Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Piszemy tutaj wszystkie rozterki w naszym życiu duchowym. Rady na temat naszego życia w Kościele katolickim, pouczenie, itp.
Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Gaduła
Gaduła
Posty: 951
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy
Płeć:

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: ToTylkoJa » 2019-08-11, 23:24

Jakiś czas temu miałam bardzo przykrą sytuację, przez którą zastanawiałam się nawet nad rzuceniem pracy (było na tyle poważnie, że zainteresowana prawie wtedy pracę straciła). Dotyczyła ona mojej koleżanki z pracy z którą wprowadzała bardzo napiętą atmosferę.
Dotarło to jednak do szefostwa i dziewczyna musiała się ogarnąć.
Zapomniałam, wybaczyłam. Skoro zachowuje się już wobec mnie w porządku, to po co trzymać uracę? Co było, to było.
Po tygodniu jednak ona zaczęła robić to samo, a ja poczułam się całkiem usprawiedliwiona do nielubienia jej i wiem, że wszystko, co robi, robi celowo i na złość. Nie potrafię jej teraz przebaczyć ponownie, z prostego względu: ona nie chce żyć ze mną w zgodzie.
Oczywiście zachowuję się w stosunku do niej ok. W końcu jakoś musimy współpracować, ale co się na nią już powyklinałam, to moje.
Jaki jest chrześcijański pogląd na te sytuację? Czy, gdybym była chrześcijanką, powinnam była jej wybaczyć? Jak w takiej sytuacji powinien się zachować chrześcijanin?
Dla mnie sytuacja jest prosta, spróbować jej nie zwyzywać do końca współpracy (wyjeżdża za kilka tygodni), bo w pracy jednak jesteśmy w pracy, ale szansę dostała i więcej nie będzie. Ale jestem bardzo ciekawa, co Wy byście zrobili na moim miejscu.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5703
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Andej » 2019-08-12, 10:09

Chrześcijaństwo nie zakazuje asertywności, ani prawa do obrony. Raczej nakazuje jedno i drugie.
W sytuacji trwale istniejącej masz prawo do obrony i wyrażania swojego stanowiska. Przebaczenie nie polega na podkładaniu sie. Na cierpliwym znoszeniu wszystkiego. Zwłaszcza, gdy jest to bezcelowe.
W sytuacji trwającej przebaczenie polega na braku złości. Na zaniechaniu odwetu. Na psychicznym odseparowaniu się. W tym na porzuceniu myśli o rewanżu, planowania odwetu. Ale też, wydaje mi się, na zaniechaniu przypisywania jej tych motywów, o których napisałaś. Nie mam żadnych podstaw, aby polemizować z tym, że robi coś celowo na złość. Zwykle przyczyny są bardziej skomplikowane. Mam dziwne wrażenie, że ona czuje się przez Ciebie skrzywdzona. Być może, to 100 procentowa imaginacja. A może jest coś, co dla Ciebie jest czymś pomijalnie błahym, a dla niej jest filarem istnienia?
Natenczas, uważam, że ważne jest nieokazywanie wrogości (ani jej odczuwanie). Uważam, że jeśli zachowujesz się wobec niej tak, jak oczekiwałabyś tego od niej i od innych osób, to znaczy, że przebaczyłaś. Jeśli chcesz jej dobra, a nie własnej satysfakcji z pognębienia jej, to znaczy, że przebaczyłaś.
Szczyem przebaczenia jest zapomnienie. Ale w sytuacji trwającej to niemożliwe.

Chciałbym napisać: Spróbuj wyciągnąć rękę, przełamać barierę. Ale sam jestem w sytuacji, w której tego nie robię (po iluś bezowocnych próbach). Teraz dbam o dobro czyjeś, ale nie próbuję walczyć, zmieniać. Zrezygnowałem z części swych praw. Doskwiera mi to, że nie jest tak, jak powinno. Jak bym chciał. Ale spokój daje mi to, że staram się być ok. Mimo ran. Starych i nowych. {Staram się, to nie znaczy, że mi się wszystko udaje.]



Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Przybysz
Przybysz
Posty: 21
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Płeć:

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2019-09-01, 16:35

Napiszę o przebaczeniu z własnego doswiadczenia. Nigdy nie byłabym w stanie wybaczyć samej sobie bez Boga. Będąc nieszczęśliwa, nie mogłabym też przebaczyć innym.
Nienawidziłam siebie za mój grzech. Gdy przyszłam do Pana Jezusa to On z czasem to poczucie winy zabrał. Po prostu tego nie ma.
Andej pytał na początku tego wątku ( wiem, dawno już) co w sytuacji, gdy popełniliśmy nieodwracalne zło. Czasem to się dzieje bez bólu, ale zawsze konieczna jest spowiedź.
Ze mną jednak nie było bez bólu.
Bez przebaczenia tego nie da się znieść. To cierpienie największe, jakiego doznałam. Zwłaszcza, że wcześniej kilka lat zgłuszałam świadomość, że to się stało i nie czułam żalu.
Bo to nie my przebaczamy sobie tak ciężki grzech. To Bóg przebacza, uprzedza nas Swoją łaską, gdy żałujemy. Robi to jeszcze przed spowiedzią. Ale spowiedź jest konieczna, bez niej nie damy rady z Nim być i przyjąć tego przebaczenia w pełni.
Dopiero potem możemy sobie przebaczyć, a raczej to Pan Jezus działał we mnie, uleczał sumienie i rany, jakie sobie zadałam grzechem. Często to może być proces i nie dzieje się to od razu.
To przebaczenie sobie polega na tym, że wspomnienia już nie bolą. Wiem, co zrobiłam, ale gdy o tym myślę to czuję tylko wdzięczność do Pana Jezusa, że mi przebaczył.
Jednak nie zawsze tak jest, że przestaje boleć
Jeśli cierpisz z powodu swojego grzechu to wiedz, że Pan Jzus chce Ci przebaczyć, że Jego miłosierdzie nie ma granic, że przebaczy wszystko.
Być może już nawet jesteś po spowiedzi, wtedy tego grzechu w ogóle już nie ma. Ten grzech już nie istnieje. Jeśli mimo to wciąż cierpisz to daj sobie czas. Przytul się do Pana Jezusa, chodź do kościoła, mów Mu o swoich problemach, o swoim bólu i o swoich radościach, nawet tych małych, ledwo odczuwalnych.
On Ci przebaczył na spowiedzi wszystkie grzechy. Już nigdy nie będzie ich wspominał, obdarza Cię Swoją miłością, nawet jeśli jej nie czujesz. Pan Jezus będzie uzdrawiał Twoje serce, ale nie wiemy w jaki sposób będzie działał. Ufaj Mu, nawet jeśli tego nie czujesz to On jest przy Tobie, kocha Cię nieskończenie i daje Ci nowe życie.


"A tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem"

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 951 razy
Otrzymał podziękowań: 762 razy
Płeć:

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Magnolia » 2019-11-29, 13:13

Czytając te wersety możemy wyraźnie zobaczyć, że kiedy nawrócimy się i jesteśmy wierni i chętni, by przebaczać innym, to Bóg przebacza nam całkowicie i możemy otrzymać zupełnie nowy start!

Psalm 103, 10-12
10 Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.
11 Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją.
12 Jak jest odległy wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze występki.


Psalm 130, 3-4
3 Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi?
4 Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby Cię otaczano bojaźnią


Księga Izajasza 1,18
18 Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! -
mówi Pan.
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna.


Księga Izajasza 43,25
25 Ja, właśnie Ja przekreślam twe przestępstwa
i nie wspominam twych grzechów.


Księga Izajasza 55,7
7 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
i człowiek nieprawy swoje knowania.
Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje,
i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.


