Psychoterapia

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-12, 21:49

takisobie pisze:
2020-04-12, 07:36
Nie mają racji ci którzy w skrajny sposób albo negują psychoterapię albo celebrują. Osobiście podzielam zdanie śp.ks Piotra Pawlukiewicza który powiedział w jednym ze swoim kazań iż niekiedy psychoterapia jest niezbędna żeby wyprowadzić człowieka z problemów w których pląta się latami jednak trzeba mieć na uwadze czy ów psychoterapeuta nie jest jakimś chochsztaplerem
To jak i z mechanikiem, dentystą, nauczycielem dla dziecka czy spowiednikiem.

Dodano po 5 minutach 29 sekundach:
bei pisze:
2020-04-12, 11:50
Ja czuję obecnie wielką bezradność życiową co przekłada się też na terapię. Źle mi z tym, że co tydzień place 100 zł a brak mi poczucia, że to coś daje poza tym ze mogę z kimś porozmawiać. Generalnie mam takie przemyślenia, że nawet za rozmowę z kimś musze płacić bo inaczej byłabym sama jak palec. Boje się też, że jak zrezygnuje z terapia to będę miała poczucie, że to grzech bo przecież nie jest ze mną dobrze i powinnam się leczyc.
Czasem nawet w małżeństwie można odnieść wrażenie, że płaci się za relację.
I czasem brak poczucia, że coś ci ona daje.
Trzymaj się.

Dodano po 2 minutach 17 sekundach:
Andej pisze:
2020-04-12, 13:12
bei pisze:
2020-04-12, 11:50
Ja czuję obecnie wielką bezradność życiową co przekłada się też na terapię. ...
Nie namawiam do przerywania terapii. Ale jeśli potrzebujesz bardziej intymnie, to możesz zwracać się na pw. do wybranych przez Ciebie osób. Nie mogę zadeklarować za każdego, że odpowie, że będzie starał się wspierać Ciebie, ale na pewna jest grono osób, które także w takiej formie będzie starało się pomagać Ci w przejściu tego trudnego czasu. Jeśli są sprawy, o których nie chcesz pisać na publicznym forum, poszukaj powierniczki, powiernika za pośrednictwem pw.
Nie ma bardziej intymnie i z dystansem niż na terapii.

Dodano po 1 minucie 41 sekundach:
Andej pisze:
2020-04-12, 09:02
Być może istnieją terapeuci, którzy widzą człowieka, a nie problemy tego człowieka. Najlepszą psychoterapią jest miłość i przyjaźń i wiara. Problemy psychiczne wynikają z braku czegoś. Rzemieślnik może jedynie sprawić, że problemy będą nieco mniej uciążliwe. Dopiero prawdziwa wiara oraz miłość i przyjaźń odwzajemniane mogą wyleczyć.
Odnajdywanie Boga jest szukaniem siebie. Stawanie się jest wpuszczaniem Boga.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7084
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 834 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: Andej » 2020-04-12, 22:07

sądzony pisze:
2020-04-12, 21:59
... Nie ma bardziej intymnie i z dystansem niż na terapii. ...
Opierając się na autopsji, potwierdzić nie mogę. Wręcz przeciwnie. Często, jest to urzędnik. Fachowy urzędnik. Ale nie przyjaciel. Brak empatii. Szkiełko i oko to za mało.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-13, 10:50

Andej pisze:
2020-04-12, 22:07
sądzony pisze:
2020-04-12, 21:59
... Nie ma bardziej intymnie i z dystansem niż na terapii. ...
Opierając się na autopsji, potwierdzić nie mogę. Wręcz przeciwnie. Często, jest to urzędnik. Fachowy urzędnik. Ale nie przyjaciel. Brak empatii. Szkiełko i oko to za mało.
Ja mam nieco odmienne zdanie.
Podejście jakie opisujesz spotyka się oczywiście podczas wizyty u:
psychiatry, neurologa, psychologa przeprowadzającego badanie lub psychoterapeuty
pełniącego funkcję psychologa w roli interwencji kryzysowej.
Doświadczyłem wszystkich powyższych przypadków.

