Katolicy w cerkwi.

Rozmowy na temat siostrzanego Kościoła, który się oddzielił od powszechnego w XI wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2017
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Płeć:

Re: Katolicy w cerkwi.

Post autor: ToTylkoJa » 2020-10-12, 22:50

Posty, którymi już kompletnie odjechaliście przeniesione do kawiarenki, jeśli dalej macie zamiar się przekomarzać, zapraszam właśnie tam.
Józku, jeśli interesuje Cię coś, co z tematem "katolicy w cerkwii" związane nie jest:
Załóż. Osobny. Wątek.
To może mieć coś wspólnego z regulaminem, ale kto by to czytał.



Tagi tematu:

Awatar użytkownika
JoannaIkona
Przybysz
Przybysz
Posty: 1
Rejestracja: 11 lis 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Płeć:
Kontakt:

Re: Katolicy w cerkwi.

Post autor: JoannaIkona » 2020-11-11, 19:26

A czy orientujecie się, jak to wygląda w kościele grekokatolickim?



Awatar użytkownika
Dzik
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 211
Rejestracja: 3 kwie 2020
Wysłał podziękowań: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Płeć:

Re: Katolicy w cerkwi.

Post autor: Dzik » 2020-11-11, 20:08

Marek_Piotrowski pisze:
2020-10-12, 13:56
Dzik pisze:
2020-10-12, 13:18
Dla mnie grzeszne jest wiedzenie o tym że wirusa nie ma a mimo tego noszenie maski zamiast protestować i walczyć od wolny od masonerii kraj a przyjęcie w szpitalu pieniędzy w zamian za to że wpiszą covid jest jeszcze gorsze a doktorzy politycy policjanci którzy za koronapropagande przyjmują pieniądze nie powinni nawet pokazywać się w kościele ponieważ sprzedają naród i kraj masonerii
No cóż, ten stek bzdur składa się z dwu częsci: z kompletnych andronów i z fałszywych oskarżeń. Brniesz.
Andej, jak ktos inny moze byc odpowiedzialny za kogos kto sam nie dba o siebie?
Jesli ide ulica bez maski, a ktos tez nie ma maski, to czyj blad? Moj?
Twój. Bo maska chroni przede wszystkim innych, a nie Ciebie.
Chodząc bez maski narażasz także tych, będących w masce (nieco mniej, ale jednak).
A co do kwestii wystawiania Boga na probe, to radzil bym sie zastanowic nad wiara, bo nie jest to kwestia wystawiania Boga na probe, tylko proba wiary.
Nie. Bóg CI nie obiecał, że będziesz odporny na zarazy. WIęc nie ma powodu w to wierzyć.
Marek juz nie ma ani astmy, ani cukrzycy, musi jedynie w to uwierzyc. Jak mi nie wierzy, to niech choc Bogu uwierzy. bo Jezus wyraznie o tym nauczal
To co napisałeś, to dokładnie nauka tzw.Christian Science - herezja mówiąca, iż wystarczy uwierzyć że jesteś zdrowy, by być zdrowy.
Od liderki Christian Science , Mary Baker Eddy, przejęły tę bzdurę niestety też niektóre odłamy charyzmatyzmu - ze straszliwymi niekiedy skutkami dla chorych. Chcesz, to mogę napisać na ten temat więcej, bo jestem świeżo po badaniu tych spraw do nowej książki.
Jozek pisze:
2020-10-12, 13:28
Na wirusy nie mam zadnego wplywu, bo jak mam zachorowac to i maska mi nie pomoze.
A to z kolei wiara w przeznaczenie. Coraz bardziej martwię się o Twoją kondycję duchową.
Jozek pisze:
2020-10-12, 13:37
A tak przy okazji, to wiesz cos na temat miejsca pobytu wirusa w lecie? bo oficjalnie go nie bylo i nie bylo tych bzdurnych przepisow.
Kto powiedział i kiedy, że wirusa nie było w lecie? Co to za nowa bzdura?
A tak przy okazji, to jak myslisz, czy twoje modlitwy pomogly by komukolwiek, gdyby nie twoja i ich wiara?
Modlitwa, to tez twoim zdaniem jest wystawianie Boga na probe?
Bo jak widze, to myli ci sie wiara z wystawianiem Boga na probe.
Myślę, że to CI się myli, i to dokumentnie. Modlitwa zakłada "bądź wola Twoja" (w przeciwieństwie do magii).
Modlitwa zakłada bądź wola twoja to jak ma się to do tajemnic szczęścia do obietnicy 16 że dostanie się wszystko o co się poprosi



ODPOWIEDZ