Neokatechumenat - droga wiary czy zagrożenie duchowe?

Dyskusje historyczne związane z Kościołem
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5554
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 603 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Andej » 2018-07-05, 14:46

Nie chcąc być sędzią we własnej sprawie wezmę na tapetę ostatnią część.
wędrowiec pisze:
2018-07-05, 14:12
...
Z racji Pani wieku ma Pani prawo do swoich przyzwyczajeń, do swoich obaw w kwestii profanacji (utraty okruszków) to już wystarczy by dla spokoju sumienia i duszy przyjmować Jezusa do ust.
Nie z racji wieku, tylko z racji świętości Ciała Pańskiego, mamy zważać, by okruszki Ciała Pańskiego nie spadły na ziemię i nie zostały tam rozdeptane!!! Myślałem, ze takiego minimum uczą na studiach teologicznych!! A może ty tak sama z siebie???

Nie wolno naśmiewać się z ludzi, którzy wierzą, że po Przeistoczeniu, chleb zamienia sie w Ciało Pańskie i wyrażają wobec Ciała Jezusa cześć!
1. Przeczytaj jeszcze raz. Spróbuj zrozumieć treść. Następnie sformułuj zarzut. Zacytuj wypowiedź. Znajdź w niej to, co zgodne z Twoim oskarżeniem. Natenczas raz oskarżenie, raz cytat, raz wniosek. Ale każde z innej bajki. Krążysz wokół czegoś, czego nie chcesz albo nie potrafisz sformułować.

2. Wyjaśnij, KTO, W JAKI SPOSÓB, KIEDY i GDZIE naśmiewa się z LUDZI?
Albo zamilcz.

3. Sugerujesz, że ktoś namawia do deptania Ciała Pańskiego? Znasz program studiów? Znasz wytyczne do postępowania ze Hostią, która upadła na ziemię (obecne, nie te sprzed 20 lat)?

=============================================
wędrowiec pisze:
2018-07-05, 14:12
...Jeśli zamierzacie dalej uprawiać takie demoniczne gadki nad Ciałem Pańskim to wyjdę stąd i nie wrócę a biskupa zawiadomię!
Wydaje mi się, że bardziej lekarz potrzebny niż biskup.



Tagi tematu:

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: wędrowiec » 2018-07-06, 10:16

Z dyskusji wynikało, że brakuje dyskutantom wiedzy o tym, czym Neokatechumenat jest a czym nie jest, przynajmniej z punktu widzenia jego oficjalnej formuły.
Pozwolę sobie więc przedstawić statut Drogi Neokatechumenalnej zatwierdzony w 2008 roku przez świątobliwego Ojca Świętego Benedykta XVI.

https://kosciol.wiara.pl/files/old/powo ... ut_neo.pdf

Mnie nie interesuje Neokatechumenat jako formacja obca mojej kulturze. Natomiast zajrzałem tam, by sprawdzić, czy rzeczywiście Papież zezwolił członkom wspólnoty na eksperymenty z Ciałem Pańskim.

Otóż nie zezwolił

Opisane w temacie gorszące eksperymenty i praktyki są heretyckie.
Nie należą one do istoty wspólnoty, tylko są zapewne wynaturzeniem jakie zdarzyło się w jakichś konkretnych grupach uważających się za Neokatechumenat, w grupach, w których lekceważy się i gwałci statut Neokatechumenatu i profanuje Ciało Pańskie.

Warto by przynajmniej bardziej świadomi i rozsądni zdali sobie sprawę z tego co się zdarza pod płaszczykiem kościelnej wspólnoty.


Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6217
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 366 razy
Otrzymał podziękowań: 822 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-07-06, 11:21

Cóż, jeśli uważasz te praktyki za "gorszące eksperymenty" za "heretyckie" zapewne masz coś konkretnego na myśli.
Słuchamy zatem: powiedz dokładnie jaką praktykę masz na mysli i na jakiej podstawie masz ją za "heretycką".
Wówczas, gdy przedstawisz taki zarzut, będziemy mogli się z nim zgodzić lub nie.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5554
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 603 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Andej » 2018-07-06, 12:50

wędrowiec pisze:
2018-07-06, 10:16
...
Pozwolę sobie więc przedstawić statut Drogi Neokatechumenalnej zatwierdzony w 2008 roku przez świątobliwego Ojca Świętego Benedykta XVI.
https://kosciol.wiara.pl/files/old/powo ... ut_neo.pdf ...
Czy to oznacza, że papież zatwierdził istnienie sekty na łonie Kościoła? Czy wskazany dokument ma potwierdzić tę, według mnie absurdalną, tezę?
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 10:16
... Natomiast zajrzałem tam, by sprawdzić, czy rzeczywiście Papież zezwolił członkom wspólnoty na eksperymenty z Ciałem Pańskim.
Otóż nie zezwolił ...
Mocna konkluzja. Nie śmiałbym podważać. Ale jako człowiek mający kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, nie znalazłem paragrafu, który uprawniałby do postawienia takiej tezy.

Więcej, to głośno przypomnę, że o EKSPERYMENTACH Z CIAŁEM PAŃSKIM w niniejszej dyskusji wypowiada się wciąż tylko jedna osoba. Nikt tego tematu nie poruszał, poza tą jedną osobą. Zachodzi więc obawa, czy wspomniana osoba wie, CZYM JEST CIAŁO PAŃSKIE?
Zastanawiam się czym powodowane jest BEZPODSTAWNE przypisywanie innym dyskutantom jakichś zarzutów wyssanych z palca. Nie widzę w tym dobrej woli. Wręcz przeciwnie.

Wielokrotnie apelowałem o UDOWADNIANIE zarzutów. Zwłaszcza kierowanych do osób, a nie odnoszących się do meritum. Wydaje mi się, że uporczywe lekceważenia zalecań, obrażanie dyskutantów, konfabulacja zarzutów i oskarżeń ma wymusić na administracji wykluczenie z grona dyskutantów. To takie męczennictwo na siłę. A dyskutanci są już męczeni złośliwostkami, bezpodstawnymi zarzutami, złośliwymi zgłoszeniami.

