Kryzys wieku 30 lat

Porozmawiajmy przy filiżance kawy. Luźne rozmowy, plotki i ploteczki. Dział przeznaczony na wszystkie inne tematy dotyczące offtopicu.
Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-10-26, 20:59

Czy mieliście kryzysysy wieku 30 lub 40 lub 50 lub 60 lat? Jak sobie z tym poradziliście?
Starzejemy się liniowo a nie skokowo, ale odczuwamy to skokowo a nie liniowo.

3 z przodu jest jak symboliczna gruba kreska definitywnie oddzielająca młodzież od dorosłych. Rynek matrymonialny, towarzski i zawodowy mocno się zawęża. Przestaje się być czystym potencjałem. Zbierasz to co zakiełkowało.

Mam wrażenie, że już nic dobrego się nie wydarzy i teraz muszę trwać z tym co zdobyłem, a jako, że nigdy nie miałem dziewczyny i nie mam znajomych z którymi mógłbym się często spotykać.
Mam tak wegetować przez kolejnych 50 lat byle doczekać się nagrody w postaci śmierci? Jak myślę o samobójstwie to odczuwam ulgę i ciepełko w sercu. Ale nie można tego zrobić, bo Kościół nie pozwala.

Próbowałem się zagłębić się by znaleźć źródło problemu.
Problemem jest brak nadzieji na szansę bycia normalnym.

Gdy byłem młodszy i nachodziły mnie takie stany to przykrywałem się kordłą i postanawiałem to przespać, była nadzieja: znajdę przyjaciół i żonę i będzie lepiej. Wiara, Nadzieja i Miłość. Z nich zaś największa jest miłość. Ale jak nie ma Nadzieji to nie ma powodu by istnieć.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5275
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 950 razy
Otrzymał podziękowań: 760 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Magnolia » 2019-10-26, 21:28

Oczywiście, że miewam kryzysy.
Pamiętam, że przepłakałam 40 urodziny, bo to już taka poważna liczba.
Ale powiem Ci ze obecnie jestem na fali, czuję że mam najlepszy okres w życiu, że dopiero się zaczynam rozkręcać i jeszcze wiele przede mną. Znaczy się bardzo powoli w swoim życiu dojrzewam do wielu rzeczy i dopiero teraz myślę , ze mogę i już się nie boję osiągać swoje marzenia, cele itd.
A uważam tak pomimo kryzysu małżeńskiego (od 3 lat, zaryzykuję stwierdzenie że kończy się), kryzysu wieku średniego mojego męża (jeszcze bywa że pojawiają się ostre doły) i mojego załamania emocjonalnego (w zeszłym roku). Może CI się nie chce wierzyć, ale tak jest. Bo to nie jest kwestia że nie mamy problemów, tylko jaki mamy do nich stosunek, czy pozwalamy sie im przytłoczyć, czy traktujemy je jako trampolinę rozwojową. Ja traktuję jako to drugie. Dlatego każdy dzień mnie wzmacnia - bo dałam mu radę;-) No i polegam na Bogu, ufam, ze z Nim dam radę. Im mi ciężej tym bardziej ufam Jemu.
A moją równowagę pozwala mi utrzymać właśnie pomaganie innym na tym forum. Myślenie i dawanie innym, a nie skupianie się na sobie.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-10-26, 21:47

A czegoż Wam brakuje by mieć kryzysy skoro macie małżeństwo, dzieci, rodzinę, pieniądze, pracę, zdrowie... Jak ja bym to miał to nie miałbym powodu by smutkować i bym się cieszył.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6298
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 713 razy
Otrzymał podziękowań: 480 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Dezerter » 2019-10-26, 21:59

