Boga nie ma!

Rozmowy, które dotyczą osób niewierzących, osób które wątpią w istnienie Boga, którzy również mówią, że nie należy Bogu oddawać czci.
Awatar użytkownika
TOMVAD 45
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 238
Rejestracja: 25 cze 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 50 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Boga nie ma!

Post autor: TOMVAD 45 » 2020-06-29, 22:45

sądzony pisze:Ja widzę to nieco inaczej.
Opierasz swoje twierdzenia na zasadzie logiki. Ja używam "logiki paradoksu", która zawiera w sobie logikę
(można to odnaleźć między innymi w buddyzmie zen, filozofii kwantowej, nieco u Richard Rohr i ponoć u Thomasa Mertona [choć nie zgłębiłem]).
Racja odnosi się do konkretnego podmiotu i ma pejoratywny wydźwięk. Prawda jest pojęciem tak szerokim, że sięga samego Boga.

Może brzmi to dziwnie, ale czasem, by dotknąć Prawdy należy pozbyć się racji.

Kto miał racje podczas ukrzyżowania Jezusa. Jedni krzyczeli wypuść Barabasza, nieliczni uwolnij Jezusa.
Racje mięli oboje. Choć te racje były przeciwne to dzięki nim wypełniła się Prawda.
Ja prawdę znacznie zawężam aby nie wchodzić w coś co miałbym uznawać a co byłoby sprzeczne z moim poglądem i wiarą.
Prawda jest dla mnie tą dobrą stroną. Jeśli więc z aprawdę uznaję istnienie Boga i wiem że On jest to naturalne jest dla mnie że twierdzenie przez ateistów że Boga nie ma jest nieprawdą a to oznacza że twierdzenie ateistów nie mogę uznać za rację, choć szanuję ich poglądy do których mają prawo.

Ja patrzę na to w ten sposób, ktoś inny może patrzeć znacznie szerzej i mieć inny pogląd,tak jak ty.Mogę się z nim nie zgadzać, ale szanuję.
Ja uważam, że Bóg jest w życiu każdego. Ateista po prostu (moim zdaniem) ma niewystarczający kontakt z własnym Duchem.
Nie doświadczają rzeczy mistycznych lub racjonalizują je czy wypierają.
To z kolei może wynikać z różnego rodzaju lęku przed kontaktem ze sobą samy. Ale to tylko moje zdanie.
Ja także uważam że Bóg jest w życiu każdego, ale jedni Go przyjmują a inni odrzucają - albo świadomie (przeciwnicy wiary i Kościoła) albo nieświadomie,będąc w błędzie (ateiści). Nikt nie ma wpływu na istnienie Boga,żeby nie wiem jak się starać,wytężać. Ale niewierzący,przeciwnicy chrześcijaństwa mogą i zaprzeczają istnieniu Boga lub go odrzucają. Mogą, nikt im tego nie zabrania.


TE DEUM LAUDAMUS -WIELKI HYMN UWIELBIENIA BOGA

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1350
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 78 razy
Otrzymał podziękowań: 124 razy

Re: Boga nie ma!

Post autor: sądzony » 2020-06-29, 23:01

TOMVAD 45 pisze:
2020-06-29, 22:45
Ja prawdę znacznie zawężam aby nie wchodzić w coś co miałbym uznawać a co byłoby sprzeczne z moim poglądem i wiarą.
Prawda jest dla mnie tą dobrą stroną. Jeśli więc z aprawdę uznaję istnienie Boga i wiem że On jest to naturalne jest dla mnie że twierdzenie przez ateistów że Boga nie ma jest nieprawdą a to oznacza że twierdzenie ateistów nie mogę uznać za rację, choć szanuję ich poglądy do których mają prawo.

