Kościół

Ważna sprawa dla chrześcijan

Moderator: Junior moderator

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5728
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 616 razy
Otrzymał podziękowań: 399 razy
Płeć:
Kontakt:

Kościół

Post autor: Dezerter » 2019-07-09, 22:41

Wiele denominacji chrześcijańskich nazywa się Kościół i dalej pada doprecyzowanie typu Anglikański, Zielonoświątkowy, Protestancki, Katolicki, Prawosławny
My podobnie jak i oni uważamy, że nasz Kościół jest najbardziej Jezusowy, Apostolski .
Porozmawiajmy proszę (ale nie za ostro i nie pokłóćmy się ) o definicjach Kościoła i o naszym osobistym rozumieniu znaczenia słowa Kościół (nie rozmawiamy tu o kościele - budynku)

Ja zacznę naukowo - Encyklopedia PWN podstawowe źródło wiedzy mówi tak
Kościół [czes. kostel < łac. castellum ‘miejsce warowne’]:
1) w chrześc. wierze i teologii (eklezjologia) ogół wiernych w czasie i przestrzeni (Lud Boży), tworzący jedną wspólnotę. Chrześcijaństwo głosi, że Kościół został ustanowiony przez Chrystusa, jest jego Mistycznym Ciałem i miejscem działania Ducha Świętego, oraz stanowi zaczątek Królestwa Bożego na ziemi; tak rozumiany Kościół jest określony w Credo jako jeden, święty, powszechny i apostolski (zbud. na nauce apostołów i głoszący ich naukę); w katolicyzmie wyróżnia się Kościół: pielgrzymujący (na ziemi), cierpiący (w czyśćcu) i triumfujący (w niebie). Istnienie Kościoła należy do gł. punktów wiary chrześc., a przynależność do Kościoła jest uważana za konieczną do zbawienia, choć poszczególne wspólnoty chrześcijaństwa różnie ją rozumieją; w protestantyzmie Kościół jest niewidzialną społecznością zbawionych, znanych Bogu prawdziwych chrześcijan, tych, którzy uwierzyli i zostali ochrzczeni (choć związki wyznaniowe pozostają ważne dla ich życia chrześc.); katolicyzm głosi, że Kościół jest z woli Chrystusa rzeczywistością widzialną, a więc do Kościoła należą ochrzczeni i wierzący członkowie Kościoła katolickiego — chociaż, jak to sformułował Sobór Watykański II, istnieją też dalsze kręgi przynależności i przyporządkowania: podzielający wiarę katol., ale oddzieleni organizacyjnie (schizma), chrześcijanie o wierze obarczonej błędami, wreszcie wyznawcy innych religii bądź niewierzący starający się prowadzić uczciwe życie; analog. są poglądy prawosławia, które w sobie widzi jedyny Kościół prawowierny i powszechny.
2) Kościół lokalny (znaczenie używane w Nowym Testamencie, w terminologii protest. — zbór), społeczność chrześc. w danym miejscu, którą uważa się za konkretyzację obecności Kościoła powszechnego; w terminologii katol. i prawosł. chodzi zwykle o Kościół skupiony wokół miejscowego biskupa (partykularny, miejscowy), a nawet o synonim diecezji (np. Kościół warszawski), ewentualnie o Kościół na jednym kontynencie (Kościół afrykański), w jednym kraju (Kościół polski); mówi się też o rodzinie jako o Kościele domowym.
3) Zorganizowane wyznanie chrześc. (Kościół katolicki, Kościół prawosławny, Kościoły protestancki, Kościół starożytny, Kościoły wschodnie, a w szerszym sensie jeszcze religie afrochrześcijańskie); w tym znaczeniu termin Kościół występuje w prawie, historii i naukach społ.; poszczególne wyznania przyjmują różne typy organizacji i struktury kośc.: episkopalizm w katolicyzmie (tu z wyróżnioną rolą papieża), prawosławiu i anglikanizmie, a bardziej oddolne systemy: synodalno-konsystorski czy kongregacjonalistyczny w protestantyzmie; podział chrześcijaństwa na wiele Kościołów jest jednak przez znaczną większość chrześcijan oceniany negatywnie; dążenie do jedności przejawia się w sferze doktryny w ruchu ekumenicznym, a w sferze praktycznej w dialogu między wyznaniami i w działalności organizacji międzywyznaniowych (np. Światowa Rada Kościołów).
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Efezjan
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 335
Rejestracja: 15 kwie 2017
Lokalizacja: Chorzów
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 14 razy
Otrzymał podziękowań: 49 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Efezjan » 2019-07-10, 13:19

