Duchy, zjawy.

UFO, obce cywilizacje, niewyjaśnione zjawiska na Ziemi. Ciężkie dyskusje na ciężkie tematy.
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: Andej » 2020-10-05, 08:06

Kiedyś jakaś kobieta zwróciła się do padre Pio z pytaniem o los męża, który popełnił samobójstwo skacząc z mostu. O. Pio odpowiedział, że między mostem, a śmiercią miał wystarczająco dużo czasu, aby zdążyć żałować za grzechy.
Także, gdy kula przebija czaszkę człowieka, tan ma czas na wyrażenie żalu. Inna rzecz, czy ro zrobi.
Ja na sekundę (może nawet mniej niż sekundę, widziałem rozmytą plamę pędzącego pojazdu) przez miażdżeniem mnie przez pędzący samochód, nie poczułem żalu. To, co się działo było mi obojętne. W momencie, w którym uświadomiłem sobie nieuchronną śmierć, czas nagle stanął. Odpryski rozbitego szkła poruszały się z ledwie dostrzegalna prędkością. Raczej była to świadomość ruchu, niż sam ruch. Obraz stanął lub znacznie a mi było obojętne. A czasu miałem dużo. Nie pamiętam już ile myśli przeszło przez głowę. Została mi tylko świadomość, że to trwało bardzo długo. Ten ułamek sekundy rozciągnął się na całe godziny. Ogarnął mnie spokój. Nie wiem, czy żałowałem. Czy byłem wtedy w stanie łaski uświęcającej (zapewne tak). Nie wiem, czy dopiero w trakcie miażdżenia bym zaczął myśleć o mojej relacji z Bogiem. Nie wiem, bo auto, jakimś dziwnym trafem zboczyło z toru skierowanego wprost na mnie i tylko lekko mnie uszkodziło. Widać, nie był to jeszcze mój czas.
Kilka razy w życiu otrzymywałem sygnały, że koniec jest w zasięgu ręki. Lecz, czy potrafiłem wyciągnąć z tego właściwe wnioski? Tego nie wiem.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Tagi tematu:

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-05, 09:27

rok 1996.
mama wyjechała jak nieraz do swej chorej matki. ja stoję w oknie wieczorem i nagle slysze (!) " nie pojechalas z mama i babci juz nie zobaczysz "
nazajutrz wiadomość ze babcia zmarła i nie zobaczylam jej do tego stopnia ze na pogrzeb spoznilismy sie (snieżyce) i grób juz zasypywali.
pytanie brzmi - czyj to byl głos


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8423
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1416 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: Andej » 2020-10-05, 10:38

Glos sumienia.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: sądzony » 2020-10-05, 19:48

abigail pisze:
2020-10-05, 09:27
rok 1996.
mama wyjechała jak nieraz do swej chorej matki. ja stoję w oknie wieczorem i nagle slysze (!) " nie pojechalas z mama i babci juz nie zobaczysz "
nazajutrz wiadomość ze babcia zmarła i nie zobaczylam jej do tego stopnia ze na pogrzeb spoznilismy sie (snieżyce) i grób juz zasypywali.
pytanie brzmi - czyj to byl głos
Moim zdaniem to intuicja.
Błysk nieświadomego, które często dużo szybciej składa fakty i wypluwa.

Dodano po 6 minutach 45 sekundach:
Był tu niedawno gość o nicku Zły Człowiek (o ile dobrze pamiętam).
W pewnym momencie napisał post, w którym twierdził, że tuła się za nim szatan.
Gdy go przeczytałem. Książka spadła z półki (coś o Leninie),
widok ekranu forum zaczął się przesuwać jakbym kręcił kółkiem myszki
i poczułem smród.
Co to było?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-05, 20:10

L-) truchło lenina
facet domaga sie pochówku


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: sądzony » 2020-10-05, 20:17

Powiem, że nim sobie wszystko zracjonalizowałem byłem nieco ... hmmm ... "rozedrgany".


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-05, 20:22

ja wtedy tez. bo to byl nieznajomy głos ale bardzo blisko (a ja drugie piętro)


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: sądzony » 2020-10-05, 20:32

Osobiście, ze względu na swoje doświadczenie z chorobą, narkotykami, alkoholem
wiem co mój umysł jest w stanie wygenerować
także pewne "rzeczy" mnie nie dziwią.
Miewałem stany ocierające się o psychotyczne, ale ducha jako tako nigdy nie spotkałem.
Co innego z aniołami.
Moja żona i córka :)


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-05, 20:45

mam śladowe ilości doswiadczen z narkotykami i alkoholem


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
Czarny
Bywalec
Bywalec
Posty: 199
Rejestracja: 25 sie 2015
Wysłał podziękowań: 174 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Płeć:

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: Czarny » 2020-10-05, 21:58