Jest przysłowie: Uderz w stół ... A reakcje bywają różne. Jednak każde nożyce adekwatnie do subiektywnych odczuć. A, że nożyc wiele ...



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5554
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 603 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Andej » 2018-07-06, 14:08

Czy odejściem od tematu będzie stwierdzenie, że ktoś zgłosił powyższy post jako nie mający nic wspólnego z Neo, gdyż odnosi się do statutu Neo oraz stwierdzenie tego, że w Statucie Neo brak tezy zacytowanej wytłuszczonym drukiem?

Poddaję się i powyższy post osądowi publicznemu.



Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: wędrowiec » 2018-07-06, 15:09

No więc jeszcze raz, bo może faktycznie z racji gorąca, nie wszyscy wszystko przeczytali ze zrozumieniem:

Statut Drogi Neokatechumenalnej stwierdza co do Eucharystii:
Art. 13
[Eucharystia]
§ 1. Eucharystia jest prawdziwie istotna dla Neokatechumenatu, gdyż jest on właśnie katechumenatem pochrzcielnym, przeżywanym w małej wspólnocie. Eucharystia dopełnia bowiem wtajemniczenie chrześcijańskie.
§ 2. Neokatechumeni celebrują Eucharystię w małej wspólnocie, aby być stopniowo wtajemniczani do pełnego, świadomego i czynnego udziału w
świętych misteriach, a także aby iść za przykładem Chrystusa, który podczas rozmnożenia chleba polecił ludziom usiąść „gromadami po pięćdziesięciu” (Łk 9,14). Ten zwyczaj utrwalony w ponad trzydziestoletniej praktyce Drogi wydaje obfite owoce.
§ 3. Uwzględniając także „specyficzne wymogi formacyjne i duszpasterskie, biorąc pod uwagę dobro poszczególnych osób albo grup, a zwłaszcza owoce, jakie mogą płynąć dla całej wspólnoty chrześcijańskiej”,mała wspólnota neokatechumenalna za zgodą Biskupa diecezjalnego celebruje Eucharystię niedzielną, otwartą także dla innych wiernych, po pierwszych nieszporach.
§ 4. Każda celebracja Eucharystii jest przygotowana, gdy to możliwe pod kierunkiem prezbitera przez kolejne grupy ze wspólnoty neokatechumenalnej, które opracowują krótkie wprowadzenia do czytań, dobierają śpiewy, przygotowują chleb, wino i kwiaty oraz troszczą sięo piękno i godność znaków liturgicznych.

A oto świadectwo Grażyny:
Grażyna pisze:
2018-06-30, 12:31
Ja jestem kobietą po 60-ce i z wiekiem nie mam wszystkich swoich zębów też mam i państwowe a Ciało Boże na dłoni mojej jest w dużym kawałku twarde i gumowate, takie zakalcowe, nie sposób dla mnie jest spożyć w całości, więc lewym kciukiem Je na dłoni podtrzymuje drugą ręką prawą rwę na kawałki mniejsze bo nie sposób pogryźć i w pośpiechu spożywam patrząc czy nikt nie widzi i na mnie nie patrzy bo się wstydzę że mam problem, potem po spodniach, czy sukience w zależności w czym przyjdę ubrana, szukam w rozpaczy okruszków i nie wiem ile na ziemie spadło a przecież To w każdym okruszku jest cały żywy Pan Jezus Chrystus i niech ktoś z was co tak mówicie dobrze o wspólnocie że to jest prawidłowe przyjmowanie Ciała Boga na rękę, i mam siedzieć cicho że niby nic i się oszukiwać i nadal tak przyjmować?
To jest PROFANACJA i bezczeszczenie Pana Jezusa Żywego!

(...)
każdy niech rozważa w swoim sercu i sumieniu, czy ta droga jest dla Ciebie? bo dla mnie już nie.
Grażyna opisuje, co ją spotkało podczas Eucharystii we wspólnocie Neokatechumenalnej i jednoznacznie stwierdza, że ta droga, to droga profanacji i bezczeszczenia Pana Jezusa żywego.

Opis, jaki Grażyna podała w konfrontacji ze statutem Drogi Neokatechumenalnej jednoznacznie wskazuje, że ta grupa dokonała eksperymentu na Ciele Pańskim, konsekrując zamiast chleba przepisanego Kodeksem Kanonicznym i szczegółowymi przepisami Kościoła jakieś grube kawałki kruszącego się chleba, który nie dawał się spożyć.

Andej pospieszył z "pomocą", a raczej z demoniczną niedźwiedzią przysługą:
Andej pisze:
2018-06-30, 14:22
A na temat spożywania Bożego Ciała można porozmawiać we wspólnocie. Podzielić się z innymi problemem. Może mniejszy kawałeczek?
Ale też można inna droga. Spróbować w domu zrobić zgodnie z zasadami obowiązującymi w Neo i własnymi eksperymentami, które nie są uregulowane. Piec cieńsze. Może bardziej napowietrzone. Raz piec w wyższej temperaturze krócej, a potem w niższej, ale dłużej. Może uda się osiągnąć taką postać, która nie będzie stwarzać kłopotów.
Twierdzenie Andeja, że Ciało Pańskie może stwarzać kłopoty uznałem za herezję i zgłosiłem do Administratora.
Chyba było widać, że dworowanie z Ciała Pańskiego wywołało we mnie wielkie oburzenie. Nadal tak jest.

Potem Andej, kilkakrotnie kasując moje wpisy i dopisując się tam na czerwono, oraz grożąc banem, usiłował zatrzeć ślady tego co zrobił, a mnie zastraszyć.

Potem wymyślono chyba w kuluarach, aby wycelować skuteczne armaty w wędrowca, że wędrowiec uważa Neokatechumenat za sektę powołaną do życia przez Papieża Benedykta XVI.
Bardziej ohydnego pomówienia nie zaznałem w ciągu mojego kilkunastoletniego pobytu na forach katolickich.

