144tys miejsc w Niebie

Awatar użytkownika
Albertus
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 533
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 31 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Albertus » 2020-11-19, 09:56

afilatelista_michal pisze:
2020-11-19, 09:37

Czyli Bóg daje dowody tylko tym którzy już wierzą? Ale ja nie jestem w stanie uwierzyć na zawołanie. Musiałoby mnie coś przekonać. Sam nie wiem co, ale Bóg jeśli istnieje to wie.
Bóg ukazuje czasem znaki i cuda także niewierzącym. Tylko czy dawanie takich znaków osobie która uważa że to Bóg powinien zabiegać w jakiś sposób o jej względy a ona , być może ,kiedyś, łaskawie w Niego uwierzy ma jakiś sens? Złe duchy też wierzą w Boga ale nic im to nie daje...
Ostatnio zmieniony 2020-11-19, 09:57 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2017
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: ToTylkoJa » 2020-11-19, 09:58

Więc co, ma wierzyć na siłę? Czy jeśli będzie chodził do kościoła, to zrobi z niego katolika? Czy oszusta?
Ja też tego nie rozumiem- nie masz powodów by wierzyć, dlatego że jakby ktoś ci je dał to i tak byś nie uwierzył. To na co to wszytko? Czy to nie jest już skazanie na potępienie? Brak jakiejkolwiek szansy.
Co z tego, że pyta i próbuje się dowiedzieć czegokolwiek na temat wiary, co z tego ze swego czasu uważał się za wierzącego i szukał Boga (jak sam twierdzi), nie uwierzy... Bo nie chce?
Michał, to po co tu jeszcze jesteś? Przecież i tak nie masz jakichkolwiek szans, to po co zawracasz sobie głowę?



Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1717
Rejestracja: 18 lut 2020
Wysłał podziękowań: 681 razy
Otrzymał podziękowań: 226 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Jozek » 2020-11-19, 10:04

Dowodow mu podawano wiele, wiele tez sam mogl zobaczyc, ale nie uznaje ich za dowody.
Sady cywilne polegaja na swiadkach, a tu wielu swiadkow staralo sie potwierdzac ze Bog jest, a on dalej nie wierzy, a nawet bezpodstawnie oskarza swiadkow o oszustwa.
Z takim podejsciem to z pewnoscia nie ma szans.



Awatar użytkownika
ToTylkoJa
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2017
Rejestracja: 2 sty 2019
Wysłał podziękowań: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: ToTylkoJa » 2020-11-19, 10:14

@Jozek
Naprawdę nie widzisz pewnej różnicy między:
"Widziałem jak ten mężczyzna bije tego chłopaka"
A
"Istnienie ponadwymiarowa, ponadczasowa istota, która wie wszystkoi stworzyła wszystko"

Sytuacja A może być weryfikowana nagraniami z kamer, obdukcją. Potencjalny napastnik może się bronić wskazując na to, że we wskazanym czasie był gdzie indziej.
Nie widzę niczego takiego w przypadku Boga. Nie ma obiektywnych dowodów na istnienie Boga, bo gdyby były, to nie nazywałoby się to wiarą, a faktami.



Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 618
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 59 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: afilatelista_michal » 2020-11-19, 10:22

Jozek pisze:
2020-11-19, 10:04
Dowodow mu podawano wiele, wiele tez sam mogl zobaczyc, ale nie uznaje ich za dowody.
Sady cywilne polegaja na swiadkach, a tu wielu swiadkow staralo sie potwierdzac ze Bog jest, a on dalej nie wierzy, a nawet bezpodstawnie oskarza swiadkow o oszustwa.
Z takim podejsciem to z pewnoscia nie ma szans.
Dowody anegdotyczne nie są zbyt wiarygodne. Dlaczego miałbym je uznać za bardziej wiarygodne niż dowody innych religii?
Na razie o oszustwo oskarżyłem tylko tych od cudu Matki Teresy. Myślę że wykazałem podstawę takich oskarżeń.


Uwaga! Jestem ateistą! Czytając ten post robisz to na własną odpowiedzialność. Wyrażam co prawda tylko swoje zdanie, ale może to zostać uznane za ateistyczną indoktrynację. Strzeż się!