Próbę definicji Kościoła podjął Sobór Watykański II w dokumencie Konstytucja dogmatyczna o Kościele:
Światłością narodów jest Chrystus, dlatego obecny Sobór święty, zgromadzony w Duchu Świętym gorąco pragnie oświecić wszystkich ludzi Jego blaskiem jaśniejącym na obliczu Kościoła, głosząc Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (por Mk 16,15). Ponieważ Kościół jest w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego, pragnie, podejmując naukę poprzednich soborów, dokładniej wyjaśnić swoim wiernym i całemu światu swoją naturę i powszechne posłannictwo.

Konstytucja dogmatyczna o Kościele [w:]Sobór Watykański II. KONSTYTUCJE. DEKRETY. DEKLARACJE. Poznań 2002, s. 104.

Drugą definicją jest Kościół jako wspólnota ochrzczonych, Ciało Chrystusa, Kościół pielgrzymujący, cierpiący i triumfujący i wreszcie Kościół jako zgromadzenie wiernych.

Jak widać pojęcie to jest bardzo pojemne, dlatego liczę na ciekawą dyskusję.
Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Boga Zastępów 1Krl 19,10

Awatar użytkownika
Eden
Bywalec
Bywalec
Posty: 121
Rejestracja: 20 gru 2018
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 25 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Eden » 2019-07-10, 13:55

Słowem KOŚCIÓŁ, określa się grecki termin EKKLESIA, który znaczy nie mniej ni więcej, jak: ZGROMADZENIE.
A co ciekawe, tym słowem NT opisuje zarówno religijne, jak i niereligijne ZGROMADZENIA.
Czyli to kontekst decyduje, jak trzeba zrozumieć ową EKKLESIĘ - która tak biorąc dosłownie, znaczy: zgromadzenie wywołanych (z jednego miejsca do innego).

A jak to pojmować w naszych realiach chrześcijańskich?
Ja pojmuję tak, że EKKLESIĘ, czyli Zgromadzenie, czyli Kościół Jezusa Chrystusa, tworzą ci wszyscy, którzy usłyszawszy Jego wezwanie, wyszli ze stanu niewiary, aby przy Nim się zgromadzić w wierze w Niego i posłuszeństwie Jemu.
"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany". 2Tm 3:16-17

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 430
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 117 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-10, 14:20

Nie jest to pelna wizja Kosciola, poniewaz wielu wyszlo ze stanu niewiary, niektorzy odpadli, niektorzy pozostali ale sa w niewierze. Czyli - Kosciol to nie tylko moim zdaniem zgromadzenie chetnych do wyznania wiary; to dopiero przedsionek. Dalej Kosciol moze trwac jesli przyjmuje sie nauczanie przewodzacego w Kosciele.
I tutaj zaczynaja sie koscielne schody: nie kazdy chce sluchac przewodzacego wyznaczonego przez poslannictwo apostolow; wielu obiera sobie wlasnego przewodniczacego. I wowczas gdy ci od apostolow buduja oltarz w kosciele, to ci drudzy go wyrzucaja. I tak samo twierdza, ze uslyszeli wezwanie. Ale z czyich ust ono przychodzi? Z czyich ust dwa tysiace lat po wniebowstapieniu Chrystusa sluchac wezwania , a na czyje zamykac uszy?

