Przypowieść o talentach

Rozmowa na poszczególne wersety Pisma Świętego.
Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 366
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 291 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:

Przypowieść o talentach

Post autor: Lunka » 2021-03-23, 09:49

Dzisiaj trafiłam na Przypowieść o talentach (Mt, 25, 14-30). Taka refleksja mnie naszła, co jeśli nie odkryłam swojego talentu? Jak go odkryć? Czy ja zbyt dosłownie nie traktuje tej przypowieści? Jej zakończenie nie pała optymizmem... :-s
Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi w tej przypowieści i jak wiedzieć jakim talentem obdarzył Nas Pan?


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2873
Rejestracja: 18 lut 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 818 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Jozek » 2021-03-23, 12:45

Chyba umiesz cos robic i masz jakies pasje.



Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 366
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 291 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Lunka » 2021-03-23, 15:11

Jozek pisze:
2021-03-23, 12:45
Chyba umiesz cos robic i masz jakies pasje.
Coś tam umiem. Ale nie są to jakieś wybitne talenty. Pasji nie mam. Kiedyś moja pasja był wolontariat ale czy to talent?


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Ada
Początkujący
Początkujący
Posty: 65
Rejestracja: 17 mar 2021
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Ada » 2021-03-23, 16:38

Może dopiero odkryjesz swój talent?
Wydaje mi się, że to przychodzi w odpowiednim czasie w życiu :x



Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 366
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 291 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Lunka » 2021-03-23, 17:44

Ada pisze:
2021-03-23, 16:38
Może dopiero odkryjesz swój talent?
Wydaje mi się, że to przychodzi w odpowiednim czasie w życiu :x
Może razem z dzieckiem? :)
Kto wie. Bo tak to czuję się staro już na nowości w moim życiu ^#(^
Ostatnio zmieniony 2021-03-23, 17:44 przez Lunka, łącznie zmieniany 1 raz.


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10542
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1991 razy

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Andej » 2021-03-23, 17:53

Lunka pisze:
2021-03-23, 09:49
Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi w tej przypowieści i jak wiedzieć jakim talentem obdarzył Nas Pan?
Nie może, gdyż nie zna Ciebie na tyle. Zauważam, że twoimi talentami są wrażliwość i dociekliwość. Gdybym jeszcze raz przeczytał Twoje posty, to znalazłbym zapewne jeszcze ze dwa tuziny talentów, które posiadasz.
Natomiast z zadanego w tym wątku pytanie wynika, że czujesz się niedowartościowana przez samą siebie. Nie dostrzegasz swoich zalet. Weź kartkę i spisz , co dzisiaj zrobiłeś. Po prostu wszystko do zrobiłaś. Bez zastanawiania się, dlaczego, po co czy z jakiego powodu uczyniłaś. A może z tygodnia? Spisz rzeczy błahe i ważne. Nic nieznaczące i decydujące. Spisz, a jak spiszesz, napiszę, jaki jest następny krok.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Logan
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 491
Rejestracja: 24 paź 2020
Lokalizacja: Wrocław
Wysłał podziękowań: 104 razy
Otrzymał podziękowań: 214 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Logan » 2021-03-23, 19:56

Talent w Biblii jest największą jednostką miary pieniądza. Wynika z tego, że talent niekoniecznie musi się kojarzyć ze słowem polskim oznaczającym uzdolnienie.
Talent jaki otrzymujemy od Boga to nasze życie. I mamy je "mnożyć" na życie wieczne.

W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny Mk 4, 20
Ostatnio zmieniony 2021-03-23, 19:56 przez Logan, łącznie zmieniany 1 raz.


"O Jezu, ja jestem owocem Twojej Męki, młodym pędem Twoich ran. O Jezu, poszukaj dla mnie miłości, bo nie mam jej więcej, ukradłeś mi serce" Święta Gemma Galgani

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 10542
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1991 razy

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Andej » 2021-03-23, 20:09

Tak, talent odpowiada ponad 15 letniemu dochodowi w wysokości minimum socjalnego rodziny.
Ale tu nie chodzi o pomnażanie pieniędzy, tylko o pomnażanie darów Ducha świętego. O pomnażanie naszych zdolności, umiejętności, dzięki predyspozycjom, które otrzymaliśmy od Boga.
Gdyby dosłownie rozumieć tę przypowieść, to należałoby się bogacić za wszelką cenę. I zbawieni byliby tylko bogacze. Tymczasem tak nie jest. Nie chodzi o majątek, ale o dobro, które czynimy.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 366
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 291 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Lunka » 2021-03-23, 20:32

Andej pisze:
2021-03-23, 17:53

Nie może, gdyż nie zna Ciebie na tyle. Zauważam, że twoimi talentami są wrażliwość i dociekliwość. Gdybym jeszcze raz przeczytał Twoje posty, to znalazłbym zapewne jeszcze ze dwa tuziny talentów, które posiadasz.
Natomiast z zadanego w tym wątku pytanie wynika, że czujesz się niedowartościowana przez samą siebie. Nie dostrzegasz swoich zalet. Weź kartkę i spisz , co dzisiaj zrobiłeś. Po prostu wszystko do zrobiłaś. Bez zastanawiania się, dlaczego, po co czy z jakiego powodu uczyniłaś. A może z tygodnia? Spisz rzeczy błahe i ważne. Nic nieznaczące i decydujące. Spisz, a jak spiszesz, napiszę, jaki jest następny krok.
Ale ja nie oczekuje, żeby ktoś z Was mi powiedział co jest moim talentem. To byłoby niemożliwe. Chciałabym dostać wskazówkę jak do tego samemu dotrzeć.
👍
Bingo! Wrażliwość. Z jednej strony dla mnie to krzyż na tym świecie, z drugiej błogosławieństwo.

