Samobójstwo

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Praktyk
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1089
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 213 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy

Samobójstwo

Post autor: Praktyk » 2018-01-25, 19:28

Rzucił mi się dziś w oczy artykuł wracający do sytuacji chłopca, który w wieku kilkunastu lat popełnił samobójstwo.
Miał podobno skłonności homoseksualne, był bardziej wrażliwy i delikatniejszy od rówieśników. Z tego powodu był gnębiony przez kolegów. Do tego stopnia, że nie mógł już wytrzymać i skończył z sobą.

Wg wykładni kościoła samobójstwo to dość prosta droga do piekła, ale nie wyobrażam sobie żeby Bóg pokarał tak zgnębioną duszę.

Czy pismo daje jakieś wyjście z takiej sytuacji ? Czy Bóg może uratować kogoś kto chce przestać istnieć ?


Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Tagi tematu:

Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3019
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 93 razy
Otrzymał podziękowań: 205 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Dominik » 2018-01-25, 20:09

W Katechizmie Kościoła Katolickiego coś takiego jest:

2283 Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie.


Przekaż mi 1% podatku. Więcej informacji TUTAJ

Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-25, 20:16

Nie pisz w taki sposób "przestać istnieć" - człowiek po prostu umiera, ale dusza idzie do nieba, względnie do czyśćca.

Bóg nie karze każdego człowieka w jednakowy sposób za taki czyn. Bóg ocenia czy do takiego czynu doszło z winy człowieka popełniającego samobójstwo czy został on do takiego czynu doprowadzony. Człowieka odnośnie winy można oszukać, Boga nie, on widzi wszystko i zna sumienia ludzi.

W opisanym przypadku chłopak na pewno zostanie potraktowany znacznie łagodniej, gdyż do tego czynu został doprowadzony. Nie musiał co prawda tego czynić, ale Bóg zna człowieka słabości, więc okaże mu miłosierdzie.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-25, 20:40

Moich dwóch kolegów popełniło samobójstwa, najpierw jeden rzucił się pod pociąg, bo miał problemy a rodzice się nim nie interesowali a potem kilka lat później drugi, bo narobił sobie problemów finansowych i nie potrafił o tym pogadać z rodzicami - on zrobił to samo co pierwszy czyli wylądował pod pociągiem. Uderzyło mnie to bardzo i przyszły też jeszcze gorsze myśli - to byli też koledzy mojego brata. On też ma problemy, z alkoholem i chyba wiecie już jskie myśli przyszły? Czy przypadkiem mój brat nie porwie się na to samo jak będzie w złym stanie psychicznym.

Obaj mieli jeden poważny problem który ich łączył i który też ma mój brat - obaj byli z dala od Kościoła i od Boga.
To oddalenie powoduje że człowiek nie ma opsrcia na mocnym fundamencie a brak zainteresowania rodzicòw też robi swoje. Skutekjest tragiczny.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-25, 21:05

Przez wiele wieków w Kościele obowiązywała mentalność nie pozwalająca na pochówek samobójców. Wywodziła się zresztą ze słusznych założeń, że człowiek nie jest autorem swojego życia, sam go sobie nie dał, więc także nie ma prawa sam go sobie odebrać. To generalna zasada, wynikająca z prawdy o tym, że jesteśmy stworzeniami, a Bóg jest Stwórcą, że zależymy od Niego jeśli chodzi o dar życia.


Ktokolwiek stawiałby się w roli Stwórcy, próbując ryzykować życiem, szkodzić sobie, a przede wszystkim ten, kto zechciałby sobie to życie odebrać, popełnia grzech przeciw pierwszemu przykazaniu. W konsekwencji tego myślenia przez wiele wieków odmawiano pogrzebu chrześcijańskiego osobom, które targnęły się na swoje życie. W efekcie tej mentalności jeszcze do niedawna samobójcom nie tylko odmawiano chrześcijańskiego pogrzebu, ale także pochówku na poświęconej ziemi – grzebano ich poza murami cmentarza. To było napiętnowanie pamięci o zmarłym na długie lata po jego śmierci.

