Brzydota i cierpienie

Rozmowy, które dotyczą osób niewierzących, osób które wątpią w istnienie Boga, którzy również mówią, że nie należy Bogu oddawać czci.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7135
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1201 razy
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Magnolia » 2020-05-13, 09:09

Myśle że przeszkodą w zrozumieniu tej przypowieści jest brak miłości w sercu. Miłość upodabnia nas do Boga i uczy nas Jego sposobu myślenia. Bez miłości po prostu nie rozumiemy co nam Bóg chce powiedzieć.

A brak miłości w sercu jest zdecydowanie bardziej porażający niż brzydota i cierpienie.

Zamiast zajmować się ludźmi na Nowej Gwinei z którymi nawet nie ma się bezpośredniego kontaktu i nic Ci nie zrobili. Trzeba popatrzeć w swoje serce i nim się zająć. Pomoc zagościć tam miłości.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Nikka
Bywalec
Bywalec
Posty: 70
Rejestracja: 20 kwie 2020
Wysłał podziękowań: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Nikka » 2020-05-13, 09:54

Magnolia pisze:
2020-05-13, 09:09
Myśle że przeszkodą w zrozumieniu tej przypowieści jest brak miłości w sercu. Miłość upodabnia nas do Boga i uczy nas Jego sposobu myślenia. Bez miłości po prostu nie rozumiemy co nam Bóg chce powiedzieć.

A brak miłości w sercu jest zdecydowanie bardziej porażający niż brzydota i cierpienie.

Zamiast zajmować się ludźmi na Nowej Gwinei z którymi nawet nie ma się bezpośredniego kontaktu i nic Ci nie zrobili. Trzeba popatrzeć w swoje serce i nim się zająć. Pomoc zagościć tam miłości.
Trudno mi kochać coś , kogoś kto nie jest piękny i dobry.
Ciebie to poraża bardziej niż brzydota, ostry sąd wydajesz Magnolio...a może, może nie jesteś wrażliwa estetycznie, nie chcesz przyjać,że można było żyć w piękniejszym świecie. Poza tym mi jest żal ludzi pracujacych tydzień za tą samą zapłatę co osoby pracujace 2 dni - czy wg Ciebie to brak miłości ?
Zostaliśmy stworzeni tak a nie inaczej i przy tej okazji oczekuje się od nas zamiłowania do tegoż dzieła, jak nie to ... zle?
.Ty mi zarzucasz brak miłości a ja Tobie brak sprawiedliwej oceny człowieka i ignorancję jego cierpienia i niesprzyjajacego losu. Idąc tropem Twojego myślenia, myślę że nie zal Ci ofiar zagłady, skoro pójdą do nieba tak samo jak " royal baby" to co to za problem ?
Ostatnio zmieniony 2020-05-13, 10:10 przez Nikka, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7135
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1201 razy
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Magnolia » 2020-05-13, 11:29

Oczywiście że mogliśmy żyć w piękniejszym świecie- nawet w Raju!
Ale z powodu grzechu pierworodnego sprawa jest już przesądzona. Mamy świat zniszczony grzechem i złem. Ale biadolenie nad tym stanem nic nie zmieni ani nie poprawi.
A miłość tak. To że kochamy codziennie bliźniego zmieni świat na lepsze.

W takim sposobie myślenia jakiego usilnie się trzymasz jesteś w pewien sposób skazana na nieszczęście i zgorzknienie.
Żeby zrozumieć Ewangelię, drugiego człowieka, Boga trzeba otworzyć się na zmianę myślenia.
O tym stałe Ci piszemy.

Zmuszanie się na początek do miłości ludzi na Papui czy po prostu brzydkich w twojej ocenie wydaje się oczywiście niewyobrażalnie trudnym zadaniem. Na szczęście nikt tego od Ciebie nie wymaga. Zacznij okazywać innym życzliwość, bo to pierwszy stopień miłości. Życzliwość i szacunek

Nie szukaj tematów zastępczych jakimi nas tu zarzucasz tylko naprawdę zadbaj o swoje serce. W twoim interesie i szeroko pojętym dobru gorąco Cię do tego namawiam.
Ostatnio zmieniony 2020-05-13, 11:58 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Nikka
Bywalec
Bywalec
Posty: 70
Rejestracja: 20 kwie 2020
Wysłał podziękowań: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Nikka » 2020-05-13, 12:33

Ok, Magnolio. Zatem znikam stąd, nie będę was już zarzucać tematami. hej.
Ostatnio zmieniony 2020-05-13, 12:58 przez Nikka, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7135
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1201 razy
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Magnolia » 2020-05-13, 13:16

Wielu z nas ma dużo cierpliwości by tłumaczyć trudne rzeczy ale jeśli nie ma elementarnej otwartości na słuchanie drugiej strony to jak mamy pomóc?

