Nerwowość

Piszemy tutaj wszystkie rozterki w naszym życiu duchowym. Rady na temat naszego życia w Kościele katolickim, pouczenie, itp.
Awatar użytkownika
baca350
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 30 kwie 2021
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: baca350 » 2021-05-01, 13:06

O! Ja też już nie piję. Choć mogę.
H.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-01, 13:16

baca350 pisze:
2021-05-01, 13:06
O! Ja też już nie piję. Choć mogę.
H.
Ja nie nie piję choć mogę.
Ja nie piję bo mogę pić.

Jakoby nie abstynencja dała mi wolność, a wolność abstynencję.
(choć to się przenika - taka niedualność)


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9056
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 952 razy
Otrzymał podziękowań: 2710 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nerwowość

Post autor: Marek_Piotrowski » 2021-05-02, 11:09

Być może jest to Twój sposób, w jaki dogadujesz się z własną psychiką, ale na planie faktów nasze wady nie są "niezmienną częścią nas".
W przeciwnym razie zanegowalibyśmy możliwość jakiejkolwiek pracy nad sobą, postrzegając siebie jako osoby zdetermonowane ostatecznie przez (pisząc w uproszczeniu) geny.
Oczywiście, świadomość swoich wad jest dobra. Przyjęcie do wiadomości, że się ja. Ale to jednak nie akceptacja.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-02, 12:07

@Marek_Piotrowski mniemam, że zwracasz się do mnie, choć może po prostu chcesz wyrazić jedynie swoje zdanie.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
Być może jest to Twój sposób, w jaki dogadujesz się z własną psychiką, ale na planie faktów nasze wady nie są "niezmienną częścią nas".
Tak. Możliwe, że jest to sposób w jaki dogaduję się z własną psychiką.
Nie wiem co jest Twoim zdaniem „planem faktów”, ale skłonność do grzechu jest raczej „niezmienną częścią nas” (naszego „fałszywego ja”).
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
W przeciwnym razie zanegowalibyśmy możliwość jakiejkolwiek pracy nad sobą, postrzegając siebie jako osoby zdetermonowane ostatecznie przez (pisząc w uproszczeniu) geny.
Poniekąd.
Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" Mk 8,34

Nie mamy zmieniać swych wad. Mamy zaakceptować fakt, że są nasze.
Zaakceptować swą grzeszność, grzeszność naszego „fałszywego/zrodzonego z grzechu ja”.
Zaprzeć się siebie grzesznego i nieść tę grzeszność chodząc z Chrystusem.

Moim zdaniem nawrócenie to nie kosmetyka świadomości,
a totalne przebudowanie struktury osobowości.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
Oczywiście, świadomość swoich wad jest dobra. Przyjęcie do wiadomości, że się ja. Ale to jednak nie akceptacja.
Akceptacja słabości jest siłą.


Z góry przepraszam, bo pewnie nie o to pytałeś lub nie takowej odpowiedzi oczekiwałeś.
Ja sobie tak jeno gdybam w niedzielę w południe.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Albertus
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 785
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 171 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: Albertus » 2021-05-02, 12:50

sądzony pisze:
2021-05-02, 12:07


Nie mamy zmieniać swych wad. Mamy zaakceptować fakt, że są nasze.
Zaakceptować swą grzeszność, grzeszność naszego „fałszywego/zrodzonego z grzechu ja”.
Zaprzeć się siebie grzesznego i nieść tę grzeszność chodząc z Chrystusem.

Moim zdaniem nawrócenie to nie kosmetyka świadomości,
a totalne przebudowanie struktury osobowości.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
Oczywiście, świadomość swoich wad jest dobra. Przyjęcie do wiadomości, że się ja. Ale to jednak nie akceptacja.
Akceptacja słabości jest siłą.
Czyli twoim zdaniem na przykład nierządnica którą żydzi chcieli ukamienować a której Jezus powiedział że jej nie potępia ale powiedział jej " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»

J8:1 Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, 2 ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. 3 Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: 4 «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. 5 W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować2. A Ty co mówisz?» 6 Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć3. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. 7 A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». 8 I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. 9 Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. 10 Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» 11 A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».

nie powinna przestać uprawiać nierząd tylko zaakceptować fakt że jest prostytutką i nadal robić to co robiła bo "akceptacja słabości jest siłą"?