ŹRÓDŁO:http://www.fronda.pl/a/kosciol-wobec-sa ... 13865.html
Biblia naucza, że od chwili, kiedy człowiek naprawdę uwierzy w Chrystusa, jest bezpieczny na zawsze (Ewangelia wg św. Jana 3:16). Według Biblii chrześcijanie mogą być pewni ponad wszelką wątpliwość, że mają życie wieczne bez względu na wszystko. „O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne”. Nic nie może oddzielić chrześcijanina od miłości Bożej! „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (List św. Pawła do Rzymian 8:38-39). Jeśli „jakiekolwiek stworzenie” nie może oddzielić chrześcijan od Bożej miłości, nawet samobójstwo popełnione przez wierzącego człowieka nie może go odłączyć od miłości Boga. Jezus umarł za wszystkie nasze grzechy... a jeśli prawdziwy chrześcijanin, w chwili walki duchowej czy słabości, popełni samobójstwo, będzie to grzech, za który umarł Jezus.

ŹRÓDŁO:https://www.gotquestions.org/Polski/sam ... cijan.html


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-01-25, 21:29

To drugie to strona protestancka. I wygadują bzdury.
Co, oczywiście, nie oznacza że każdy samobójca, niezależnie od stopnia świadomości tego co robi, jest potepiony.



Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-25, 22:05

Dzięki Marku za info o stronie. Nie wiedziałem, że to protestancka, ale widzę, że pewne prawdy są takie same jak u nas - JEZUS RZECZYWIŚCIE UMARŁ ZA NASZE GRZECHY.

Z samej strony nie warto zatem korzystać, ale warto uwzględnić, że Bóg jest ponad naszymi grzechami, że Jego Miłosierdzie jest tak potężne, że może przebaczać znacznie gorsze grzechy. Czy wiemy dokładnie co złego uczynił Dobry Łotr wiszący obok Jezusa? Wiemy z Biblii że jak sam to mówi do Jezusa - zasłużył na taką karę, ale Jezus nie.
I on dostaje tą łaskę przebaczenia. Dlaczego? Ponieważ uwierzył w Jezusa, on miał świadomość, że popełnił wiele zła, ale oddał swoje grzechy właśnie Jezusowi. Czy były mniejsze niż samobójstwo? Trudno powiedzieć, ale dla Jezusa ważna jest wiara i żal za grzechy a nie tylko sam grzech.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-01-25, 22:30

Chodziło o jakus rozruch w mieście.
Czy były mniejsze niż samobójstwo?
To nieistotne.
WIelkość grzechu nie jest problemem dla Bożego Miłosierdzia. problemem jest to, co słusznie napisałeś:
dla Jezusa ważna jest wiara i żal za grzechy a nie tylko sam grzech.
Z samobójcą jest problem taki, że jego ostatnim czynem jest grzech (choć można domniemywać że umierając niejeden się nawraca).
Z tym że wielu samobójców nie jest w stanie swobodnie pokierować swoimi czynami (ze względu na stan w jakim się znajdują). I tu też jest nadzieja.



Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-25, 22:54

Jezus umierając na krzyżu nie umarł tylko za katolików, za prawosławnych czy innych którzy wierzą w Niego, umarł za każdego grzesznika, także za samobójców i dlatego oni także mają szanse na zbawienie. Dlatego Boże Miłosierdzie obejmuje wszystkich.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-01-26, 09:21

Boże Miłosierdzie tak, jest zawsze dla każdego. Problem jest od drugiej strony.



Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-26, 11:37

Marku, chyba dobrze wiesz, że problemy były, są i będą, bo człowiek to grzesznik, ludzie to grzesznicy. Jedni to widzą a inni nie, więc z tym grzechem żyją a często nawet umierają nie chcąc się z Bogiem pojednać lub zwlekają z pojednaniem a potem nagła śmierć i koniec tej możliwości.