Księga Micheasza 7,18-19
18 Któryż Bóg podobny Tobie11,
co oddalasz nieprawość,
odpuszczasz występek
Reszcie dziedzictwa Twego?
Nie żywi On gniewu na zawsze,
bo upodobał sobie miłosierdzie.
19 Ulituje się znowu nad nami,
zetrze nasze nieprawości
i wrzuci w głębokości morskie
wszystkie nasze grzech


Ewangelia Mateusza 6,14-15
14 Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.
15 Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.


Ewangelia Marka 11,25
25 A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze»

Ewangelia Łukasza 6,37
37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.


Ewangelia Łukasza 7,47-48
47 Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ9 bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». 48 Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone».

Ewangelia Łukasza 24,46-47
46 i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, 47 w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.

Dzieje Apostolskie 3,19 -20

19 Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, 20 aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa,

I List do Koryntian 6,9-11
Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 11 A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego.

List do Efezjan 1,7-8

7 W Nim mamy odkupienie przez Jego krew -
odpuszczenie występków,
według bogactwa Jego łaski.
8 Szczodrze ją na nas wylał
w postaci wszelkiej mądrości i zrozumienia,


List do Kolosan 1,13-14

13 On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, 14 w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów.

I List Jana 1,9

9 Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
[Bóg] jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.


I List Jana 2,1-2

1 Dzieci moje, piszę wam to dlatego,
żebyście nie grzeszyli.
Jeśliby nawet kto zgrzeszył,
mamy Rzecznika wobec Ojca -
Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.
2 On bowiem jest ofiarą przebłagalną
za nasze grzechy,
i nie tylko nasze,
lecz również za grzechy całego świata.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5703
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Andej » 2019-11-29, 22:52

Przebaczyłem, przebaczam ... i co? Nie zauważyłem nowego startu. Napisałeś, że mogę otrzymać. To prawda, mogę. Mogę, bo Bóg może w każdej chwili zrestartować mnie. Cóż, jednak, jak dotychczas, nie miał tego w planach.

Piękne cytaty. A co napiszesz z autopsji? Wybacz, że tak piszę. Nie chcę wyciągać zwierzeń, ani deklaracji czy świadectw. Ale czynię to, co zawsze. Osobiście odnoszę sytuacje do samego siebie. Czy też tak czynisz? Sama sobie w duchu odpowiedz. Każdy niech sobie odpowie.

Uważasz, że nie potrafię przebaczać? Że czynię to w sposób niewystarczający? Zapewne tak. Nie jestem ideałem. Ino człowiekiem. Ale uwierz, że śmiertelnie poważnie traktuję codziennie wypowiadane słowa: I odpuść nam nasze winy, tak jak my odpuszczamy naszym winowajcom. I dodaję od siebie prośbę, aby Bóg przebaczył mi w daleko większym stopniu, niż potrafię. I błagam codziennie, aby dał mi łaskę doskonalszego przebaczenia. Nie po to, aby zresetować. Nie oczekuję żadnych spektakularnych zmian, czy aktów. To powolny proces. Ewolucja. Malutkie zmiany. Ale choć staram się przebaczać zapominając, choć usilnie wyrzucam z pamięci doznane krzywdy, to jednak one gdzieś w zakamarkach jaźni sie chowają. Aby wyskakiwać w nieoczekiwanych momentach.

Piękne i wspaniałe cytaty. A ja wszystko prozą. Prozą życia pisaną nie słowami, lecz czynami. Zapewne dlatego nie ma nowego startu.

