Mk 16 15-20

Rozmowa na poszczególne wersety Pisma Świętego.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Kalart
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 10 cze 2018
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Mk 16 15-20

Post autor: Kalart » 2018-11-07, 01:57

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.


Co sądzicie o powyższych słowach? Jak należy je rozumieć? Jak wyglądały potwierdzenia nauki apostołów i czy występują one również współcześnie?
Ostatnio zmieniony 2018-11-14, 21:50 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.

Tags:

Awatar użytkownika
konik

Re: Mk 16 15-20

Post autor: konik » 2018-11-07, 07:40

Nie rozumiem pytania?!
Sprecyzuj konkretnie, jaki Problem lezy Tobie na sercu.

Awatar użytkownika
Sebastian
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 270
Rejestracja: 22 lis 2017
Lokalizacja: Połaniec
Wyznanie: Katolicyzm
Otrzymał podziękowań: 21 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Sebastian » 2018-11-07, 10:58

Trzeba czynić dobro i nawracać sie, gloszac wsrod przyjaciol i znajomych slowo boze.
Totus Tuus

Awatar użytkownika
Kalart
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 10 cze 2018
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Kalart » 2018-11-07, 14:46

@konik
Chodzi mi o branie węży do rąk, uzdrawianie chorych, zażywanie trucizn... o potwierdzenia nauki Kościoła Katolickiego. Jakie potwierdzenia towarzyszyły apostołom (dosłownie jak wyżej?) i czy występują one i dzisiaj?

Awatar użytkownika
konik

Re: Mk 16 15-20

Post autor: konik » 2018-11-07, 17:53

No coz - w Lourdes do tej pory zgloszono ok. 150 tysiecy roznych "cudownosci". Specjalne komisje ( w sklad wchodza wszystkie przekroje naukowo-spoleczno-religijne … czyli i ateisci i katolicy i zydzi i muzulmanie ...i protestanci …) przesiewaja zgloszenia. Stwierdzono w liczbie kilku tysiecy przypadkow naruszenie rzetelnosci zgloszen - i te odrzucono natychmiast. W nastepnych wielu tysiacach po przebadaniu wysunieto teze o mozliwosci naturalnych wytlumaczen ( choc przypadki z naukowego punktu widzenia byly bardzo osobliwe i zastanawiajace ) … nastepnie weryfikowano bardzo trudno wytlumaczalne zajscia … az na koniec w kilkudziesiciu ( nie pamietam dokladnie ilu, ale chodzi o ok. 60 zgloszonych przypadkow ) komisja jednoglosnie po przeanalizowaniu wydala co do kazdego z tych ok.60-ciu zgloszen werdykt o niemoznosci wytlumaczenia faktu w sposob przyrodniczo-naukowy i nadano im range cudu. Aby taka range dane zdarzenie moglo otrzymac, podpisy musza zostac zlozone jednoglosnie przez wszystkich w komisji. Przez ateistow rowniez … nie mowiac o naukowcach, w tym takich, ktorych nawet i nagroda Nobla tyczy.

Inny widze Problem - gdy Jezus na oczach ludzi czynil cud … to i tak znalezli sie tacy, ktorzy Go wysmiali.
Tu w tym miejscu zastanow sie Kalart … szukasz dziury w calym, czy pragniesz zblizyc sie do prawdy?
Od odpowiedzi na to pytanie bedzie zalezny tor Twoich poszukiwan.

Awatar użytkownika
Kalart
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 10 cze 2018
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Kalart » 2018-11-07, 18:22

Pragnę zbliżyć się do prawdy, więc szukam dziury w całym. Nie istnieje inna możliwość.
To że jedna komisja uznała, że nie istnieje możliwość wytłumaczenia danego przypadku nie oznacza, że tak nie jest. Mogą się mylić. Einstein mylił się ws. stałej kosmologicznej, a jest noblistą. Dlatego też nie przyjmuję argumentów z autorytetu.
Dlatego - czy można zapoznać się z dowodami i sposobem wnioskowania, które skłoniły komisję do takiego werdyktu?

Awatar użytkownika
konik

Re: Mk 16 15-20

Post autor: konik » 2018-11-07, 19:00

Mozna. Poszukaj … ale sa to orzeczenia na polski chyba nie tlumaczone. I na naprawde bardzo wysokim poziomie.
Ale nie bardzo Tobie dowierzam … bo pewien bardzo znany i slawny czlowiek byl tam, dotknal, widzial … a i tak wyszydzil.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5262
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 280 razy
Otrzymał podziękowań: 650 razy

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-11-07, 19:48

W Lourdes może zgłosić się (i się zgłaszają) do komisji także lekarze niewierzący. I uczestniczą w badaniu.

