Ponowny powrót do Kościoła?

Dzielimy się dowodami Bożego działania w naszym życiu i życiu znanych osób, jak i naszych bliskich i innych ludzi; piszcie to, co zbuduje wszystkich w wierze w Boga.
Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 06:28

Wprowadzanie różnych praktyk, stylów, klimatów i rozumowania w sposób przyjęty w wierze protestanckiej do zachowań katolickich.
Do tego dochodzi myślenie i wiara w stylu Gazety Wyborczej - propagowane przez media.

Na tle tej zarazy, kultura wschodnia, czy starosłowiańska i ich wpływ na wiarę wydają mi się najmniej szkodliwe dla katolików.

A nieraz trudno jest wrócić do Boga i odnaleźć w ogóle Kościół Katolicki, bo hałaśliwa propaganda tych wszystkich obcych praktyk zalewa usiłujących powrócić do Boga. Trzeba się przez to wszystko przebić a łatwo nie jest, bo praktyki protestanckie spotyka się u duchownych katolickich.
Ostatnio zmieniony 2021-07-19, 06:28 przez Ave Miriam, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4111
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 473 razy
Otrzymał podziękowań: 620 razy
Płeć:

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: sądzony » 2021-07-19, 09:12

Zgazdza się.
Moim zdaniem, albo inaczej, mi - nie jest łatwo odnaleźć k(K)ościół.
Wydaje mi się to niemożliwe bez wewnętrznej relacji z Bogiem, która z kolei jest raczej niepełna bez "bycia" w k(K)ościele.

Wierzę jednak, że to możliwe.
Nawrócenie i powrót zaczyna się każdego ranka.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11320
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2126 razy

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Andej » 2021-07-19, 09:39

Ave Miriam pisze:
2021-07-19, 06:28
A nieraz trudno jest wrócić do Boga i odnaleźć w ogóle Kościół
I trudno i łatwo. Trudno wyzwolić się z grzechu, a powrót jest tymże. Łatwo wzywać Boga w każdej chwili dnia. (To pomaga.)
Trudno odnaleźć Kościół? Gdzie? W sobie? Przecież Kościół to Ty, ja, my. Trzeba wejść w głąb nas samych, aby znaleźć Kościół.
Ale tytuł wątku przewrotny, bo dotyczy ponownego powrotu, a nie powrotu. Bo my wciąż wracamy wcale z niego nie wychodząc. Każda spowiedź jest zarówno powrotem, jak też świadectwem, że wciąż w nim jesteśmy.
Kościoła nie należy odnajdywać, należy budować. Być jego cegiełką. Aktywnym fragmentem. Wciąż kształtować na żywo. Bacząc na chrystusowe fundamenty. Oraz skałę, na której został postawiony przez Boga. One są nienaruszalne. A nadbudową jesteśmy my. Nie możemy więc wracać, bo jesteśmy.
sądzony pisze:
2021-07-19, 09:12
nie jest łatwo odnaleźć k(K)ościół.
Nie wiem, co to jest k(K)ościół. Czy to znaczy "kurczę Kościół"? Gdzie kurczę jest tu czymś w rodzaju eufemizmu? Czy chodzi o kościół, którego lokalizację można wygooglować? Czy o Kościół do którego należymy lub nie. Niezależnie od naszego stanu. Tak jak z przysłowiową ciążą. Albo jesteśmy, albo nie.
Uważam, że jeśli ktoś potrafi znajdować Boga, tan znajduje Kościół. Tam, gdzie znajduje Boga, tam znajduje Kościół. Tego nie da się wygooglować. To trzeba mieć w sobie. Pragnienie, głód Boga. Znajdując Boga w spotkanym człowieku, zjawisku, sytuacji, znajdujemy Kościół. Gdy znajdujemy kierując się miłością. (Patrz: przykazania miłości.)
I przypominam, Kościół to nie tylko hierarchia, to my. My wszyscy. Także, Kościół, to nie kościół. Kościół to nie Katechizm. Kościół to nie malowidła i witraże. Kościół tworzymy my wszyscy wierzący wraz z całą spuścizną.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 10:08