MIŁOSIERDZIE TO RATUNEK DLA WSZYSTKICH, ALE CZY WSZYSCY GO DOSTĄPIĄ? TO TYLKO BÓG WIE.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7110
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1184 razy
Otrzymał podziękowań: 1189 razy
Płeć:

Re: Samobójstwo

Post autor: Magnolia » 2018-01-26, 11:46

Marek_Piotrowski pisze:
2018-01-26, 09:21
Boże Miłosierdzie tak, jest zawsze dla każdego. Problem jest od drugiej strony.
Problem jak rozumiem polega na tym, że człowiek podejmując decyzje o zakończeniu swojego życia, stawia siebie na pierwszym miejscu, a to jest miejsce Boga.
Chwilę potem człowiek po śmierci staje przed Bogiem i pytanie czy będzie trwał w grzechu/uporze, że mógł decydować o swojej śmierci czy opamięta się że jest tylko stworzeniem i to Bóg jest Panem...
Ten moment pierwszego sądu jest także czasem gdy zły bardzo walczy o każda duszę... więc człowiek który umarł w grzechu jest podatny na podszepty szatana... np że nie zasłużył sobie na zbawienie , na miłosierdzie, na miłość Boga...
Na tym polega ten problem samobójcy, czy w takiej trudnej chwili uwierzy w miłość Boga mimo wszystko....


Pan jest moja mocą i siłą.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Samobójstwo

Post autor: Andej » 2018-01-26, 11:55

O. Pio, gdy wdowa po samobójcy (skok z mostu) spytała, odparł: między mostem, a śmiercią wystarczający czas na żal i przebaczenie.

Gdy dopadł mnie straszny ból, poza którym nie było nic, chciałem popełnić samobójstwo. Gdybym stał w otwartym oknie wieżowca, już by mnie nie było. Ta myśl - pragnienie trwało chyba krócej niż sekundę. Gdy myśl dotarła do rozumu ogarnęła mnie fala gorąca, błyskawicznie zrobiłem się mokry z przerażenia. Zastanawiałem się ile osób popełnia samobójstwo w momencie chwilowej niepoczytalności. A w takim przypadku, nie sadzę, aby należało spodziewać się potępienia.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-01-26, 11:58

O to właśnie mi chodziło.



Awatar użytkownika
Abraham45
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1195
Rejestracja: 30 wrz 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 375 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Kontakt:

Re: Samobójstwo

Post autor: Abraham45 » 2018-01-26, 12:09

Ja cały problem z samobójcami widzę w tym, że są to w dużej mierze osoby oddalone od Boga. Raczej mało jest takich osób, które wierząc w Boga, będąc w Kościele popełniają samobójstwa. Doskonale wiedzą, że Panem życia i śmierci jest sam Bóg i tylko On może o tym decydować. Ludzie z problemami nie przyjmują do siebie informacji, że jest ktoś, kto może im wiele pomóc, że jest Jezus który może im pomóc wyjść z tych problemów. Szukają prostych, łatwych i szybkich rozwiązań a nie każde problemy sa łatwe i szybkie do rozwiązania, na niektóre potrzeba więcej czasu.

Wystarczy nie raz jedna chwila, jeden krótki czas pustki, takiego bezsensu wobec problemów i szatan to wykorzystuje do granic możliwości. Walczy ostro o każdą duszę a tacy ludzie są dla niego najlepszymi ofiarami, więc albo popycha ją do samobójstwa albo pcha ją w łapy sekt lub innego zła, które z czasem i tak może popchnąć taką osobę do samobójstwa.

Jedynym rozwiązaniem jest pomoc osobom załamanym, z problemami. Niektóre osoby same pokazują, że potrzebują pomocy, chodzą załamane, mówią o depresjach czy innych trudnych sytuacjach. Jak nie mogą znaleźć kogoś kto ich zrozumie, kto je poprowadzi załamują się jeszcze bardziej. Ważne jest aby w takich sytuacjach nie odwracać się od takich osób a gdy same odrzucają pomoc to mimo wszystko trzeba walczyć o nią choćby modlitwą, aby tylko szatan nie miał do takich ludzi dostępu.


"Chwalebny krzyż Zmartwychwstałego Pana jest drzewem mojego zbawienia. W jego korzeniach wzrastam, w jego gałęziach odpoczywam" :YMPRAY:

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