego zaprzeczenia. Bo jak inaczej nazwać to? Skoro wszyscy zgodzili się z tezą, że nauka nie jest sprzeczna z Biblią. Wręcz potwierdza jej treść w zakresie poruszonym dla odzwierciedlenia tła.
Zgoda powszechna też, co do tego, że Pismo nie jest podręcznikiem do fizyki czy biologii, ale przekazem BOŻEJ INTENCJI. Jest dla nas zbiorem wskazówek i wyjaśnień, oraz zachęt dla tych, którzy chcą spełniać wolę bożą.
A w opisie samego potopu nie jest najważniejszym, czy cały glob ziemski został zalany, a gdy wody zaczęły opadać, to najwyższym szczytem okazał się Ararat. Ani skąd ptaszek wziął zielone. Ale to, że spełniając bożą wolę ratujemy siebie. I to, że lekceważąc to, czego Pan od nas oczekuje, narażamy się na śmierć. Odrzucenie Boga jest wieczną śmiercią.
Więc stań obok Noego. I zastanów się: Pomożesz mu budować? Czy staniesz z boku, aby wyśmiewać się z niego? W tym momencie dokonujesz wyboru? Z Bogiem? Czy przeciw Bogu?

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