Dodano po 1 minucie 30 sekundach:
Nie jest to pelna wizja Kosciola, poniewaz wielu wyszlo ze stanu niewiary, niektorzy odpadli, niektorzy pozostali ale sa w niewierze. Czyli - Kosciol to nie tylko moim zdaniem zgromadzenie chetnych do wyznania wiary; to dopiero przedsionek. Dalej Kosciol moze trwac jesli przyjmuje sie nauczanie przewodzacego w Kosciele.
I tutaj zaczynaja sie koscielne schody: nie kazdy chce sluchac przewodzacego wyznaczonego przez poslannictwo apostolow; wielu obiera sobie wlasnego przewodniczacego. I wowczas gdy ci od apostolow buduja oltarz w kosciele, to ci drudzy go wyrzucaja. I tak samo twierdza, ze uslyszeli wezwanie. Ale z czyich ust ono przychodzi? Z czyich ust dwa tysiace lat po wniebowstapieniu Chrystusa sluchac wezwania , a na czyje zamykac uszy?

Awatar użytkownika
Eden
Bywalec
Bywalec
Posty: 121
Rejestracja: 20 gru 2018
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 25 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Eden » 2019-07-10, 14:28

Biserica Dumnezeu pisze:
2019-07-10, 14:22
Z czyich ust dwa tysiace lat po wniebowstapieniu Chrystusa sluchac wezwania , a na czyje zamykac uszy?
Taki test mi przyszedł do głowy:
Ap 18:1-5 eib
Po tych wydarzeniach zobaczyłem innego anioła. Zstępował on z nieba. Miał wielką władzę. Od jego chwały aż pojaśniało na ziemi.
Zawołał potężnym głosem: Upadł! Upadł Wielki Babilon! Stał się siedzibą demonów, kryjówką wszelkiego nieczystego ducha, wszelkiego nieczystego ptactwa oraz wszelkiego nieczystego i ohydnego zwierzęcia.
Bo winem jego szaleńczej rozpusty zostały spojone wszystkie narody. Królowie ziemi uprawiali z nim nierząd. A ziemscy kupcy wzbogacili się na jego niebywałym przepychu.
Następnie usłyszałem inny głos z nieba. Wzywał on: Wyjdźcie z niego, mój ludu! Niech nie spadną na was skutki jego grzechów ani ciosy jego klęsk.
Bo stos jego grzechów sięgnął nieba i Bóg się zajął sprawą jego nieprawości.
Tu widać Bożą "akcję"; Jego działanie, ale możliwe, że tym aniołem nie jest postać anielska (skrzydła, itd), ale ludzie, bo słowo "anioł" znaczy po prostu: posłaniec, i można być aniołem, będąc człowiekiem, o ile się działa z jakimś przesłaniem - tu wezwanie brzmi, aby wyjść z Wielkiego Babilonu: siedliska zepsucia, grzechu itd. (a z tym mamy też do czynienia w środowiskach religijnych, kościelnych... Więc Babilonem, w sensie duchowym, może być zepsuta społeczność religijna, a nie tylko Las Vegas...).
"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany". 2Tm 3:16-17

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 430
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 117 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-10, 20:07

Poslaniec z nieba to aniol.
Poslaniec ziemski to prorok.
Falszyzwy aniol to demon. falszywy prorok to ... ktos, kogo Bog nie poslal. Samozwanczy "autorytet".

Sadze, ze babilon wielki to przede wszystkim falszywy prorok i jego zwiedziona trzoda.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5728
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 616 razy
Otrzymał podziękowań: 399 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Dezerter » 2019-07-10, 21:27

Słaby test podałeś Eden, bo tym cytatem obrzucają się nawzajem wszystkie denominacje chrześcijańskie.
Jest to ulubiony cytat rozłamowców, którzy dzielą swoje Kościoły wyprowadzając wiernych, pod tym właśnie cytatem na sztandarach.