Kryzys zaczyna się od 40 więc nie wydziwiaj i nie obrażaj pięknych, mądrych, doświadczonych, w pełni rozkwitu, młodych 30 - letnich
Ostatnio zmieniony 2019-10-26, 21:59 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5275
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 950 razy
Otrzymał podziękowań: 760 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Magnolia » 2019-10-26, 22:05

bambam pisze:
2019-10-26, 21:47
A czegoż Wam brakuje by mieć kryzysy skoro macie małżeństwo, dzieci, rodzinę, pieniądze, pracę, zdrowie... Jak ja bym to miał to nie miałbym powodu by smutkować i bym się cieszył.
Mówisz tak, bo masz jakiś idealny obraz małżeństwa i rodziny. Realne życie niesie tak wiele okoliczności, że problemy same się namnażają niezależnie czy jesteś sam, w małzeństwie, jesteś księdzem, czy wdowcem...

Kazdy niesie swoje problemy z przeszłości, kazdy ma swoje problemy w pracy, każde dziecko ma swoje problemy, dodajmy do tego że jeszcze kazdy ma swoje nastroje, oczekiwania, żale i pretensje i bez jakieś elastyczności i dobrego nastawienia to szybko można zwariować... a najlepiej oddaje życie rodzinne zdanie: "to jest skomplikowane"


Ja się nie smucę, ja napisałam że jestem szczęśliwa, pomimo kryzysów, że się na nich nie skupiam (albo inaczej że skupiam się jak z nich wyjść- to bardziej oddaje mój stosunek do kryzysów)
Zdrowia tez nie mamy, choroby nas jak najbardziej tak samo dotykają jak innych ludzi.
Pieniędzy mamy tyle aby starczyło na życie i wakacje, mi nie potrzeba więcej. Ale już wesela nie miałabym za co córce wyprawić, a mam dwie córki...
Remont w mieszkaniu zrobiłam sobie do 15 latach mieszkania.

Nie wiem dlaczego myślisz, że jak już jest małżeństwo to sobie żyją długo i szcześliwie w krainie wiecznej szczęśliwości... to bajka jest i fikcja... z takim myśleniem przeżyjesz kiedyś spore rozczarowanie i wielki kryzys.
Realne myślenie to że związek to praca nad sobą i związkiem, nic nie dzieje się samo, trzeba o wszystko dbać i wymagać od siebie więcej niż inni wymagają, dawać z siebie więcej niż inni dają, uszczęśliwiać, a nie myśleć o braniu... tak sie buduje szczęście...pomimo kryzysów, słabości, wad współmałżonka i problemów dnia codziennego, pomimo chorób... no i opierając się na Bogu i z ufności powierzając Mu każdy dzień.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5696
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Andej » 2019-10-26, 22:16

Każdy przechodzi. Po 30-ce przestałem być nastolatkiem. PO 40-ce już stałem się dorosłym. Po 60-ce zaczęły się schody w dół.
Ciepełko samobójcze jest zabójcze. Ale gdyby tak wszyscy, to ze 30% by ubyło. Niezrealizowane marzenia dopadają każdego. Młodzieńcze plany zamieniają się w gruz. I zwykle dotyczy to ludzi inteligentniejszych od średniej, bardziej wymagających. Wartościowych. Ale mających inne zahamowania. Wydaje mi się, że po prostu trzeba dawać siebie innym, niezależnie od oczekiwań. Czynić dobro. I cieszyć się tym. Bez oczekiwania na nagrodę. Trudne. Ale czy życie musi być łatwe? Czy ci, których uważamy za szczęśliwych są tacy w rzeczywistości? Czy nie robią dobrej miny do złej gry? A żonaci, mężatki, mają swoje problemy. Nie wiem, czy nie większe. Nie ma czego zazdrościć. Trzeba być porządnym. Robić najlepiej to, co się robi.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 228
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Niezapominajka » 2019-10-27, 13:04