Oliwy do ognia dolała Magnolia tym tekstem:
Magnolia pisze:
2018-07-02, 23:00
Jesli woli Pani wprost do ust to proszę złożyć ręce jak do Amen (zamknięte) i otworzyć buzię. Hostia jest najcześciej na tyle cienka, że wystarczy poczekać aż ślina ją rozmiękczy i połknąć, nie trzeba gryźć. (Współczuję utraty zębów)
Z racji Pani wieku ma Pani prawo do swoich przyzwyczajeń, do swoich obaw w kwestii profanacji (utraty okruszków) to już wystarczy by dla spokoju sumienia i duszy przyjmować Jezusa do ust. A gdyby ktoś Pani w tym przeszkadzał to proszę łagodnie powiedzieć: "proszę o zrozumienie". Ludzie którzy wspólnie sie modlą we wspólnocie powinni sie darzyć zrozumieniem i nikogo do niczego nie przymuszać, a już na pewno nie mają racji wpływając na Pani sposób przyjmowania Jezusa.
Tekst ten miał wpłynąć na Grażynę, by nie przejmowała się okruszkami Ciała Pańskiego, którymi kruszą współuczestnicy Uczty Pańskiej. A jeśli jej to miałoby osobiście przeszkadzać, to "niech przyjmuje do ust i żuje tak długo aż jej przejdzie".

Ja wiem czego uczą na teologii i wiem, ze szacunek dla Ciała Pańskiego jest sprawą najwyższej wagi dla katolika, w Kościele obowiązuje specjalna instrukcja postępowania na wypadek upadnięcia okruszków świętego Ciała na ziemię.
A pani teolog w ogniu w którym ujawniła się herezja życzliwie doradza, żeby się nie przejmować tym, ze innym spada, tylko jeśli to razi, to najwyżej samej przyjąć do ust!!!

Dezerter widząc, co się dzieje, wyraził zdumienie wobec słów Andeja.
Na co Andej odpowiada arogancko:
Andej pisze:
2018-07-02, 23:23
Paternalistyczne pouczenia Grażyny nie są według mnie konstruktywne.
Potem to już było tylko tłuczenie piany nie na ten temat, a gdy prawda o bezczeszczeniu Ciała Pańskiego czasem wychodziła na jaw, to Andej skrupulatnie ją kasował, zamieniając je na swoje czerwone złośliwe uwagi.


Moi drodzy,
możecie mnie lubić albo nie, to nie ma znaczenia.
Jednak kimkolwiek byście nie byli, w mojej obecności nie pozwalam na pochwałę profanacji Ciała Pańskiego ani na głoszenie herezji udających treść wiary Kościoła Katolickiego.
Non possumus.

Niech nas Pan Bóg ma w Swojej opiece.
Amen


Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5554
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 603 razy

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Andej » 2018-07-06, 15:45

wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
...
No więc jeszcze raz, bo może faktycznie z racji gorąca, nie wszyscy wszystko przeczytali ze zrozumieniem: ...
Co prawda, to prawda. (sic!)
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
...
Art. 13
§ 1.
§ 2.
§ 3.
§ 4. ...
Mają się nijak do treści dyskusji. Nie dotyczą jest przedmiotu.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Opis, jaki Grażyna podała w konfrontacji ze statutem Drogi Neokatechumenalnej jednoznacznie wskazuje, że ta grupa dokonała eksperymentu na Ciele Pańskim, konsekrując zamiast chleba przepisanego Kodeksem Kanonicznym i szczegółowymi przepisami Kościoła jakieś grube kawałki kruszącego się chleba, który nie dawał się spożyć. ...
Gołosłowny wniosek. Bzdura nie znajdująca oparcia w Statucie ani w rzeczywistości.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Twierdzenie Andeja, że Ciało Pańskie może stwarzać kłopoty uznałem za herezję i zgłosiłem do Administratora. ...
Kolejne bezsensowne stwierdzenie nie mające potwierdzenia w wypowiedziach. Patrz pierwszy akapit niniejszego postu.
Fałszywe pomówienie jest grzechem. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu!
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Chyba było widać, że dworowanie z Ciała Pańskiego wywołało we mnie wielkie oburzenie. Nadal tak jest. ...
Subiektywnych ocen nie mających związku z czyimiś wypowiedziami nie komentuję.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Potem Andej, kilkakrotnie kasując moje wpisy i dopisując się tam na czerwono, oraz grożąc banem, usiłował zatrzeć ślady tego co zrobił, a mnie zastraszyć. ...
1. Nie na temat.
2. Kłamstwo na temat zacierania śladów. Zatarcie polega na skasowaniu kwestionowanej wypowiedzi.
3. Pomówienie albo brak rozumienie znaczenia słów.
4. Wypowiedź na temat osoby, a nie tematu wątku.
5. Przypisywanie fałszywych intencji.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Oliwy do ognia dolała Magnolia ...

Tekst ten miał wpłynąć na Grażynę, by nie przejmowała się okruszkami Ciała Pańskiego, którymi kruszą współuczestnicy Uczty Pańskiej. A jeśli jej to miałoby osobiście przeszkadzać, to "niech przyjmuje do ust i żuje tak długo aż jej przejdzie". ...
Bezsensowne wysnuwanie niczym nie popartych wniosków. Szukanie dziury w całym. Bicie piany.
Nie rozumiem po co na siłę fabrykować oskarżenia, skoro każdy widzi, że są one od czapy.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Ja wiem czego uczą na teologii ...
Z charateru wypowiedzi domyślam się, że jako jedyny na tym Forum. A może i w całym Kościele.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... A pani teolog w ogniu w którym ujawniła się herezja życzliwie doradza, żeby się nie przejmować tym, ze innym spada, tylko jeśli to razi, to najwyżej samej przyjąć do ust!!!...
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu!
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Na co Andej odpowiada arogancko: ...
Jaka jest Twoja definicja arogancji? Wskaż co w tym aroganckiego.
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... Potem to już było tylko tłuczenie piany nie na ten temat, a gdy prawda o bezczeszczeniu Ciała Pańskiego czasem wychodziła na jaw, to Andej skrupulatnie ją kasował, zamieniając je na swoje czerwone złośliwe uwagi. ...
Kłamstwo. Nie było o tym mowy. Były tylko bezpodstawne oskarżenia. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu!
wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
... w mojej obecności nie pozwalam na pochwałę profanacji Ciała Pańskiego ani na głoszenie herezji udających treść wiary Kościoła Katolickiego. ...
Całe szczęście, że nikt tego nie czyni.



Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5150
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 928 razy
Otrzymał podziękowań: 747 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Magnolia » 2018-07-06, 16:19

wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09

Oliwy do ognia dolała Magnolia tym tekstem:
Magnolia pisze:
2018-07-02, 23:00
Jesli woli Pani wprost do ust to proszę złożyć ręce jak do Amen (zamknięte) i otworzyć buzię. Hostia jest najcześciej na tyle cienka, że wystarczy poczekać aż ślina ją rozmiękczy i połknąć, nie trzeba gryźć. (Współczuję utraty zębów)
Z racji Pani wieku ma Pani prawo do swoich przyzwyczajeń, do swoich obaw w kwestii profanacji (utraty okruszków) to już wystarczy by dla spokoju sumienia i duszy przyjmować Jezusa do ust. A gdyby ktoś Pani w tym przeszkadzał to proszę łagodnie powiedzieć: "proszę o zrozumienie". Ludzie którzy wspólnie sie modlą we wspólnocie powinni sie darzyć zrozumieniem i nikogo do niczego nie przymuszać, a już na pewno nie mają racji wpływając na Pani sposób przyjmowania Jezusa.
Tekst ten miał wpłynąć na Grażynę, by nie przejmowała się okruszkami Ciała Pańskiego, którymi kruszą współuczestnicy Uczty Pańskiej. A jeśli jej to miałoby osobiście przeszkadzać, to "niech przyjmuje do ust i żuje tak długo aż jej przejdzie".

Ja wiem czego uczą na teologii i wiem, ze szacunek dla Ciała Pańskiego jest sprawą najwyższej wagi dla katolika, w Kościele obowiązuje specjalna instrukcja postępowania na wypadek upadnięcia okruszków świętego Ciała na ziemię.
A pani teolog w ogniu w którym ujawniła się herezja życzliwie doradza, żeby się nie przejmować tym, ze innym spada, tylko jeśli to razi, to najwyżej samej przyjąć do ust!!!
Oczekuje przeprosin na forum za przeinaczanie moich postów, za wciskanie mi w usta czegoś co nie napisałam, za własne fałszywe interpretacje, za używanie mojego nicku i pisanie do mnie ad personam, za obrażanie mnie, za ocenianie mnie, za te wszystkie głupoty które wypisujesz na mój temat, za przykrości które mi robisz.
Jestem zmęczona tłumaczeniem się za każdy mój post, którego nie czytasz ze zrozumieniem.


Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość
Jr 31,3

Awatar użytkownika
wędrowiec
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 633
Rejestracja: 17 lut 2018
Wysłał podziękowań: 94 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: wędrowiec » 2018-07-06, 16:32

Wystrzegajmy się dwuznaczności w swych wypowiedziach, bo jak widać z dyskusji, nawet niechcący jak się coś chlapnie to wyjdzie na herezję i profanację. A skoro niechcący to przecież tego nie chcieliście, prawda?
I piszcie to co macie do powiedzenia prywatnie w wiadomościach prywatnych.
Po co swoje emocje i niezręczne przez to wypowiedzi stające się insynuacjami wywalać na forum?
Ani to przyzwoite, ani racjonalne, ani wartościowe.
Ostatnio zmieniony 2018-07-06, 16:38 przez wędrowiec, łącznie zmieniany 1 raz.


Niech wasza mowa będzie: Tak - Tak, Nie - Nie.
A wszystko inne od diabła pochodzi.

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6217
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 366 razy
Otrzymał podziękowań: 822 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Marek_Piotrowski » 2018-07-06, 16:40

wędrowiec pisze:
2018-07-06, 15:09
No więc jeszcze raz, bo może faktycznie z racji gorąca, nie wszyscy wszystko przeczytali ze zrozumieniem:
Ano zobaczymy, czy problem z gorącem mają ci, co czytają, czy też ten, co pisze ;)


1
Statut Drogi Neokatechumenalnej stwierdza co do Eucharystii:
Art. 13
[Eucharystia]
§ 1. Eucharystia jest prawdziwie istotna dla Neokatechumenatu, gdyż jest on właśnie katechumenatem pochrzcielnym, przeżywanym w małej wspólnocie. Eucharystia dopełnia bowiem wtajemniczenie chrześcijańskie.
§ 2. Neokatechumeni celebrują Eucharystię w małej wspólnocie, aby być stopniowo wtajemniczani do pełnego, świadomego i czynnego udziału w
świętych misteriach, a także aby iść za przykładem Chrystusa, który podczas rozmnożenia chleba polecił ludziom usiąść „gromadami po pięćdziesięciu” (Łk 9,14). Ten zwyczaj utrwalony w ponad trzydziestoletniej praktyce Drogi wydaje obfite owoce.
§ 3. Uwzględniając także „specyficzne wymogi formacyjne i duszpasterskie, biorąc pod uwagę dobro poszczególnych osób albo grup, a zwłaszcza owoce, jakie mogą płynąć dla całej wspólnoty chrześcijańskiej”,mała wspólnota neokatechumenalna za zgodą Biskupa diecezjalnego celebruje Eucharystię niedzielną, otwartą także dla innych wiernych, po pierwszych nieszporach.
§ 4. Każda celebracja Eucharystii jest przygotowana, gdy to możliwe pod kierunkiem prezbitera przez kolejne grupy ze wspólnoty neokatechumenalnej, które opracowują krótkie wprowadzenia do czytań, dobierają śpiewy, przygotowują chleb, wino i kwiaty oraz troszczą sięo piękno i godność znaków liturgicznych.
Czyli nie wnosi nam nic do tematu - może poza tym, że mają prawo przygotowywać chleb.