sądzony pisze:
2021-07-19, 09:12

mi - nie jest łatwo odnaleźć k(K)ościół.
Wydaje mi się to niemożliwe bez wewnętrznej relacji z Bogiem, która z kolei jest raczej niepełna bez "bycia" w k(K)ościele.
Taka była moja droga moich nawróceń, bo miałem dwa.
Niemal nieustanna, osobista rozmowa z Bogiem i współudział we Mszach Świętych - nawet jeśli z początku było zabawne, gdy nie rozumiałem sensu niektórych rytuałów, nie znałem modlitw, albo myliło mi się, co kiedy. Pomoc bliźnich z Kościoła polegała na tym, że traktowali mnie z życzliwością, niczego nie komentowali, nie zabraniali przychodzić. Taka jest rola Kościoła.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4111
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 473 razy
Otrzymał podziękowań: 620 razy
Płeć:

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: sądzony » 2021-07-19, 10:12

Andej pisze:
2021-07-19, 09:39
Uważam, że jeśli ktoś potrafi znajdować Boga, tan znajduje Kościół. Tam, gdzie znajduje Boga, tam znajduje Kościół.
Zgadzam się.
Lecz z tego co rozumiem Waszą narrację (z którą poniekąd się zgadzam) Sakramenty stanowią istotny aspekt Kościoła
i raczej nie dostąpisz Ich poza Kościołem jako wspólnotą wiernych i duchownych.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 10:15

Andej pisze:
2021-07-19, 09:39

Trudno odnaleźć Kościół? Gdzie? W sobie? Przecież Kościół to Ty, ja, my. Trzeba wejść w głąb nas samych, aby znaleźć Kościół.
Absolutnie nie!
Na co dzień przebywam z ludźmi mantrującymi nieustannie: "Bóg jest we mnie, Bóg jest mną, ja jestem Bogiem" - to jakieś wschodnie naleciałości są.
I oczywiście nic z tego nie wynika, tylko rośnie wielkie ego, postępuje alienacja nie tylko od Boga, także od ludzi i ci ludzie pomału staczają się do "upragnionej" pustki - w rzeczywistości do piekła nicości i braku Boga.

To, że Bóg jest także w nas samych, bo jest wszędzie, umyka już uwadze tych osób, bo oni zapatrzeni w siebie nie widzą Boga w sobie, ani nigdzie.

Andej, nie wiem skąd wziąłeś te nauki, staraj się nie propagować tego, bo to jest szkodliwe dla wiary chrześcijan.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9657
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1037 razy
Otrzymał podziękowań: 2818 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2021-07-19, 19:04

Andej pisze:
2021-07-19, 09:39
Uważam, że jeśli ktoś potrafi znajdować Boga, tam znajduje Kościół. Tam, gdzie znajduje Boga, tam znajduje Kościół.
Wybacz, to "piękne słowa" które nic w praktyce nie znaczą - przeciwnie, są niebezpieczne.
Bo najczęściej w tym kontekście "znalezienie" jest "myśleniem ze się znalazło".
Ave Miriam pisze:
2021-07-19, 10:15
Andej pisze:
2021-07-19, 09:39

Trudno odnaleźć Kościół? Gdzie? W sobie? Przecież Kościół to Ty, ja, my. Trzeba wejść w głąb nas samych, aby znaleźć Kościół.
Absolutnie nie!
Na co dzień przebywam z ludźmi mantrującymi nieustannie: "Bóg jest we mnie, Bóg jest mną, ja jestem Bogiem" - to jakieś wschodnie naleciałości są.
I oczywiście nic z tego nie wynika, tylko rośnie wielkie ego, postępuje alienacja nie tylko od Boga, także od ludzi i ci ludzie pomału staczają się do "upragnionej" pustki - w rzeczywistości do piekła nicości i braku Boga.
Ponieważ zwykle się nie zgadzam z Ave Miriam, tym bardziej spieszę by się zgodzić.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11320
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2126 razy