Wszyscy zgodzimy się , że nie ma Kościoła, bez :
Jezusa jako głowy, bez Jego nauki zawartej w NT, bez tradycji apostolskiej spisanej po NT i zawartej w szeroko rozumianej Tradycji Starożytnego Kościoła, bez głoszenia Ewangelii, bez wspólnoty sióstr i braci w Chrystusie opartej na miłości, bez ochrzczonych członków Kościoła mających w sobie Ducha Świętego, bez uznania Jezusa za Mesjasza i Zbawiciela.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5706
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 324 razy
Otrzymał podziękowań: 732 razy

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-10, 21:46

Ważny głos w tej sprawie:


Tutaj mniej-więcej to samo w postaci tekstu http://teologia-duchowosci.blogspot.com ... ci-do.html

Dodano po 46 sekundach:
Chciałbym zwrócić uwagę na to, jak Nowy Testament buduje obraz Kościoła. Nie jest to wizerunek jakiejś nieokreślonej masy wiernych, lecz raczej organizmu, ciała, w którym każdy ma swoje określone miejsce:

”Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki].
Jeśliby noga powiedziała: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie?
Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.(…)
Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki.
Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi [Jego] członkami
” (1 Kor 12,14-20.26-27).
Pisząc o owym uporządkowanym organizmie (Kościele – Ciele Jezusa) św. Paweł napomina chrześcijan:
”I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami.
Czyż wszyscy są apostołami?
Czy wszyscy prorokują?
Czy wszyscy są nauczycielami?
Czy wszyscy mają moc czynienia cudów?
Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania?
Czy wszyscy mówią językami?
Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?”
(1 Kor 12, 28-30)
Szczególnym rysem nowotestamentalnych podobieństw Kościoła jest wizja Oblubienicy – Małżonki Chrystusa. Jest to szczególnie ważne, bo odwołuje się do wyłączności małżeńskiej i w innym sensie stawia twierdzenie, iż jesteśmy „jednym ciałem” z Chrystusem. Nie bójmy się tego porównania, mimo że w naszej rozpasanej kulturze budzi niewłaściwe skojarzenia – Biblia używa obrazu małżeństwa, by przedstawić związek pomiędzy Kościołem a Jezusem jako więź wyłączną, bliską, intymną i nierozerwalną:
”Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła” (Ef 5,28-32).
Dlatego właśnie przy końcu Nowego Testamentu znajdujemy wspaniałe wspólne wezwanie Małżonków – tj. Jezusa i Jego Oblubienicy:
”A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! „ (Ap 22,17a)
„Oblubieńcza” wizja Kościoła jest ważna także dlatego, iż w świetle Biblii związek małżeński to wspólnota, w której relacja tworzy nową jakość, nowy byt – który nie jest jedynie sumą bytów składowych: ”Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem (Ef 5,31). Dlatego, kiedy ”schodzimy się razem jako Kościół „ (1 Kor 11,18), wówczas nie jesteśmy już tylko „zgromadzeniem nawróconych”, lecz całkiem nowym organizmem:
” (…) wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami” (Rz 12,5).
”Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało (…)” (1 Kor 12,12-13).
Tylko taki Kościół, w którym wiadomo kto jest kim, może wypełnić rolę filaru prawdy, jaką przeznaczył Mu Bóg:
”Gdybym zaś się opóźniał, [piszę], byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy” (1 Tm 3,15).
Jakim Kościół byłby „filarem” i jaką „podporą prawdy”, gdyby sprawa polegała na tym, iż każdy indywidualnie ma własne rozeznanie? Mielibyśmy to, co mamy w obecnym protestantyzmie – wszyscy twierdzą że „wierzą dokładnie wg Biblii” i „mają rozeznanie, bo mają Jezusa (wersja charyzmatyczna: „Ducha Świętego”) w sercu” i… każdy twierdzi co innego.
Jeśli Kościół ma na poważnie być „filarem i podporą prawdy”, musi mieć jakąś wykładnię, kogoś, kto się w Jego imieniu wypowiada. W czasach apostolskich byli to apostołowie (nawet bezpośrednio powołany przez Jezusa Paweł udał się do nich przedstawić to, co głosi, by sprawdzili, czy nie głosi czegoś źle (”czy nie biegnę lub nie biegłem na próżno” – Gal 2,1). W lokalnych społecznościach głosem Kościoła byli owi przełożeni z 1Tm 3,15 odpowiedzialni za swoje „owieczki”, którym one miały być posłuszne.
Ostatnio zmieniony 2019-07-10, 21:46 przez Marek_Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 430
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 117 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-10, 21:59