Przyjąć pomoc tez trzeba chcieć.

Czytam wnikliwie twoje posty i sama wyznałaś że czujesz się samotna i pragniesz kogoś pokochać. Chciałabym Ci w tym pomóc. Ale trzeba się wtedy skupić na twoim sercu a nie na brzydocie ludzi na Papui. Na pewne rzeczy nic nie poradzimy a pewne można zmienić.
Na to jak wyglądają ludzie na Papui nic nie poradzę. Ale z doświadczenia własnego wiem że zmiana myślenia przyniesie Ci upragnione szczęście i miłość.
O tym ja pisałam i o tym tez pisał Marek i sądzony.
Jeśli nieumiejętnie to za siebie przepraszam.

Po prostu nie jesteś gotowa na te zmianę myślenia i stąd ją odrzucasz niejako z zasady.

To trochę jak przyjście do lekarza i skarżenie się na swoje dolegliwości. Tu mnie boli i tu mnie boli- panie doktorze.
Wiem co Pani dolega- mówi lekarz
A Ty odpowiadasz- A co Pan tam wie?!
Znam Pani chorobę. Pani choruje w duszy i sercu ale ja mam na nią lekarstwo- odpowiada lekarz
A ty na to: ignorant! Myślisz że twoja recepta mi pomoże?! Przecież ludzie są brzydcy!


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7135
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1190 razy
Otrzymał podziękowań: 1201 razy
Płeć:

Re: Brzydota i cierpienie

Post autor: Magnolia » 2020-05-14, 12:01

Nikko, widze w statystykach że zaglądasz, więc będę pisać dalej jakie mam refleksje.

Bóg stworzył człowieka na początku po stworzeniu Ziemi i miał konkretny wobec człowieka plan, ten plan był doskonały. Ale obdarzył też człowieka wolnością. Człowiek z niej skorzystał (zwiedziony przez szatana) i przez ten grzech na świat weszło zło i cierpienie i choroby.
Więc pierwsza ważna wskazówka, że to nie Bóg stworzył cierpienie, zło i grzech. To jest konsekwencja wyboru pierwszego człowieka - Adama.
Wszyscy przezywamy te konsekwencje i jesteśmy wobec nich równi. Każdy choruje, kazdy doświadcza cierpienia, każdy jest słaby.

Ale Bóg nie zostawił tak człowieka z tym wszystkim... tylko posłał na ziemię swojego Syna, by nam objawił że jesteśmy kochani i oczekiwani w niebie, a On sam zadbał by zbawienie było możliwe, bo wziął każdy ludzki grzech na siebie, stał się ofiarą za nasze grzechy i kary.
To naprawdę jest Dobra Nowina i wspaniały dar.

To jakie masz pretensje do Boga i trudności w przezywaniu wiary, wynika bezpośrednio z Twojej historii życia i cierpienia jakiego doświadczyłaś z ręki własnego ojca. trudno Ci uwierzyć, że Bóg Ojciec kocha i jak kocha, bo doświadczyłaś karykatury miłości a nie prawdziwej miłości.

Obraz Boga jaki nosisz i który również przynosi Ci wielkie cierpienie bierze się stąd że to także jest karykatura Boga a nie On prawdziwy.
Spotkanie z Prawdziwym Bogiem i Jego miłością niesie ulgą w cierpieniu, pociechę w smutku, miłość do serca, pokój w duszy, wyzwolenie z niewoli grzechu.
To wszystko na Ciebie czeka, gdy otworzysz Bogu drzwi swojego serca. To jest Dobra Nowina dla Ciebie.

Przez chwilę nie zajmuj sie całym światem, całym złem, całym cierpieniem, cała brzydotą świata - zajmij się przez chwile swoim sercem - Boże ratuj moje serce! Wlej w nie miłość, wolność od cierpienia, łaskę wiary, nadzieję na lepsze jutro! Wołam z głębokości swego serca, zlituj się nade mną i wypełnij mnie miłością. Amen.

Na wołanie serca Bóg nie pozostaje bez odpowiedzi. Wiele razy dawał tego dowód w Biblii i w życiu wielu ludzi, także w moim życiu.

W miłości Boga znajdziesz ukojenie Twojego bólu, złości, cierpienia.

Jeśli nie jesteś na to teraz gotowa, to chociaż zapamiętaj, że Bóg czeka na Ciebie i Twoje serce by Cię leczyć.

Z Bogiem.


Pan jest moja mocą i siłą.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