Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Rozmowa na temat najświeższych informacji ze świata.
Awatar użytkownika
Eden

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Eden » 2020-01-13, 17:30

Biserica Dumnezeu pisze:
2020-01-13, 17:23
Ja tez przepraszam. Mam zolnierska nature ( wiele lat w kamaszach ) ... nawet zaczalem robic sobie profilaktyczne przerwy od forum ( by emocje u mnie opadly ) - bo nawet jesli mialbym racje we wszystkim, to poszturchiwanie innych nie jest ani na miejscu, ani zbyt "uduchowione".
Trzymaj sie.
Dziękuję :ymblushing:
Trzymaj się także!



Awatar użytkownika
Konwalia

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Konwalia » 2020-01-13, 18:45

Eden pisze:
2020-01-13, 12:26
Konwalia pisze:
2020-01-13, 12:18
Chciałabym, aby wierni mogli pójść do kapłana po pomoc.
Nie odbieraj tego (ani niech nikt nie odbiera), jako "ataku", ale wyobraź sobie sytuację: Jesteś matką 5-ki dzieci, i masz problemy wychowawcze z 3-ką... idziesz do księdza po poradę, po pomoc: Jak mam sobie radzić z moimi dziećmi, proszę księdza?!
Co Ci odpowie osoba, która nie ma żadnych dzieci?... (praktyczne jest chyba moje pytanie; nie złośliwe, ale "ciekawskie"; mógłbym tu przytoczyć cytaty z Listów Pawła, gdzie pisała, aby dobrym ojcem był biskup, ale to chyba znane jest powszechnie, co on pisał...).
Lekarz nie musi chorować na to, z czego chce leczyć pacjenta. Tu jest analogiczna sytuacja.

Martwi mnie, że dzisiaj dyskusje o celibacie podnoszone są z pobudek, które można by raczej określać jako preteksty do tego, by uciekać w światowość. Wymyślanie nie wiadomo jakich problemów, a problem jest taki, że ludzie się nie modlą. Nie modlą się, więc brakuje powołanych... Zauważcie, że częściej zniesienie celibatu popierają osoby o bardziej liberalnych poglądach. To chyba o czymś świadczy.

Warto słuchać papieża Benedykta i kardynała Saraha, ich nauczanie na temat wielu zagadnień jest proste, jasne i klarowne.



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-01-13, 19:43

Konwalie celnie to podsumowala.



Awatar użytkownika
Konwalia

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Konwalia » 2020-01-28, 18:29

Kard. Sarah zawsze na straży porządku...
https://www.pch24.pl/kard--sarah--rezyg ... 639,i.html



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7123
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 840 razy

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Andej » 2020-01-28, 18:57

Konwalia pisze:
2020-01-13, 18:45
... częściej zniesienie celibatu popierają osoby o bardziej liberalnych poglądach. ...
A rzadziej konserwatyści. Zwykle cenię i szanuję tradycje. Uważam, że tradycja celibatu powinna być uszanowana, jednak nie jako obowiązek, ale zalecenie. Może nawet usilne zalecenie. Może jako obowiązek z możliwością uzyskania dyspensy. Nie zamykałbym drogi.



Awatar użytkownika
Konwalia

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Konwalia » 2020-01-28, 19:07

Przeczytaj, proszę, wypowiedzi kard. Saraha...

Ech, liberalizm dociera i tu, chyba pora zwijać żagle.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7123
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 840 razy

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Andej » 2020-01-28, 19:16

Czytałem. Uznaję jego racje. Ma do nich prawo. Jednak nie przekonuje mnie kilkusetletnia tradycja do tego, aby po wsze czasy obowiązkową była.

A liberalizm, jeśli Ci przeszkadza, to z nim walcz. Nie uciekaj. Nie szufladkuj. Ale walcz.