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-02, 13:28

Albertus pisze:
2021-05-02, 12:50
Czyli twoim zdaniem na przykład nierządnica którą żydzi chcieli ukamienować a której Jezus powiedział że jej nie potępia ale powiedział jej " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»

nie powinna przestać uprawiać nierząd tylko zaakceptować fakt że jest prostytutką i nadal robić to co robiła bo "akceptacja słabości jest siłą"?
Nie wiem co powinna. I nie wiemy chyba co dalej robiła.
Tak wszyscy jesteśmy grzesznikami, mamy tę skłonność, ten rys osobowości i zawsze będziemy go mieli w większym lub mniejszym stopniu. Nie pozbędziemy się potencji do pychy, egoizmu, zawiści, nieczystości. Moim zdaniem powinniśmy się z tym pogodzić. To zmienia perspektywę. Nie wiem na ile to my mamy się zmienić, a na ile winniśmy pozwolić zmienić nas Chrystusowi.

Skupiając się na swojej grzeszności, skupiamy się na złu. Nie my, a Jezus uwalnia nas od kamieni grzechu.

„I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”

Moim zdaniem ona doznała, akceptacji, miłości, zrozumienia. Ona tam umarła i narodziła się na nowo.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9056
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 952 razy
Otrzymał podziękowań: 2710 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Nerwowość

Post autor: Marek_Piotrowski » 2021-05-02, 13:53

sądzony pisze:
2021-05-02, 12:07
Nie mamy zmieniać swych wad. Mamy zaakceptować fakt, że są nasze.
A skąd taka nauka? Bo na pewno nie z Ewangelii.
Moim zdaniem nawrócenie to nie kosmetyka świadomości,
a totalne przebudowanie struktury osobowości.
Przez pozostanie takim samym jak wcześniej? Zartujesz.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
Oczywiście, świadomość swoich wad jest dobra. Przyjęcie do wiadomości, że się ja. Ale to jednak nie akceptacja.
Akceptacja słabości jest siłą.
Nie. Akceptacja grzechu jest kapitulacją.
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Albertus pisze:
2021-05-02, 12:50
Czyli twoim zdaniem na przykład nierządnica którą żydzi chcieli ukamienować a której Jezus powiedział że jej nie potępia ale powiedział jej " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»

nie powinna przestać uprawiać nierząd tylko zaakceptować fakt że jest prostytutką i nadal robić to co robiła bo "akceptacja słabości jest siłą"?
Nie wiem co powinna.
Przyznam, że to dziwne, że nie wiesz.
Ostatnio zmieniony 2021-05-02, 13:55 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Albertus
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 785
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 171 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: Albertus » 2021-05-02, 14:23

sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Albertus pisze:
2021-05-02, 12:50
Czyli twoim zdaniem na przykład nierządnica którą żydzi chcieli ukamienować a której Jezus powiedział że jej nie potępia ale powiedział jej " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»

nie powinna przestać uprawiać nierząd tylko zaakceptować fakt że jest prostytutką i nadal robić to co robiła bo "akceptacja słabości jest siłą"?
Nie wiem co powinna.
A ja wiem bo Jezus wiedział i jej powiedział. Powiedział jej że ma więcej nie grzeszyć a więc ma zaprzestać uprawiania nierządu.

Ale ty tego nie wiesz?

Wiesz oczywiście tylko ze nie pasuje ci to do koncepcji twojego pomysłu.

To że prawda o nas jest taka że jesteśmy grzesznikami i że bez łaski Bożej nie jesteśmy w stanie niczego zmienić w swoim życiu nie oznacza że Jezus nie stawia nam żadnych wymagań. Jest właśnie tak że stawia nam wymagania właśnie dlatego że chce nam udzielić swojej łaski w celu zmiany naszego myślenia i w konsekwencji zmiany naszego życia.

Ewangelia jest pełna wymagań które stawia Jezus Chrystus przed tymi którzy w Niego wierzą. Jeśli ktoś twierdzi że tak nie jest to głosi jakąś inną swoją ewangelię...

Ja rozumiem (bo i sam mam wiele słabości) to że ktoś kto uwierzył w Jezusa Chrystusa i przyjął Jego Ewangelię może na razie nie być w stanie wszystkiego zmienić w swoim życiu, jakieś nałogi mogą być na razie silniejsze od jego woli albo ze ma taka sytuację że trudno mu jest coś zmienić nie krzywdząc przy tym innych osób.

Jak najbardziej mam nadzieję że takiego człowieka obejmuje Boże miłosierdzie.

