Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Eschatologiczne rozważania na temat tych trzech stanów duszy i przebywania wśród Boga i ludzi przez Niego zbawionych oraz potępionych jak i tych, którzy przechodzą oczyszczenie, by żyć z Bogiem czyści.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7250
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 943 razy
Otrzymał podziękowań: 643 razy
Płeć:
Kontakt:

Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Dezerter » 2019-11-01, 21:06

Marek napisał w innym wątku
1. los osoby jest całkowicie zdecydowany po śmierci - a nie podczas Sądu Ostatecznego.
No właśnie
wyszło, że ja całkowicie nie rozumiem pojęcia sądu szczegółowego
A konkretnie po co mają zmartwychwstać i stawać na Sadzie Ostatecznym ludzie z piekła?
A co z tymi, którzy są w czyśćcu i są w trakcie odbywania kary udoskonalającej, a tu przychodzi Paruzja i Sąd ?
Z tymi z nieba nie mam pytań - dostaną ciała przemienione do życia wiecznego na nowej Ziemi i nowym Niebie
Z żyjącymi podczas Paruzji wszystko jasne.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Tagi tematu:

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Andej » 2019-11-02, 09:19

Dezerter pisze:
2019-11-01, 21:06
Marek napisał w innym wątku
1. los osoby jest całkowicie zdecydowany po śmierci - a nie podczas Sądu Ostatecznego.
No właśnie
wyszło, że ja całkowicie nie rozumiem pojęcia sądu szczegółowego
A konkretnie po co mają zmartwychwstać i stawać na Sadzie Ostatecznym ludzie z piekła?
A co z tymi, którzy są w czyśćcu i są w trakcie odbywania kary udoskonalającej, a tu przychodzi Paruzja i Sąd ?
Z tymi z nieba nie mam pytań - dostaną ciała przemienione do życia wiecznego na nowej Ziemi i nowym Niebie
Z żyjącymi podczas Paruzji wszystko jasne.
Poczekaj. Poznasz z autopsji.
Osobiście podejrzewam, że Sąd Ostateczny nie jest zbiorowy, ale indywidualny. Podejrzewam (ale nie jestem w stanie mocniej uzasadnić, ani nie mam przekonania, że tak jest w istocie; tylko podejrzewam), że SO następuje w trakcie przejścia z życia biologicznego do wiecznego. Podejrzewam, że czyściec jest jego wynikiem. Wydaje mi się, że śmierć człowieka, jest jego indywidualnym końcem świata, armagedonem.
Czy zjawiska końcowe są wyłącznie osadzone w czasie? I to czasie bezwzględnym dla konkretnej planety? A może to proces rozciągnięty na setki, tysiące, może miliony lat?
Czy wierząc, że czas (jaki znamy tu), nie przystaje do rzeczywistości pośmiertnych, to czy jest sens mówić o SO jako jednym masowym procesie? Skoro rzeczywistość niebiańska jest ponadczasowa, to poszczególne śmierci osób, od początku świata do jego końca, mogą tam być postrzegane jako równoczesne.
Paruzja może być "oficjalnym zakończeniem" dla pozostałych. Ale to nie wyklucza "indywidualnych paruzji".
Czy Bóg nie może przyjść do każdego z nas, w każdym momencie naszego życia?



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-02, 11:26

  • wydaje mi się, że jest dużo racji w tym, że możemy budować tylko przybliżone modele. I taki będzie mój wpis ;)
  • znów się trochę rozbijamy o problem czasu - nie istniejący po "tamtej stronie". Niekoniecznie musi być przerwa pomiędzy sądami z punktu widzenia Rzeczywistości Obiektywnej (czyli tej do której wstępujemy po śmierci, pozbywając się ograniczających nas "okularów czasu i przestrzeni" przez które za życia patrzyliśmy na Rzeczywistość).
  • Teraz o zadaniach sądów; sąd szczegółowy decyduje o tym gdzie się znajdziemy (osobiście gorąco wierzę w to, że decyzja będzie należeć do nas, ale to inne zagadnienie).
  • Sąd Ostateczny to bardziej, mówiąc nieco żartem, "publiczne ogłoszenie wyników" ;)
  • Z punktu widzenia "ziemskiego" natomiast sądy te różni istotny szczegół; kontekst. Na sądzie szczegółowym wszystkie nasze czyny są już znane; nie są znane jednak wszystkie konsekwencje naszych czynów - a przecież konsekwencje nas "przeżyją". Jeśli ktoś dobrze lub źle wychowuje dzieci, skutki mogą byc widoczne długo po jego śmierci.
    Jesli ktoś lansuje idee, pisze książki, kręci filmy, ewangelizuje, tworzy ustawy jako poseł, wymyśla idee jako filozof itd itp - skutki jego czynów mogą materializować się przez pokolenia. Ponieważ z punktu widzenia ziemskiego Sąd Ostateczny odbywa się po zakończeniu rzeczywistości doczesnej, na nim te skutki będą już znane.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7250
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 943 razy
Otrzymał podziękowań: 643 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Dezerter » 2019-11-02, 14:47