2
A oto świadectwo Grażyny:
Grażyna pisze:
2018-06-30, 12:31
Ja jestem kobietą po 60-ce i z wiekiem nie mam wszystkich swoich zębów też mam i państwowe a Ciało Boże na dłoni mojej jest w dużym kawałku twarde i gumowate, takie zakalcowe, nie sposób dla mnie jest spożyć w całości, więc lewym kciukiem Je na dłoni podtrzymuje drugą ręką prawą rwę na kawałki mniejsze bo nie sposób pogryźć i w pośpiechu spożywam patrząc czy nikt nie widzi i na mnie nie patrzy bo się wstydzę że mam problem, potem po spodniach, czy sukience w zależności w czym przyjdę ubrana, szukam w rozpaczy okruszków i nie wiem ile na ziemie spadło a przecież To w każdym okruszku jest cały żywy Pan Jezus Chrystus i niech ktoś z was co tak mówicie dobrze o wspólnocie że to jest prawidłowe przyjmowanie Ciała Boga na rękę, i mam siedzieć cicho że niby nic i się oszukiwać i nadal tak przyjmować?
To jest PROFANACJA i bezczeszczenie Pana Jezusa Żywego!
p.Grażyna miała problem "techniczny" z pogryzieniem tak przygotowanego Chleba Eucharystycznego (dodam, ze przygotowanego tak, jak przygotowywane były mace podczas Ostatniej Wieczerzy).
Źle się złożyło, ale nie widze tu pola do wykrzykiwania o profanacji.

Andej słusznie zwrócł uwagę, że należy problem z pogryzieniem zgłosić wspólnocie (lub, jeśli p.Grażyna się krępuje - prezbiterowi). Z całą pewnością wspólnota skoryguje dla p.Grażyny sposób przygotowywania chleba (prawdopodobnie nikt nie był świadom kłopotów p.Grazyny).
To bardzo dobra i naturalna rada, którą nie wiedzieć czemu zinterpretowałeś jako profanację Ciała Pańskiego.


3
Grażyna opisuje, co ją spotkało podczas Eucharystii we wspólnocie Neokatechumenalnej i jednoznacznie stwierdza, że ta droga, to droga profanacji i bezczeszczenia Pana Jezusa żywego.
Nie widzę tu pola do tak daleko idących wniosków.

4
Opis, jaki Grażyna podała w konfrontacji ze statutem Drogi Neokatechumenalnej jednoznacznie wskazuje, że ta grupa dokonała eksperymentu na Ciele Pańskim, konsekrując zamiast chleba przepisanego Kodeksem Kanonicznym i szczegółowymi przepisami Kościoła jakieś grube kawałki kruszącego się chleba, który nie dawał się spożyć.
Podaj zatem te konkretne zapisy, jakie Twoim zdaniem złamano. Skoro uważasz że sprawa jest jednoznaczna, nie powinieneś mieć z tym problemu.

5
Andej pospieszył z "pomocą", a raczej z demoniczną niedźwiedzią przysługą:
Andej pisze:
2018-06-30, 14:22
A na temat spożywania Bożego Ciała można porozmawiać we wspólnocie. Podzielić się z innymi problemem. Może mniejszy kawałeczek?
Ale też można inna droga. Spróbować w domu zrobić zgodnie z zasadami obowiązującymi w Neo i własnymi eksperymentami, które nie są uregulowane. Piec cieńsze. Może bardziej napowietrzone. Raz piec w wyższej temperaturze krócej, a potem w niższej, ale dłużej. Może uda się osiągnąć taką postać, która nie będzie stwarzać kłopotów.
Twierdzenie Andeja, że Ciało Pańskie może stwarzać kłopoty uznałem za herezję i zgłosiłem do Administratora.
Chyba było widać, że dworowanie z Ciała Pańskiego wywołało we mnie wielkie oburzenie. Nadal tak jest.
Na razie to widać tylko to, że całkowicie fałszywie oskarżasz Andeja (i to stosując słowa typu "demoniczna"). Dokładnie tak, jak radził Andej, powinna się p.Grazyna zachować.

Problem jaki zgłaszała p. Grażyna, był problemem ze spożywaniem. I to ten problem należy rozwiązać - dokładnie tak, jak pisał Andej.
Rzekome "dworowanie z CIała Pańskiego" jest jedynie Twoją imaginacją, za którą powinieneś Andeja przeprosić.

6
Potem Andej, kilkakrotnie kasując moje wpisy i dopisując się tam na czerwono, oraz grożąc banem, usiłował zatrzeć ślady tego co zrobił, a mnie zastraszyć.
Andej nie pisi niczego "zacierać" bo poradził dobrze. I ja w każdej chwili gotów jestem zacytować Jego radę.
Kasując Twoje posty i komentując je na czerwono, bronił uczestników forum przed Twoimi całkowicie bezzasadnymi, za to daleko idącymi zarzutami.
Wiele z nich jest (co do materii, nie wiem jaka jest Twoja świadomość) zarzutem zawierającym materię ciężką grzechu. Co bardzo kontrastuje z Twoimi górnolotnymi poradami, jak zbliżać się do Boga którymi konsekwentnie nas obdarzasz.

