Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Porozmawiajmy przy filiżance kawy. Luźne rozmowy, plotki i ploteczki. Dział przeznaczony na wszystkie inne tematy dotyczące offtopicu.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2709
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dominik » 2019-07-25, 21:09

Zrobi się wtedy jeden wielki bałagan,,, ale ok, połączę je.


Urlop do 29 grudnia

Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6308
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 381 razy
Otrzymał podziękowań: 835 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-25, 21:25

I przy okazji wyrżnij bezlitośnie wszystko nie na temat, wszystkie powtórzenia i wszystkie gledzenia bez argumentów.



Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2709
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dominik » 2019-07-25, 21:31

Może zastosujmy ten pomysł od tej chwili. Tyle tego jest, że szkoda czasu,, ale z grubsza wytnę.


Urlop do 29 grudnia

Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Kasia

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Kasia » 2019-08-01, 13:32

Chciałam prosić Was o poradę, a ten temat jest chyba najbardziej odpowiedni.

Od prawie czterech lat śpiewam w chórze, ale od kilku miesięcy tracę do tego zapał. W niektóre dni rezygnowałam z udziału w próbach czy koncertach, bo chciałam iść do kościoła. Nie chcę śpiewać świeckiego repertuaru, a czasem i taki się trafia. Pani dyrygent już nic nie mówi. Wie, kiedy nie przyjdę, widzi, że nie zawsze śpiewam. Nawet już jej nie pytam i nie informuję. Być może z uprzejmości toleruje moje postępowanie.

Są jeszcze inne sprawy, które mnie zniechęcają do chóru, ale nie chcę o nich pisać. Przywiązałam się do niektórych chórzystów, do samego chóru także czuję sentyment, ale jakiś czas temu coś się zmieniło.

Najbardziej zastanawia mnie kwestia – i dlatego chciałam zapytać, co o tym sądzicie – czy nie postępuję nie w porządku wobec dyrygenta i chórzystów. Przychodzę, kiedy uważam to za stosowne, kiedy śpiewamy sakralne pieśni, potem nie przychodzę, bo wykonujemy świecki repertuar. Tak naprawdę chór nie może na mnie liczyć. W chórze każdy głos się liczy, każdy chórzysta jest potrzebny.

Może skoro nie potrafię pewnych kwestii zaakceptować i są one dla mnie nie do przyjęcia, to lepiej zrezygnować? Nie chcę tam nikogo urazić, bo to nie po chrześcijańsku. Zastanawiam się, czy nie odejść w zgodzie, tłumacząc dlaczego, czy może nie robić tego, bo przecież nikt mi nie każe odchodzić.

Jak to wygląda z zewnątrz?



Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2709
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dominik » 2019-08-01, 14:28

Może porusz swoją sprawę w grupie. Wtedy chórzyści, dyrygent powinni tak dopasować zajęcia, koncerty, by wszystko grało jak trzeba.
Myślę, że oficjalnie powinnaś ogłosić, że chcesz tylko śpiewać sakralne pieśni. W przeciwnym razie, grupa nie ma pewności czy może na Ciebie liczyć.

Tylko znowu, jeśli tak by każdy sobie wybierał co mu pasuje, to pewnie z chóry nic by nie zostało. Mimo to warto to przedyskutować z grupie.
Może powstanie nowa grupa, tylko do sakralnych pieśni ;)


Urlop do 29 grudnia

Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5359
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 959 razy
Otrzymał podziękowań: 769 razy
Płeć:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Magnolia » 2019-08-01, 16:14

Zwykle dobrym sposobem na oceną swojego zachowania jest postawienie sobie pytania : co myślałabym o takiej osobie, gdybym ja była na miejscu dyrygenta? Czy ja chciałabym aby ktos tak postępował wobec mnie?

Chyba najszybciej tak znajdziesz odpowiedź.
Zdarza sie nam często, że sobie pozwalamy na jakieś zachowanie ale innym to już nie bardzo - uważamy to za lekceważenie i obrazę...