Jednak w trakcie terapii trwającej 4 lata u Koszalińskiej psychoterapeutki odniosłem całkowicie inne, pozytywne wrażenie.
Po ilu spotkaniach chciałeś nawiązać "przyjacielską" relację z psychoterapeutą?
Po ilu spotkaniach ktoś zostaje Twoim przyjacielem?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7084
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 834 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: Andej » 2020-04-13, 12:01

sądzony pisze:
2020-04-13, 10:50
... Po ilu spotkaniach chciałeś nawiązać "przyjacielską" relację z psychoterapeutą? ...
Po iluś próbach, które skończyły się po kilku spotkaniach postanowiłem wytrwać. Wytrwałem pół roku. Pod koniec głównym elementem było milczenie.
Raz, kilkadziesiąt lat temu trafiłem na kogoś zainteresowanego mną, jako człowiekiem. Potem już nie. Relacje innych osób potwierdzają. Jeśli miałeś szczęście trafić na kogoś, kto chce, to trzymaj. I korzystaj.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-13, 12:12

Rozumiem. Może i miałem szczęście.
Nie mam go natomiast do mechaników samochodowych.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
bei
Bywalec
Bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 11 lis 2019
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Psychoterapia

Post autor: bei » 2020-04-13, 16:01

sądzony pisze:
2020-04-13, 10:50
Po ilu spotkaniach chciałeś nawiązać "przyjacielską" relację z psychoterapeutą?
Po ilu spotkaniach ktoś zostaje Twoim przyjacielem?
Osobiście uważam, że z terapeutą nie można nawiązać przyjacielskiej relacji. Może po zakończeniu terapii, ale nie wiem co na to etyka zawodowa. Przyjaźń to relacja dwustronna. W terapii tylko jedna osoba dzieli się swoimi problemami, przynajmniej chyba tak powinno być.



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7084
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 834 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: Andej » 2020-04-13, 16:42

bei pisze:
2020-04-13, 16:01
... Osobiście uważam, że z terapeutą nie można nawiązać przyjacielskiej relacji. Może po zakończeniu terapii, ale nie wiem co na to etyka zawodowa. Przyjaźń to relacja dwustronna. W terapii tylko jedna osoba dzieli się swoimi problemami, przynajmniej chyba tak powinno być.
Racja. Emocjonalny stosunek może utrudnić i na pewno jest czymś niewłaściwym. To jest przegięciem w przeciwną stronę. Terapeuta nie powinien się angażować emocjonalnie, ale powinien mieć empatię i ją okazywać. Człowiek oczekuje od terapeuty nie tylko zrozumienia problemu, ale zrozumienia tego kim jest i jaki jest. Powinien przynajmniej rozumieć i akceptować system wartości pacjenta, choć lepiej aby podzielał. A gdy jakiś patologiczny, to powinien tak pokierować, aby pacjent sam potrafił zbudować nowy. Nie wbrew poprzedniemu, ale na jego bazie.

Z pewnością uogólniam zagadnienie na podstawie własnych doświadczeń. Psycholog pełni funkcję zaworu bezpieczeństwa. Jeśli człek zaworu takiego znaleźć nie potrafi.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-13, 18:15

bei pisze:
2020-04-13, 16:01
sądzony pisze:
2020-04-13, 10:50
Po ilu spotkaniach chciałeś nawiązać "przyjacielską" relację z psychoterapeutą?
Po ilu spotkaniach ktoś zostaje Twoim przyjacielem?
Osobiście uważam, że z terapeutą nie można nawiązać przyjacielskiej relacji. Może po zakończeniu terapii, ale nie wiem co na to etyka zawodowa. Przyjaźń to relacja dwustronna. W terapii tylko jedna osoba dzieli się swoimi problemami, przynajmniej chyba tak powinno być.
Nie bardzo mogę się z tym zgodzić.
Często terapeuta to jedyna osoba w życiu klienta, która obdarza go zdrową miłością (oczywiście poza Bogiem).
Dla mnie psychoterapia to wręcz leczenie miłością.
A czy przyjaźń to nie forma miłości? Niektórzy twierdzą, że najdoskonalsza (oczywiście poza Boską).

Dodano po 3 minutach 39 sekundach:
Psycholog i psychoterapeuta to spora różnica.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 300
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Płeć:

Re: Psychoterapia

Post autor: takisobie » 2020-04-23, 17:22

bei pisze:
2020-04-13, 16:01
sądzony pisze:
2020-04-13, 10:50
Po ilu spotkaniach chciałeś nawiązać "przyjacielską" relację z psychoterapeutą?
Po ilu spotkaniach ktoś zostaje Twoim przyjacielem?
Osobiście uważam, że z terapeutą nie można nawiązać przyjacielskiej relacji. Może po zakończeniu terapii, ale nie wiem co na to etyka zawodowa. Przyjaźń to relacja dwustronna. W terapii tylko jedna osoba dzieli się swoimi problemami, przynajmniej chyba tak powinno być.

