Niepojęta dobroć Boga

Dzielimy się dowodami Bożego działania w naszym życiu i życiu znanych osób, jak i naszych bliskich i innych ludzi; piszcie to, co zbuduje wszystkich w wierze w Boga.
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5540
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 602 razy

Re: Niepojęta dobroć Boga

Post autor: Andej » 2018-08-04, 13:41

Widziałem książki i nie tylko w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5102
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 924 razy
Otrzymał podziękowań: 743 razy
Płeć:

Re: Niepojęta dobroć Boga

Post autor: Magnolia » 2019-11-09, 19:11

Było to kilka lat temu na modlitwie w naszej parafii. Przyjechała jakaś wspólnota i ewangelizowała nas, zorganizowali też modlitwę ze słowami poznania.
To mogło być z 5-6 lat temu. Trudno mi sobie dobrze to przypomnieć w czasie. Wiedziałam o takiej modlitwie tylko tyle, co nas nauczył wtedy kapłan. Czyli że mamy pomysleć o swoim największym na ten moment pragnieniu i jeśli padną takie słowa to je przyjąć do siebie, chwycić jako proroctwo dla siebie.
Wiem i tego jestem pewna, ze pełna nadziei pragnęłam wtedy pracy, takiej dla mnie, pasującej do mnie i w jakiej będę się spełniać i wolę bożą spełniać. I ku mojemu zdziwieniu padły słowa "Bóg ma dla Ciebie pracę" - oczywiście chwyciłam je do serca, szczęśliwa że Bóg przemówił właśnie do mnie (co nie zmienia faktu, że te słowa mogły być nie tylko dla mnie)
W każdym razie wyszłam z wielką nadzieją w sercu że Bóg ma dla mnie pracę.

Wiarę miałam w tej kwestii niezłomną, ale czas uciekał, miesiące mijały a ja nadal bez pracy... Mało tego niby coś tam pracowałam, ale wciąż to nie mogłam nazwać praca dla Pana i spełnianiem Bożej woli, to było jakieś takie na pół gwizdka. Czułam się tylko trochę spełniona... powiedzmy że uczyłam się pracować...

Ale teraz po tych kilku latach moja cierpliwość i zaufanie zostały nagrodzone pracą, w której czuję ze jestem na odpowiednim miejscu, czuję że spełniam wolę bożą, czuję że prowadzi mnie Duch św. I jak siadam przed człowiekiem w kryzysie i słucham go to widzę dlaczego musiałam przeżyć tych kilka lat ,niejako szkoląc się na swoich wcale nie łatwych doświadczeniach, by dziś temu komuś pomóc.
Każde doświadczenie w naszym życiu jest potrzebne byśmy się czegoś nauczyli. Te trudne doświadczenia uczą nas najbardziej i na nich uczymy się najwięcej jeśli tak właśnie na nie patrzymy, jako lekcję, którą mamy odrobić

Jaka jestem szczęśliwa i wdzięczna, że Bóg mnie przeprowadził przez te lekcje bym mogła teraz pomagać innym.
Chwała Panu i dziękczynienie, że prowadzi mnie i dotrzymuje obietnic.
Dziękuję że mnie na tej drodze wspierałeś że nie dałeś zwątpić, że dałeś siłę, że dałeś cierpliwość.
Proszę o siły do tej pracy i światło Ducha św. by dalej wypełniać wolę Twoją Panie. Amen


Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość
Jr 31,3

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Bywalec
Bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 45 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy
Płeć:

Re: Niepojęta dobroć Boga

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-09, 19:28

Piękne słowa. Przytulam Cię do serca. I pamietam w modlitwie o Tobie, zreszta o wszystkich z tego forum.

Ja prosiłam Boga o pomoc i trafiłam tutaj :) i wierze ze nie bez powodu. Chwała Panu!


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