Brak wiary w Boga

Rozmowy, które dotyczą osób niewierzących, osób które wątpią w istnienie Boga, którzy również mówią, że nie należy Bogu oddawać czci.
Awatar użytkownika
Kalart

Re: Brak wiary w Boga

Post autor: Kalart » 2018-06-02, 20:59

Kościół Katolicki odrzuca predestynację, cytuję z wikipedii:
Predestynacja nie dotyczy pojedynczego człowieka, nie oznacza konkretnego ustalenia jego losu (wiecznego zbawienia lub potępienia), ale dotyczy powszechnego porządku zbawczego Boga, dostępnego dla wszystkich ludzi. Jezus Chrystus oddał swe życie za wszystkich ludzi i zaprasza do wiary w Niego. Wynika to m.in. z tego, że słowa Chrystusa na Ostatniej Wieczerzy (Mt 26, 28) o przelaniu Jego krwi (czyli śmierci na krzyżu) "za wielu", należy rozumieć w znaczeniu semickim, co oznacza "za wszystkich". Człowiek może więc Łaskę Bożą przyjąć lub ją odrzucić. Ostateczny los poszczególnego człowieka nie jest z góry określony, pojedynczy człowiek nie jest przeznaczony do zbawienia lub potępienia; człowiek dąży do zbawienia lub potępienia przez całe swoje życie, a jego ostateczny los zostaje wyjawiony na Sądzie Ostatecznym. Natomiast predestynacja do grzechu jest uważana za nie do pogodzenia z powszechną wolą zbawczą Boga.
Czy naprawdę źle rozumiem fragment tego, że predestynacja nie oznacza konkretnego ustalenia losu konkretnego człowieka i że to zostanie wyjawione dopiero przy Sądzie Ostatecznym? Jasno jest napisane, że los nie jest z góry określony. Czy los może nie być z góry określony, jeśli Bóg wie jaki jest? Wywołuje to paradoks.
Ale przyznam - lepiej byłoby kontynuowanie tego wątku w temacie ściśle dotyczącym predestynacji.
Ostatnio zmieniony 2018-06-02, 21:02 przez Kalart, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8983
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1821 razy
Otrzymał podziękowań: 2246 razy
Płeć:

Re: Brak wiary w Boga

Post autor: Magnolia » 2018-06-02, 21:02

Takiego tematu jeszcze tu nie ma. Załóż nowy watek


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1289
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 243 razy
Otrzymał podziękowań: 221 razy

Re: Brak wiary w Boga

Post autor: Praktyk » 2018-06-03, 22:04

Kalart pisze:
2018-06-02, 15:49
Dlaczego jestem ateistą? Gdyż dogmaty niemal każdej wiary są wzajemne sprzeczne. Choćby katolicyzm. Bóg jest jednocześnie nieskończenie miłosierny a jego miłosierdzie jest ograniczone (nie wybaczy grzechów przeciw Duchowi Świętemu, nie wybaczy nikomu po śmierci. Kto umrze grzesznikiem - prawdą wiary jest że trafi na nieskończoność do piekła). Jest wszechwiedzący, ale nie wie kto będzie potępiony, a kto zbawiony (Kościół odrzuca predestynację). Jest wszechmogący, ale tylko w ten sposób, w jaki wszechmogący jest ktoś, kto niczego nie chce.
Niech wystarczą na razie trzy sprzeczności. Wystarczyłaby jedna.
Tych sprzeczności nie ma.

Miłosierdzie Boskie jest w istocie nieskończone i Bóg nie potępia nikogo. Jedynym sposobem by pójść do piekła jest samemu je wybrać. Twój cytat jest bardzo celny :

""Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będą odpuszczone" (Mt 12,31) (Por. Mt 12, 31; Łk 12,10). Miłosierdzie Boże nie zna granic, lecz ten, kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego (Por. Jan Paweł II, enc. Dominum et Vivificantem, 46). Taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby. KKK 1864"

Znaczy to tylko tyle ( i aż tyle ), że Bóg każdemu oferuje przebaczenie, jedynym co trzeba zrobić to stanąć przed nim w prawdzie i uwierzyć, że każda prawda będzie zaakceptowana. Można wybrać rozwiązanie alternatywne, czyli nie zaakceptować prawdy o sobie i nie oddać jej Bogu. Powoduje to że już na zawsze jest się z Bogiem rozłączonym. Jak wygląda ten stan "piekła"... kto to wie, ale wybieramy go sami. Wątpię by była to kadź ze smołą.