@bambam ja mam 24 lata, a czasem miewam kryzys. I ja wiem, że to śmieszne, ale każdy ma swoją psychikę, swoją emocjonalność, swoje podejście. Nie założyłam jeszcze swojej rodziny, mieszkam z rodzeństwem i rodzicami w rodzinnym domu. I mimo, ze mam tylu bliskich obok siebie, że mogę na nich liczyć, przytulić się do kogoś, pożartowac, pośmiac się i spędzić czas razem - to miewam dołki. Bo za dużo coś komuś powiem - nie ubliżę nikomu, ale niepotrzebnie oskarżę o jakąś głupotę która dla mnie wydaje się być dużym problemem i się uniosę - i żołądkiem ściska od razu. I płaczę, bo żałuję. Takie "małe" kryzysy każdy z nas miewa. I zdarzają się większe, rodzinne. Czasem jest ciężko, awantury, kłótnie, niedomówienia, ciężko słyszeć pewne słowa.. i miałam czasem myśl "któregoś dnia pójdę i ze sobą skończę" ale odwagi brak. Albo nie - odwaga jest, ale Bóg mnie trzyma i odrzuca te myśli. I po każdej złej sytuacji przychodzi dobra - uśmiech przechodnia, miły telefon w pracy, coś słodkiego od kogoś, chwila rozmowy i śmiechu z bliskimi. Co za paradoks, że dopiero teraz zaczęłam to doceniać. Nie ma rodzin idealnych. Nie ma życia idealnego. Zawsze coś brakuje. Ale po co dążyć do idealizmu. Skoro można się cieszyć z tego co się ma. Po co tkwić i rozdrapywać i przeżywać kryzysy. Po co się dołować. Ja już przestałam, mimo uwag, że mam tyle lat, a nie mam nikogo, kiedy ja znajdę chłopaka, założę rodzinę. Przyjdzie czas. Muszę wytrwać i się pozbierać aby być gotowa na to co planuje Ten na górze.

Bambam, powinienieś znaleźć sobie jakieś zajęcie, pasję poza pracą. Nie wiem, czym się w życiu zajmujesz, co robisz, czy masz jakieś hobby, ale niektóre Twoje posty są przepełnione smutkiem. Dlatego w tym dniu życzę Ci dużo radości i uśmiechu!


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-10-27, 16:38

Magnolia pisze:
2019-10-26, 22:05

Nie wiem dlaczego myślisz, że jak już jest małżeństwo to sobie żyją długo i szcześliwie w krainie wiecznej szczęśliwości...
bo poruwnuję to z moim obecnym stanem samotności. Wyobrażasz sobie siedzieć cały weekend sama i nie mieć do kogo mordy otworzyć? Pustka.
Teraz wyobraż sobie, że musisz żyć tak przez lata. Większość z Was by straciła zmysły.
Ostatnio zmieniony 2019-10-27, 16:39 przez bambam, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5696
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 622 razy

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Andej » 2019-10-27, 16:55

Otwórz drzwi. Wyjdź do ludzi. Nikt w tym nie wyręczy. Zaryzykuj.



Awatar użytkownika
Wolfi
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 645
Rejestracja: 22 paź 2018
Wysłał podziękowań: 25 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Wolfi » 2019-10-28, 01:26

Ciezko cos napisac madrego, niby moglbym znowu szukac w glowie madrych porad, choc madrosc to moja slaba strona, ale porady juz byly, mnostwo, przeroznych, jesli za tym nie ida czyny to bezsensu, mozna gadac w nieskonczonosc.
To nie kryzys wieku tylko zycia, a zdaje sie ze przelatuje przez palce.



Awatar użytkownika
Dominik
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2699
Rejestracja: 23 sie 2015
Lokalizacja: Ostrowiec
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 87 razy
Otrzymał podziękowań: 175 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Dominik » 2019-10-29, 21:15

Bambam, jak wygląda Twój tydzień z życia? Pracujesz jako programista, ale w domu czy chodzisz do firmy?
Trudno jest wyjść na ulice i szukać znajomych, może zapisz się do jakiegoś klubu szachowego, tenisowego, jakaś grupa rowerowa, nie wiem co tam lubisz. Będzie łatwiej wyjść z nowo poznanymi osobami na jakąś pizze, może jakaś dziewczyna się przy okazji trafi.