Otoz to. dezerter podal dosyc spojna wizje kosciola ( choc nie najczystsza z punktu widzenia nauki apostolskiej ). Bardzo dobrze, ze Marek tyle dopowiedzial w temacie - najpelniejszy kosciol zawiera sie w Koscile Katolickim. Proba odejscia od katolickiej wizji Kosciola jest wkroczeniem na droge Lutra. Dopelnieniem zas tej drogi sa nastepujace wciaz po sobie samozwancze rozlamowe grupy.

Awatar użytkownika
Quinque
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 206
Rejestracja: 29 gru 2017
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 2 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Quinque » 2019-07-11, 16:19

Eden pisze: Podpis:
"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany". 2Tm 3:16-17
Ty chyba nie myślisz że ten werset naucza sola scriptura?

Awatar użytkownika
Eden
Bywalec
Bywalec
Posty: 121
Rejestracja: 20 gru 2018
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 25 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Płeć:

Re: Kościół

Post autor: Eden » 2019-07-11, 17:10

Quinque pisze:
2019-07-11, 16:19
Eden pisze: Podpis:
"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany". 2Tm 3:16-17
Ty chyba nie myślisz że ten werset naucza sola scriptura?
Naucza tego, co zapisano... :ymblushing: Nie mam z tym tekstem problemu, a Ty?...
"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany". 2Tm 3:16-17

Awatar użytkownika
Biserica Dumnezeu
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 430
Rejestracja: 25 kwie 2019
Ostrzeżenia: 1
Wysłał podziękowań: 117 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Kościół

Post autor: Biserica Dumnezeu » 2019-07-11, 18:35

Wyglada jednak na to, ze jakis problem istnieje, poniewaz nie odpowiedziales na pytanie zadane przez Quinque, w miejsce tego zastosowales unik.
A pytanie jest zasadne.
W roznym celu podaje sie cytaty biblijne. I nie zawsze sa to cele biblijne.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5728
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 616 razy
Otrzymał podziękowań: 399 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Kościół

Post autor: Dezerter » 2019-07-11, 22:53

Skupmy się jednak na Kościele, sole i skrupuły ;) zostawmy na inne wątki.
Pewien Dominikanin z Poznania na rekolekcjach nauczając o Kościele powiedział:
Dla mnie najbardziej przekonujący jest obraz Kościoła jako domu. Przez środek domu przechodzi korytarz, jest to droga do Boga, bo na końcu korytarza są drzwi zbawienia/Chrystus. Kościoły/denominacje są pokojami w tym domu. Jest pokój największy, pełen światła, ten najbliżej drzwi zbawienia/Chrystusa - my wierzymy, że to pokój katolicki czyli Kościół Katolicki. Po drugiej stronie korytarza jest prawie równie duży i równie jasny pokój prawosławnych, obok Kościół Ewangelicko-Augsburski, Anglikański, Koptyjski, ... korytarz jest długi i w dalszej części kręty wąski, zagracony a tam malutkie pokoiki gdzieś w głębi domu ciemne i oddalona, ale jednak nadal w Domu zwanym Kościołem.
Mnie taka wizja przekonuje, jest prawdopodobna
Badacze pisma, SJ itp antytrynitarze mieszkają w przybudówce, na samym końcu korytarza i nawet nie wiadomo, czy mają dostęp do korytarza.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5706
Rejestracja: 1 cze 2016
Wysłał podziękowań: 324 razy
Otrzymał podziękowań: 732 razy