7
Potem wymyślono chyba w kuluarach, aby wycelować skuteczne armaty w wędrowca, że wędrowiec uważa Neokatechumenat za sektę powołaną do życia przez Papieża Benedykta XVI.
Bardziej ohydnego pomówienia nie zaznałem w ciągu mojego kilkunastoletniego pobytu na forach katolickich.
  • Nikt CIę nie pomówił. Opowiadałeś straszne rzeczy o Nieokatechumenacie, w kontekście tego. neokatechumenalnego watku Dezerter napisał:
    Dezerter pisze:Jak możecie drodzy przedmówcy nazywać "sekciarstwem" oficjalnie istniejącą i uznana wspólnotę w polskim KRK - mam znajomych w Neokatechumenacie są bardzo dobrymi ludźmi i katolikami.
    na co napisałeś, cytuję:
    wędrowiec pisze:No nie, ja żadnej sekty nie zamierzam uznawać za Kościół, basta!
    więc Andej zadał naturalne pytanie czy w takim razie uważasz, że Benedykt XVI powołał do zycia sektę.
  • Kto, jak myslisz, "wymyśla w kuluarach, aby wycelować skuteczne armaty w wędrowca"?
    Tak konkretnie?
  • A co do ohydnych pomówień - nie zaznałeś? Być może. Ale nie dalej jak wczoraj w sposób znacznie bardziej ohydny pomówiłeś mnie o szydzenie z krwi męczenników i wyśmiewanie Ducha Świętego ( viewtopic.php?f=24&t=8489&p=169613&hili ... 3w#p169613_ ). W wątku w którym rozmawiamy pomówiłeś już Andeja o niecne praktyki i demoniczność, a także Magnolię.
    Więc łaskawie nie odgrywaj nam tutaj męczennika za wiarę.[/listy]



    8
    Oliwy do ognia dolała Magnolia tym tekstem:
    Magnolia pisze:
    2018-07-02, 23:00
    Jesli woli Pani wprost do ust to proszę złożyć ręce jak do Amen (zamknięte) i otworzyć buzię. Hostia jest najcześciej na tyle cienka, że wystarczy poczekać aż ślina ją rozmiękczy i połknąć, nie trzeba gryźć. (Współczuję utraty zębów)
    Z racji Pani wieku ma Pani prawo do swoich przyzwyczajeń, do swoich obaw w kwestii profanacji (utraty okruszków) to już wystarczy by dla spokoju sumienia i duszy przyjmować Jezusa do ust. A gdyby ktoś Pani w tym przeszkadzał to proszę łagodnie powiedzieć: "proszę o zrozumienie". Ludzie którzy wspólnie sie modlą we wspólnocie powinni sie darzyć zrozumieniem i nikogo do niczego nie przymuszać, a już na pewno nie mają racji wpływając na Pani sposób przyjmowania Jezusa.
    Tekst ten miał wpłynąć na Grażynę, by nie przejmowała się okruszkami Ciała Pańskiego, którymi kruszą współuczestnicy Uczty Pańskiej. A jeśli jej to miałoby osobiście przeszkadzać, to "niech przyjmuje do ust i żuje tak długo aż jej przejdzie".
    Magnolia poradziła, jak w łagodny sposób Grażyna może skłonić do prezbitera, by podał Jej do ust Ciało Chrystusa w sposób, do jakiego jest przyzwyczajona i który nie budzi w niej takich obaw, jak praktykowana w Neo forma.
    Jak to zrobić bez wrzasków o rzekomej profanacji, straszenia biskupem i teatralnego oburzania się.
    Spróbuj kiedyś ;)

    9
    Ja wiem czego uczą na teologii i wiem, ze szacunek dla Ciała Pańskiego jest sprawą najwyższej wagi dla katolika, w Kościele obowiązuje specjalna instrukcja postępowania na wypadek upadnięcia okruszków świętego Ciała na ziemię.
    A pani teolog w ogniu w którym ujawniła się herezja życzliwie doradza, żeby się nie przejmować tym, ze innym spada, tylko jeśli to razi, to najwyżej samej przyjąć do ust!!!
    Doradza, jak uniknąć profanacji spowodowanych specyficzną sytuacja p.Grażyny.
    Nie ma tu żadnego braku poszanowania czy dla Eucharystii, lecz (dobra) rada.

    10
    Dezerter widząc, co się dzieje, wyraził zdumienie wobec słów Andeja.
    Na co Andej odpowiada arogancko
    Paternalistyczne pouczenia Grażyny nie są według mnie konstruktywne.
    Po pierwsze, szkoda że nie doczytałeś, że w dalszym ciagu tego listu Dezerter wypowiedział się pozytywnie o pieczeniu własnego chleba eucharystycznego (prawdę mówiąc, nie wiem czego nie zrozumiał w dobrej i oczywistej wypowiedzi Andeja).

    Po drugie, rzeczywiście "pouczenia" Grazyny polegające na bezpodstawnym zarzucaniu profanacji nie były konstruktywne.
    Kłopotliwa sytuacja, nawet słuszne zastrzeżenia to jedno - a wytaczanie takich ciężkich dział to zupełnie inna sprawa.

    11
    Andej kasował nie "prawdę o zbeszczeszczeniu" tylko Twoje niesprawiedliwe zarzuty wobec innych (za które powinieneś jak najszybciej (przed przyjęciem Komunii Świętej) przeprosić - jeśli nie chcesz profanować Ciała Pańskiego, o którego godność tak ponoć zabiegasz


    12
    Nikt tu nie pochwala profanacji Ciała Pańskiego - to jedynie Twoja imaginacja, idąc za którą obrażasz członki Ciała Chrystusowego, którym jest Kościół, i czynisz to w sposób paskudny.
    Co do "herezji" to ostatnio jedyną osoba która tu propagowała herezję, byłeś Ty. Magnolia zwróciła Ci na to uwagę, co sprowokowało Cię -zamiast opamietania - do wyjątkowo obraźliwych zachowań wobec Niej i kąśliwych uwag o "uczonych w Piśmie" (oczywiście okraszonych wykładem o potrzebie pokory ;) )
    Może więc zamiast oświadczać, na co nam "nie pozwalasz" (dlaczego to oświadczenie skojarzyło mi się z Lechem Wałęsą? ;)) może po prostu postaraj się wykazać swoje przywiązanie do nie-herezji przez zgłebienie zasad wiary i otwartość na kompetentne uwagi Magnolii?