Andej pisze:
2019-11-02, 09:19
Poczekaj. Poznasz z autopsji.
=)) Dzięki Andeju za poprawienie humoru
Za próbę odpowiedzi obu panom dziękuję
zauważyliście ile w tym gdybania?
I nadal nie odpowiedział nikt na moje wątpliwości i pytania :-?
szukając źródeł sadu szczegółowego, bo z Biblii go nie znam, tylko z nauczania Koscioła, doszedłem do XII wieku
a wcześniej?
jakieś źródła?


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1870
Rejestracja: 25 kwie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 311 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy
Płeć:

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-11-02, 15:58

Marek uchwycil to chyba najlepiej.
Dodam, że rownież rozumuję w sposób do Marka podobny ( jeśli chodzi o to zagadnienie).

Ps: Biblia nie podaje takich i wielu innych rozróżnień, gdyż są to nasze próby znalezienia odpowiedzi na realizacje ogólnych zasad wiary w szczegółach naszego życia i konsekwencji naszego życia zachodzących po naszej ziemskiej śmierci ).

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2019-11-02, 16:37 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiłam literówki, Magnolia



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7333
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 533 razy
Otrzymał podziękowań: 1014 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-11-03, 14:34

Na ten temat na "Mateuszu" : http://mateusz.pl/pow/121208.htm



Awatar użytkownika
Albertus
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 12 mar 2016
Wysłał podziękowań: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Albertus » 2019-11-03, 20:17

2Kor5:10 Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.

To, jak rozumiem, jest o sądzie szczegółowym na którym stajemy zaraz po śmierci.

Dlaczego to nie jest o Sądzie Ostatecznym? Bo mowa tutaj o wszystkich, nawet apostołach.

A na Sądzie ostatecznym apostołowie wystąpią nie w roli osądzanych ale w roli sędziów:

27 Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» 28 Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu12, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc13 dwanaście pokoleń Izraela.

I nie tylko apostołowie ale też inni święci będą sędziami tego świata:

1Kor6:1 Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych1, zamiast u świętych? 2 Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata2? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czyż nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach? 3 Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów3?

Natomiast jaka jest różnica między sądem szczegółowym a sądem ostatecznym. polega właśnie na tym że sąd ostateczny jest sądem publicznym który ujawnia wszystko przed wszystkimi

Tak to rozumiem.Ale nasza wiedza na ten temat, siłą rzeczy, nie może być pełna.

A jak będzie to przekonamy się wkrótce.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7112
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1185 razy
Otrzymał podziękowań: 1189 razy
Płeć:

Re: Sąd Ostateczny, sąd szczegółowy - wyjasnienie pojęć

Post autor: Magnolia » 2020-02-25, 11:56

Rozdział 241

Chrystus będzie sądził ze względu na naturę ludzką

W świetle więc powyższego jasno widać, że przez mękę i śmierć Chrystusa, przez chwałę zmartwychwstania i wniebowstąpienia, zostaliśmy uwolnieni od grzechu i śmierci oraz otrzymaliśmy sprawiedliwość i chwałę nieśmiertelności – pierwszą w rzeczywistości, drugą w nadziei. Otóż to wszystko – mianowicie męka, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie – dokonało się w Chrystusie ze względu na naturę ludzką. Zatem konsekwentnie trzeba powiedzieć, że Chrystus dzięki temu, co przecierpiał i uczynił w ludzkiej naturze, prowadzi nas do dóbr duchowych i wiecznych, wybawiając od zła zarówno duchowego, jak cielesnego. Otóż wypada, aby ten kto nabył jakieś dobra, rozdawał je tym, dla których je nabył. Rozdawanie zaś dóbr pomiędzy wielu ludzi wymaga sądu, aby każdy otrzymał stosownie do swego stopnia. Słusznie więc Bóg ustanowił Chrystusa w Jego naturze ludzkiej, w której wypełnił tajemnicę ludzkiego zbawienia, Sędzią ludzi, których zbawił; stąd czytamy w Ewangelii Jana: „Dał Mu”, mianowicie Ojciec Synowi, „władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym”. Chociaż można wskazać inny jeszcze powód. Jest bowiem stosowne, aby podsądni widzieli sędziego. Otóż oglądanie – w Jego własnej naturze – Boga, do którego należy władza sądzenia, jest nagrodą, jaką się na tym sądzie otrzymuje. Trzeba więc, aby Bóg Sędzia był oglądany przez podsądnych, zarówno dobrych, jak złych, nie we własnej naturze, ale w naturze przyjętej od ludzi. Gdyby bowiem źli zobaczyli Boga w naturze Boskiej, już otrzymaliby nagrodę, której stali się niegodni. Ponadto jest to słuszna nagroda wywyższenia za Chrystusowe upokorzenie: On tak bardzo zechciał się uniżyć, że był niesprawiedliwie sądzony przed sędzią człowiekiem. Żeby wyrazić to uniżenie, zaznaczamy w Wyznaniu wiary, że został umęczony pod Ponckim Piłatem. Zatem należała Mu się ta wywyższająca nagroda, aby w swojej ludzkiej naturze został ustanowiony przez Boga Sędzią wszystkich ludzi, żywych i umarłych; jak czytamy u Hioba: „Sprawa twoja została osądzona, jakbyś był bezbożnikiem: otrzymasz sąd i prowadzenie sprawy”.

Ponieważ zaś władza sądownicza, podobnie jak chwała zmartwychwstania, składa się na wywyższenie Chrystusa, Chrystus ukaże się na Sądzie nie w swoim upokorzeniu, które się wiąże z zasługą, ale w postaci chwalebnej, co wiąże się z nagrodą. Toteż czytamy w Ewangelii, że „zobaczą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach, z mocą wielką i majestatem”. Oglądanie zaś Jego jasności będzie radością dla wybranych, którzy Go umiłowali; obiecano to im u Izajasza: „Zobaczą króla w całej Jego ozdobie”. Niegodziwców zaś widok Sędziego przyprawi o zawstydzenie i płacz, gdyż Jego chwała i potęga sprowadzi na nich, bojących się potępienia, smutek i strach: „Niech zobaczą i niech się zawstydzą przywódcy ludu, a ogień niech pożre wrogów Twoich”. A chociaż objawi się w postaci chwalebnej, ukażą się na Nim znaki męki – nie jako brak, ale w ozdobie i chwale – aby wybrani, widząc je, radowali się, wdzięczni za wybawienie przez mękę Chrystusa, a grzesznicy zasmucili się, że wzgardzili tak wielkim dobrodziejstwem. Toteż czytamy w Apokalipsie: „Zobaczą, kogo przebodli, i zapłaczą nad Nim wszystkie pokolenia ziemi”.

Rozdział 242

Ojciec cały sąd przekazał swojemu Synowi, który zna godzinę sądu


Czytamy w Ewangelii, że „Ojciec cały sąd przekazał Synowi” Otóż już obecnie życie ludzkie poddane jest sprawiedliwemu sądowi Boga, jest On bowiem, jak powiedział Abraham, „Tym, który sądzi wszelkie ciało”. Niewątpliwie również ten sąd, który kieruje ludźmi na tym świecie, należy do sądowniczej władzy Chrystusa. Toteż również do niego odnoszą się słowa Ojca z początku Psalmu: „Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem stóp twoich”. Chrystus w swojej ludzkiej naturze siedzi bowiem po prawicy Boga, o ile otrzymuje od Niego władzę sądowniczą. Również obecnie ją sprawuje, zanim jeszcze jawnie okaże się, że wszyscy nieprzyjaciele są pod Jego stopami. Stąd zaraz po zmartwychwstaniu sam powiada: „Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi”.

