Kwantowy umysł a Bóg

Jeśli nie wiesz gdzie zamieścić swój temat lub nie psuje on nigdzie indzie to napisz go tutaj.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
konik

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: konik » 2019-01-08, 12:40

Nie podamtych zrodel. zanim dotra do akademickiego nauczania, mina jeszcze byc moze lata. Cala gloszona i nauczana wiedza jest zawsze spozniona o jakies 60 lat wzgledem najnowszych trendow. to my dopiero probujemy uscislic i sami nie wiemy jeszcze, z czym to sie je ... ale je sie to inaczej i z innego talerza, niz to, co ogolnie sie podaje.
trzymaj sie.

Tags:

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-01-08, 12:44

konik pisze:
2019-01-08, 12:40
Nie podamtych zrodel. zanim dotra do akademickiego nauczania, mina jeszcze byc moze lata. Cala gloszona i nauczana wiedza jest zawsze spozniona o jakies 60 lat wzgledem najnowszych trendow. to my dopiero probujemy uscislic i sami nie wiemy jeszcze, z czym to sie je ... ale je sie to inaczej i z innego talerza, niz to, co ogolnie sie podaje.
trzymaj sie.
No to jak już będziesz coś publikował to daj znać, poczytam i się po czepiam ;)
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
konik

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: konik » 2019-01-08, 23:01

Witaj.
Praktyku ... tak naprawde to publikacje wydaje sie tylko w znikomym procencie ; glownie chodzi o prestizowe czy "grantowe" kierunki, ktore nie zawsze maja wiele wspolnego z wiedza czy nauka - a sa czesto sterowane ideologicznie.
Jakies 99% rzetelnej roboty nigdy nie wyglada na szersze forum. Ja dodam tylko,ze jedna z moch wypocin musiala zostac odsprzedana, gdyz koszty przeprowadzenia materialu dowodowego, opracowania statusu i ustalenia podstaw technologicznych opiewaly na okolo 600 000 euro ... moglem w tym momencie zaproponowac 1 promill wymaganej sumy. Za to pieniadze, ktore otrzymalem pomogly mi w odbiciu sie od dolujacego dna i kolejne staniecie na cztery kopyta.
Ale wracajac do naszej rozmowy/sporu/dyskusji/dialogu ( niepotrzebne skreslic) to moja intencja nie bylo udowodnienie czy obalenie jakiejs teorii.
Cofnijmy sie mentalnie w czasie - jeszcze nie narodzil sie Einsztein, Pasteur jeszcze nie odkryl antidotum na wscieklizne. I teraz ... bez zagladania do Wikipedii ( bo o komputerze nawet sie w basniach nie snilo) sprobuj obserwujac pewne zjawiska, zaleznosci ... zadziwic sie natura i procesami w niej zachodzacymi. I dopiero teraz sprobuj dojsc do pewnych swoich odkryc ... moze nie okaza sie jakies przelomowe, moze nie okaza sie prawidlowe ... ale to beda Twoje odkrycia, Twoje przemyslenia, Twoja droga ku pewnym tezom, teoriom, hipotezom - Twoja. To caly czas pragnalem Tobie zasugerowac ... abys nie wbijal gotowce zebrane po internecie na forum ... zebys to Ty zaczal myslec, analizowac, zastanawiac sie.
Dlatego probowalem Cie nakierowac, podajac pewne zalozenia, piszac z innej perspektywy o pewnych teoriach - lecz nie zalapales. Przyjales stan nauki jako wartosc stala ... a to jest wartosc zmienna: dzis tak, a jutro moze zupelnie inaczej. Ale nie to ma znaczenie: gdy zajrze do netu i klikne haslo " teoria Kopernika" to gdybym mogl przed tym wielkim astronomem stanac twarza w twarz i wylozyc dzisejsza wiedze, zostalbym uznany za geniusza. A ja tylko gadalbym gotowcem zerznietym od cioci Wiki lub z jakichs stron popularnonaukowych. Geniusz to on ... bo krok po kroku, latami obserwujac i dedukujac, korzystajac z bardzo prymitywnej techniki obserwacji dokonal genialnych odkryc.
I na te sciezke pragnalem Ciebie nakierowac.
No to, sprobuj - rozpatrz chocby ten eksperyment i... nie zagladaj do odpowiedzi, ale zacznij sam wnioskowac: czy akurat wszystkie zalozenia beda zgodne z koncowym werdyktem, czy konkluzja do ktorej doszli naukowcy/obserwatorzy nie moglaby byc zinterpretowana odmiennie itd.itp.
Bo ... i pragne to podkreslic - ten eksperyment jest jednym z wielu, w ktorych wnioski zostaly co nieco naciagniete pod aspicjum experimentum ...
Oczywiscie ... wychodzac z troche innych zalozen, mozna podajac pewne argumenty zyskac inne dowody, ktore moga rownie dobrze opisac zagadnienie.
Bo to wszystko w ostatecznosci to gra umyslu - intuicja i dedukcja ... w uczciwych rekach ( daj Panie) lub w nieuczciwych ( strzez nas Panie).