    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Nie wiem, czy jeszcze się da - ale spróbujmy wrócić do tematu (proponuję od dziś posty obraźliwe i nie na temat - zamiast opisywać na czerwono - po prostu kasować w całości, z sugestią "napisz to jeszcze raz, tym razem po chrześcijańsku i na temat". Myślę że to zadziała...

    Na poczatek można usunąć mój powyższy mail ;)



    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
    Dodano po 10 minutach 35 sekundach:
    Magnolia pisze:
    2018-07-06, 16:19
    Oczekuje przeprosin na forum za przeinaczanie moich postów, za wciskanie mi w usta czegoś co nie napisałam, za własne fałszywe interpretacje, za używanie mojego nicku i pisanie do mnie ad personam, za obrażanie mnie, za ocenianie mnie, za te wszystkie głupoty które wypisujesz na mój temat, za przykrości które mi robisz.
    Jestem zmęczona tłumaczeniem się za każdy mój post, którego nie czytasz ze zrozumieniem.
    wędrowiec pisze:
    2018-07-06, 16:32
    Wystrzegajmy się dwuznaczności w swych wypowiedziach, bo jak widać z dyskusji, nawet niechcący jak się coś chlapnie to wyjdzie na herezję i profanację. A skoro niechcący to przecież tego nie chcieliście, prawda?
    I piszcie to co macie do powiedzenia prywatnie w wiadomościach prywatnych.
    Po co swoje emocje i niezręczne przez to wypowiedzi stające się insynuacjami wywalać na forum?
    Ani to przyzwoite, ani racjonalne, ani wartościowe.
    Nie, wędrowcze. Pomówienia rzuciłeś publicznie, więc i przepraszaj publicznie.
    Miarka ohydnych zarzutów i oszczerstw z Twojej strony się przebrała.
    Przyłączam się do Magnolii i oczekuję Twoich przeprosin (za całość, ale szczególnie za przekraczające wszelkie miary podłości bezpodstawne pomówienia o rzekome kpiny z krwi męczenników).

    Dość już tego.
Ostatnio zmieniony 2018-07-06, 16:51 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6305
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 708 razy
Otrzymał podziękowań: 476 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Dezerter » 2018-07-06, 19:51

:!: KONIEC tych analiz :!:
Dziękują Marku, za obiektywną.
Wędrowcze- jednoznacznie źle zrozumiałaś wypowiedź Andeja i bez sensu rozdarłaś szaty, atakując jego i Magnolię bez powodu.
Wiesz jak powinien się zachować człowiek kulturalny (np na pw), choć ja to czynie publicznie - świetnie to robi na ćwiczenie się w pokorze - polecam spróbuj :)

Wracając do Neonków, którzy żadną sekta nie są jak jasno wynika z definicji :!: , ale ze smutkiem stwierdziłem kiedyś w tym wątku i jak np. Marek rozsądnie stwierdził powyżej, że zdarzają się im zachowania sekciarskie. Zarzuty już padły w tym wątku i dobrze by było by członkowie Neokatechumenatu wzięli je sobie do serca. Pisze to jako sympatyk, bardzo Was cenię za powrót do korzeni chrześcijaństwa, za to, że Wam się chce, za drogę wzrostu i formacji.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Artur
Przybysz
Przybysz
Posty: 6
Rejestracja: 30 cze 2018
Wysłał podziękowań: 16 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Artur » 2018-07-09, 19:07

Dezerter pisze:
2018-07-06, 19:51
Wracając do Neonków, którzy żadną sekta nie są jak jasno wynika z definicji :!:
Niby dlaczego zakładasz że nie są, skoro spełniają warunki podanej przez Ciebie definicji?
Z resztą nawet angielska Wikipedia definiuje "Neonków" jako sektę rzymskokatolicką.

Oryginał:
A tu tłumaczenie:
Sekty Rzymskokatolickie
Istnieje wiele grup poza Kościołem Rzymskokatolickim, które uważają się za katolików, są to m.in. Wspólnota Pani Wszystkich Narodów, Palmaryjski Kościół Katolicki, Droga Neokatechumenalna ...

Żródło: Wikipedia.orgObrazek



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6305
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 708 razy
Otrzymał podziękowań: 476 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Dezerter » 2018-07-09, 20:42

Artur pisze:
2018-07-09, 19:07
Dezerter pisze:
2018-07-06, 19:51
Wracając do Neonków, którzy żadną sekta nie są jak jasno wynika z definicji :!:
Niby dlaczego zakładasz że nie są, skoro spełniają warunki podanej przez Ciebie definicji?
Bo umiem czytać ze zrozumieniem, ale chętnie pomogę:
SJP:
sekta

1. grupa religijna, która oderwała się od Kościoła przyjmując własne zasady;
2. odizolowana grupa społeczna silnie akcentująca rolę guru
Ad1 - Neokatechumenat NIE oderwał się od Kościoła- działa w jego strukturach, diecezjach, parafiach z błogosławieństwem biskupa diecezjalnego i proboszcza w parafii. Mszę wspólnotową odprawia ksiądz katolicki zgodnie z zatwierdzonym rytem, czy jak to tam się nazywa, członkowie Neokatechumenatu są członkami Rad Parafialnych.
Tu masz zdjęcie
Eucharystia pod przewodnictwem kardynała Antonio Cañizaresa Llovery, prefekta watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 2014 rok
https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Neo ... iorgio.jpg