Trochę nie bardzo rozumiem twojego zachowania. Ja bardzo lubię śpiewać i marzy mi sie śpiewanie w chórze, ale wciaż to odkładam na później. Ale tak sobie myslę, że gdybym była chórzystką, miała głos, to każda pieśń i wykorzystanie mojego talentu jest na chwałę Bożą, a nie tylko sakralna.
Do tego w naszym życiu dążymy, by chwalić Pana każdą chwilą naszego życia, nie tylko chwilami spędzonymi w kościele.
Jak zmywasz naczynia, rób to dobrze i będzie na chwałę Panu. Podobnie z każdą inną czynnością, posługą, pracą po prostu oddawaj ją Bogu, niech On ją pobłogosławi.
Dlatego nie rozumiem, dlaczego pieśni świeckie uważasz za niewarte uwagi i Twojego udziału... wszystko można robić dla Pana, śpiewać innym dla radości także. "jest czas zabawy i czas smutku"

Pozdrawiam


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Kasia

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Kasia » 2019-08-01, 16:36

Świeckie utwory (przynajmniej jeśli chodzi o te chóralne) nie współgrają z tym, co wewnętrznie odczuwam. Czuję się źle, śpiewając je. Jeśli są to np. ludowe przyśpiewki o nocnej schadzce chłopca z dziewczyną, odbieram je jako nieprzyzwoite. To jest wszystko kwestia indywidualna, inne osoby mogą to odbierać inaczej, ale ja się męczę. Podoba mi się sposób, w jaki na chwałę Bożą śpiewają siostry karmelitanki bose. Dość często oglądam na YouTube filmy z ich udziałem.

Rozważam ten temat tym bardziej, że pojawiła się inna możliwość śpiewania gdzie indziej, i to tylko na chwałę Bożą, bez koncertów na scenach i świeckich piosenek. Nadal więc mogłabym rozwijać talent, który jest darem Pana Boga.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6338
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 719 razy
Otrzymał podziękowań: 484 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dezerter » 2019-08-01, 18:18

Kasiu lepiej będzie dla Ciebie i dla chóru jak odejdziesz do tego drugiego - jak jest taka możliwość.
Proszę tylko uprzedź odpowiednio wcześniej o zamiarze odejścia by być mile wspominana.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2709
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dominik » 2019-08-01, 18:31

Skoro jest drugi chór, tylko sakralne pieśnie wykonuje, to zmień chór.
Ludowych przyśpiewek też bym wolał nie śpiewać.


Urlop do 29 grudnia

Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Kasia

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Kasia » 2019-08-01, 20:03

Właściwie to nie o chór chodzi, tylko o zespół śpiewający na uwielbieniu, a piszę to, by nie było niedopowiedzeń, bo to jednak różnica. Czyli o występach nie ma mowy, lecz tylko modlitwie. To jeszcze nie jest pewne, ale możliwość jest otwarta. Myślałam też, by łączyć śpiew w chórze ze śpiewem uwielbienia, bo jedna działalność drugiej nie wyklucza (z wyjątkiem właśnie sytuacji, kiedy rezygnuję z uczestnictwa w koncertach). Ale ostatnio moje podejście się zmienia i coraz częściej rozważam odejście z chóru.

Oczywiście jeżeli by to nastąpiło, to pożegnałabym się i wytłumaczyła, dlaczego odchodzę. Spotkałam tam życzliwych ludzi i nie wyobrażam sobie zostawiać ich bez pożegnania.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6338
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 719 razy
Otrzymał podziękowań: 484 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dezerter » 2019-08-01, 21:49

Kasia pisze:
2019-08-01, 20:03
Właściwie to nie o chór chodzi, tylko o zespół śpiewający na uwielbieniu, a piszę to, by nie było niedopowiedzeń, bo to jednak różnica. Czyli o występach nie ma mowy, lecz tylko modlitwie. To jeszcze nie jest pewne, ale możliwość jest otwarta. Myślałam też, by łączyć śpiew w chórze ze śpiewem uwielbienia, bo jedna działalność drugiej nie wyklucza (z wyjątkiem właśnie sytuacji, kiedy rezygnuję z uczestnictwa w koncertach). Ale ostatnio moje podejście się zmienia i coraz częściej rozważam odejście z chóru.