Awatar użytkownika
Albertus
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 533
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 31 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Albertus » 2020-11-19, 10:36

ToTylkoJa pisze:
2020-11-19, 09:58
Więc co, ma wierzyć na siłę? Czy jeśli będzie chodził do kościoła, to zrobi z niego katolika? Czy oszusta?
Ja też tego nie rozumiem- nie masz powodów by wierzyć, dlatego że jakby ktoś ci je dał to i tak byś nie uwierzył. To na co to wszytko? Czy to nie jest już skazanie na potępienie? Brak jakiejkolwiek szansy.
Co z tego, że pyta i próbuje się dowiedzieć czegokolwiek na temat wiary, co z tego ze swego czasu uważał się za wierzącego i szukał Boga (jak sam twierdzi), nie uwierzy... Bo nie chce?
Michał, to po co tu jeszcze jesteś? Przecież i tak nie masz jakichkolwiek szans, to po co zawracasz sobie głowę?
Pisze że nie wierzy bo Bóg nie daje mu znaków i cudów dzięki którym mógłby wierzyć. A ja wyraziłem tylko swoją wątpliwość czy miałoby sens dawanie takich znaków osobie która uważa że to Bóg powinien zabiegać o jej względy a ona być może kiedyś łaskawie w Niego uwierzy



Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1717
Rejestracja: 18 lut 2020
Wysłał podziękowań: 681 razy
Otrzymał podziękowań: 226 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Jozek » 2020-11-19, 11:08

No wlasnie, chodzi tu o odwrocenie rol.
Dziecko zada nowych zapalnikow itp. by sprawdzac czy rodzice go kochaja. ;)
Ostatnio zmieniony 2020-11-19, 11:09 przez Jozek, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
afilatelista_michal
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 618
Rejestracja: 7 paź 2020
Ostrzeżenia: 2
Wysłał podziękowań: 59 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: afilatelista_michal » 2020-11-19, 13:13

To Wy odwracacie ciężar dowodu. Pora na zaakceptowanie twierdzenia jest po dostarczeniu dowodów,a obowiązek leży po stronie która dane twierdzenie proponuję. Bóg wie jakie dowody są niezbędne do przekonania mnie, ale ich nie dostarcza więc widocznie nie chce tego zrobić.
Dostarczenie niezbitych dowodów na istnienie Boga nie byłoby zagrożeniem dla "wolnej woli" czego przykładem.jedt Szatan który jest wie że Bóg istnieje a mimo wszytko go nie czci.
Tyle w tym temacie.
Ostatnio zmieniony 2020-11-19, 13:13 przez afilatelista_michal, łącznie zmieniany 1 raz.


Uwaga! Jestem ateistą! Czytając ten post robisz to na własną odpowiedzialność. Wyrażam co prawda tylko swoje zdanie, ale może to zostać uznane za ateistyczną indoktrynację. Strzeż się!

Awatar użytkownika
Albertus
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 533
Rejestracja: 12 mar 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 31 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Albertus » 2020-11-19, 14:37

afilatelista_michal pisze:
2020-11-19, 13:13
Bóg wie jakie dowody są niezbędne do przekonania mnie, ale ich nie dostarcza więc widocznie nie chce tego zrobić.

Myślę że jest tak jak piszesz.

Bóg nie musi ci takich dowodów dostarczyć i być może nigdy ich nie dostarczy.

Wiara to skarb którego możesz szukać i wtedy masz obietnicę że ten skarb znajdziesz ale raczej nie licz że Bóg będzie biegał za tobą usiłując ci wcisnąć wiarę jak sprzedawca towar a ty go łaskawie może przyjmiesz a potem będziesz zgłaszał ewentualne reklamacje.



Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1717
Rejestracja: 18 lut 2020
Wysłał podziękowań: 681 razy
Otrzymał podziękowań: 226 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Jozek » 2020-11-19, 15:48

afilatelista_michal pisze:
2020-11-19, 13:13
To Wy odwracacie ciężar dowodu. Pora na zaakceptowanie twierdzenia jest po dostarczeniu dowodów,a obowiązek leży po stronie która dane twierdzenie proponuję. Bóg wie jakie dowody są niezbędne do przekonania mnie, ale ich nie dostarcza więc widocznie nie chce tego zrobić.
Dostarczenie niezbitych dowodów na istnienie Boga nie byłoby zagrożeniem dla "wolnej woli" czego przykładem.jedt Szatan który jest wie że Bóg istnieje a mimo wszytko go nie czci.
Tyle w tym temacie.
Bo to ty probujesz nam cos udowadniac, a nam nie potrzeba dowodow na istnienie Boga, my po prostu wiemy ze jest.
Wiec to na tobie spoczywa udowodnienie tego co twierdzisz.