Ale nie można zmiękczać Ewangelii przemilczając Boże wezwanie skierowane do nas grzeszników do przemiany naszego życia.
Ostatnio zmieniony 2021-05-02, 15:12 przez Albertus, łącznie zmieniany 4 razy.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10542
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1991 razy

Re: Nerwowość

Post autor: Andej » 2021-05-02, 14:29

sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.
Takie stwierdzenie jest, właściwie, zaprzeczeniem całej nauki Chrystusa. Jest, co najmniej, poddaniem w wątpliwość słów Chrystusa.
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.
I nie wiemy chyba co dalej robiła. [/quote] Zwykle utożsamia się ją z osobą, która przeszła metanoję.
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.
Nie pozbędziemy się potencji do pychy, egoizmu, zawiści, nieczystości. Moim zdaniem powinniśmy się z tym pogodzić. [/quote]
Jeśli nie chcemy, to z pewnością się nie pozbędziemy. Ale usilnie pracując nad sobą, z Bożą pomocą, porzucimy te grzeszne skłonności.
Nigdy nie można się godzić na trwanie w pysze, egoizmie, zawiści i nieczystości. Skłonności mogą być, ale świadomie odrzucone przestaną być okazjami do grzeszenia. Chrześcijanin ma obowiązek zwalczać, i to skutecznie, złe skłonności.
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.
Skupiając się na swojej grzeszności, skupiamy się na złu. [/quote] Dlatego naszym obowiązkiem jest skupianie się na wyzwalaniu ze zła. Na walce ze złem. Na cechach przeciwnym wadom.
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.
Moim zdaniem ona doznała, akceptacji, miłości, zrozumienia. Ona tam umarła i narodziła się na nowo. [/quote]
Tak, akceptacji osoby. Zrozumienia przeszłej sytuacji. Wybaczenia z miłości do niej. Ale nie doznała akceptacji czynionego zła.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-02, 22:54

Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 13:53
sądzony pisze:
2021-05-02, 12:07
Nie mamy zmieniać swych wad. Mamy zaakceptować fakt, że są nasze.
A skąd taka nauka? Bo na pewno nie z Ewangelii.
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Mt 22,38
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 13:53
sądzony pisze:
2021-05-02, 12:07
Moim zdaniem nawrócenie to nie kosmetyka świadomości,
a totalne przebudowanie struktury osobowości.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 13:53
Przez pozostanie takim samym jak wcześniej? Zartujesz.
Poprzez stanie się tym kim Jesteś od zawsze, a jakim Cię jeszcze nigdy nie było.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 13:53
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 11:09
Oczywiście, świadomość swoich wad jest dobra. Przyjęcie do wiadomości, że się ja. Ale to jednak nie akceptacja.
sądzony pisze:
2021-05-02, 12:07
Akceptacja słabości jest siłą.
Nie. Akceptacja grzechu jest kapitulacją.
(…) Bóg czyni cuda właśnie poprzez naszą słabość (…)
Benedykt XVI
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/be ... 62012.html
Mówię o słabości nie o grzechu, a skłonności.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-05-02, 13:53
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Albertus pisze:
2021-05-02, 12:50
Czyli twoim zdaniem na przykład nierządnica którą żydzi chcieli ukamienować a której Jezus powiedział że jej nie potępia ale powiedział jej " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»
nie powinna przestać uprawiać nierząd tylko zaakceptować fakt że jest prostytutką i nadal robić to co robiła bo "akceptacja słabości jest siłą"?
Nie wiem co powinna.
Przyznam, że to dziwne, że nie wiesz.
Jak widać bywa, że nie wiem rzeczy oczywistych.

Dodano po 26 minutach 34 sekundach:
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
A ja wiem bo Jezus wiedział i jej powiedział. Powiedział jej że ma więcej nie grzeszyć a więc ma zaprzestać uprawiania nierządu.
W jaki sposób „nie grzesz więcej” odczytałeś jako nie uprawiaj nierządu? Ja czytam to „wejdź na właściwą ścieżkę”.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
Ale ty tego nie wiesz?
Wiesz oczywiście tylko ze nie pasuje ci to do koncepcji twojego pomysłu.
Fakt powinienem to wiedzieć. Nie sądzę jednak czy mam jakąś koncepcję.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
To że prawda o nas jest taka że jesteśmy grzesznikami i że bez łaski Bożej nie jesteśmy w stanie niczego zmienić w swoim życiu nie oznacza że Jezus nie stawia nam żadnych wymagań. Jest właśnie tak że stawia nam wymagania właśnie dlatego że chce nam udzielić swojej łaski w celu zmiany naszego myślenia i w konsekwencji zmiany naszego życia.
Nic przeciwnego nigdy nie powiedziałem.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
Ewangelia jest pełna wymagań które stawia Jezus Chrystus przed tymi którzy w Niego wierzą. Jeśli ktoś twierdzi że tak nie jest to głosi jakąś inną swoją ewangelię...
Zgadzam się Miłowanie wymaga poświęcenia siebie.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
Ja rozumiem (bo i sam mam wiele słabości) to że ktoś kto uwierzył w Jezusa Chrystusa i przyjął Jego Ewangelię może na razie nie być w stanie wszystkiego zmienić w swoim życiu, jakieś nałogi mogą być na razie silniejsze od jego woli albo ze ma taka sytuację że trudno mu jest coś zmienić nie krzywdząc przy tym innych osób.
Miło z Twej strony, że rozumiesz.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
Jak najbardziej mam nadzieję że takiego człowieka obejmuje Boże miłosierdzie.
I ja.
Albertus pisze:
2021-05-02, 14:23
Ale nie można zmiękczać Ewangelii przemilczając Boże wezwanie skierowane do nas grzeszników do przemiany naszego życia.
Nie można. Wybacz, że przedstawiam to w sposób, który powoduje, że tak to odbierasz.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10542
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1991 razy