Dobrze, jak już napisałam to co dalej? Wystarczy z jednego dnia. Kazdy mój dzień teraz jest taki sam.


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Ada
Początkujący
Początkujący
Posty: 65
Rejestracja: 17 mar 2021
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Ada » 2021-03-23, 20:43

Lunka pisze:
2021-03-23, 17:44
Ada pisze:
2021-03-23, 16:38
Może dopiero odkryjesz swój talent?
Wydaje mi się, że to przychodzi w odpowiednim czasie w życiu :x
Może razem z dzieckiem? :)
Kto wie. Bo tak to czuję się staro już na nowości w moim życiu ^#(^
No może? :)
Tylko tak nie mów, że staro..😊



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3701
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 423 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: sądzony » 2021-03-25, 21:06

Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Mt 25,25

Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. J 12,24

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Łk 9,24

Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Mt 25,29

Każdy bowiem kto się nie ukryje, a obumrze, tracąc życie idąc za Chrystusem, przyniesie plon obfity tak, że nadmiar mieć będzie.
Ten zać co z lęku zakopie się w ziemi i nie obumrze straci swe życie, które wydaje mu się, że ma.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Ewa K. Skorupska
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 25 mar 2021
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Ewa K. Skorupska » 2021-04-13, 21:38

Tu też chodzi o to, co powierza nam Pan Bóg. Taki talent to wielkie bogactwo, a On nam je powierza do swobodnego rozporządzenia w całkowitej wolności. Żeby swój talent pomnażać nie trzeba być nikim wybitnym. Ja staram się pamiętać o tym, że to co wielkie w oczach Boga, w oczach ludzi może być bardzo znikome... Myślę, że każdy akt szczerej miłości Boga i bliźniego, każde przekroczenie swojej granicy o choćby centymetr, czy cokolwiek ukierunkowane na dobro, miłość i miłosierdzie może być znaczącą częścią takiego talentu. Dopóki zachowujesz szczere serce ufaj w moc łaski, a nic się nie zmarnuje!
Ostatnio zmieniony 2021-04-13, 21:39 przez Ewa K. Skorupska, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Lunka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 366
Rejestracja: 26 sty 2021
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 291 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Lunka » 2021-04-15, 20:10

Ewa K. Skorupska pisze:
2021-04-13, 21:38
Tu też chodzi o to, co powierza nam Pan Bóg. Taki talent to wielkie bogactwo, a On nam je powierza do swobodnego rozporządzenia w całkowitej wolności. Żeby swój talent pomnażać nie trzeba być nikim wybitnym. Ja staram się pamiętać o tym, że to co wielkie w oczach Boga, w oczach ludzi może być bardzo znikome... Myślę, że każdy akt szczerej miłości Boga i bliźniego, każde przekroczenie swojej granicy o choćby centymetr, czy cokolwiek ukierunkowane na dobro, miłość i miłosierdzie może być znaczącą częścią takiego talentu. Dopóki zachowujesz szczere serce ufaj w moc łaski, a nic się nie zmarnuje!
Dziękuję Ewo! Pięknie to wyjaśniłaś! ❤️
Lepiej się czuję po tych słowach. Może rzeczywiście szukam za daleko...


"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona."
Łk 10,41-42

Awatar użytkownika
Ewa K. Skorupska
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 25 mar 2021
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: Ewa K. Skorupska » 2021-04-16, 12:02

Lunka pisze:
2021-04-15, 20:10
Ewa K. Skorupska pisze:
2021-04-13, 21:38
Tu też chodzi o to, co powierza nam Pan Bóg. Taki talent to wielkie bogactwo, a On nam je powierza do swobodnego rozporządzenia w całkowitej wolności. Żeby swój talent pomnażać nie trzeba być nikim wybitnym. Ja staram się pamiętać o tym, że to co wielkie w oczach Boga, w oczach ludzi może być bardzo znikome... Myślę, że każdy akt szczerej miłości Boga i bliźniego, każde przekroczenie swojej granicy o choćby centymetr, czy cokolwiek ukierunkowane na dobro, miłość i miłosierdzie może być znaczącą częścią takiego talentu. Dopóki zachowujesz szczere serce ufaj w moc łaski, a nic się nie zmarnuje!
Dziękuję Ewo! Pięknie to wyjaśniłaś! ❤️
Lepiej się czuję po tych słowach. Może rzeczywiście szukam za daleko...
Bardzo się cieszę, że tak się poczułaś. Życzę oceanu łask!



Awatar użytkownika
baca350
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 30 kwie 2021
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Płeć:

Re: Przypowieść o talentach

Post autor: baca350 » 2021-04-30, 13:41

Przypowieść o talentach łatwo zrozumieć opacznie. Ja pierwotnie przyjąłem jako pochwałę lichwy. A ilu do teraz wiernych rozumie to opacznie??
H.
Ostatnio zmieniony 2021-04-30, 14:33 przez baca350, łącznie zmieniany 2 razy.



ODPOWIEDZ