Ad2. Odizolowana niby jest, ale tylko w pewnym sensie i w pewnym % jeśli tak niezgrabnie mogę napisać i to im zawsze z braterska miłością wypominam i napominam, by się bardziej otwierali. Natomiast nigdy u nich nie zauważyłem żadnego guru .... poza Jezusem
- jeszcze jakieś wątpliwości?
Z resztą nawet angielska Wikipedia definiuje "Neonków" jako sektę rzymskokatolicką.
Jakieś głupoty pisze, albo ktoś tłumaczyć nie umie :-s
- na polskiej wiki piszą z sensem i zgodnie z FATAMI, które warto nieraz sprawdzać, a nie wprowadzać ludzi w błąd :ymblushing:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Neokatechumenalna
Droga Neokatechumenalna lub Neokatechumenat – katolicka fundacja dóbr duchowych[1], której statutowym celem jest promowanie odnowy życia parafialnego w duchu soboru watykańskiego II poprzez otwieranie i prowadzenie w diecezjach i parafiach wtajemniczenia chrześcijańskiego na wzór katechumenatu pierwotnego Kościoła[2].
(...)
Charyzmat i zadania Drogi Neokatechumenalnej w Kościele zostały rozpoznane przez Stolicę Apostolską jako jedna z form realizacji programu wtajemniczenia chrześcijańskiego w diecezjach i parafiach. Wtajemniczenie dorosłych było postulowane przez reformy soboru watykańskiego II[4]. O takim charakterze tej nowej, posoborowej rzeczywistości Kościoła mówił papież Benedykt XVI w styczniu 2011 r.:
(...)
Zgodnie ze Statutem[13] jest to zespół dóbr duchowych, realizowany w Kościele katolickim na który składają się:

Neokatechumenat – czyli katechumenat pochrzcielny dla osób dorosłych. Jest on narzędziem służącym biskupom do ponownego odkrywania chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych już ochrzczonych.
(...)
Inicjatorzy Drogi Neokatechumenalnej od początku podkreślali znaczenie posłuszeństwa Kościołowi, wyrażanego w praktyce poprzez posłuszeństwo Papieżowi oraz biskupom lokalnym, których zgoda jest warunkiem rozpoczęcia głoszenia katechez w danej diecezji. Wszelkie szczegóły dotyczące treści katechez, poszczególnych etapów Drogi Neokatechumenalnej, form celebracji liturgii – są szczegółowo uzgadniane z Papieżem oraz odpowiednimi kongregacjami (ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, ds. Doktryny Wiary itd.) – i zapisywane w oficjalnych dokumentach Stolicy Apostolskiej. Dokumenty te to w szczególności Statut Drogi Neokatechumenalnej[13] oraz Dyrektorium Katechetyczne Drogi Neokatechumenalnej.
Ostatnio zmieniony 2018-07-09, 20:53 przez Dezerter, łącznie zmieniany 1 raz.


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Bosco
Przybysz
Przybysz
Posty: 5
Rejestracja: 4 lip 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 15 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Bosco » 2018-07-09, 21:45

Dezerter pisze:
2018-07-06, 19:51
:!: KONIEC tych analiz :!:
Dziękują Marku, za obiektywną.
Chociaż tu na forum próbujecie sprawiać takie pozory to obiektywnością nie macie wiele wspólnego.
Ale czego spodziewać się po naganiaczach neokatechumenalnych...
Artur pisze:
2018-07-09, 19:07
Sekty Rzymskokatolickie
Istnieje wiele grup poza Kościołem Rzymskokatolickim, które uważają się za katolików, są to m.in. Wspólnota Pani Wszystkich Narodów, Palmaryjski Kościół Katolicki, Droga Neokatechumenalna ...

Żródło: Wikipedia.orgObrazek
Dezerter pisze:
2018-07-09, 20:42
Jakieś głupoty pisze, albo ktoś tłumaczyć nie umie :-s
Odrazu wiadomo że będzie jaka to Wikipedia pełna kłamstwa i głupoty %-(, oraz że nie wolno tego czytać x_x bo jak to rozkazał Kiko Arguello swoim wiernym ^:)^ :
To jest zabronione, powiedzieliśmy to wyraźnie, takie coś jak Youtube i wszystkie te rzeczy, wszystkie są zabronione: zamknij wszystkie te komputerowe horrory i wyślij je do piekła, jeśli chcesz być zbawiony od świata(...)

Kiko Arguello 17-20 września 2015 r
Nie wolno [-x, bo na Youtube i tych wszystkich rzeczach (Wikipedia, Google itp.) znaleźć można coraz więcej niewygodnej prawdy o sekcie "neonków", to trzeba było tego wszystkiego zabronić...



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 6305
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 708 razy
Otrzymał podziękowań: 476 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Neokatechumenat - droga wiary czy sekta?

Post autor: Dezerter » 2018-07-09, 23:25

Bosco pisze:
2018-07-09, 21:45
Chociaż tu na forum próbujecie sprawiać takie pozory to obiektywnością nie macie wiele wspólnego.
Ale czego spodziewać się po naganiaczach neokatechumenalnych...
Witaj Bosco wśród nas "naganiaczy" =))
Tak dla jasności ja jestem naganiaczem do Odnowy ;) a w tym wątku znajdziesz (chyba- nie liczyłem) więcej krytycznych wypowiedzi niż chwalących. Natomiast chyba ŻADNEGO postu, którego by można nazwać "naganiaczem".
Sam tytuł wątku nie jest przychylny i świadczy o n aszej obiektywności i dopuszczaniu KONSTRUKTYWNEJ i rzeczowej krytyki.
Bo na pewno taką nie jest takie niepoważne pisanie:
Odrazu wiadomo że będzie jaka to Wikipedia pełna kłamstwa i głupoty %-(, oraz że nie wolno tego czytać x_x bo jak to rozkazał Kiko Arguello swoim wiernym ^:)^ :
w odpowiedzi na mój post, gdzie PODAŁEM CYTATY z WIKIPEDII x_x
A tak dla jasności - nigdy nie byłem w Neo, nawet nigdy nie byłem na ich żadnym spotkaniu ani Eucharystii - prawie ich nie znam. Znam jednak ludzi, o których wiem, że są , lub byli w Neo i po owocach poznaje :!:


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