Chcesz mnie wesprzeć? Jeśli tak to kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Gaduła
Gaduła
Posty: 948
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: ToTylkoJa » 2019-10-29, 22:02

Ok, teraz całkiem szczerze.
Nie wiem, jak bardzo słabym człowiekiem trzeba być, żeby nie móc znaleźć nawet 1 znajomego.
W moim bliskim otoczeniu jest aż 1 osoba, z którą się dobrze dogaduję +rodzina. Mam też przyjaciela, z którym że względu na odległość utrzymuję kontakt głównie przez internet. Jestem introwertykiem i coś takiego jak najbardziej mi odpowiada.
Codziennie jestem zmuszona rozmawiać z conajmniej 30 osobami. Z tych 30 osób lubię aż 1.
A ja mam kilka hobby, na temat których mogę rozmawiać. Wspólna szkoła daje dodatkowe tematy do rozmowy. Mimo to, jest tylko 1 osoba, z którą chce utrzymywać kontakt (a nie muszę to robić, że względu na to, że jesteśmy w jednej szkole).
Więc w jaki sposób Ty chcesz poznać kogoś, z kim się będziesz tak super dogadywał, skoro nie chcesz poznawać osób, z którymi się nie dogadasz?
Tak to już działa, nie każdego się lubi. Ale jeśli się zniechecasz, bo ktoś Cię nie polubił, albo ty kogoś nie polubiłeś, to sorry...
Jeszcze pół roku temu musiałam przebywać z 70 osobami w jednym budynku, z każdą z tych osób coś tam się kojarzyło, z połową zamieniło kilka zdań. Wiesz z iloma utrzymuję jakikolwiek kontakt? Z jedną.
Bo tak to czasem działa i trudno.
Jeśli chcesz sobie wymyślać kolejne wymówki, jak to Tobie nie jest źle i jacy to ludzie są okropni, to proszę.
Tylko później nie udawaj, że znikąd pomocy. Dostałeś wiele rad, do żadnej nie chcesz się stosować.



Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-10-29, 23:01

Dominik pisze:
2019-10-29, 21:15
Bambam, jak wygląda Twój tydzień z życia? Pracujesz jako programista, ale w domu czy chodzisz do firmy?
Chodzę do firmy. Po pracy idę na siłownię albo siedzę w domu. W weekendy siedzę w domu.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6298
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 713 razy
Otrzymał podziękowań: 480 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: Dezerter » 2019-10-29, 23:31

Twoim atutem jest wzrost i ładna budowa ciała/umięśnienie - kobiety te 2 cechy bardzo cenią i je pociągają.
Musisz poszukać okazji by się zaprezentować - lubisz pływać? - kup karnet na basen i trenuj przed lustrem ładny uśmiech.
A jak wyjdziesz z wody, to - ładna pozycja/prezentacja ciała, uśmiech i przeciągłe spojrzenia na wybrankę, takie by zauważyła twoje zainteresowanie, później ignorujesz i czymś się zajmujesz innym (ale nie inną!) i znów okazujesz zainteresowanie. Tak kilka dni - módl się by też miała karnet ;) i szukaj okazji do rozmowy, ale bez napinki, na luzie jakieś żarty, delikatne ale wyraźne komplementy (zawsze prawdziwe!) no i zainteresowanie - pytaj i słuchaj! co ci odpowiada. I patrz się w oczy a nie .... sam wiesz gdzie ;)
...Nie no co ja robię, co ja pisze ;) =)) x_x
idę spać - wybaczcie


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
bambam
Bywalec
Bywalec
Posty: 180
Rejestracja: 15 sie 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Płeć:

Re: Kryzys wieku 30 lat

Post autor: bambam » 2019-10-30, 04:24

Dezerter pisze:
2019-10-29, 23:31
uśmiech i przeciągłe spojrzenia na wybrankę
Ciekawe, bo jak patrzę się na Warszawianki to 80% albo odwraca głowę albo "zrzuca" spojrzenie z pogardą.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