Oczywiście jeżeli by to nastąpiło, to pożegnałabym się i wytłumaczyła, dlaczego odchodzę. Spotkałam tam życzliwych ludzi i nie wyobrażam sobie zostawiać ich bez pożegnania.
Zespół prowadzący uwielbienia to bardzo poważna i odpowiedzialna sprawa, ale to trzeba czuć - mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli :ymhug:


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Kasia

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Kasia » 2019-08-01, 21:55

Nie bardzo, a nawet zaczęłam się trochę obawiać (nie wiem czego), więc proszę o jakieś wyjaśnienie. Może w rodzaju: czego nie robić. Resztą niech zajmie się Duch Święty. :)



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6338
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 719 razy
Otrzymał podziękowań: 484 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Dezerter » 2019-08-01, 22:58

Ostatnie zdanie upewniło mnie, że wiesz co masz robić w tym zespole.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Kasia

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Kasia » 2019-08-02, 09:49

Jedną obawę potrafię zdefiniować. Wspominałam już o niej w temacie o koncertach w kościele, więc nie będę znowu pisać tego samego, ale w skrócie: trochę się boję, że za bardzo będzie mnie interesować muzyka, a za mało Pan Bóg. Muzyka silnie na mnie oddziałuje i mocno do mnie przemawia, nie chciałabym więc stracić z oczu tego, co najważniejsze. Wiem oczywiście, że powinnam oddać to Duchowi Świętemu (tak, jak robię przed Mszą, na której śpiewam z chórem), ale na tyle, na ile znam siebie, mogę stwierdzić, że jest to moja słabość i muszę uważać. Z drugiej strony to chyba nie jest powód, by nie spróbować, bo przecież Pan Bóg po to daje jakąś umiejętność (np. śpiew), żeby z niej korzystać.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5756
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 627 razy

Re: Porozmawiajmy o ... wszystkim - temat dla lubiących offtopy

Post autor: Andej » 2019-08-02, 10:02

Kasia pisze:
2019-08-02, 09:49
... przecież Pan Bóg po to daje jakąś umiejętność (np. śpiew), żeby z niej korzystać.
Ująłbym to nieco inaczej. Uważam, że Pan Bóg daje umiejętność, aby ją wykorzystywać dla Jego chwałę, na pożytek ludzi i dla własnego zbawienia.
Trzy warunki dobrego wykorzystywania darów.
Chwała - jeśli śpiewasz dla Niego, to OK. Jeśli dla dyrygenta, znajomych to różnie. Jeśli dla nich głównie, to niedobrze. Co nie znaczy, że ludzie nie powinni słuchać i cieszyć się.
Pożytek - jeśli czyniona muzyka przybliża ludzi do Boga, to OK. Jeśli pomaga w modlitwie, to wspaniale. Ale gdy odrywa człowieka od Boga i zachęca do podziwiania dźwięków, zamiast Boga, to już źle. Ale nie masz na to wielkiego wpływu. Ino tłumaczyć trza.
Zbawienie - gdy śpiewasz dla Boga, a nie dla ludzi, to ok. Gdy Twój śpiew pozwala unosić się w modlitwie. (Kilka razy w trakcie Ave Maryja Schuberta wraz z wysokimi dźwiękami szybowałem do nieba, czułem jak się zbliżam, odrywam od ziemi - wydaje mi się, że ta niezwykle rzadka reakcja była pozytywną; chciałbym, aby ktoś zagrał to na skrzypcach na moim pogrzebie, a jeszcze lepiej w chwili śmierci).
Każdy z punktów możesz inaczej interpretować. Ale te trzy cele są zawsze aktualne. W każdym ludzkim działaniu. Mogłem je niewłaściwie rozwinąć. I nie chcę tego bronić. Ale jestem przekonany, że wszystkie dary Ducha świętego powinny służyć realizacji tych trzech celów.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