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Andej » 2021-07-19, 22:23

Ave Miriam pisze:
2021-07-19, 10:15
Na co dzień przebywam z ludźmi mantrującymi nieustannie: "Bóg jest we mnie, Bóg jest mną, ja jestem Bogiem"
A na jakiej podstawie uważasz takowych za wierzących, albo za katolików? A wiesz co napisał Mateusz przytaczająć słowa Jezusa?
Mt 7.21-23 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"
Marek_Piotrowski pisze:
2021-07-19, 19:04
Andej pisze:
2021-07-19, 09:39
Uważam, że jeśli ktoś potrafi znajdować Boga, tam znajduje Kościół. Tam, gdzie znajduje Boga, tam znajduje Kościół.
Wybacz, to "piękne słowa" które nic w praktyce nie znaczą - przeciwnie, są niebezpieczne.
Bo najczęściej w tym kontekście "znalezienie" jest "myśleniem ze się znalazło".
Dla mnie znaczą. Są treścią. Ale przyznaję, że rzeczywiście nie muszą znaczyć tego samego dla każdego. Nie wiem jak jest dla ludzi dla których "myślenie, że się coś znalazło" jest równoznaczne z samym "znalezieniem". Wiem, że są takie patologiczne postawy. Wtedy staram się pomóc odnajdować i równocześnie rozwiewać złudzenia. Choć przyznaję, że mógłbym stanąć obok i ze złośliwością rechotać lub z oburzeniem komentować ich zachowanie. Ale tak nie potrafię. Wole podać rękę.
Wole widzieć dobro i prowadzić ku dobru, niż odwrotnie.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 22:41

Andej pisze:
2021-07-19, 22:23
Ave Miriam pisze:
2021-07-19, 10:15
Na co dzień przebywam z ludźmi mantrującymi nieustannie: "Bóg jest we mnie, Bóg jest mną, ja jestem Bogiem"
A na jakiej podstawie uważasz takowych za wierzących, albo za katolików?
Andej, ci ludzie odrzucają Boga, mowy nie ma by byli w tym stanie chrześcijanami.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11320
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2126 razy

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Andej » 2021-07-19, 22:49

W takim razie jaki ma to związek z tym, com napisał wcześniej?


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 22:55

Nie wiem :D
Ty pisałeś o wspólnotowym charakterze Kościoła, a ja o moim otoczeniu, które do Kościoła raczej nie chce należeć, natomiast podobnie mantrują: "Jam Jest , jestem Bogiem, Bóg jest we mnie" - czy jakoś tak.
Ostatnio zmieniony 2021-07-19, 22:57 przez Ave Miriam, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11320
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2126 razy

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Andej » 2021-07-19, 23:04

Tak, pisałem o tym, że czuję się, mam nadzieję, że każdy wierzący katolik, częścią Kościoła. Że nie rozumiem postawy: my i oni czyli Kościół.

Ale mi wyszło fajne, ale smutne określenie: "wierzący katolik". Ale tak jest. Wiele osób deklaruje, że jest katolikiem i na tej deklaracji kończy się przynależność do Kościoła.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Ave Miriam

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: Ave Miriam » 2021-07-19, 23:22

Funkcjonowanie w Kościele bez uczestnictwa w Sakramentach Świętych - a nie daj Boże, bez możliwości w nich uczestnictwa, to jest jak bycie totalnym inwalidą wśród ludzi zdrowych. Okropny stan, nawet gdy ludzie się zajmują takim inwalidą, są życzliwi itd. to on wie, że jest inny i deficytowy.
Ja z radością wracałem do Kościoła, pokonując dzielnie różne przeszkody, między innymi dlatego, że tu można korzystać w pełni z Sakramentu Małżeństwa, Sakramentu Pokuty i Sakramentu Eucharystii.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4111
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 473 razy
Otrzymał podziękowań: 620 razy
Płeć:

Re: Ponowny powrót do Kościoła?

Post autor: sądzony » 2021-07-20, 08:28

Ave Miriam pisze:
2021-07-19, 23:22
Funkcjonowanie w Kościele bez uczestnictwa w Sakramentach Świętych - a nie daj Boże, bez możliwości w nich uczestnictwa, to jest jak bycie totalnym inwalidą wśród ludzi zdrowych. Okropny stan, nawet gdy ludzie się zajmują takim inwalidą, są życzliwi itd. to on wie, że jest inny i deficytowy.
(...)
Ja wierzę, że są dla Chrystusa szczególną grupą.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

ODPOWIEDZ