Otyłość

Porozmawiajmy przy filiżance kawy. Luźne rozmowy, plotki i ploteczki. Dział przeznaczony na wszystkie inne tematy dotyczące offtopicu.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
lambda
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 333
Rejestracja: 7 gru 2019
Wysłał podziękowań: 9 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Otyłość

Post autor: lambda » 2021-02-23, 09:02

Czy jeśli ktoś jest bardzo otyły 30-40 kg nadwagi, zaczynaja się problemy z ciśnieniem, cukrem a mimo to nie odchudza się nie zmienia diety to czy łamie 5 przykazanie?
Zachęanie tej osoby do ruchu też nie przynosi rezultatów, odpowiada " a nie chce mi się".



Awatar użytkownika
Zebra
Bywalec
Bywalec
Posty: 102
Rejestracja: 20 lut 2021
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy
Płeć:

Re: Otyłość

Post autor: Zebra » 2021-02-23, 11:49

Nie dbanie o własne zdrowie grzechem jest. Zwłaszcza jeśli mówisz, że ta osoba ma świadomość, że jest chora.
Odnośnie 5 przykazania to pewności nie mam (zwłaszcza jeśli pytasz czy to grzech ciężki czy lekki) ale w rachunku sumienia odnośnie 5 przykazania jest umieszczony taki punkt:
Obrazek

Także raczej jest to łamanie 5 przykazania. Jeśli źle myślę to proszę mnie poprawcie!
Korzystałam z tego rachunku sumienia http://kapucynikielce.pl/rachu



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9832
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 1813 razy

Re: Otyłość

Post autor: Andej » 2021-02-23, 18:25

Czy łamie? Wygląda na to że tak. Jeśli czyni to świadomie.
Odpowiedź: "Nie chce mi się", świadczy o lekceważeniu problemu. Ale możliwe, że osoba ta jest nieświadoma tego, do czego to doprowadza. Może nie potrafi uwierzyć, że da się inaczej. A może jest to stan chorobowy. Możliwe też, że nie jest na poziomie intelektualnym pozwalającym na ocenę sytuacji.
Jeśli jest świadoma zagrożeń i odrzuca ostrzeżenia, to łamie.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8837
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1498 razy
Otrzymał podziękowań: 1466 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Otyłość

Post autor: Dezerter » 2021-02-23, 23:29

Ja ma 3 kilo nadwagi od Świąt i już sumienie mi to wyrzuca


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2420
Rejestracja: 18 lut 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 780 razy
Otrzymał podziękowań: 285 razy

Re: Otyłość

Post autor: Jozek » 2021-02-24, 00:46

Dezerter pisze:
2021-02-23, 23:29
Ja ma 3 kilo nadwagi od Świąt i już sumienie mi to wyrzuca
Wyrzuca z ciebie nadmiar wagi? To dobrze, nie musisz sie odchudzac. ;)
A tak powaznie, to 3 kilo to chyba jedynie wyliczenie z przelicznikow, w ktorych dokladnosc jest chyba + - 5kg. ;)
Ja mam ciagle niedowage, bo przy 192 wzrostu, mam zwykle w granicach 80-82 kg i nie zmienia sie to od 40 lat. Raz mi sie zdarzylo w mlodych latach przytyc do 98kg, ale przy moim wzroscie nadal wygladalem jak chudzielec.
Najgorszy chyba jest brak ruchu a nie az tak bardzo nadmiar jedzenia.
Zreszta, tluszcze i cukry to skladniki energetyczne, wiec przy braku ruchu po prostu organizm je magazynuje, a jak magazyn zapelniony to ciezki, a jak ciezki, to trudno sie ruszac, a jak trudno sie ruszac to czlowiek staje sie leniwy, a jak leniwy, to jeszcze trudniej sie poruszac, a mniej ruchu, to magazyn jeszcze wiecej sie zapelnia i rozciaga, a pozniej sie rozlewa na wszystkie strony. ;)

Nadmiar jedzenia(obzarstwo) to jedno, a brak ruchu (lenistwo) to drugie, a dwa na raz, to recepta na czlowieka w sosie wlasnym na slodko.
Ostatnio spotkalem goscia ktoremu lekarze powiedzieli ze ma nie wiecej jak rok zycia, bo mu serce szwankuje. Ma dokladnie to co ja czyli duzo wieksze niz normalnie serce i epizody palpitacji polaczone z objawami zawalu. Ja przezylem juz z tym 61 lat i choc wiem ze nie mam zbyt wiele czasu, bo z emerytury chyba nie skozystam, nadal jestem aktywny tak jakbym mial 20 lat, zreszta, juz kiedys pisalem ze moge bez problemow przejsc 60 km dziennie z plecakiem i kontynuowac taki marsz przez co najmniej 2 tygodnie.
Gosciu ma ok 50-tki i sie tak przejal ze przestal cokolwiek robic choc ma dobrze wyposarzony warsztat slusarski i porzadne maszyny.
Wysprzedaje wszystko i czeka na smierc. Jesli mu serce padnie, to z pewnoscia nie od wady serca, tylko przez otylosc i brak ruchu. gdy go widzialem mial juz ze 120 kg.
Ostatnio zmieniony 2021-02-24, 02:10 przez Jozek, łącznie zmieniany 8 razy.



ODPOWIEDZ