Po zakończonej terapii to nie mam pojęcia czy są jakieś przypadki wchodzenia w relacje przyjacielskie ale w trakcie absolutnie niewskazane. Skuteczna terapia to taka na której ciężko się pracuje wylewając pot i łzy a nie szukając "przyjaciela" co nie oznacza że więź jako taka nie jest odczuwana z obu stron bo naturalnie jedna i druga strona przywiązanie jakieś czuje kiedy współpraca trochę trwa.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-23, 19:26

Bez relacji, więzi, zaufania, umiejętności wysłuchania, bycia (często w ciszy),
świadomości "posiadania kogoś" na kogo można liczyć w wielu aspektach,
kogoś kto cię nie zdradzi,
kto potrafi zmienić ci perspektywę bez przymuszania cię do tego,
bez regularnej bliskości i życzliwości

bez tego
psychoterapia nie istnieje.

A co to skuteczna terapia?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7858
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1376 razy
Otrzymał podziękowań: 1504 razy
Płeć:

Re: Psychoterapia

Post autor: Magnolia » 2020-04-23, 19:37

sądzony pisze:
2020-04-23, 19:26
Bez relacji, więzi, zaufania, umiejętności wysłuchania, bycia (często w ciszy),
świadomości "posiadania kogoś" na kogo można liczyć w wielu aspektach,
kogoś kto cię nie zdradzi,
kto potrafi zmienić ci perspektywę bez przymuszania cię do tego,
bez regularnej bliskości i życzliwości

bez tego
psychoterapia nie istnieje.

A co to skuteczna terapia?
Zgadzam się.

A jaka to skuteczna terapia? taka po której czujesz wewnętrznie (przekonanie i ulga), że trauma/sprawa/problem to już historia.... można o tym opowiadać, ale już nie boli i nie kieruje Twoim życiem.


Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-04-23, 20:52

Psychoterapia nie odnosi się jedynie do, jak napisałaś, "traumy, sprawy, problemu".
Moim zdaniem często chodzi o rozwój, zwiększenie świadomości, poszerzenie horyzontów, spojrzenie w głąb siebie
czy próbę "lepszego" zrozumienia rzeczywistości.
Choć tutaj "skutecznością" dla osoby niewierzącej (lub wierzącej "pozornie") powinno być (moim zdaniem)
zbliżenie się do Boga.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7858
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1376 razy
Otrzymał podziękowań: 1504 razy
Płeć:

Re: Psychoterapia

Post autor: Magnolia » 2020-07-18, 22:08

Obrazek


Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami.

Awatar użytkownika
bei
Bywalec
Bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 11 lis 2019
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy
Płeć:

Re: Psychoterapia

Post autor: bei » 2020-07-20, 00:13

Kilka tygodni temu zakończyłam swoją terapię. Nie zrobiłam tego, bo tak mi pomogła, że już jej nie potrzebowałam. Zrobiłam to bo miałam poczucie, że nie pomaga mi na tyle, by był sens jej kontynuowania. Nie wiem czy zacznę kolejna, na razie ma przerwę od terapii.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1484
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 111 razy
Otrzymał podziękowań: 161 razy

Re: Psychoterapia

Post autor: sądzony » 2020-07-20, 12:00

Zrobiłaś to co czułaś.
W terapii istotny jest też terapeuta. Może być tak, co jest oczywistym, że terapeuta może pomóc Ci jedynie na pewnym etapie terapii/rozwoju.
Koniecznym jest więc rezygnacja/zawieszenie/zmiana terapeuty/"odpoczynek".

Ja zakończyłem terapię po 4 latach. Przyczyna była jednak prozaiczna - brak kasy.
Co jakiś czas pojawia mi się chęć kontynuacji.
bei pisze:
2020-07-20, 00:13
Nie zrobiłam tego, bo tak mi pomogła, że już jej nie potrzebowałam. Zrobiłam to bo miałam poczucie, że nie pomaga mi na tyle, by był sens jej kontynuowania
Ale jednak Ci pomagała.
Wszystko zależy od tego gdzie ukorzenione są Twoje problemy.
Bóg jest zawsze gotowy, by wejść,
bywa, że terapia pomaga nam
otworzyć Mu drzwi.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

ODPOWIEDZ