Krzywdy cierpliwie znosić

Piszemy tutaj wszystkie rozterki w naszym życiu duchowym. Rady na temat naszego życia w Kościele katolickim, pouczenie, itp.
Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 283
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 241 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Płeć:

Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Lunka » 2021-04-06, 15:32

Jak w temacie. Nurtuje mnie od zawsze 5 uczynek miłosierdzia względem duszy. Gdzie jest granica, która my chrześcijanie powinniśmy zachować? Powiem więcej: zupełnie nie rozumiem tego uczynku ~x( wydaje się on bardzo niesprawiedliwy. Gdy ktoś nas krzywdzi mamy wiecznie zaciskać zęby w imię "Zło dobrem zwyciężaj"? "
Od razu powiem, że ja akurat mam problem w drugą stronę, bo brak we mnie jakiejkolwiek asertywności i wiecznie te zęby zaciskam nie dbając o swoje dobro, co doprowadza mnie do kolejnych napadów nerwicy.
Czekam na wasze mądre rozważania na ten temat.
:-!


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10303
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1949 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Andej » 2021-04-06, 17:46

Tak, mają zaciskać zęby i cierpliwie znosić. Co nie znaczy, że nie powinni się przeciwstawiać złu. I walczyć ze złem. Ale i wybaczać.
Domaganie się sprawiedliwości nie koliduje z cierpliwością.
Asertywności trzeba się uczyć. Są szkolenia. Tym bardziej, że ludzie jej pozbawieni są źle odbierani przez społeczeństwo. Albo jako ofiary, albo jako kłótliwcy, gdyż, gdy miarka się przeleje, coś się w nich załamuje. I następuje wybuch gniewu albo szloch, a może histeria.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
lambda
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 405
Rejestracja: 7 gru 2019
Wysłał podziękowań: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: lambda » 2021-04-06, 18:27

Lunka pisze:
2021-04-06, 15:32
Jak w temacie. Nurtuje mnie od zawsze 5 uczynek miłosierdzia względem duszy. Gdzie jest granica, która my chrześcijanie powinniśmy zachować? Powiem więcej: zupełnie nie rozumiem tego uczynku ~x( wydaje się on bardzo niesprawiedliwy. Gdy ktoś nas krzywdzi mamy wiecznie zaciskać zęby w imię "Zło dobrem zwyciężaj"? "
Od razu powiem, że ja akurat mam problem w drugą stronę, bo brak we mnie jakiejkolwiek asertywności i wiecznie te zęby zaciskam nie dbając o swoje dobro, co doprowadza mnie do kolejnych napadów nerwicy.
Czekam na wasze mądre rozważania na ten temat.
:-!
To raczej chodzi aby nie szukac zemsty, nie ma to nic wspólnego z pozwoleniem na to aby ktoś nas krzywdził i biernościa. Biernośc wobec zła nie ma nic wspólnego z cnota a raczej jest zaniechaniem.



Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 283
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 241 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Lunka » 2021-04-06, 20:32

Andej pisze:
2021-04-06, 17:46
Tym bardziej, że ludzie jej pozbawieni są źle odbierani przez społeczeństwo. Albo jako ofiary, albo jako kłótliwcy, gdyż, gdy miarka się przeleje, coś się w nich załamuje. I następuje wybuch gniewu albo szloch, a może histeria.
Dokładnie. Tylko ja jestem uważana za oazę spokoju i cierpliwości. Unikam jakichkolwiek konfliktów. A potem pękam wewnątrz i wszystko jak piszesz. Ale kłótliwa to tylko chyba do męża, bo z nikim innym nie potrafię się pokłócić.

To nie wiem, taki przykład: jak teściowa mi ciągle "dobrze radzi" jak zajmować się dzieckiem, gdy jej rady i wtrącanie się do wszystkiego doprowadza mnie już do gorączki ~x( strasznie mnie to denerwuje. Brak jakiejkolwiek prywatności (mieszkamy z teściami), brak pukania do pokoju, ciągły stres, że ktoś wejdzie. O kuchni nie wspomnę, nie wtrącam się tam bo to jej królestwo ale przed świętami wspólne gotowanie to był koszmar. Ona myśli, że robi dobrze, a to tak wyprowadza z równowagi...
Czy w takim wypadku to wina jej charakteru i zachowania? Czy to ja wymyślam i powinnam zacisnąć zęby i to znosić? Przecież to jej dom x_x


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3513
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 408 razy
Otrzymał podziękowań: 510 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: sądzony » 2021-04-06, 21:42

Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
To nie wiem, taki przykład: jak teściowa mi ciągle "dobrze radzi" jak zajmować się dzieckiem, gdy jej rady i wtrącanie się do wszystkiego doprowadza mnie już do gorączki ~x( strasznie mnie to denerwuje. Brak jakiejkolwiek prywatności (mieszkamy z teściami), brak pukania do pokoju, ciągły stres, że ktoś wejdzie. O kuchni nie wspomnę, nie wtrącam się tam bo to jej królestwo ale przed świętami wspólne gotowanie to był koszmar. Ona myśli, że robi dobrze, a to tak wyprowadza z równowagi...
Czy w takim wypadku to wina jej charakteru i zachowania? Czy to ja wymyślam i powinnam zacisnąć zęby i to znosić? Przecież to jej dom x_x
To akurat zupełnie normalne. Ja nie mogłem wytrzymać jak widziałem gdy moja teściowa wciska na siłę córce jedzenie, która ewidentnie daje sygnały, że ma juz dość. Myślałem, że ją potargam.
Teściowie to specyficzny rodzaj ludzi, jakaś dziwna odmiana :)
Na szczęście także dzięki nim "mamy" nasze dzieci.

A to o czym piszesz "Zło dobrem zwyciężaj" to nie sądzę, by tłumienie w sobie gniewu było dla kogokolwiek (ciebie czy bliskich) dobrem.
Obrywają wszyscy. Z tym że rykoszetem.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10303
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1949 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Andej » 2021-04-06, 21:56

Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
mieszkamy z teściami
Kiedyś popełniłem podobny błąd. Niestety, to rzutuje na całą przyszłość. Lepiej byłoby bidować, ale samodzielnie.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 283
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 241 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Lunka » 2021-04-06, 22:07

Andej pisze:
2021-04-06, 21:56
Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
mieszkamy z teściami
Kiedyś popełniłem podobny błąd. Niestety, to rzutuje na całą przyszłość. Lepiej byłoby bidować, ale samodzielnie.
Ja już widzę konsekwencje. Zero prywatności. Z mężem nie można ani porozmawiać, nie wspomnę już o innych kwestiach. Wieczny stres. Jestem tego samego zdania co Ty, jednak mojego męża trzyma tu jakaś niewidzialna nić lub strach przed podjęciem jakichkolwiek decyzji 😏
A kłótnie są codziennie między teściami, mężem, braćmi męża ...
Nie wyobrażam sobie wychowawywac dziecko w atmosferze konfliktu. Wolę klepać biedę.

Dodano po 10 minutach 35 sekundach:
@sądzony ciężko się z Tobą nie zgodzić. Chyba istnieje oddzielna planeta z teściami 😁
Naprawdę robię co mogę, odnoszę się do nich z szacunkiem (bez porównania do ich własnych dzieci), wysłuchuje, pomagam, jestem wdzięczna. Wiem, że na odległość byłoby normalnie, łatwiej widzieć się od święta.

Nie wiem czy nauczę się asertywności. Nawet jak maz chce porozmawiać ze swoją mamą na temat pewnych sytuacji, nie wyrażam zgody, żeby chociaż się nie obraziła. Nie umiem znieść poczucia winy, że komuś sprawie przykrość.
Autodestrukcja.
Ostatnio zmieniony 2021-04-06, 22:11 przez Lunka, łącznie zmieniany 1 raz.


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Viridiana
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1223
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 370 razy
Otrzymał podziękowań: 284 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Viridiana » 2021-04-07, 08:11

Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
Czy to ja wymyślam i powinnam zacisnąć zęby i to znosić?
Najlepiej byłoby szczerze porozmawiać (o ile to możliwe)... Cierpliwe znoszenie krzywd nie stoi w sprzeczności z próbą rozwiązania problemu.


Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3513
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 408 razy
Otrzymał podziękowań: 510 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: sądzony » 2021-04-07, 08:14

Nam się jakoś wszystko ułożyło. Choć prowadziłem "wielkie" wojny z teściową. Ja nawet ją lubię, ale ma w sobie kilka cech, które wyprowadzają mnie z równowagi. Ale ja się nie cackam. Potrafię jej "dowalić".

Na szczęście mieszkamy 450 km od moich rodziców i teściów.
Jest jednak i druga strona. ... rodzice, teściowie, rodzeństwo, kuzynostwo czasem bywają pomocni, a czasem poprostu do nich tęskno.

Dodano po 3 minutach 38 sekundach:
Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
Czy to ja wymyślam i powinnam zacisnąć zęby i to znosić?
Pogadaj z mężem. Jak widzi przyszłość. Czy tak już będzie, czy to chwilowe.
Nić, która go trzyma przy mamie to chyba "niedojrzałość".
Nie zrozum tego jednak źle. Ja mam prawie 42 lata i nadal nie jestem w pełni dojrzały.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
lambda
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 405
Rejestracja: 7 gru 2019
Wysłał podziękowań: 11 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: lambda » 2021-04-07, 12:16

Twój maz powinnien rozmówić się z matką i zainstalować zamek do drzwi.
A czasem można sprawić komuś przykrość jak tkwi w błedzie lub coś niszczy także nas, w życiu nie chodzi o to aby być niesKodliwym
Ostatnio zmieniony 2021-04-07, 12:18 przez lambda, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 283
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 241 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Lunka » 2021-04-07, 19:42

sądzony pisze:
2021-04-07, 08:17
Nam się jakoś wszystko ułożyło. Choć prowadziłem "wielkie" wojny z teściową. Ja nawet ją lubię, ale ma w sobie kilka cech, które wyprowadzają mnie z równowagi. Ale ja się nie cackam. Potrafię jej "dowalić".