Podziękowałem @sądzony za docenienie choc śladowych ilości w poście @abigail :)
Ostatnio zmieniony 2020-10-05, 22:10 przez Czarny, łącznie zmieniany 3 razy.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8005
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1205 razy
Otrzymał podziękowań: 1243 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: Dezerter » 2020-10-05, 22:00

abigail pisze:
2020-10-05, 20:10
L-) truchło lenina
facet domaga sie pochówku
=)) Abi czasami rozwalasz system
Sądzony wspomniał o Złym Człowieku - jak napisał ten post o którym wspomniałeś, to ja nie uwierzyłem mu, ale to co zaczęło się dziać później na forum było rzeczywiście dziwne i nie do opanowania przeze mnie jako Admina/Moderatora - zdarza się coś takiego mega rzadko - może z 3 razy w historii forum.
Co to było zadam pytanie? i spróbuje opowiedzieć
- albo zasugerowani jego postem zaczelismy działać zgodnie z jego intencjami
albo rzeczywiści Zły Człowiek wiedział co pisał, bo doświadczył tego na innych forach

Ps
Sądzony serio piszesz? o tym, czy jak Abi ;)


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: sądzony » 2020-10-05, 22:08

Dezerter pisze:
2020-10-05, 22:00
(...)
Ps
Sądzony serio piszesz? o tym, czy jak Abi ;)
Ja piszę serio.
Nie wspominałem wtedy, bo musiałem ochłonąć.
Nie chciałem niczego też inicjować.
A potem jakoś się rozeszło.
Dziś samo wyszło.
Ostatnio zmieniony 2020-10-05, 22:09 przez sądzony, łącznie zmieniany 1 raz.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-05, 22:16

moze nie trzeba z. człowieka wspominać przy duchach, mam nadzieje ze jeszcze zyje
ale on zrobil z siebie taka... ofiarę do upolowania
ze jest przesladowany tu, ze zaraz będzie skasowany... no i tak sie stalo
to działało na podświadomość imho


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2081
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 226 razy
Otrzymał podziękowań: 280 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: sądzony » 2020-10-05, 22:20

To było naprawdę dziwne.
Racjonalizowanie trwało z 10 minut. Trząsłem się i paliłem papierosa.
Książka - balkon był nieco uchylony, leżała dziwnie ułożona, na brzegu - mógł o być podmuch wiatru.
Smród - pies leżał niedaleko, może nawet pod moim fotelem, a on potrafi nawet w ciszy dać o sobie znać.
Przewijany ekran - i tu mam problem, bo nie dotykałem wtedy myszy - albo mi się coś przewidziało,
albo jakiś "błąd" nie wiem urządzenia myszki może komputera - sam nie wiem.
Ze względu na swe zaburzenia czasem odczuwam, dostrzegam, kojarzę pewne "rzeczy" zbyt "mocno".
Przegadałem z żoną i z lekarzem.
Doświadczałem w życiu "drastyczniejszych rzeczy".
Pewnie to dziwny zbieg okoliczności :)

Dodano po 1 minucie 14 sekundach:
abigail pisze:
2020-10-05, 22:16
moze nie trzeba z. człowieka wspominać przy duchach, mam nadzieje ze jeszcze zyje
ale on zrobil z siebie taka... ofiarę do upolowania
ze jest przesladowany tu, ze zaraz będzie skasowany... no i tak sie stalo
to działało na podświadomość imho
To fakt.
Ale ja się całkowicie wyłączyłem z tej waszej z nim "wojenki".
Do dziś nie wiem o co tam chodziło.
Chyba o jakieś niezrozumienie, przeinaczanie.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
abigail
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 702
Rejestracja: 18 lip 2020
Wysłał podziękowań: 165 razy
Otrzymał podziękowań: 163 razy

Re: Duchy, zjawy.

Post autor: abigail » 2020-10-06, 09:17

a jeszcze apropos duchów to mama opowiadała mi jak zdawała na sprawność zuchowa czy harcerska,
to musiała przejść sama przez cmentarz u nich na wsi. przyboczny wpuszczal jedna furtka pojedynczo a druzynowa odbierała dzieciaki przy wyjściu czy jakoś tak.
i mama mówi "maszeruję zwawo aż tu na zakręcie na ziemi siedzi kobieta z dzieckiem. pomyslalam sobie ze kawał mi robią, chcą dodatkowo nastraszyc. wiec siegam ręką ku jej chustce na głowie, ze sciagne i zobacze kto przebrany.
schylam sie schylam... aż dotknelam kamienia. bo tam był taki granitowy słupek koło studni.
a na drugi dzień wiadomość po całej wiosce ze ta kobieta sie utopiła. wszyscy ją znali bo żebrała pod kościołem "


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

ODPOWIEDZ