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-01-09, 18:19

konik pisze:
2019-01-08, 23:01
To caly czas pragnalem Tobie zasugerowac ... abys nie wbijal gotowce zebrane po internecie na forum ... zebys to Ty zaczal myslec, analizowac, zastanawiac sie.
Dlatego probowalem Cie nakierowac, podajac pewne zalozenia, piszac z innej perspektywy o pewnych teoriach - lecz nie zalapales.

Koniu drogi. Ja również dam Ci jedną radę z perspektywy mojej "niedoskonałości" intelektualnej blednącej w świetle twojego geniuszu :)
Jeśli zakomunikujesz swojemu rozmówcy wprost, że jesteś od niego mądrzejszy ( co właśnie zrobiłeś ) to :
1) Komunikujesz, że nie jest godzien rozmawiania z tobą
2) Komunikujesz, że powinien Cię traktować jak autorytet a nie partnera w rozmowie
3) Komunikujesz posiadanie przerośniętego ego
4) Budujesz barierę zamiast zbliżać się do ludzi

Którą z tych rzeczy uważasz za objaw miłości bliźniego ? :)

I pytanie bonusowe. Czy dobrze Ci w tej laboratoryjnej skorupie emocjonalnej, w której siedzisz ?
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
konik

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: konik » 2019-01-09, 18:32

Nic z tych rzeczy drogi Praktyku.
Po prostu mialem intencje zaproszenia Ciebie na przygode. Z nauka, z zachwytem tego, co dostrzegamy.A ze bylem fachowcem akurat w tych klimatach ... to przeciez nie grzech.

Trzymaj sie.

Ps: pragnalem rowniez przy tym douzupelnic czesc mojego swiadectwa o sobie ... ktore gdzies juz tam podalem.
A obecnie sa to dosc stare dzieje ... mam rozne klopoty ze zdrowiem, wynikle z trudow ( nieraz bardzo ciezkich ) zycia oraz wynikajace ze starczego uwiadu .
Mam ostatnio nawet problem z pamiecia i zaczynam sie nieraz cofac ... zapominam nawet niektorych czynnosci ze sprzetem ( np.Komorka) i musze sie na nowo uczyc.
No coz, jak widzisz - czlowiek dziecinnieje na starosc.
Dbaj prosze o siebie, poki mozesz miec wplyw na swoj organizm.
Zycze pogody ducha. Trzymaj sie

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-01-09, 18:42

Koniu, ale ty mnie w ogóle nie znasz, dlaczego uważasz, że wymagam takiego zaproszenia...
Są pytania nad którymi można się po zachwycać patrząc na drzewa i chmury.
Nie raz zastanawiałem się nad początkiem życia patrząc na liście, patrząc na ptaki, potem wyobrażając sobie bakterie, wirusy.
Obserwując własne myśli, ich przepływ, magiczny sposób w jaki podświadomość podrzuca rozwiązania problemów które sobie uzmysłowimy zastanawiałem się nad istotą myśli. Tu się nie da inaczej, pod mikroskopem nie obejrzysz :)

Z kolei są obszary w których żeby coś sobie po działać trzeba by poświęcić życie laboratoriom. I takim obszarem jest fizyka kwantowa. Nie da się tych rzeczy zaobserwować na co-dzień. Są tacy, którzy obserwują bo mają możliwość i jedyne co, to można się z ciekawością przyglądać publikacjom i obstawiać zakłady.
I ja to robię. Nie wiem dlaczego masz z tym problem.

Nie oceniaj tak szybko ludzi.
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
konik

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: konik » 2019-01-09, 20:13

Przepraszam. Za wszystko niedobre z mej strony.

