pogwałcenie praw niewierzących

Rozmowy, które dotyczą osób niewierzących, osób które wątpią w istnienie Boga, którzy również mówią, że nie należy Bogu oddawać czci.
Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 276
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: afilatelista_michal » 2020-10-09, 15:40

Andej pisze:
2020-10-09, 14:38
To znaczy, że maseczki nie założysz, bo to jest ograniczeniem twoich praw.
Nienoszenie maseczki w dzisiejszych czasach jest ograniczeniem prawa do zdrowia i życia innych.
I możesz jeździć lewa stroną, gdy tylko uznasz to za swoje prawo?
jazda lewą stroną w Polsce byłaby ograniczeniem wolności osób jadących z naprzeciwka więc moja wolność właziłaby w ich wolność. Ale ruch prawostronny i lewostronny jest dobrym przykładem. Moralnie oba są równie dobre, ale ponieważ oba nie mogą występować jednocześnie, trzeba było jeden wybrać.

Wolność osobistą powinna być nieograniczona w kwestiach które dotyczą tylko jej samej, albo dwóch świadomych dorosłych osób. Oczywiście im więcej osób dodamy do równania tym trudniej jest stwierdzić kiedy narusza się wolność innych osób.
Ostatnio zmieniony 2020-10-09, 15:46 przez afilatelista_michal, łącznie zmieniany 2 razy.


Jeśli nie chce ci się używać polskich znaków, mi może nie chcieć się tego czytać.

Awatar użytkownika
Tek de Cart
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 528
Rejestracja: 4 wrz 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wysłał podziękowań: 35 razy
Otrzymał podziękowań: 206 razy
Kontakt:

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Tek de Cart » 2020-10-09, 16:02

znowu piękne słowa - ale DLACZEGO?

"Wolność osobistą powinna być nieograniczona w kwestiach które dotyczą tylko jej samej"
dlaczego? czy jest jakiś argument poza "bo ja tak sądzę" ?
i czy w ogóle istnieje taki przypadek gdy coś dotyczy tylko jednej osoby? każdy z nas jest powiązany siecią formalnych i nieformalnych więzów z wieloma osobami, więc w zasadzie wszystko co dotyka mnie w jakimś stopniu dotyka moich rodziców, moje dzieci, moich sąsiadów itd.

"albo dwóch świadomych dorosłych osób"
dlaczego?
piękny przykład z Niemiec kiedyś widziałem - jeden facet zgodził się aby drugi go zabił i zjadł. Dwie dorosłe i świadome osoby zawarły umowę między sobą. Czy taka umowa powinna zostać prawnie szanowana? Czy może morderca i kanibal powinien zostać ukarany?


Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!

Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 276
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: afilatelista_michal » 2020-10-09, 16:53

Tek de Cart pisze:
2020-10-09, 16:02
znowu piękne słowa - ale DLACZEGO?

"Wolność osobistą powinna być nieograniczona w kwestiach które dotyczą tylko jej samej"
dlaczego? czy jest jakiś argument poza "bo ja tak sądzę" ?
A dlaczego nie?
Dlaczego chcesz komuś odebrać wolność w decydowania o samym sobie.
i czy w ogóle istnieje taki przypadek gdy coś dotyczy tylko jednej osoby? każdy z nas jest powiązany siecią formalnych i nieformalnych więzów z wieloma osobami, więc w zasadzie wszystko co dotyka mnie w jakimś stopniu dotyka moich rodziców, moje dzieci, moich sąsiadów itd.
To czy np. walę konia, robię sobie tatuaże, czczę szatana czy zbieram znaczki to nie jest sprawa moich sąsiadów. Dzieci to trochę inna sprawa, bo powołując je na świat zaciągnąłem pewne zobowiązanie i dopóki ich nie wychowam nie mogę działać destruktywnie na siebie i na nich.
"albo dwóch świadomych dorosłych osób"
dlaczego?
piękny przykład z Niemiec kiedyś widziałem - jeden facet zgodził się aby drugi go zabił i zjadł. Dwie dorosłe i świadome osoby zawarły umowę między sobą. Czy taka umowa powinna zostać prawnie szanowana? Czy może morderca i kanibal powinien zostać ukarany?
Zależy. Mi to nie wygląda na decyzję świadomej osoby, raczej chorej psychicznie.
Ale jestem sobie wyobrazić sytuację w której dwie osoby świadomi decydują się na taki krok.
Przykład 1. Jedna osoba jest śmiertelnie chora i prosi drugą o eutanazję. Druga się decyduje i żeby ukryć ciało ją zjada.
Przykład 2. Dwie osoby umierają z głodu jedna decyduje się poświęcić dla drugiej, albo ciągną losy.