Re: Nerwowość

Post autor: Andej » 2021-05-02, 23:30

sądzony pisze:
2021-05-02, 23:20
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Mt 22,38
Bliźniego, a nie wad jego, wzgl. naszych.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Albertus
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 785
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 49 razy
Otrzymał podziękowań: 171 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: Albertus » 2021-05-02, 23:32

W jaki sposób „nie grzesz więcej” odczytałeś jako nie uprawiaj nierządu?
Po prostu szok i niedowierzanie że tak to odczytałem. Jak rozumiem jest to dla ciebie nieodgadnioną tajemnicą i czekasz na wyjaśnienia z mojej strony?

Nie wiem czy dam radę....
Ostatnio zmieniony 2021-05-02, 23:33 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-02, 23:36

Andej pisze:
2021-05-02, 14:29
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie wiem co powinna.

Takie stwierdzenie jest, właściwie, zaprzeczeniem całej nauki Chrystusa. Jest, co najmniej, poddaniem w wątpliwość słów Chrystusa.
Zgadza się. Popełniłem błąd.
Andej pisze:
2021-05-02, 14:29
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
I nie wiemy chyba co dalej robiła.
Zwykle utożsamia się ją z osobą, która przeszła metanoję.
Czyli wiemy. Miło.
Andej pisze:
2021-05-02, 14:29
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Nie pozbędziemy się potencji do pychy, egoizmu, zawiści, nieczystości. Moim zdaniem powinniśmy się z tym pogodzić.
Jeśli nie chcemy, to z pewnością się nie pozbędziemy. Ale usilnie pracując nad sobą, z Bożą pomocą, porzucimy te grzeszne skłonności.
Nigdy nie można się godzić na trwanie w pysze, egoizmie, zawiści i nieczystości. Skłonności mogą być, ale świadomie odrzucone przestaną być okazjami do grzeszenia. Chrześcijanin ma obowiązek zwalczać, i to skutecznie, złe skłonności.
Wydaje mi się, że bez łaski, o własnych siłach nie możemy zwalczyć skłonności. Ale to tylko moje zdanie.
Oczywiście możemy zapanować na grzechem.
Andej pisze:
2021-05-02, 14:29
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Skupiając się na swojej grzeszności, skupiamy się na złu.
Dlatego naszym obowiązkiem jest skupianie się na wyzwalaniu ze zła. Na walce ze złem. Na cechach przeciwnym wadom.
Czyli na miłości.
Andej pisze:
2021-05-02, 14:29
sądzony pisze:
2021-05-02, 13:28
Moim zdaniem ona doznała, akceptacji, miłości, zrozumienia. Ona tam umarła i narodziła się na nowo.
Tak, akceptacji osoby. Zrozumienia przeszłej sytuacji. Wybaczenia z miłości do niej. Ale nie doznała akceptacji czynionego zła.
Skłonność jest częścią osobowości i ona, słabość również została umiłowana.
Bo czegoż więcej niż największej siły – Miłości, potrzebuje słabość.
Tak mi się wydaje.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10542
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1991 razy

Re: Nerwowość

Post autor: Andej » 2021-05-02, 23:38

sądzony pisze:
2021-05-02, 23:36
Skłonność jest częścią osobowości i ona, słabość również została umiłowana.
Nie słabość, ale jej przezwyciężanie.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Nerwowość

Post autor: sądzony » 2021-05-02, 23:39

Andej pisze:
2021-05-02, 23:30
sądzony pisze:
2021-05-02, 23:20
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Mt 22,38
Bliźniego, a nie wad jego, wzgl. naszych.
Czyli tylko tę część, która jest OK.

Dodano po 1 minucie 2 sekundach:
Andej pisze:
2021-05-02, 23:38
sądzony pisze:
2021-05-02, 23:36
Skłonność jest częścią osobowości i ona, słabość również została umiłowana.
Nie słabość, ale jej przezwyciężanie.
Jeszcze nie była (z punktu widzenia człowieka) przezwycięzona, a więc słabość.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

ODPOWIEDZ