Awatar użytkownika
Konwalia

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Konwalia » 2020-01-28, 21:13

Bo dzisiaj się nie docenia kapłaństwa i kapłanów. Pretensje do księży, postawa roszczeniowa, narzekanie – z tym się można spotkać. Zdaniem niektórych ksiądz ma być fajny, dużo mówić o miłosierdziu, mało albo wcale o grzechu, a Kościół w ich mniemaniu ma być instytucją charytatywno-rozrywkową. Ma być przyjemnie, miło, radośnie i bez wymagań.

Powiedzcie mi, gdzie tu miejsce na celibat?

Ludzie nie rozumieją tego, bo nie rozumieją, do czego są im potrzebni kapłani. Nie rozumieją, że taki kapłan ma być dla ludzi w tym sensie, że kapłaństwo niesie ofiarę, poświęcenie.

Że kapłani są po to, by była Eucharystia, bo nikt inny Pana Jezusa na ołtarz nie sprowadzi. Tylko rzecz w tym, że ludzie nie rozumieją, po co im Eucharystia i często traktują uczestnictwo w niej jak przymus.

Piszesz, Andeju, żeby istniał wybór i dyspensa. A w jaki sposób miałby ten wybór być dokonywany? Po święceniach? Przed nimi? Takie „wyjście awaryjne”, że jak nie wyjdzie, to zawsze można zmienić stan? Bo kaprys, bo kultura, bo głos świata?

Nie widzę argumentów za celibatem, bo te, które się podnosi, są śmiesznymi pretekstami, o których już wspomniałam wcześniej. Powołań jest mało, bo coraz więcej młodych chłopców ma problemy ze swoją seksualnością – albo nie czują się w pełni jako mężczyźni, albo widzą w mężczyznach partnerów życiowych. Dzisiejsi chłopcy i młodzi mężczyźni to często duże dzieciaki, które poza szkołą mają jedno hobby – grę na konsoli. Nie mają wzorców mężczyzny, są rozchwiani emocjonalnie, a w takich warunkach powołanie, jeśli jest, nie ma prawa się rozwinąć bez nadzwyczajnej łaski Bożej. Już pomijam kwestię ogólnego kryzysu wiary i światopoglądu, gdzie dominuje relatywizm i przekonanie, że nie ma już nic stałego.

Naprawdę, są poważniejsze problemy niż to, czy księża mogą mieć żony.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7599
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1071 razy
Otrzymał podziękowań: 716 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Dezerter » 2020-01-28, 21:34

Andej pisze:
2020-01-28, 18:57
Konwalia pisze:
2020-01-13, 18:45
... częściej zniesienie celibatu popierają osoby o bardziej liberalnych poglądach. ...
A rzadziej konserwatyści. Zwykle cenię i szanuję tradycje. Uważam, że tradycja celibatu powinna być uszanowana, jednak nie jako obowiązek, ale zalecenie. Może nawet usilne zalecenie. Może jako obowiązek z możliwością uzyskania dyspensy. Nie zamykałbym drogi.
Całkowicie zgadzam się z Andejem
Tradycja to jest właśnie taki wybór, chyba że "liberalizmem" nazwiemy pierwsze 1000 lat chrześcijaństwa - żonaci bywali apostołowie, prezbiterzy, biskupi Kościoła starożytnego i średniowiecznego.
Sam nie wiem czy jestem za, ale szanujmy prawdę historyczną i teologiczną np, że zgodnie ze Słowem Bożym - Biskup to ma być mąż jednej żony


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Konwalia

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Konwalia » 2020-01-28, 21:44

Wtedy to pasowało do czasów, ale najwidoczniej Kościół zdecydował inaczej i jest, jak jest. Poza tym kiedyś wartości rodzinne/moralne były inne, teraz wszystko jest tak rozmyte, że każde działanie rozmyłoby wszystko jeszcze bardziej. Z tym się chyba zgodzisz.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7607
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 596 razy
Otrzymał podziękowań: 1146 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-01-28, 21:48