Ciekawy jestem, któż Was przebaczył bezwarunkowo. Nie raz. Nie 7. Nie 77. Ale zawsze. I odczuł nowy start.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5288
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 951 razy
Otrzymał podziękowań: 762 razy
Płeć:

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Magnolia » 2019-11-30, 07:42

Andej pisze:
2019-11-29, 22:52

Piękne cytaty. A co napiszesz z autopsji? Wybacz, że tak piszę. Nie chcę wyciągać zwierzeń, ani deklaracji czy świadectw. Ale czynię to, co zawsze. Osobiście odnoszę sytuacje do samego siebie. Czy też tak czynisz? Sama sobie w duchu odpowiedz. Każdy niech sobie odpowie.
Własnie dlatego sięgnęłam do tych cytatów, do Bożego Słowa, by sobie znowu przypomnieć o przebaczaniu...
Przebaczam i przebaczam... a jednak czasem jeden sms mnie rozwala na łopatki i kilka dni się zbieram...
Wciąż mi w życiu nie brakuje okazji do przebaczania... i staram się zawsze podejmować ten wysiłek...
Andej pisze:
2019-11-29, 22:52

Uważasz, że nie potrafię przebaczać? Że czynię to w sposób niewystarczający? Zapewne tak. Nie jestem ideałem. Ino człowiekiem. Ale uwierz, że śmiertelnie poważnie traktuję codziennie wypowiadane słowa: I odpuść nam nasze winy, tak jak my odpuszczamy naszym winowajcom. I dodaję od siebie prośbę, aby Bóg przebaczył mi w daleko większym stopniu, niż potrafię. I błagam codziennie, aby dał mi łaskę doskonalszego przebaczenia. Nie po to, aby zresetować. Nie oczekuję żadnych spektakularnych zmian, czy aktów. To powolny proces. Ewolucja. Malutkie zmiany. Ale choć staram się przebaczać zapominając, choć usilnie wyrzucam z pamięci doznane krzywdy, to jednak one gdzieś w zakamarkach jaźni sie chowają. Aby wyskakiwać w nieoczekiwanych momentach.
No właśnie mam podobnie. Przy każdym Ojcze Nasz zatrzymuje myśl na przebaczeniu i pytam się czy już przebaczyłam i jeszcze raz powtarzam "przebaczam", a jednak czasem coś wraca.
Czasem odnoszę wrażenie że jestem uśpionym wulkanem a jakieś słowa potrafią wzbudzić erozję...łez...
Czasem czuję się jak otwarta rana... zupełnie nie potrafię zaschnąć i zbudować ochronę dla siebie, choć się staram.

Sięgnęłam jeszcze wczoraj do hymnu o miłości i rozbiłam się o słowa..."miłość nie pamięta złego" a ja musze pamiętać, musze podejmować decyzje by się chronić, musze wyciągać wnioski... żeby nie dawać się przejechać walcem, nie dać sie podeptać.. nie mamy być masochistami przecież...mamy być rozumni..
Andej pisze:
2019-11-29, 22:52
Ciekawy jestem, któż Was przebaczył bezwarunkowo. Nie raz. Nie 7. Nie 77. Ale zawsze. I odczuł nowy start.
Zdarzyło mi się. Kilka razy. Wybaczyć i niczego nie oczekiwać. Zupełnie powierzyć sprawiedliwość Bogu, choć mówię o dużych przestępstwach, także karnych. Ale może to wynikało bardziej z braku siły dochodzenia sprawiedliwości na ziemi.
A raz wybaczyłam zanim usłyszałam winę. I nic się nie zmieniło gdy ją usłyszałam. I nic nie wraca, nawet po latach.

Dziwne to przebaczenie, dziwna ta nauka boża...

Nie pamiętam gdzie usłyszałam te słowa, może czytając jakąś biografię... zwykle się dziękuje rodzicom za wiele rzeczy, za wychowanie itd bo to dzięki nim się wyrosło na takich ludzi... którzy odnieśli sukces.... ale jedna święta (nie pamiętam) dziękowała rodzicom za to jacy byli, bo dawali jej tyle okazji do wybaczania że pośrednio przyczynili się do jej świętości.
Tak się dzieje w mojej rodzinie... jestem na drodze krzyżowej, dostaję razy, dostaję chłosty, upadam i podnoszę się... i tylko czasem ulgę znajduję w słowach.."bo nie wiedzą co czynią"...