Z drugiej strony - generalnie łaski charyzmatyczne były na czas "startu" Kościoła. Dziś się zdarzają, ale rzadko.
Z tym że w Kościele (z wyjątkiem, niestety, środowisk charyzmatycznych) dokładnie się bada każdy przypadek.

Procedury badania uzdrowień w Kościele katolickim

Część I – badanie skuteczności uzdrowienia
Ta część badania ma na celu sprawdzenie, czy w ogóle nastąpiło uzdrowienie. Wypracowano tu następujące kryteria:
  1. Choroba musi być ciężka, niewyleczalna lub przynajmniej trudno wyleczalna
  2. Choroba nie może być w stadium przesilenia, po którym mogłaby zniknąć samoistnie
  3. Należy wykluczyć możliwość, iż choroba została uleczona przez podane lekarstwa
  4. Uzdrowienie musi być natychmiastowe
  5. Uzdrowienie musi być całkowite
  6. Nie może wcześniej wystąpić żaden przełom czy nawet uwalnianie resztek przemiany materii (np. wymioty) które mogłyby wpłynąć na stan chorego
  7. Uzdrowienie musi być trwałe (choroba nie może mieć nawrotów – czeka się na nie co najmniej kilka lat)
Z punktu widzenia wiary skuteczność uzdrowienia stanowi zaledwie punkt wyjściowy. Dopiero po stwierdzeniu skuteczności, przystępuje się do dalszych badań.

Część II – badanie kontekstu
Bywa, że spirytyści lub członkowie sekt (niekoniecznie chrześcijańskich) osiągają skuteczne uzdrowienia. Niektóre z nich mogą mieć nawet charakter demoniczny.
Uzdrowienie chrześcijańskie jest co do zasady znakiem rzeczywistości duchowej, symptomem przemiany duchowej, dla której uzdrowienie ciała stanowi zaledwie wyraz zewnętrzny. W przeciwieństwie do tego dla uzdrowicieli „paranormalnych” uzdrowienie jest celem samym w sobie.
Uzdrawiający chrześcijanin nie męczy się, gdyż nie uzdrawia swoją mocą (dlatego tez nie może sobie przypisywać zasługi). Wykluczone jest stosowanie „technik uzdrawiania” (nawet w postaci nakładania rąk). Co zaskakujące, nie może także diagnozować choroby .
W ramach kontekstu badane są użyteczność dla wiary, sposób, cel, osoba oraz okazja. Bada się, czy okoliczności „nie zawierają w sobie nic płochego, śmiesznego, nieprzyzwoitego, haniebnego, gwałtownego, bezbożnego, wyniosłego, kłamliwego, ani nieprawidłowego” i czy „wszystko jest przyzwoite, rozważne, skłaniające ku pobożności, religijności, świętości”.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5296
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 559 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Dezerter » 2018-11-08, 21:54

Kalart pisze:
2018-11-07, 01:57
I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.


Co sądzicie o powyższych słowach? Jak należy je rozumieć? Jak wyglądały potwierdzenia nauki apostołów i czy występują one również współcześnie?
Odpowiem ci nieco żartobliwie, ale nieco ;) na przykładzie swoim i mojej wspólnoty a więc najbliższych:

- w imię moje złe duchy będą wyrzucać - posługiwaliśmy modlitwa uwolnienia " w Imię Jezusa" od zniewoleń, uwiązań itp (możliwych/potencjalnych) spętań szatana (nie mylić z opętaniami)

- nowymi językami mówić będą - kilka osób we wspólnocie twierdzi, że ma dar języków, a obecny na forum konik miał chyba 2 razy ten dar - opisywał to

- węże brać będą do rąk- maiłam w dłoniach świetne i zaskakujące uczucie - nie wszystkie węże są jadowite, a niektóre są ogrodowe ;)

- i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić - piołunówka się liczy, albo nalewka z bzu czarnego, albo absynt ? - do wszystkiego się przyznaje , i ...żyje

-Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie - wielokrotnie to czyniłem i tak się działo - spróbuj choćby masażu, ale jest tego dużo więcej :!: , moja wspólnota ma przynajmniej jedno spektakularne uzdrowienie - małżeństwo przyjechało osobiście podziękować za wsparcie modlitewne, ale badań i analiz nie robiliśmy.

- Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły - poszedłem w tym roku, głosiłem a Pan cudownie i zdumiewająco współdziałam ze mną w znakach i z mocą wprawiając mnie w zdumienie wielokrotnie :!:

Jezus żyje i jest z wierzącymi po wszystkie dni aż do skończenia świata - nie mam co do tego żadnej wątpliwości.
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 21:57 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
sam2

Re: Jak mieć mocną wiarę?

Post autor: sam2 » 2018-11-26, 19:23

No tak, mozesz sobie kombinowac z roznymi wezami i truciznami, ale wiesz dobrze co to oznacza zwlaszcza jesli nie masz mozliwosci wyboru i wezem okaze sie viper.
Slowami "weze do rak brac beda a gdyby co zatrutego wypili nic im nie bedzie" nie da sie stopniowac i manipulowac jak ty tu probujesz

Kazdy moze miec inna slabsza czy mocniejsza wiare ale prawdziwa wiara to zawierzenie Bogu przekraczajace pewnosc.
Ostatnio zmieniony 2018-11-26, 19:28 przez sam2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kalart
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 315
Rejestracja: 10 cze 2018
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: Jak mieć mocną wiarę?

Post autor: Kalart » 2018-11-26, 19:40

@sam2
To nie ja manipuluję tymi słowami, ale to żartobliwe wyjaśnienie Dezertera. Jak rozumiem jesteś fanem dosłownej interpretacji tego fragmentu - możesz to opisać we właściwym temacie, TUTAJ
Ciekawe, czy jesteś na tyle pewny swojej wiary, że dałbyś się ugryźć takim wężom czy zażyłbyś śmiercionośną truciznę. Dołączyłbyś do zaszczytnego grona samobójców, którzy również byli pewni swojej wiary i tego że przeżyją taką próbę. Jestem przekonany że taka próba z punktu widzenia KK jest grzechem pychy.
Jeśli chcesz odpisać na ten lekki offtopic, poprosiłbym by jednak odpisać we właściwym temacie z zacytowaniem mojej wypowiedzi tutaj - by ewentualną dyskusję o przezwyciężeniu trucizny wiarą odnosić bezpośrednio do danego fragmentu Biblii.

Awatar użytkownika
sam2

Re: Jak mieć mocną wiarę?

Post autor: sam2 » 2018-11-26, 21:19

Nie umiem przenosic cytatow do innego tematu na telefonie, wiec jesli moderacja uzna to przeniesie albo wrzuci do kosza.
Wszelkie celowe branie wezy jadowitych czy celowe picie trucizny to zawsze bedzie jak samobojstwo.
Kazde sprawdzanie, udowadnianie, czy na pokaz nigdy nie bedzie skutkiem wiary tylko pychy, wiec i skutek bedzie skutkiem pychy.
Tak samo uzdrawianie, jesli ma podobne przeslanki to skutek bedzie skutkiem pychy a nie wiary i dzialania Boga.
Czasem czytajac niektore wpisy mam wrazenie ze ludzie kompletnie nie rozumieja czym jest i na czym polega Wiara.
W ogole samo rozumienie tego cytatu (i nie tylko tego) z Biblii czesto jest tak powykrecane ze trzeba sie zastanawiac czy to aby na pewno wierzacy pisal.
Ostatnio zmieniony 2018-11-26, 21:31 przez sam2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5296
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 559 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Dezerter » 2018-11-27, 21:51

Posty przeniosłem.
W tym cytacie chodzi o to, że jak Bóg błogosławi i wspiera to nie ma rzeczy niemożliwych, nawet takich jak wymienione w cytacie.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
sam2

Re: Mk 16 15-20

Post autor: sam2 » 2018-11-27, 21:58

Zgadza sie, ale takie branie wezy jadowitych do reki na pokaz swojej wiary to nic innego jak pycha i skutek bedzie wiadomy.
Ale np. w sytuacji zagrozenia czyjegos zycia przez takiego weza, zlapiesz go by ratowac kogos nawet nie myslac o niebezpieczenstwie to juz inna sprawa.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5296
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 559 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Mk 16 15-20

Post autor: Dezerter » 2018-11-27, 22:10

Oglądałem film dokumentalny, w którym w Ameryce Południowej pokazana była grupa/kościół chrześcijańska, która traktowała ten cytat dosłownie i na nabożeństwach pastorzy głosili kazania z wężami jadowitymi w rękach , co odważniejsi wierni szli w ich ślady. Niestety było kilka przypadków ukąszeń i smierci - film kończy się scena pustego kościoła/domu modlitwy, kaznodzieja został sam, ... sam2 ;) - zapewne ukarany przez Boga za pychę i brak rozsądku, rozumu itp.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