Piekło istnieje

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5269
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 280 razy
Otrzymał podziękowań: 655 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-02-02, 21:00

Widzisz Enoszu, tego do końca nie wiemy - nie zostało to objawione. WIem, że niektórym denominacjom trudno się pogodzić z tym że ktoś mówi że wszystkiego nie wie - ale to charakterystyczne dla wiary prawdziwej (wiary wymyślone charakteryzują się tym, że ich adepci wiedzą wszystko - bo jak czegoś nie wiedzą, to ich liderzy, guru czy "ciała kierownicze" "domyślają.
Nawet nie wiemy, czy w Rzeczywistości Eschatologicznej (a więc prawdziwej) rozróżnienie pomiędzy miejscem a stanem ma jakikolwiek sens - wszak pojęcie "miejsca" wiąże się z czasoprzestrzenią, która jest czymś, co nie istniało kiedy zbuntował się szatan.

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 358
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-13, 19:14

F.Spirgo pisał,Że "piekło jest m i e j s c e m wiecznych mąk".
Teraz "Katechizmie..." czytamy,że wszyscy,którzy umierają w grzechu śmiertelnym "pozostają z wolnego wyboru na zawsze oddzieleni",że "jest to stan ostatecznego samowykluczenia".
Przy czym D.Łukaszuk w "Piekło - w teologii katolickiej" pisał,że "piekło określa s t a n lub m i e j s c e...piekło określa się także [jako odpadniecie]śmiercią wieczną".
Tylko,czy wtedy "śmierć wieczna" jest równoznaczna z "wiecznymi mękami"?
M.Ziółkowski w "Eschatologia" str.224-228 pisał,że :
"Potępieni nie mają żadnej nadziei,że ich kary skończą się kiedykolwiek...".
Przy czym dla jednych "ogień" jest rzeczywisty,innych nie.
I co istotne w najnowszych opracowaniach duchownych obraz piekła jest inny jak w przeszłości.
Jak napisał Georges Minois :
"Piekło nie umarło,zamknięto je tylko (z powodu remontu). Zmieniono całkowicie jego wystrój wewnętrzny. Zajęły się tym całe ekipy teologów".
patrz. "Historia piekła" str.363
I to ten obraz teologów napawa mnie nadzieją ujrzenia w piekle nie ognistego miejsca,jakim jest według twoich wywodów hades,tym bardziej szeol.
Rozumiem,że dyskusyjny jest obraz gehenny.
Niemniej współcześni teolodzy "gaszą ogień piekielny".

Awatar użytkownika
konik

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-13, 19:22

Wiemy, ze pieklo istnieje. I niewiele wiecej. Bo niewiele wicej Bog objawil.
Byc moze masz wieksza wiedze? Czy pracujesz jako przewodnik po piekle?

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 358
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-13, 19:31

Wyjaśnij mi jakie jest pochodzenie polskiego słowa:
piekło
gr.hades
czy gehenna
ewentualnie heb.szeol?
Zobaczymy czy to heb.czy gr.podpowiada polskiemu.
A wiedzę na temat piekła posiadam ,jaką posiadam ,i nie wiem,czy jest sens jej porównywania.
A przewodnikiem nie jestem ,takich w swojej społeczności macie,którzy przewodzą po czyśćcu.

Awatar użytkownika
konik

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-13, 19:47

Po co? i-) Juz to bylo walkowane. Zaloz oddzielny watek o slowotworstwie, a nie zasmiecaj forum takimi wstawkami.
Chcesz, zebym tak samo zaczal?
Bo np: biblijna straznica to jest to konstrukcja ochronno-obronna. A dlaczego macie taka niebiblijna papierowa forme "straznicy"? Nie wiesz, ze papierem sie nie obronisz ( no chyba, ze przed rozwwolnieniem).
Dlaczego jestesci tacy niebiblijni ...
Ostatnio zmieniony 2019-02-13, 19:49 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5317
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 564 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Piekło istneje

