Samobójstwo

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Martin

Re: Samobójstwo

Post autor: Martin » 2019-05-03, 09:53

Ja już mam po to po co przyszedłem, dziękuję za tłumaczenie czemu muszę zostać katolikiem. To nie jest serio istotne teraz.
Ostatnio zmieniony 2019-05-03, 09:57 przez Martin, łącznie zmieniany 1 raz.



Tagi tematu:

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7946
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1276 razy

Re: Samobójstwo

Post autor: Andej » 2019-05-03, 10:12

Nie musisz być katolikiem. Musisz szukać Boga. To ciągły, nieustanny i nigdy nie kończący się proces.

Nie przekonuję, że masz być katolikiem. Staram się przekazać to co istotne. Akurat sukcesja nie dotyczy wyłącznie Kościoła katolickiego.

Jeśli przekonuję, to do ortodoksji. Nie na siłę, ale na rozum. I na wiarę. Namawiam do uwierzenia Jezusowi.

Wszak odrzucenie Jezusa i Jego miłości do ludzi jest prawdziwym samobójstwem. Jest życiem w wiecznej śmierci. O wiele gorze jest odebranie sobie życia w wiecznym szczęściu, nieodebranie sobie życia biologicznego, które i tak jest przejściowe.
Skutki ponadczasowe są boleśniejsze od okresowych.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8462
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1531 razy
Otrzymał podziękowań: 1949 razy
Płeć:

Re: Samobójstwo

Post autor: Magnolia » 2019-05-03, 11:10

Nawracając się do Jezusa, wydaje mi się oczywistym, potrzeba bycia w Kościele , którego Jezus jest Głową.
To jest w Biblii.


Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie! Mt 7, 12

Awatar użytkownika
Martin

Re: Samobójstwo

Post autor: Martin » 2019-05-04, 07:08

Dziękuję, tak jak pisałem jeszcze się nie zdecydowałem.

Dodano po 55 minutach 14 sekundach:
Na razie muszę udać się do psychiatry jednak, moje przeżycia są zbyt intensywne i chaotyczne. Muszę to jakoś uspokoić i uporządkować.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7946
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1276 razy

Re: Samobójstwo

Post autor: Andej » 2019-05-04, 09:25

W modlitwach mich pozostajesz nadal. Powodzenia, skutecznej terapii.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Czarodziej
Przybysz
Przybysz
Posty: 1
Rejestracja: 11 wrz 2020
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Samobójstwo

Post autor: Czarodziej » 2020-09-11, 13:54

Hej, tak zaciekawił mnie ten wątek bowiem sam coraz częściej z pewnych powodów myślę o sprawach związanych z życiem i jego końcem. Jestem wierzący, choć nie uznaję papiestwa, ani kościoła rzymskokatolickiego za następców apostołów ani działaczy w imię Chrystusa. W sumie żadna ustrukturalizowana religia na tej planecie nie ma prawa tym być, bo jest zhańbiona nieprawościami czy to w słowie, czy w czynie. Nie uznaję więc piekła, ani tym bardziej czyśćca. Nieba też nie widzę jako takiego (że ludzie tam siedzą z aniołami itd.)

Jednakże ciekawi mnie fakt widzenia samobójstwa spowodowane przez czynniki zewnętrzne. Jezus przelał krew za grzechy - za grzechy grzesznych Hitlera, Stalina czy katów w obozach też. Przelał grzechy za grzesznego papieża, tak zwanych świętych, polityków i innych. Za mnie też.
Bóg nie daje chorób, nie daje pieniędzy ani szczęścia wybierając sobie z tłumu - inaczej wtrącał by się do życia ludzkiego jednemu dając pełnię życia, innemu mniej, a komuś wcale.

Więc dlaczego miałby oceniać czy samobójstwo dokonane przez choroby, które w praktyce uprzykrzają życie do tego stopnia, że osoba może de facto tylko wegetować, ma ciążyć na osobie popełniającej samobójstwo. W końcu Pan dał wolną wolę.

Tak sobie przemyślam różne rzeczy, choć przyznam szczerze, że bardziej przed definitywnym krokiem powstrzymałaby mnie miłość do bliskich, którzy by odczuli ogromny, niezasłużony ból, aniżeli przed Stwórcą bowiem wierzę, że w jego miłosierdziu każdy otrzyma szansę - Hitler, kat z obozu, morderca, który mordował, papież i wreszcie samobójca, który ma dość życia, które go męczy.
Ostatnio zmieniony 2020-09-11, 13:56 przez Czarodziej, łącznie zmieniany 1 raz.



ODPOWIEDZ