A potem staram się śpiewać Bogu uwielbienie, że chce mnie uczynić świętą... Amen.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5703
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Andej » 2019-11-30, 08:04

Pięknie. Tak jest w istocie.
Ten, kto w sposób całkowity, totalny zawsze wybacza wszystkim wszystko jest po prostu kłamcą. Człowiek może i powinien dążyć do ideału wskazanego przez Jezusa. Wciąż się zbliżać. Ale, jak mniemam, dorównać się nie uda. Ale tu o skupieniu na pokrzywdzonym.

A co z winowajcą? Czy wybaczając, nawet zapominając możemy być bierni? I tu dwie kwestie: Co to znaczy zapomnieć? i Jak zapobiec dalszym winom?

Zapomnieć, to wyrzucić z pamięci poczucie straty, bólu, krzywdy. Wydaje mi się, że dopóki istnieje możliwość, że zły czyn wobec nas może się powtórzyć, przeszłość nie powinna być całkowicie usunięta. Gdyż byłoby to narażaniem się na ponowne rany. Ale to co zostaje w pamięci powinno stać sie neutralne. Nie wzburzać, nie angażować. Nie może wzbudzać emocji, negatywnych myśli. Ale powinno być jak znak drogowy. Ostrzeżenie. Uważaj!

Zapobieganie jest ważne, gdyż jakieś postępowanie może ranić nie tylko mnie, ale też innych. Dlatego warto analizować. Powody, sytuacje. W jakich sytuacjach dochodziło do zła? Jak się ustrzec? Jak ustrzec innych? Jak ograniczać możliwość ponownego zajścia? I czy czasem nie my sami jesteśmy przyczyną powstawania zła. Nie. Nie celowo. Jest nauka zwana wiktymologią. Nie odnosi się ona wyłącznie do przestępstw kryminalnych. Odnosię się zachowań, które wbrew naszej woli przyczyniają się do zadawania nam ran. Do grzechu też.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6303
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 713 razy
Otrzymał podziękowań: 480 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Dezerter » 2019-11-30, 11:38

Przebaczenie to jednak moim zdaniem sprawa indywidualna i chyba kazdy z nas ma inczej. To tak jak z optymizmem i pesymizmem. Ja z natury - dzieki Ci Panie jestem i optymistom i mam łatwość przebaczania - ja bym to nazwal nie noszenie, nie pielęgnowanie urazy. Jeśli mnie coś boli, uraza to na krótko. Ja myślę Andeju, że to sprawa osobnicza i w niewielkim stopniu zależna od świadomego aktu woli, który jest ważny i fundamentalny, ale tylko na poczatku.
Ostatnio zmieniony 2019-11-30, 11:39 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5703
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Dziś ze Mną będziesz w raju - czyli PRZEBACZENIE

Post autor: Andej » 2019-11-30, 17:35

Dezerter pisze:
2019-11-30, 11:38
... to sprawa osobnicza i w niewielkim stopniu zależna od świadomego aktu woli ...
Tak, to sprawa osobnicza.
Całkowicie zależy od aktu woli. To, że po kimś spływa jak woda po kaczce, to nie znaczy, że wybaczył. Wybaczanie jest świadomym aktem woli. Jest świadomą decyzją.
To, że ktoś nie czuje się czymś urażony, czy zraniony, to nie jest wybaczenie. To raczej lekceważenie. Czynu, może sprawcy. Człowiek głęboko zraniony nie jest w stanie, tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego.
Oczywiście, to wspaniała umiejętność nadstawić drugi policzek. Ale, gdy ktoś zrobi mi świństwo, to nie potrafię udawać, że nic się nie stało. Gdy ktoś zawiedzie zaufanie, okradnie to muszę świadomie wybaczyć. A nie zignorować.
Głębokie rany długo się goją. A rany zadawane systematycznie jątrzą się. Trzeba woli, aby przebaczyć. I zabezpieczyć się przed powtórką w taki sposób, aby nie ranić winowajcy.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