Przyjaźń ze świadkiem Jehowy- pytanie

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 2895
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 341 razy
Otrzymał podziękowań: 395 razy
Płeć:

Re: Przyjaźń ze świadkiem Jehowy- pytanie

Post autor: sądzony » 2021-01-08, 17:35

inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Nikt nie mówi ze musi być zły, wielu z nich to dobrzy ludzie i głęboko wierzący choć błędnie.
Nie mi oceniać kto wierzy błędnie, a kto trafnie.
Prawdziwiej jest założyć, że i ja błądzę.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
I nie zawsze kontakt z nimi kończy się przekonywaniem.To zależy jednak od sytuacji .
Ja sam mam znajomych ŚJ z którymi się czasami spotykam na wspólnym obiedzie czy dobrym przysłowiowym winie.
Jeżeli są jakieś dyskusje nt wiary to zawsze są prowadzone w ten sposób żeby nie przekroczyć przysłowiowej czerwonej linii.
Ja przekraczałem linie przy przysłowiowym piwie, bo w zwykle tam „siedzi” to czego szukam.
Wszystko jednak w pokoju.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Rozwiń
Musiałbym opowiedzieć swoje życie.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Nauki wiary ? To chyba normalne dla osoby wierzacej.
Raczej religijności. Od dziecka jesteś osobą wierzącą?
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Tzn kim ?
Obecny świat woła: „możesz być każdym”.
Ja odpowiadam: „szkoda, że nie sobą”.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Gloryfikującym? Tzn?
Przez większą część życia katolicyzm nie był dla mnie „atrakcyjny”.
Nie pomagał. Nadal bardziej szukam dla siebie miejsca niż „wygodnie siedzę”.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Wyrzeczenie się jest nieodzownym elementem chrześcijaństwa. Jest czymś czym współczesny świat gardzi i nie rozumie. No bo ,,mi się należy ".
Oczywiście.
Nie wiem do czego nawiązujesz.
inquisitio pisze:
2021-01-08, 11:10
Poza tym zapominasz, a może nie doświadczyłes jeszcze słów, ,,jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie "
Aby zapomnieć wypadałoby pamiętać.
A o jarzmie coś tam wiem.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 2021-01-12, 19:40 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 8563
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1410 razy
Otrzymał podziękowań: 1402 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Przyjaźń ze świadkiem Jehowy- pytanie

Post autor: Dezerter » 2021-01-12, 19:51

Esperanza - przyjaźń sama w sobie w dzisiejszych czasach to skarb, a przyjaźń z osoba wierzącą, moralną nie stosującą używek, to skarb podwójny, przyjaźń skłaniająca cię do czytania Biblii, to już skarb do sześcianu.
Jednak musisz sobie zdawać sprawę, że świadkowie Jehowy (pisz Imię Boga z dużej litery, nawet jak podejrzewasz, że jest przekręcone nieco) mają nakaz głoszenia a głosi się by nawrócić.
Tobie zależy na jej zbawieniu, ale pamiętaj, że jej też :!:
Jak będziesz miała jakieś pytania i problemy w dyskusji z nią to proszę i namawiam pytaj wprost, zakładaj wątek i dziel się wątpliwościami z nami - pomożemy :) :ymhug:


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

ODPOWIEDZ