Ja patrzę na to w ten sposób, ktoś inny może patrzeć znacznie szerzej i mieć inny pogląd,tak jak ty.Mogę się z nim nie zgadzać, ale szanuję.
Nie wiem czy patrzę szerzej czy węziej.
Próbuję raczej godzić niż dzielić.
Ja nie tyle uznaję istnienie Boga za prawdę co samą Prawdę z Nim utożsamiam.
Pytanie o istnienie Boga przestaje mieć sens, bo samo w sobie jest już twierdzącą odpowiedzią.
Przecież zadając to pytanie mamy w sobie Boga, który właśnie puka w nasze drzwi.
Troszkę jakbyś pytał: "Czy istnieje pytanie?"
TOMVAD 45 pisze:
2020-06-29, 22:45
Ja także uważam że Bóg jest w życiu każdego, ale jedni Go przyjmują a inni odrzucają - albo świadomie (przeciwnicy wiary i Kościoła) albo nieświadomie,będąc w błędzie (ateiści). Nikt nie ma wpływu na istnienie Boga,żeby nie wiem jak się starać,wytężać. Ale niewierzący,przeciwnicy chrześcijaństwa mogą i zaprzeczają istnieniu Boga lub go odrzucają. Mogą, nikt im tego nie zabrania.
Bóg jest świadomością więc nie wiem czy można Go świadomie odrzucić.
Może tak, ale bardziej wiązałbym to może z poziomami wiary. Choć pewnie jestem w błędzie.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Króliczek
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 4 cze 2020
Wysłał podziękowań: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Boga nie ma!

Post autor: Króliczek » 2020-06-30, 12:17

Bóg jest! Sama borykam się z tym, żeby przekonać moich bliskich ateistów, których kocham, moim wielkim marzeniem jest żeby zaczeli chodzić do kościoła, modlić się, przyjmować sakramenty, brać śluby kościelne a nie cywilne itd ale nie tracę nadziei:) nie mam pojęcia dlaczego jedni wierzą a drudzy nie, mi to przyszło bez trudu.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1350
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 78 razy
Otrzymał podziękowań: 124 razy

Re: Boga nie ma!

Post autor: sądzony » 2020-06-30, 20:24

Może za dużo gadamy, a za mało robimy. Chcemy przekonać, a wystarczy pokazać, podług słów św. Franka:
„Zawsze głoście Ewangelię, a gdyby okazało się to konieczne, także słowami” :)
Problem tkwi w nas nie w nich.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Króliczek
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 4 cze 2020
Wysłał podziękowań: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Boga nie ma!

Post autor: Króliczek » 2020-06-30, 22:10

Zdaję sobie sprawę, że "przekonuję" w sposób bardzo niedoskonały:( i wiem, że słowa nie czyny, działanie, dobry przykład.



Awatar użytkownika
TOMVAD 45
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 238
Rejestracja: 25 cze 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 50 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Boga nie ma!

Post autor: TOMVAD 45 » 2020-06-30, 22:14

Wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. I teraz warto zadać pytanie: czy ci wszyscy ludzie którzy słuchali nauczania Jezus byli wierzący w Boga? Można by się spodziewać że nie wszyscy. A mimo to wielu ludzi uwierzyło. Owszem, część wierzyła dzięki Jego cudom, ale nie wszyscy.
Ta nauka działa. Ewangelia działa,ale nie w każdym od razu. Sami niewierzący nie przyjdą do Kościoła, trzeba więc Ewangelizować na ulicach,placach - w miejscach publicznych,aby słyszeli Słowa Boga. Nie każdy uwierzy ale wierze że znaleźliby się tacy którzy by uwierzyli, w części to słowo by wewnątrz się rozwijało, człowiek by je analizował. Tylko w taki sposób można docierać do ludzi.

Drugi sposób to pokazywanie własnym życiem,postępowaniem że wierząc w Boga jesteśmy szczęśliwsi,że mimo biedy, mimo problemów,cierpienia my jesteśmy szczęśliwi bo wierzymy Bogu. To też działa, gdyż ludzie nie są w stanie pojąć jak można cierpieć, będąc biednym cieszyć się z wiary, być szczęśliwym.


TE DEUM LAUDAMUS -WIELKI HYMN UWIELBIENIA BOGA

ODPOWIEDZ