Piekło istneje

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4618
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 205 razy
Otrzymał podziękowań: 563 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-02-02, 21:00

Widzisz Enoszu, tego do końca nie wiemy - nie zostało to objawione. WIem, że niektórym denominacjom trudno się pogodzić z tym że ktoś mówi że wszystkiego nie wie - ale to charakterystyczne dla wiary prawdziwej (wiary wymyślone charakteryzują się tym, że ich adepci wiedzą wszystko - bo jak czegoś nie wiedzą, to ich liderzy, guru czy "ciała kierownicze" "domyślają.
Nawet nie wiemy, czy w Rzeczywistości Eschatologicznej (a więc prawdziwej) rozróżnienie pomiędzy miejscem a stanem ma jakikolwiek sens - wszak pojęcie "miejsca" wiąże się z czasoprzestrzenią, która jest czymś, co nie istniało kiedy zbuntował się szatan.

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 230
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-13, 19:14

F.Spirgo pisał,Że "piekło jest m i e j s c e m wiecznych mąk".
Teraz "Katechizmie..." czytamy,że wszyscy,którzy umierają w grzechu śmiertelnym "pozostają z wolnego wyboru na zawsze oddzieleni",że "jest to stan ostatecznego samowykluczenia".
Przy czym D.Łukaszuk w "Piekło - w teologii katolickiej" pisał,że "piekło określa s t a n lub m i e j s c e...piekło określa się także [jako odpadniecie]śmiercią wieczną".
Tylko,czy wtedy "śmierć wieczna" jest równoznaczna z "wiecznymi mękami"?
M.Ziółkowski w "Eschatologia" str.224-228 pisał,że :
"Potępieni nie mają żadnej nadziei,że ich kary skończą się kiedykolwiek...".
Przy czym dla jednych "ogień" jest rzeczywisty,innych nie.
I co istotne w najnowszych opracowaniach duchownych obraz piekła jest inny jak w przeszłości.
Jak napisał Georges Minois :
"Piekło nie umarło,zamknięto je tylko (z powodu remontu). Zmieniono całkowicie jego wystrój wewnętrzny. Zajęły się tym całe ekipy teologów".
patrz. "Historia piekła" str.363
I to ten obraz teologów napawa mnie nadzieją ujrzenia w piekle nie ognistego miejsca,jakim jest według twoich wywodów hades,tym bardziej szeol.
Rozumiem,że dyskusyjny jest obraz gehenny.
Niemniej współcześni teolodzy "gaszą ogień piekielny".

Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2324
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 471 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-13, 19:22

Wiemy, ze pieklo istnieje. I niewiele wiecej. Bo niewiele wicej Bog objawil.
Byc moze masz wieksza wiedze? Czy pracujesz jako przewodnik po piekle?

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 230
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-13, 19:31

Wyjaśnij mi jakie jest pochodzenie polskiego słowa:
piekło
gr.hades
czy gehenna
ewentualnie heb.szeol?
Zobaczymy czy to heb.czy gr.podpowiada polskiemu.
A wiedzę na temat piekła posiadam ,jaką posiadam ,i nie wiem,czy jest sens jej porównywania.
A przewodnikiem nie jestem ,takich w swojej społeczności macie,którzy przewodzą po czyśćcu.

Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2324
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 471 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-13, 19:47

Po co? i-) Juz to bylo walkowane. Zaloz oddzielny watek o slowotworstwie, a nie zasmiecaj forum takimi wstawkami.
Chcesz, zebym tak samo zaczal?
Bo np: biblijna straznica to jest to konstrukcja ochronno-obronna. A dlaczego macie taka niebiblijna papierowa forme "straznicy"? Nie wiesz, ze papierem sie nie obronisz ( no chyba, ze przed rozwwolnieniem).
Dlaczego jestesci tacy niebiblijni ...
Ostatnio zmieniony 2019-02-13, 19:49 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4894
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 287 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Piekło istneje

Post autor: Dezerter » 2019-02-13, 19:50

robbo1 pisze:
2019-02-13, 19:14
F.Spirgo pisał,Że "piekło jest m i e j s c e m wiecznych mąk".
Teraz "Katechizmie..." czytamy,że wszyscy,którzy umierają w grzechu śmiertelnym "pozostają z wolnego wyboru na zawsze oddzieleni",że "jest to stan ostatecznego samowykluczenia".
Przy czym D.Łukaszuk w "Piekło - w teologii katolickiej" pisał,że "piekło określa s t a n lub m i e j s c e...piekło określa się także [jako odpadniecie]śmiercią wieczną".
Tylko,czy wtedy "śmierć wieczna" jest równoznaczna z "wiecznymi mękami"?
M.Ziółkowski w "Eschatologia" str.224-228 pisał,że :
"Potępieni nie mają żadnej nadziei,że ich kary skończą się kiedykolwiek...".
Przy czym dla jednych "ogień" jest rzeczywisty,innych nie.
I co istotne w najnowszych opracowaniach duchownych obraz piekła jest inny jak w przeszłości.
Jak napisał Georges Minois :
"Piekło nie umarło,zamknięto je tylko (z powodu remontu). Zmieniono całkowicie jego wystrój wewnętrzny. Zajęły się tym całe ekipy teologów".
patrz. "Historia piekła" str.363
I to ten obraz teologów napawa mnie nadzieją ujrzenia w piekle nie ognistego miejsca,jakim jest według twoich wywodów hades,tym bardziej szeol.
Rozumiem,że dyskusyjny jest obraz gehenny.
Niemniej współcześni teolodzy "gaszą ogień piekielny".
Piekło to żydowska Gehenna - jaki jest obraz gehenny, każdy, kto czyta Słowo wie - jakie ty masz wątpliwości?
czemu piekło tak cię interesuje/zajmuje?
Tak ważne dla ciebie jest czy to miejsce, czy stam, czy ogień jest fizyczny, czy duchowy, czy męki są wieczne czy na wieczność
- serio :?:
Ja myślę, że człowiekowi, który wybiera się do nieba/chce być zbawiony (mam nadzieję, że nie tylko ja , ale i ty też) jest to mało wżne , dla mnie bardzo mało ważne ...
Ważne dla nas , że piekło istnieje i że jest stanem oddalenia od Boga - czy z tym się zgadzamy?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 230
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-14, 19:17

