Obiektywna krytyka.

Napisz tutaj jaką masz propozycje, sugestie odnośnie forum, jakie zauważyłeś błędy, zadaj pytanie, administracja odpowie.
Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7828
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1137 razy
Otrzymał podziękowań: 1132 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Obiektywna krytyka.

Post autor: Dezerter » 2018-06-13, 22:17

W drodze pisze:
2018-06-12, 23:11
A co z pustelnikami?
Spotykali się na cotygodniowych Eucharystiach i agapie, mieli uczniów i ludzi, którzy do nich pielgrzymowali
weźmy takiego św Makarego - pierwszego, które wziąłem
Wokół niego gromadziło się wielu uczniów, których przyzwyczajał do mniszego trybu życia i osadzał ich w pustelniach. Miał dar prorokowania i zdolność czynienia cudów. Ludzie z bardzo daleka przybywali do niego po radę. Ok. 340 roku został niemal siłą, przez jednego z biskupów, zmuszony do przyjęcia kapłaństwa. Chodziło o to, żeby pozostałym mnichom zapewnić stały udział we Mszy św. i możliwość przyjmowania Komunii św.
Ostatnio zmieniony 2018-06-13, 22:18 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7793
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 634 razy
Otrzymał podziękowań: 2136 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Obiektywna krytyka.

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-06-14, 16:00

To jest anegdota, ale jak się zdaje na faktach: z jakiegoś prozaicznego powodu (miał coś załatwić) zakon pustelników wysłał do Nowego Jorku gościa, który od 30 lat siedział sam na pustyni. Oczywiście zrobiła się mała sensacja, reporterzy itd.
Ktos go zapytał "Jak Ci się bracie podoba Nowy Jork?"
Pustelnik miał odpowiedzieć: "Miasto ładne, ale mam wrażenie, że ludzie tu są bardzo samotni..."



Awatar użytkownika
W drodze
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 506
Rejestracja: 11 lut 2017
Wysłał podziękowań: 7 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy

Re: Obiektywna krytyka.

Post autor: W drodze » 2018-06-14, 21:30

Mysle Marku, ze zarowno miasta, jak i tez ludzie ,zamieniaja sie w w jedne wielkie i piekne posagi, gdzie brak tchnienia zywota.
Wszystko mknie , jak zaprogramowane gry , aby szybciej , aby wygrac, aby byc pierwszym, najwiekszym, popularnym.

A ci obok mnie pedzacy , maja podobny cel, choc sie nie spotykaja sie, nawet wzrokowo.

A przeciez zyjemy w jednym swiecie, gdzie ta sama energia krazy w nas.
Pamietam przepiekna piosenke, autora ani wykonawcy nie pamietam.
Tresc piosenki opisuje dwoje mlodych ludzi,ktorzy sa ze soba zlaczeni, lecz sie nie znaja.
Ale spotykali sie w tych samych miejscach, dotykajac tych samych klamek skepowych, oddychajac tym samym powietrzem, widzac jednoczesnie piekno przyrody, budowli, a takze slyszac ta sama piosenke jednoczesnie.

Swiat jest zarazem wielki oraz malenki, ciasny , gdzie nie ma juz miejsca dla tych co stoja obok bez dachu nad glowa, lub samotni , bez zadnej rodziny , ani bliskich.

Ale mnie ponioslo.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7793
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 634 razy
Otrzymał podziękowań: 2136 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Obiektywna krytyka.

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-06-16, 17:38

W drodze pisze:
2018-06-14, 21:30
A przeciez zyjemy w jednym swiecie, gdzie ta sama energia krazy w nas.,
?



ODPOWIEDZ