Awatar użytkownika
Logan
Przybysz
Przybysz
Posty: 24
Rejestracja: 24 paź 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Logan » 2020-11-19, 17:25

Wiara w Boga jest łaską. Bóg nie musi nikomu niczego udowadniać. On nie jest do niczego zobowiązany. Jeśli człowiek nie wierzy w Boga to jest jego wybór. Może po prostu te argumenty jakie są go nie przekonują. Nie widzę w tym winy.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8839
Rejestracja: 20 lis 2016
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 1533 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Andej » 2020-11-19, 17:39

afilatelista_michal pisze:
2020-11-19, 13:13
To Wy odwracacie ciężar dowodu. Pora na zaakceptowanie twierdzenia jest po dostarczeniu dowodów,a obowiązek leży po stronie która dane twierdzenie proponuję. Bóg wie jakie dowody są niezbędne do przekonania mnie, ale ich nie dostarcza więc widocznie nie chce tego zrobić.
Dostarczenie niezbitych dowodów na istnienie Boga nie byłoby zagrożeniem dla "wolnej woli" czego przykładem.jedt Szatan który jest wie że Bóg istnieje a mimo wszytko go nie czci.
Tyle w tym temacie.
Bzdura. Niczego nie udowadniamy. Odpowiadamy na pytania. Wyjaśniałem już, co to znaczy wierzyć. Wiary się nie udowadnia. Bo, gdyby się udowodniło, to już nie byłoby to wiarą.
Bóg doskonale wie, że nie ma dowodu, który byś przyjął. Cytowałem fragment Ewangelii o Mojżeszu i Łazarzu, napisanym specjalnie dla Ciebie.
Zaparłeś się, aby nie wierzyć. A Bóg nie przekona na siłę. Masz wolną wolę. Masz prawo Go odrzucić. I czynisz to.

Jak do tej pory, to sam usiłujesz innych przekonać do swoich racji podważając wszelkie świadectwa. To na Tobie ciąży obowiązek udowodnienie, bo Ty przekonujesz.
Ja nie przekonuję. Staram się ino przekazać świadectwo. Jak do tej pory wszystkie odrzuciłeś.

Twój wybór. I jego konsekwencje. Żadnych kar. Wchodzisz do kałuży, to masz mokre nogi. To konsekwencja, nie kara.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Pompieri
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 607
Rejestracja: 28 wrz 2020
Wysłał podziękowań: 256 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Pompieri » 2020-11-20, 14:41

Obiektywnym dowodem na istnienie Boga ( obiektywnym, czyli postrzegalnym i dotykalnym niezaleznie od przyjetego punktu wyjsciowego ) jest istnienie wszechswiata - czyli inaczej mowiac naszego kosmosu.



Awatar użytkownika
Efezjan
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 687
Rejestracja: 15 kwie 2017
Lokalizacja: Chorzów
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 42 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Efezjan » 2020-11-22, 18:56

Pompieri pisze:
2020-11-20, 14:41
Obiektywnym dowodem na istnienie Boga ( obiektywnym, czyli postrzegalnym i dotykalnym niezaleznie od przyjetego punktu wyjsciowego ) jest istnienie wszechswiata - czyli inaczej mowiac naszego kosmosu.
Oczywiście, już o tym pisałem. Nie ma Boga, nie ma wszechświata. To jest dowód na istnienie Boga, afilatelisto Michale.


Wstąpienie do świeckiego Karmelu: 21.09.2019 /Tomasz od Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego OCDS/

Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Boga Zastępów 1Krl 19,10

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8839
Rejestracja: 20 lis 2016
Ostrzeżenia: 1
Otrzymał podziękowań: 1533 razy

Re: 144tys miejsc w Niebie

Post autor: Andej » 2020-11-22, 20:03

Efezjan pisze:
2020-11-22, 18:56
Pompieri pisze:
2020-11-20, 14:41
Obiektywnym dowodem na istnienie Boga ( obiektywnym, czyli postrzegalnym i dotykalnym niezaleznie od przyjetego punktu wyjsciowego ) jest istnienie wszechswiata - czyli inaczej mowiac naszego kosmosu.
Oczywiście, już o tym pisałem. Nie ma Boga, nie ma wszechświata. To jest dowód na istnienie Boga, afilatelisto Michale.
Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. To jest dowód tylko dla wierzących. Dla ateistów nie jest to żadnym dowodem. Nawet nie jest hipotezą. Wszak oni wierzą, że świat powstał w wyniku wybuchu niczego. Po prostu było nic, nic czyli mniej niż próżnia, bo próżnia to tylko brak materii, a nic to brak czegokolwiek, nawet energii. I to nic nagle wybuchło. I powstała materia. I materia ewoluowała. Martwa materia żyłą tak długo, aż powstało życie. A potem dalej trwałą ewolucja. Aż nierozumnych form powstały rozumne. Tak mądre, że pouczają nieistniejącego Boga wytykając mu indolencję i brak logiki.


Wszystko ci piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