Wszechwiedzę dobrze opisał Dezerter. Bóg jest wszechwiedzący w ten sposób, że istnieje jednocześnie i przed nami i po nas. Dla niego nie ma czasu. Utrzymuje swą mocą kreacji każdy element naszego świata w każdej sekundzie. I faktycznie wie wszystko o wszystkim. Jednocześnie by powstała relacja miłości tworzy coś jeszcze wspanialszego niż świat. Tworzy nas. Tworzy nas podobnymi do siebie, czyli takimi, że mamy wolną wolę i własną świadomość odrębną od świadomości Boga.
Dlaczego jest to konieczne by powstała miłość ? Bo nie można kochać kogoś o kim decydujesz w 100%. To tak jakbyś porównał miłość do zwierzęcia, czy robota i miłość do drugiej osoby. Kochasz człowieka dlatego, że nie jest twoją własnością.
Nasza wolność jest więc realna pomimo że Bóg wie o niej zawsze wszystko.
Bóg mógłby też w jednym momencie wszystko zaorać i zrobić sobie idealny teatr marionetek, w końcu jest wszechmocny... ale jak sam napisałeś - nie chce


Dla twych dalszych rozważań mam jeszcze jedną wskazówkę. W religii katolickiej idealny jest tylko Bóg. Wszystko co zostało na jego temat zapisane, przełożone na ludzki język jest już obarczone niedoskonałością. Znajdziesz więc w piśmie wiele nieścisłości, bo nie jesteśmy w stanie Boga zrozumieć.


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9832
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1813 razy

Re: Brak wiary w Boga

Post autor: Andej » 2018-06-04, 10:25

Kalart pisze:
2018-06-02, 20:59
Czy naprawdę źle rozumiem fragment tego, że predestynacja nie oznacza konkretnego ustalenia losu konkretnego człowieka i że to zostanie wyjawione dopiero przy Sądzie Ostatecznym? ...
Na to Wiki odpowiada: Predestynacja – koncepcja religijna, według której losy człowieka (jego zbawienie lub potępienie) są z góry określone przez wolę Boga.
Kalart pisze:
2018-06-02, 20:59
... Jasno jest napisane, że los nie jest z góry określony. ...
To dla mnie oczywiste. Skoro mamy rozum, wolną wolę i zdolność do kreowania własnego życia, znaczy, że nie jesteśmy zdeterminowani do jakichkolwiek wyborów. Możemy zyć zgodnie z wolą bożą, lub wbrew niej. Nasz wybór.
Kalart pisze:
2018-06-02, 20:59
Czy los może nie być z góry określony, jeśli Bóg wie jaki jest? Wywołuje to paradoks. ...
Świadomość tego, jaki będzie rezultat w niczym nie ogranicza wolności do podejmowania decyzji. Gdy małe dziecko pierwszy raz widzi czajnika z wrzącą woda lub rozgrzane żelazko i wyciąg łapkę, aby się dotknąć. Widzisz i wiesz co się stanie. Wprawdzie nie z całkowitą pewnością, ale z wielkim prawdopodobieństwem. Stoisz za dźwiękoszczelną szybą. Nie masz na to wpływu.
Dostęp Boga do czasu porównuję z dostępem człowieka do otaczającej przestrzeni. Mogę widzieć jednocześnie drzewo obok którego przeszedłem i to do którego zmierzam. I nie oddziaływać na nie. Ani to za mną (w czasie, który minął), ani to przede mną (w czasie, który dopiero nastąpi).
Kalart pisze:
2018-06-02, 20:59
Ale przyznam - lepiej byłoby kontynuowanie tego wątku w temacie ściśle dotyczącym predestynacji.
Niestety, przenieść nie potrafię. Ale może dobra dusza to uczyni?


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
malgo_1991
Bywalec
Bywalec
Posty: 85
Rejestracja: 5 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Brak wiary w Boga

Post autor: malgo_1991 » 2019-08-05, 17:53

Nie wierza bo nie chca wierzyc. Nie maja potrzeby szukania czegos wiecej niz codziennosc poniewaz praca i dom im calkowicie wystarcza. Czasem jakies hobby i tyle.
Obecnie swiat huczy od wszelkiego bagna,wszelakie bdury sie proponuje,a to co najwazniejsze odpycha w kat i nie chce slyszec.
Dzisiaj nawet 90% katolikow to niestety tylko 'siusiu,paciorek i spac"a nie laska Boza,nie Duch Św,tylko tradycja chodzenia raz do roku do kosciolka,chrzest bo 'babcia nalega",bierzmowanie by "pieczatke przykleic i po klopocie".
Jak sie bierzmowanie dzisiaj nazywa?"Oficjane pozegnanie sie z kosciolem z obecnoscia biskupa".
Czy nie prawda?
Ludzie zwykle znikaja po tym,czasem przychodza w doroslym zyciu po slub i sie na tym konczy.
Juz nie mowie o tym ze wiedza przecietnego katolika o swej wierze jest na poziomie przygotowania do pierwszej komunii sw,tam sie konczy zwykle edukacja.W doroslym zyciu nic to im nie daje.
Ostatnio zmieniony 2019-08-18, 19:38 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Piootr
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 268
Rejestracja: 27 cze 2020
Wysłał podziękowań: 21 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Bardzo proszę o modlitwę

Post autor: Piootr » 2021-01-17, 18:34

Dziękuję za dobre słowa.



ODPOWIEDZ