Otóż jest jeszcze inny sąd Boży, w którym każdemu w momencie śmierci odda [Bóg] –w zakresie odnoszącym się do duszy – to na co zasłużył. Sprawiedliwi, uwolnieni [od ciała], pozostaną z Chrystusem, jak tego pragnął Paweł, zmarli grzesznicy zaś zostaną pogrzebani w piekle. Otóż nie należy myśleć, że ten rozdział dokona się bez sądu Bożego albo że ten sąd nie należy do sądowniczej władzy Chrystusa. Zwłaszcza że On sam mówił swoim uczniom: Jeśli odejdę i przygotuję warn miejsce, znowu przyjdę i wezmę was do siebie, abyście byli tam, gdzie Ja jestem”. To „wezmę” nie znaczy nic innego, jak tylko być rozwiązanym, aby móc być z Chrystusem, gdyż „dopóki jesteśmy w ciele, jesteśmy daleko od Pana”.

Ponieważ jednak nagroda człowieka polega nie tylko na dobrach duszy, ale również na dobrach ciała, które dusza odzyska przez zmartwychwstanie, a wszelka nagroda domaga się sądu, potrzeba jeszcze innego sądu, na którym ludzie otrzymają zapłatę stosownie do tego, co czynili nie tylko w duszy, ale również w ciele. Również ten sąd należy się Chrystusowi, aby Ten który sam za nas umarł, zmartwychwstał w chwale i wstąpił do nieba – również sam swoją mocą wskrzesił „nasze ciała poniżone – na podobieństwo swego chwalebnego ciała” i przeniósł je ze sobą do nieba, gdzie poprzedził nas swoim wniebowstąpieniem i utorował nam drogę, jak to zapowiadał Micheasz. Otóż zmartwychwstanie wszystkich ludzi dokona się równocześnie, przy końcu tego świata, jak już mówiliśmy462. Zatem będzie to sąd powszechny i ostateczny, na który – wierzymy – Chrystus przyjdzie powtórnie w chwale.

Czytamy w Psalmie: „Sądy Boże jak przepaść ogromna”, zaś Apostoł powiada w Liście do Rzymian, że „wyroki Jego są nie do ogarnięcia”. Tak więc w każdym ze wspomnianych tu sądów jest coś głębokiego i dla poznania ludzkiego nie do ogarnięcia. Albowiem na pierwszym sądzie Bożym, na którym waży się obecne życie człowieka, wszyscy znają wprawdzie czas sądu, ale ukryte jest rozdzielanie nagród, zwłaszcza że dobrych na tym świecie często spotyka zło, a złych dobro. Na dwóch pozostałych sądach Bożych wprawdzie rozdzielanie nagród będzie jawne, ale czas ich jest ukryty, ponieważ człowiek nie zna ani dnia swojej śmierci („Nie zna człowiek swojego końca”, czytamy u Eklezjastesa), ani nie może przewidzieć końca tego świata. Nie możemy bowiem przewidzieć przyszłych [wydarzeń], chyba że ogarniemy ich przyczyny. Otóż przyczyną końca świata jest wola Boża, której nie znamy. Zatem żadne stworzenie nie może przewidzieć końca świata, lecz jeden tylko Bóg. Czytamy o tym u Mateusza: „O dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie w niebie, tylko jeden Bóg”.

Ponieważ jednak u Marka czytamy „ani Syn”, niektórzy wzięli stąd tworzywo dla swego błędu, twierdząc, że Syn jest mniejszy od Ojca, ponieważ nie zna tego, co zna Ojciec. Można by tego błędu uniknąć, gdyby powiedzieć, że Syn nie wie tego w przyjętej przez siebie naturze ludzkiej, ale nie w Bożej, w której ma jedną z Ojcem mądrość, albo – żeby ściślej powiedzieć – jest samą mądrością poczętą w sercu Ojca. Ale również to wydaje się niestosowne, żeby Syn, nawet w przyjętej przez siebie naturze, nie znał dnia sądu. Przecież Jego dusza, jak świadczy Ewangelista, pełna jest wszelkiej łaski i prawdy, o czym mówiliśmy wyżej. Nie widać też powodu, aby – skoro Chrystus otrzymał władzę sądzenia, gdyż jest Synem Człowieczym – nie znał w swojej ludzkiej naturze czasu sprawowanego przez siebie sądu: wówczas Ojciec nie przekazałby Mu całego sądu, gdyby nie udzielił Mu sądu do określenia czasu swego przyjścia. Zatem należy rozumieć to [wyrażenie] zgodnie z używanym w Piśmie sposobem mówienia, kiedy mówi się o Bogu, że coś wie, wówczas kiedy o tym oznajmia. Powiada na przykład do Abrahama: „Teraz wiem, że boisz się Pana” – nie dlatego że dowiedział się czegoś Ten, który wszystko poznaje od wieczności, ale że wskazuje w ten sposób na jego pobożność. Tak więc i Syn powiada, że nie zna dnia sądu, gdyż nie oznajmił tego uczniom, ale im odpowiedział: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, jakie Ojciec ustanowił swoją władzą”. Ojciec zaś zna [czas końca świata] w ten sposób, że w każdym razie Synowi dał to poznać przez wiekuiste rodzenie. Ponadto, niektórzy krócej sobie radzą, twierdząc, że chodzi tu o syna przybranego.