Post autor: Dezerter » 2019-02-13, 19:50

robbo1 pisze:
2019-02-13, 19:14
F.Spirgo pisał,Że "piekło jest m i e j s c e m wiecznych mąk".
Teraz "Katechizmie..." czytamy,że wszyscy,którzy umierają w grzechu śmiertelnym "pozostają z wolnego wyboru na zawsze oddzieleni",że "jest to stan ostatecznego samowykluczenia".
Przy czym D.Łukaszuk w "Piekło - w teologii katolickiej" pisał,że "piekło określa s t a n lub m i e j s c e...piekło określa się także [jako odpadniecie]śmiercią wieczną".
Tylko,czy wtedy "śmierć wieczna" jest równoznaczna z "wiecznymi mękami"?
M.Ziółkowski w "Eschatologia" str.224-228 pisał,że :
"Potępieni nie mają żadnej nadziei,że ich kary skończą się kiedykolwiek...".
Przy czym dla jednych "ogień" jest rzeczywisty,innych nie.
I co istotne w najnowszych opracowaniach duchownych obraz piekła jest inny jak w przeszłości.
Jak napisał Georges Minois :
"Piekło nie umarło,zamknięto je tylko (z powodu remontu). Zmieniono całkowicie jego wystrój wewnętrzny. Zajęły się tym całe ekipy teologów".
patrz. "Historia piekła" str.363
I to ten obraz teologów napawa mnie nadzieją ujrzenia w piekle nie ognistego miejsca,jakim jest według twoich wywodów hades,tym bardziej szeol.
Rozumiem,że dyskusyjny jest obraz gehenny.
Niemniej współcześni teolodzy "gaszą ogień piekielny".
Piekło to żydowska Gehenna - jaki jest obraz gehenny, każdy, kto czyta Słowo wie - jakie ty masz wątpliwości?
czemu piekło tak cię interesuje/zajmuje?
Tak ważne dla ciebie jest czy to miejsce, czy stam, czy ogień jest fizyczny, czy duchowy, czy męki są wieczne czy na wieczność
- serio :?:
Ja myślę, że człowiekowi, który wybiera się do nieba/chce być zbawiony (mam nadzieję, że nie tylko ja , ale i ty też) jest to mało wżne , dla mnie bardzo mało ważne ...
Ważne dla nas , że piekło istnieje i że jest stanem oddalenia od Boga - czy z tym się zgadzamy?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 358
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-14, 19:17

Rozumiem,że wyrażasz swoje zdanie.Nie ja wykazuję tym tematem większego zainteresowania niż innymi.
Nie ja go powołałem do istnienie.
Czy człowieka,który to uczynił posądzasz o zbytnie zainteresowanie "piekłem".
Pewnie nie.Uczestników dyskusji,też pewnie nie.
Zrozum istnieje temat,tak jak istnieją pod nim wypowiedzi.
Nie rozumiem,czy temat jest po to,żeby o nim rozmawiać,czy nie?
Rozumiem,że nie pasuję do tego miejsca.Ja jednak przeczytałem,że można tu wyrażać swoje zdanie,i tak czynię.
Odmienne,tak.
Nie bez uzasadnienia zapytałem o pochodzenie i znaczenie słów tłumaczonych na "piekło",chociaż oboje wiemy,że w manuskryptach nie ma tego słowa,z wiadomych powodów.
Ten wyraz jest naszym tłumaczeniem i ma swoje znaczenie.
Pochodzi od słowa: piec - prażyć.
I z zasady,gdy mówimy o "pieczeniu" słowo to związane jest z ciepłem ogniem itp.
Pytam,tak ,żeby się wspólnie zastanowić,czy podobne znaczenie mają gr. słowa ,czy pochodzenie,jak hades ,czy heb.szeol,także tł.na piekło.
Rozumiem,że według ciebie piekłem w rozumienia [pieczenia] jest "gehenna".
Wiesz jednak,czym ona pierwotnie była,zanim podania urobiły ją jak chciały,i zaczęły przedstawiać jak przedstawiały.
Mam w domu książkę teologa ks.prof.Wacława Hryniewicza OMI:
"NADZIEJA WOŁA GŁOŚNIEJ NIŻ LĘK"
W tej rozdz.9-10 poświęcony jest gehennie,a wcześniejszy omawia przypowieść podaną w Łuk.16-31
W niej znajdziesz interesujące informacje dotyczące tej p r z y p o wi e s c i,w tym jest taka,że:
"Przypowieść to nie reportaż uprzedzający przyszłe wydarzenia".
Zrozum,że ja z zainteresowaniem czytam publikacje uczonych wielu wyznań,w tym rzeczników katolicyzmu w pierwszej kolejności.
Tylko,że tacy jak wspomniany prof.autor ponad trzydziestu książek i ok.tysiąca artykułów według mojej oceny potrafią zachować intelektualną uczciwość.
W tym takie zdanie,o tej przypowieści:
"Nie należy wtłaczać w nią kategorii rozwiniętych
w p ó ź n i e j s z y m
rozwoju doktryny kościelnej o wiecznych mękach".
Nie wydaje mi się nawet uczciwością intelektualną udawać,że nie ma takich opinii,ponieważ jest ich wiele,i coraz więcej.
I nazwiesz to jako wyraz niechęci do was.
Mojej,wspomnianego uczonego Wacława Hryniewicza.
I tak wspomniany prof.pisze,że "n i e k t ó r z y egzegeci uważają,że [jest to nauczanie naszego
zbawiciela]
,że to on "poucza w ten sposób o przyszłych losach ludzkich,o nagrodzie dla sprawiedliwych i nieodwracalnej karze czekającej grzeszników".
Niemniej napisał też,że:
"Interpretacja ta bynajmniej nie wynika z tekstu przypowieści.W tego rodzaju wyjaśnianiu widać wyraźny wpływ t r a d y c y j n e j nauki o piekle".