No nie, przesadzacie - już synod w Elwirze (300 rok) usankcjonował celibat, który jednak istniał w Kościele (w postaci nieobowiązkowej) już przynajmniej w II wieku, kiedy to zalecano kapłanom wstrzemięźliwość seksualną (nawet gdy mieli rodziny!).
Co więcej, synody te nie wprowadzały tych zarządzeń jako jakiejś nowinki – raczej jako usankcjonowanie stanu istniejącego. Ojcowie synodu afrykańsciego (390r.) w kanonie 3. powołali się nawet wprost na tradycję apostolską:„Wypada, że święci biskupi i kapłani Boga, podobnie jak i lewici czyli ci, którzy są w służbie Bożych sakramentów, powinni zachować doskonałą wstrzemięźliwość, tak, by mogli uzyskać w prostocie to, o co proszą Boga. To, czego apostołowie nauczali i co zachowywano w dawniejszych czasach, niech nam również będzie dane zachować... Cieszy nas wszystkich, że biskup, kapłan i diakon, strażnicy czystości, powstrzymują się od współżycia małżeńskiego ich z żonami, tak że ci, którzy służą przy ołtarzu, mogą zachować doskonałą czystość.”
Oczywiście synody miały zasięg lokalny.
Celibat stał się zjawiskiem powszechnym od VII wieku, a formalne wymaganie wiąże się Soborem Laterańskim I (rok 1123)

Osobiście zgadzam się z św.Janem Pawłem II, który pisał w "Wstańcie, chodźmy!":
"Kapłan wolny od osobistej troski o rodzinę, może się oddać całym sercem misji duszpasterskiej. Zrozumiała jest zatem stanowczość, z jaką Kościół obrządku łacińskiego bronił tradycji celibatu swoich kapłanów, nie ulegając naciskom, jakie w historii pojawiały się od czasu do czasu. Oczywiście jest to tradycja wymagająca, ale okazuje się, że wydała wyjątkowo obfite owoce duchowe.(…)
Trzeba też podkreślić, że są za celibatem głębokie racje teologiczne. Encyklika Sacerdotalis caelibatus, którą w 1967 roku ogłosił mój czcigodny poprzednik
Paweł VI, tak to mniej więcej ujmuje (por. nn. 19-34):
  • Istnieje przede wszystkim motywacja chrystologiczna: Chrystus, ustanowiony Pośrednikiem między Ojcem i rodzajem ludzkim, pozostał celibatariuszem, aby całkowicie poświęcić siebie służbie Bogu i ludziom. Komu dane jest uczestniczyć w godności i misji Chrystusa jest wezwany, aby podzielał również to całkowite oddanie.
  • Istnieje motywacja eklezjologiczna: Chrystus umiłował Kościół, Ciało swoje, poświęcając dla tego Kościoła całego siebie, aby sobie przysposobić Oblubienicę chwalebną, świętą i nieskalaną. Wybierając celibat, kapłan obiera jako własną tę dziewiczą miłość Chrystusa do Kościoła, czerpiąc z niej moc nadprzyrodzonej płodności.
  • Istnieje w końcu motywacja eschatologiczna: przy zmartwychwstaniu - jak powiedział Jezus - „nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie" (Mt 22, 30). Celibat kapłański zapowiada nadejście ostatecznych czasów zbawienia i w jakiś sposób antycypuje wypełnienie się Królestwa, potwierdzając, że istnieją wyższe wartości, które pewnego dnia zajaśnieją we wszystkich dzieciach Bożych.


Dlatego broniłbym celibatu, choć jego zniesienie nie jest i nie byłoby herezją. Znacznie bardziej przerażają mnie pomysły przyjmowania Ciała i Krwi Pańskiej przez rozwodników w ponownych związkach oraz interkomunii z - jakkolwiek ich nazwać - heretykami.