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-01-09, 20:59

Ja również
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-03-02, 15:36

Doskonale poprowadzone rozumowanie, od świata fizyki klasycznej aż do miejsca "zaistnienia" kwantowej funkcji falowej ( znanego z wcześniejszych postów jako zapadnięcie, pomiar, czy z angielskiego collapse ), które autor uważa za miejsce, w którym z punktu widzenia naszego świata następuje kontakt pomiędzy wolą Boga i świadomością człowieka.
Marek_Piotrowski pisze:
2019-03-01, 13:47
Proponuję w tej sprawie książkę Metakosmologia prof.jacyny-Onyszkiewicza https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q ... cSpqcaobjB
Ostatnio zmieniony 2019-03-02, 15:38 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-05-31, 16:19

A tym czasem w świecie kwantów naukowcy przeprowadzają eksperyment sugerujący, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna rzeczywistość.
Co zgadzało by się z wiarą w kreację, subiektywnego przecież, Boga.

https://translate.google.com/translate? ... reality%2F
Ostatnio zmieniony 2019-05-31, 16:24 przez Praktyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 554
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 2
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: robbo1 » 2019-08-08, 19:34

Na powyższe rozważania ,które w założeniu dotyczą rzeczywistości,można napisać,że same w sobie ,ponieważ dotyczą "mechaniki kwantowej" pod pewnymi względami z rzeczywistością jako taką ,nie mają wiele wspólnego.
O tym świecie wybitny uczony Arthur Eddington napisał,że:
"wszelka próba odpowiedzi na pytanie,co jest rzeczywiste ...prowadzi tylko do zabłąkania się w próżne słowa i górnolotne przymiotniki".
Nowe oblicza natury..."str.303

I chociaż odwołują się do eksperymentu dotyczą świata[wnętrza atomu],który zawsze z powodu,tego jaki jest pozostanie dla nas nierozpoznany.
W pewnym stopniu potwierdza to zasad "nieoznaczności Wernera Heisenberga".
Tak naprawdę w wielu miejscach mamy do czynienia z tak "nierealnym światem",że mówienie w nim o rzeczywistości jest problemowe.
Wspomniany prof.A. Eddington napisał,że "świat naukowy to świat widm wypełniony cieniami świata bezpośredniego doświadczenia".
Z tego powodu odmawianie rzeczywistości świata w wymiarze "makro" z powodu "nierealności" pewnych zjawisk w świecie "mikro",nie musi nas strasznie niepokoić.
Ostatnio zmieniony 2019-08-08, 20:50 przez robbo1, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 739
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 132 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: Praktyk » 2019-08-10, 00:05

robbo1 pisze:
2019-08-08, 19:34
Na powyższe rozważania ,które w założeniu dotyczą rzeczywistości,można napisać,że same w sobie ,ponieważ dotyczą "mechaniki kwantowej" pod pewnymi względami z rzeczywistością jako taką ,nie mają wiele wspólnego.
O tym świecie wybitny uczony Arthur Eddington napisał,że:
"wszelka próba odpowiedzi na pytanie,co jest rzeczywiste ...prowadzi tylko do zabłąkania się w próżne słowa i górnolotne przymiotniki".
Nowe oblicza natury..."str.303

I chociaż odwołują się do eksperymentu dotyczą świata[wnętrza atomu],który zawsze z powodu,tego jaki jest pozostanie dla nas nierozpoznany.
W pewnym stopniu potwierdza to zasad "nieoznaczności Wernera Heisenberga".
Tak naprawdę w wielu miejscach mamy do czynienia z tak "nierealnym światem",że mówienie w nim o rzeczywistości jest problemowe.
Wspomniany prof.A. Eddington napisał,że "świat naukowy to świat widm wypełniony cieniami świata bezpośredniego doświadczenia".
Z tego powodu odmawianie rzeczywistości świata w wymiarze "makro" z powodu "nierealności" pewnych zjawisk w świecie "mikro",nie musi nas strasznie niepokoić.
Jasne, że nie musi niepokoić. Ale moim zdaniem otwiera płaszczyznę na której da się ducha z ciałem pożenić.

I nie przesadzajmy z tym odcięciem fizyki kwantowej od codzienności. Pamięć w twoim telefonie hula na efekcie tunelowym.
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Awatar użytkownika
robbo1
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 554
Rejestracja: 8 lip 2018
Ostrzeżenia: 2
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Kwantowy umysł a Bóg

Post autor: robbo1 » 2019-08-13, 18:38

Świat mechaniki kwantowej nie jest zupełnie pozbawiony odzwierciedlenia w rzeczywistości.Tak jak i ma praktyczne zastosowania.Niemniej jest niezwykły i ukazuje ,jak sama zasada nieoznaczności W.Heisenberga granice ludzkich możliwości.
Te ujawniają,że pomimo wszystko nie osiągniemy pewnych rzeczy.
W tym pełnego poznania.
Wymownie o tym czytamy w książce Wernera Heisenberga "Część i całość.Rozmowy o fizyce atomu".
W niej bohaterami jest trzech twórców mechaniki kwantowej.
W niej uznają roszczenia wiary z powodu tego jaka jest mechanika kwantowa.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