Re: Kościół

Post autor: Marek_Piotrowski » 2019-07-12, 01:16

No cóż, ten obraz kłóci się z tym, o czym mówił bp.Siemieniewski...
Tak mi się przynajmniej zdaje.
W NT jest co prawda obraz Kościoła - domu (czy może raczej Świątyni) lecz wygląda jednak inaczej:
Podkreślony jest brak przypadkowości, określona struktura budowy:
”A więc nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha” (Ef 2,19-22).
W innym miejscu:
”Przybliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony” (1P 2,4-6).
Kresem opisanego tu budowania Kościoła jest obraz „Górnego Jeruzalem” – miasta-świątyni będącego synonimem Nieba. Owo Niebo zbudowane jest na fundamencie apostołów:
”I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte - Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu (…) A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka”(Ap 21,10-14).

Awatar użytkownika
Praktyk
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 715
Rejestracja: 28 lis 2017
Wysłał podziękowań: 121 razy
Otrzymał podziękowań: 74 razy

Re: Kościół

Post autor: Praktyk » 2019-07-12, 10:11

Chwilę mi zajęło co ja właściwie chciałbym dołożyć w tym temacie...

Bo z jednej strony:
- Tak, uznaję, że KK jest tym w którym Chrystus jest.

Z drugiej strony padają na tym forum i w innych chwalebnych miejscach takie stwierdzenia:
- Kościół nigdy nie orzekł, że ktoś na pewno idzie do piekła, bo tylko Bóg to wie
- Sobór któryś-tam orzekł, że posłuszeństwo Biskupowi Rzymu jest do zbawienia konieczne - co jest sprzeczne z poprzednim bo albo nie wiemy i się nie wypowiadamy, albo wiemy że jest konieczne i wtedy wszyscy inni idą do piekła.
- Padło parę razy, że sama wiara w Chrystusa wystarcza do zbawienia

Ostatecznie Kościół dla mnie będzie/jest tą grupą ludzi, która z Jezusem staje się jednością w momencie śmierci, czy końca świata czy co kiedy tam Bóg uzna za stosowne.
Ale nie mamy pewności, czy wszyscy mianujący się członkami KK teraz nimi będą, bo na pewno są też tacy, którzy odprawiają rytuały, a żyją jak mają ochotę.
Nie mamy też pewności co będzie z tymi, którzy członkami KK się nie mianują. Bo jakże możemy mieć... Bóg decyduje.

Można by więc uznać, że na pewno z Jezusem zjednoczy się ten, kto w KK jest i serce jego jest czyste, pełne miłości i prawdy, ufności i wiary.

Co do tych innych jako że nie mamy pewności powinniśmy się nie wypowiadać. Ale w oczach Jezusa mogą być częścią Kościoła, nawet jeśli my twierdzimy inaczej.


I dalej. Co zrobić, żeby nasz KK doprowadzić do stanu jakim widzi go Jezus. Moim zdaniem jednoczyć.
Ale czy można jednoczyć mówiąc "my dobrze, wy źle, jak się nie przyłączycie to do piekła" ? Nie można.
Nawet jeśli w jakiś kwestiach interpretacja KK jest prawidłowa a innych odłamów nie, to jeśli nie wpływa ta interpretacja na kwestię miłości do Jezusa to jakie ma znaczenie...

Uważam, że wielkim błędem KK jest wyższe cenienie "posiadania racji" nad "miłość bliźniego". Buduje to granice i podziały.
Przecież pierwszym przykazaniem jest "MIŁUJ" a nie "MIEJ RACJĘ".

Trzeba czasem powiedzieć tak:
"Oficjalna wykładnia naszych najmędrszych to X, ale jeśli uważasz Y to nie ma problemu, ważne że kochasz Jezusa tak jak my i jesteś naszym bratem"

Ile czasu na tym forum poświęcamy na udowadnianie, że to my mamy rację a nie inni. A ile dla kontrastu na kochanie drugiego człowieka...
Nie po to jesteśmy by wiedzieć.

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