Jeśli nie chce ci się używać polskich znaków, mi może nie chcieć się tego czytać.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Andej » 2020-10-09, 18:11

afilatelista_michal pisze:
2020-10-09, 15:40
Wolność osobistą powinna być nieograniczona w kwestiach które dotyczą tylko jej samej.
Utopia. To możliwe tylko w przypadku eremity. Każdy z nas jest osadzony w społeczeństwie. Każde nasza decyzja ma jakiś wpływ na innych. Może da się wyszukać jakieś sprawy, które rzeczywiście dotyczą wyłącznie jednej osoby. Na przykład, zjeść gruszkę czy jabłko. Ale w sprawach zasadniczych nasze zachowanie rzutuje na otaczających nas ludzi. Ludzie nas widzą, słyszą.

Uważam, że po to są normy społeczne, aby regulować relacje międzyludzkie. Jakieś normy obowiązywały w każdej społeczności. Zmieniały się z czasem. Proces trwa nadal.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Pompieri
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 356
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Pompieri » 2020-10-09, 21:06

ale robisz to ba skads msz wzorce. I nawet nieswiadomie przekazujesz je dalej afilateisto.
A ja nie chce, zebys mnie spolecznie z tymi wzorcami zaznajamial. Takie mam prawo do wolnosci. Nie zyjesz sam na tej planecie.



Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 276
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: afilatelista_michal » 2020-10-09, 22:40

Andej pisze:
2020-10-09, 18:11
Utopia. To możliwe tylko w przypadku eremity. Każdy z nas jest osadzony w społeczeństwie. Każde nasza decyzja ma jakiś wpływ na innych. Może da się wyszukać jakieś sprawy, które rzeczywiście dotyczą wyłącznie jednej osoby. Na przykład, zjeść gruszkę czy jabłko. Ale w sprawach zasadniczych nasze zachowanie rzutuje na otaczających nas ludzi. Ludzie nas widzą, słyszą.
Masturbacja. Coś co katolicyzm mocno potępia a dotyczy wyłącznie danej osoby (o ile nie robi tego publicznie).
Uważam, że po to są normy społeczne, aby regulować relacje międzyludzkie. Jakieś normy obowiązywały w każdej społeczności. Zmieniały się z czasem. Proces trwa nadal.
Zmieniają się, ale są środowiska które starają się hamować...


Jeśli nie chce ci się używać polskich znaków, mi może nie chcieć się tego czytać.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Andej » 2020-10-09, 22:56

afilatelista_michal pisze:
2020-10-09, 22:40
Masturbacja. Coś co katolicyzm mocno potępia a dotyczy wyłącznie danej osoby (o ile nie robi tego publicznie).
I nie wpływa to na relacje z innymi osobami? Nie wpływa to na stosunek tej osoby do innych osób?
To może do tej listy dorzucimy ćpanie, nie w miejscu publicznym. Zadawanie sobie ran, też poza miejscem publicznym. Palenie w cichym kąciku z dale os ludzkich oczu i nosów. Można jeszcze długo.

Czy potępianie samogwałtu jest pogwałceniem praw niewierzących? Skoro dla niewierzącego opinia na temat stosunku religii do takich czy innych czynności, nie ma dla niego znaczenie i nie jest dla niego wiążąca?


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 276
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 29 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: afilatelista_michal » 2020-10-09, 23:51

Andej pisze:
2020-10-09, 22:56
I nie wpływa to na relacje z innymi osobami? Nie wpływa to na stosunek tej osoby do innych osób?
Nie.
A jeśli już to pozytywnie. Jak nastolatek sobie nie ulży to tylko będzie sfrustrowany chodził.
To może do tej listy dorzucimy ćpanie, nie w miejscu publicznym. Zadawanie sobie ran, też poza miejscem publicznym. Palenie w cichym kąciku z dale os ludzkich oczu i nosów. Można jeszcze długo.
Wolność to wolność.
Czy potępianie samogwałtu jest pogwałceniem praw niewierzących? Skoro dla niewierzącego opinia na temat stosunku religii do takich czy innych czynności, nie ma dla niego znaczenie i nie jest dla niego wiążąca?
Potępienie "samogwałtu" jest głupie, ale o ile potępiasz to u siebie i swoich dzieci to nic mi do tego. Jak będziesz bezpodstawnie straszył cudze dzieci to już jest gorzej.


Jeśli nie chce ci się używać polskich znaków, mi może nie chcieć się tego czytać.

Awatar użytkownika
Pompieri
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 356
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 113 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Pompieri » 2020-10-10, 00:06

No, islamisci tez sobie ulzyli. I dlaczego ich sie sciga?
Jak bedziesz straszyl czyjes dzieci nauczajac swoich ideologii moje dzieci to jest juz dno. i nic Tobie ani zadnym zboczeniom do naszych rodzin.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: pogwałcenie praw niewierzących

Post autor: Andej » 2020-10-10, 08:58

afilatelista_michal pisze:
2020-10-09, 23:51
Jak będziesz bezpodstawnie straszył cudze dzieci to już jest gorzej.
Uważasz mnie za ekshibicjonistę czy edukatora seksualnego lgbt?


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