Dezerter pisze:
2020-01-28, 21:34
Sam nie wiem czy jestem za, ale szanujmy prawdę historyczną i teologiczną np, że zgodnie ze Słowem Bożym - Biskup to ma być mąż jednej żony
To akurat kiepski argument - powyższy tekst mówi po prostu, iż biskup nie powinien mieć więcej niż jednej żony (ani jednocześnie, ani jako wdowiec nie powinien sie ponownie żenić). Oczywiście, wiemy dzieki niemu że wówcza biskupi mogli się żenić, ale nijakiego nakazu tu nie ma.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7123
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 840 razy

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Andej » 2020-01-28, 21:55

Marek_Piotrowski pisze:
2020-01-28, 21:48
... Kapłan wolny od osobistej troski o rodzinę, może się oddać całym sercem misji duszpasterskiej.
...
Znacznie bardziej przerażają mnie pomysły przyjmowania Ciała i Krwi Pańskiej przez rozwodników w ponownych związkach oraz interkomunii z - jakkolwiek ich nazwać - heretykami.
...
Rzeczywiście, może.
...
Trwanie w grzechu jest oczywistą przeszkodą w przystępowaniu do Stołu Pańskiego. Jestem przeciwny przyjęciu reguły znoszącej taki zakaz.

Natomiast jestem w stanie zrozumieć dopuszczenie do komunii świętej takich osób w sytuacjach szczególnych, np. pogrzeb osoby bliskiej, ślub dziecka itp. Z tym, że powinno to być obwarowane jakimiś warunkami, a nie wyłącznie chęcią.

A celibat, nie powinien być na siłę, ale z przekonania.



Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2020-01-28, 21:59

Marek napisal do rzeczy, a tym razem Dezerter napisal od rzeczy ( czyli polecial wedlug swojego ulubionego schematu - najpierw byli chrzescijanie, potem dluuuugo nie bylo takich wlasciwie prawdziwych chrzescijan, moze nawet katolikow nie bylo - a teraz mamy wreszcie jedyny i wlasciwy lud wiary, ktory glosi banialuki nie do wiary ).

Wiem, wiem ... nalezy mi sie nagana, bo jakos do ludu bez ludu nie spieszy mi sie.
A i tak Was lubie.

Andeju - a skakanie z samolotu ze spadochronem nie powinno byc na sile, tylko z przekonania.

Ciekawe tezy , oj ciekawe.
Kto kogo do czego bedzie przekonywal i dlaczego?



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7599
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1071 razy
Otrzymał podziękowań: 716 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Dezerter » 2020-01-28, 22:05

Marku zalecał już św Paweł, a kastrował się Orygenes
ale to nie zmienia FAKTU, że przez 1200 lat byli i prezbiterzy i biskupi żonaci i Kościół Powszechny się rozwijał a nie zwijał
W Polsce jeszcze w XIV wieku biskup jakiś napominał żonatych księży , że łamią nakazy.

Dodano po 3 minutach 51 sekundach:
Biserica Dumnezeu pisze:
2020-01-28, 21:59
Marek napisal do rzeczy, a tym razem Dezerter napisal od rzeczy ( czyli polecial wedlug swojego ulubionego schematu - najpierw byli chrzescijanie, potem dluuuugo nie bylo takich wlasciwie prawdziwych chrzescijan, moze nawet katolikow nie bylo - a teraz mamy wreszcie jedyny i wlasciwy lud wiary, ktory glosi banialuki nie do wiary ).
... co ty brachu piiiiiiiiii, co ty mi wciskasz :?: :!: , nic takiego nie napisałem - przeczytaj jeszcze raz i nie trolluj.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7607
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 596 razy
Otrzymał podziękowań: 1146 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Benedykt - nie mogę milczeć (w sprawie celibatu)

Post autor: Marek_Piotrowski » 2020-01-28, 22:22

Dezerter pisze:
2020-01-28, 22:09
Marku zalecał już św Paweł, a kastrował się Orygenes
ale to nie zmienia FAKTU, że przez 1200 lat byli i prezbiterzy i biskupi żonaci i Kościół Powszechny się rozwijał a nie zwijał
Gdybyś napisał "przez 1200 i prezbiterzy i biskupi bywali żonaci" to bym się zgodził. Co więcej, przypomniałbym, że teraz też w Kościele bywają.
A tak to się nie zgadzam ;)
W Polsce jeszcze w XIV wieku biskup jakiś napominał żonatych księży , że łamią nakazy.
Cieawostka, a ja zbieram ciekawostki- dawaj namiar!



ODPOWIEDZ