Rozumiem,że wyrażasz swoje zdanie.Nie ja wykazuję tym tematem większego zainteresowania niż innymi.
Nie ja go powołałem do istnienie.
Czy człowieka,który to uczynił posądzasz o zbytnie zainteresowanie "piekłem".
Pewnie nie.Uczestników dyskusji,też pewnie nie.
Zrozum istnieje temat,tak jak istnieją pod nim wypowiedzi.
Nie rozumiem,czy temat jest po to,żeby o nim rozmawiać,czy nie?
Rozumiem,że nie pasuję do tego miejsca.Ja jednak przeczytałem,że można tu wyrażać swoje zdanie,i tak czynię.
Odmienne,tak.
Nie bez uzasadnienia zapytałem o pochodzenie i znaczenie słów tłumaczonych na "piekło",chociaż oboje wiemy,że w manuskryptach nie ma tego słowa,z wiadomych powodów.
Ten wyraz jest naszym tłumaczeniem i ma swoje znaczenie.
Pochodzi od słowa: piec - prażyć.
I z zasady,gdy mówimy o "pieczeniu" słowo to związane jest z ciepłem ogniem itp.
Pytam,tak ,żeby się wspólnie zastanowić,czy podobne znaczenie mają gr. słowa ,czy pochodzenie,jak hades ,czy heb.szeol,także tł.na piekło.
Rozumiem,że według ciebie piekłem w rozumienia [pieczenia] jest "gehenna".
Wiesz jednak,czym ona pierwotnie była,zanim podania urobiły ją jak chciały,i zaczęły przedstawiać jak przedstawiały.
Mam w domu książkę teologa ks.prof.Wacława Hryniewicza OMI:
"NADZIEJA WOŁA GŁOŚNIEJ NIŻ LĘK"
W tej rozdz.9-10 poświęcony jest gehennie,a wcześniejszy omawia przypowieść podaną w Łuk.16-31
W niej znajdziesz interesujące informacje dotyczące tej p r z y p o wi e s c i,w tym jest taka,że:
"Przypowieść to nie reportaż uprzedzający przyszłe wydarzenia".
Zrozum,że ja z zainteresowaniem czytam publikacje uczonych wielu wyznań,w tym rzeczników katolicyzmu w pierwszej kolejności.
Tylko,że tacy jak wspomniany prof.autor ponad trzydziestu książek i ok.tysiąca artykułów według mojej oceny potrafią zachować intelektualną uczciwość.
W tym takie zdanie,o tej przypowieści:
"Nie należy wtłaczać w nią kategorii rozwiniętych
w p ó ź n i e j s z y m
rozwoju doktryny kościelnej o wiecznych mękach".
Nie wydaje mi się nawet uczciwością intelektualną udawać,że nie ma takich opinii,ponieważ jest ich wiele,i coraz więcej.
I nazwiesz to jako wyraz niechęci do was.
Mojej,wspomnianego uczonego Wacława Hryniewicza.
I tak wspomniany prof.pisze,że "n i e k t ó r z y egzegeci uważają,że [jest to nauczanie naszego
zbawiciela]
,że to on "poucza w ten sposób o przyszłych losach ludzkich,o nagrodzie dla sprawiedliwych i nieodwracalnej karze czekającej grzeszników".
Niemniej napisał też,że:
"Interpretacja ta bynajmniej nie wynika z tekstu przypowieści.W tego rodzaju wyjaśnianiu widać wyraźny wpływ t r a d y c y j n e j nauki o piekle".

I tak czytam waszego uczonego i czytam co napisał,a napisał,co zacytowałem.
I tak to nawet wywody ,jakby nie patrzeć waszego wielkiego uczonego pozwalają mi wątpić w "tradycyjną naukę o piekle".

Mam nadzieję,że nie uznasz tego za gorszące.Man nadzieję.
I pozdrawiam.Szczerze.

Awatar użytkownika
konik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2324
Rejestracja: 10 gru 2015
Wysłał podziękowań: 62 razy
Otrzymał podziękowań: 471 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-14, 20:46

Prywatne poglady teologiczne nie sa nauka pochodzaca od Ducha Swietego, czyli nie sa nauka Kosciola.
Nie jest to nic nowego ... dlatego sluchajmy najpierw samego Apostola Piotra: " Ato miejcie przede wszystkim na uwadze, ze zadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjasniena. Nie z woli ludzkiej zostalo kiedys przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Swietym mowili od Boga swieci ludzie" 2P1 20-21

Dlatego jestes w bledzie mowiac cokolwiek o " tradycyjnej nauce o piekle ".

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 4618
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 205 razy
Otrzymał podziękowań: 563 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-02-15, 11:46

Akurat ks prof Wcław Hryniewicz w tym względzie głosił herezję, do czego się sam przyznał (słyszałem to!) i za co był upominany przez władze kościelne.
A opinii oczywiście jest wiele. Mój sasiad też ją ma. I co to wnosi do rozmowy?

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