Na szczęście mieszkamy 450 km od moich rodziców i teściów.
Jest jednak i druga strona. ... rodzice, teściowie, rodzeństwo, kuzynostwo czasem bywają pomocni, a czasem poprostu do nich tęskno.

Dodano po 3 minutach 38 sekundach:
Lunka pisze:
2021-04-06, 20:32
Czy to ja wymyślam i powinnam zacisnąć zęby i to znosić?
Pogadaj z mężem. Jak widzi przyszłość. Czy tak już będzie, czy to chwilowe.
Nić, która go trzyma przy mamie to chyba "niedojrzałość".
Nie zrozum tego jednak źle. Ja mam prawie 42 lata i nadal nie jestem w pełni dojrzały.
To rzeczywiście spora różnica. Myślę, że i nam by się ułożyło i dało z nimi dogadać gdybyśmy byli nawet ulice dalej, a nie w jednym domu.
Widzę nawet po sobie. W szkole średniej było mi ciężko dogadać się z mama, ale jak poszlam na studia odległość robi swoje. Od tamtej pory relacje są super.

Maz ucina temat. Ciągle mówi, że nie stać nas na nic i nikt nam nie da kredytu. A z drugiej strony widzę, że boi się działania i tu by się sprawdzała Twoja hipoteza z tą nicią - niedojrzałością. :-ss

Dodano po 4 minutach 4 sekundach:
@lambda rozmowa nic nie da. Były rozmowy wielokrotne wszystkich dzieci. Wszystko dalej musi być pod kontrolą.
A w domu nie można nic zmienić, bo to się nie podoba. Przykład: kupiliśmy nowa pralkę, bo tamta się rozpadała to codziennie słyszę jaka ona jest głośna 😑 . Choć działa z 50 razy ciszej niż poprzednia 😔


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3513
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 408 razy
Otrzymał podziękowań: 510 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: sądzony » 2021-04-07, 22:06

Lunka pisze:
2021-04-07, 19:46
Maz ucina temat. Ciągle mówi, że nie stać nas na nic i nikt nam nie da kredytu. A z drugiej strony widzę, że boi się działania i tu by się sprawdzała Twoja hipoteza z tą nicią - niedojrzałością. :-ss
Bywamy mężczyznami głównie dzięki żonom.
Lunka pisze:
2021-04-07, 19:46
Przykład: kupiliśmy nowa pralkę, bo tamta się rozpadała to codziennie słyszę jaka ona jest głośna 😑 . Choć działa z 50 razy ciszej niż poprzednia 😔
Jakbym widział swoją matkę :)


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10303
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1949 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Andej » 2021-04-07, 22:29

Lunka pisze:
2021-04-07, 19:46
Ciągle mówi, że nie stać nas na nic i nikt nam nie da kredytu. A z drugiej strony widzę, że boi się działania i tu by się sprawdzała Twoja hipoteza z tą nicią - niedojrzałością.
Rozumiem strach. Bo skupia się na tym, aby utrzymać rodzinę. Ale kilka razy byłem w sytuacji, gdy mówiono, że nie stać, że niemożliwe. A potem, okazywało się, że jednak się da. Ale już nie pamiętam jakich sztuczek używałem, aby przekonać.

JPII mówił: Wypłyń na głębię! Trzeba rozważyć, przekalkulować. A co do kredytu, to krwiopijcy z banku już dobrze prześwietlą zanim zadysponują kasę. Jesteście młodzi. Kupcie działkę i sami budujcie. Będzie, co najmniej, dwa razy taniej.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2735
Rejestracja: 18 lut 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 813 razy
Otrzymał podziękowań: 314 razy

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: Jozek » 2021-04-07, 23:09

I nie bedzie czasu na klotnie. ;)



Awatar użytkownika
adampiotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 23 lut 2021
Wysłał podziękowań: 8 razy
Płeć:

Re: Krzywdy cierpliwie znosić

Post autor: adampiotr » 2021-04-08, 09:31

Ja to już wole być sam niż cierpliwie znosić dokładnie to trochę niesprawiedliwe :(..Ważniejsze zdrowie psychiczne bo mozna łatwo popaść w depresje.
Ostatnio zmieniony 2021-04-08, 09:32 przez adampiotr, łącznie zmieniany 1 raz.



ODPOWIEDZ