I tak czytam waszego uczonego i czytam co napisał,a napisał,co zacytowałem.
I tak to nawet wywody ,jakby nie patrzeć waszego wielkiego uczonego pozwalają mi wątpić w "tradycyjną naukę o piekle".

Mam nadzieję,że nie uznasz tego za gorszące.Man nadzieję.
I pozdrawiam.Szczerze.

Awatar użytkownika
konik

Re: Piekło istneje

Post autor: konik » 2019-02-14, 20:46

Prywatne poglady teologiczne nie sa nauka pochodzaca od Ducha Swietego, czyli nie sa nauka Kosciola.
Nie jest to nic nowego ... dlatego sluchajmy najpierw samego Apostola Piotra: " Ato miejcie przede wszystkim na uwadze, ze zadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjasniena. Nie z woli ludzkiej zostalo kiedys przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Swietym mowili od Boga swieci ludzie" 2P1 20-21

Dlatego jestes w bledzie mowiac cokolwiek o " tradycyjnej nauce o piekle ".

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5269
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 280 razy
Otrzymał podziękowań: 655 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-02-15, 11:46

Akurat ks prof Wcław Hryniewicz w tym względzie głosił herezję, do czego się sam przyznał (słyszałem to!) i za co był upominany przez władze kościelne.
A opinii oczywiście jest wiele. Mój sasiad też ją ma. I co to wnosi do rozmowy?

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5317
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 564 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Piekło istneje

Post autor: Dezerter » 2019-02-16, 13:53

Gehenna jest obrazem ognia niegasnącego nigdy, palącego się stale, spalającego w wolnym tempie odpadki i brudy tego świata
- moim zdaniem pasuje do Biblijnego i katolickiego zobrazowania piekła.
To, że doktryna ciągle się rozwija, to oczywistość i trudno takiego stanu nie akceptować, wierząc w to czym jest Kościół i czym Duch Święty w tym Kościele.

Jesteś chrześcijaninem?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 358
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-19, 15:30

Wasze zdanie nie jest dla mnie wiążące,jak i nauka katolicyzmu itp.
I na pewno odwrotnie.
Wasze zdanie nie jest dla mnie więcej warte od opinii prof.księdza Wacława Hryniewicza.
Niemniej nigdy po przeczytaniu jego książek ,czy publikacji, nawet,gdybym nie znał prawdy "świadków" [ewentualnie adwentyzm] dotyczącej [piekła] ,nie uwierzyłbym,że to jest miejscem "wiecznej kary",czy wiecznego potępienia.
Rozumiem "Dezerter" twoje spostrzeżenia,i przeciw nim niw występuję.
Twoje "konik" namiętne powtarzanie o zawierzeniu waszej społeczności,wierności itp.nie przemawia do nikogo poza wyznawcami waszej wiary,i nie przekona innych.
A przytoczona przeze mnie publikacja pochodzi sprzed trzech lat,i jest wyrazem jego przekonania,które jest według mojego przekonania słuszne,p.Marku P.
Jeżeli jest to "doktryna" to pewnie się rozwija,jeżeli dogmat,to ten jest wyrażany tylko na inne sposoby,czy innymi sposobami,i nie ulega zmianie.
Zmianie ulega teoria,nie prawda ostateczna,jakie miano przypisuje się dogmatom.
I tak prof.Wacław Antoni Hryniewicz z tego co wiem nie uznaje swoich przekonań za niesłuszne,i nie zamierza zrezygnować z nich nawet przymuszony.
A od niego wiem,że "Nazarejczyk" stosował metaforykę i zamierzoną przesadę w swoich logiach.
rozdz.III wspominanej książki.
Od niego można się dowiedzieć,że język,którym się posługujemy nie służy tylko do przekazania informacji,ale i wzbudzenia emocji.
Podobnie nasz [Zbawiciel] "często stawiał słuchaczy w stan gotowości i podwyższonej uwagi".
"Nie musimy brać dosłownie słów o "kamieniu młyńskim zawieszonym u szyi" ,kaleczeniu własnego ciała,o "ogniu nieugaszonym"i "robaku,który nie umiera" w gehennie.
Zwolennicy fundamentalizmu ewangelicznego dowodzą,że te słowa należy rozumieć dosłownie.i te są:
"dowodem na istnienie wiecznego piekła".
Tylko,że:
"Jezus nie mówił o piekle w dzisiejszym rozumieniu tego słowa,lecz o gehennie".
A mówiąc o niej "nie sugerował,że ...w [jej ]ogniu palić się będą wiecznie grzesznicy".
"Jego słów nie
co?
nie należy rozumieć
jak?
dosłownie".
Jeżeli nie dosłownie,to symbolicznie.
Czyli!
W tamtych czasach gehennę uważano ,iż :
"jest symbolem
czym?
symbolem stanu zatwardziałych grzeszników.Ogień uważano za symbol sprawiedliwego sądu i wyroku,albo za symbol spalenia winy".
I tak to to co oczywiste ukazane jest jako oczywiste,i nie potrzeba być "świadkiem",żeby na trzeźwo ocenić to,co nie wymaga interpretacji.
Inne spojrzenie wymaga nadinterpretacji.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2019-02-19, 16:02 przez robbo1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 439
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy
Płeć:

Re: Piekło istneje

Post autor: ToTylkoJa » 2019-02-19, 16:08

@robbo1
Przed "i" raczej nie stawia się przecinków (wyjątkiem są np. wtrącenia, czy kolejne wyliczenia: "kupiłem sok i bułki , i chleb").
Po znaku interpunkcyjnym jest spacja.
Branie nazwy użytkownika w cudzysłów wygląda prześmiewczo.
Za dużo Enter-a to źle. Jeśli chcesz napisać "dialog" użyj myślnika.

Nie, to nie jest żaden argument do dyskusji, ja się po prostu znów czepiam.

Awatar użytkownika
robbo1
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 358
Rejestracja: 8 lip 2018
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: robbo1 » 2019-02-19, 16:30

ToTylkoJa pisze:
2019-02-19, 16:08
@robbo1
Przed "i" raczej nie stawia się przecinków (wyjątkiem są np. wtrącenia, czy kolejne wyliczenia: "kupiłem sok i bułki , i chleb").
Po znaku interpunkcyjnym jest spacja.
Branie nazwy użytkownika w cudzysłów wygląda prześmiewczo.
Za dużo Enter-a to źle. Jeśli chcesz napisać "dialog" użyj myślnika.

Nie, to nie jest żaden argument do dyskusji, ja się po prostu znów czepiam.
Rozumiem uwagi i postaram się o nich nie zapomnieć.Jak i mieć świadomość,że to nie ma wielkiego znaczenia w treści tekstu,chociaz może mieć w jego odbiorze.Dziekuję.
Ostatnio zmieniony 2019-02-19, 16:33 przez robbo1, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentaor
Elitarny komentaor
Posty: 5269
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 280 razy
Otrzymał podziękowań: 655 razy

Re: Piekło istneje

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-02-19, 17:28

Zabawne jest, kiedy ktoś przytacza wyciągniętą pojedynczą wypowiedź kogoś, kto się z nim nie zgadza w sprawach znacznie bardziej fundamentalnych.
Ale tak to już jest z sekciarzami.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3218
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 586 razy
Otrzymał podziękowań: 436 razy
Płeć:

Re: Piekło istneje

Post autor: Magnolia » 2019-02-19, 20:22

Pełne opracowania biblijne/katolickie o piekle:

http://piotrandryszczak.pl/pieklo_czym_jest.html
http://piotrandryszczak.pl/katolicka-na ... owski.html
http://piotrandryszczak.pl/pieklo-trudn ... owski.html (fragmenty książki Marka Piotrowskiego)

A tu trochę inny artykuł o doświadczeniach Matki Teresy z Kalkuty, która przezywała stan Nocy ciemnej, czyli stan opuszczenia przez Boga, cierpienie porównywalne przez nią z piekłem.
https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i ... ieklo.html
"Słowa Matki Teresy są wstrząsające. Jej listy i wyznania nie zmieniają się na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Ta beznadziejna sytuacja była przerażająco trwała i niezmienna. W jej notatkach nie widać żadnego postępu, tak jakby utknęła na wieki w martwym punkcie bez szans na zmianę. Dominujące uczucia w jej życiu to poczucie odrzucenia przez Boga, bycia niechcianą, niekochaną, samotność, chłód, pustka, nieugaszona tęsknota za Bogiem, utrata, ból, ciemność, brak wiary, brak miłości, brak zapału, obojętność. Matka Teresa mówi, że trochę rozumie piekło - bez Boga. "
Ostatnio zmieniony 2019-02-19, 20:22 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Prosić codziennie Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały jego Boskiego Majestatu. Amen.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