Otóż Pan dlatego chciał, aby czas przyszłego sądu był ukryty, aby ludzie uważnie czuwali, by czas sądu nie zastał ich przypadkiem nieprzygotowanymi. Dlatego również chciał, aby czas śmierci każdego pozostał nieznany. Takim bowiem każdy stanie na sądzie, jakim stąd odejdzie przez śmierć. Toteż powiada Pan: „Czuwajcie, bo nie wiecie, o której godzinie Pan wasz przyjdzie”.

Rozdział 245

Również święci będą sądzić

Otóż nie jeden tylko Chrystus będzie sądził na tym sądzie, ale również inni. Niektórzy wprawdzie będą sądzić przez samo tylko porównanie, mianowicie dobrzy mniej dobrych, zaś źli gorszych; mówi się o tym u Mateusza: „Niniwici powstaną na sądzie i potępią to pokolenie”. Niektórzy znów będą sądzić przez potwierdzenie wyroku. W ten sposób sądzić będą wszyscy sprawiedliwi, jak czytamy w Księdze Mądrości: „Święci sądzić będą narody”. Natomiast niektórzy będą sądzić, gdyż otrzymają od Chrystusa władzę sądowniczą: „Miecze obosieczne w ich rękach”, czytamy w Psalmie. Otóż tę władzę sądowniczą obiecał Pan Apostołom: „Wy, którzy poszliście za Mną, w odrodzeniu, kiedy Syn Człowieczy zasiądzie na tronie swej chwały, zasiądziecie wraz z Nim na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela”.

Nie trzeba zaś myśleć, że Apostołowie będą sądzić samych tylko Żydów, którzy należą do dwunastu pokoleń Izraela, lecz przez dwanaście pokoleń Izraela rozumie się wszystkich wiernych, którzy zostali przyjęci do wiary Patriarchów. Albowiem niewierni nie będą sądzeni, gdyż są już osądzeni. Zresztą nie tylko tych dwunastu, którzy wówczas byli z Chrystusem, będzie sądzić. Judasz przecież nie będzie sądził, natomiast Pawłowi, który trudził się więcej niż inni, nie będzie odmówiona godność sędziego, zwłaszcza że on sam mówił: „Czyż nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?”. Otóż godność ta należy ściśle do tych, którzy porzuciwszy wszystko poszli za Chrystusem. Ich bowiem dotyczyło pytanie Piotra, poprzedzające [odpowiedź Chrystusa]: „Oto opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Co nam z tego przyjdzie?”. Toteż u Hioba czytamy: „Ubogim przyznaje sąd”.

Jest to zgodne z rozumem. Jak bowiem powiedzieliśmy, na sądzie roztrząsane będą czyny ludzi, którzy używali rzeczy ziemskich dobrze lub źle. Otóż żeby sąd był sprawiedliwy, sędzia powinien być wolny od tego, o czym ma wyrokować. Toteż na godność sędziego zasługują sobie ci, którzy całkowicie oderwali się od rzeczy ziemskich. Moc zasługiwania na tę godność ma również głoszenie Bożych przykazań. Toteż czytamy u Mateusza, że Chrystus przyjdzie na sąd wraz ze swoimi aniołami. Augustyn w księdze O pokucie powiada, że chodzi tu o głosicieli słowa Bożego. Słuszne jest bowiem, aby ci którzy ogłaszali nakazy [dające] życie, badali życie ludzkie według zachowania Bożych przykazań. Sądzić zaś będą w taki sposób, że współdziałać będą w tym, aby każdy zobaczył przyczynę zbawienia i potępienia, zarówno swego, jak innych. Mówi się o wyższych aniołach, że w ten sposób oświecają niższych, a nawet ludzi. Otóż tę władzę sądowniczą Chrystusa wyznajemy w Symbolu Apostolskim, kiedy mówimy: „Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych”.


https://www.it.dominikanie.pl/tomasz-z- ... -teologii/


Pan jest moja mocą i siłą.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