Choroba afektywna dwubiegunowa

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
fusion
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 3 cze 2021
Wysłał podziękowań: 24 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: fusion » 2021-06-08, 01:43

sądzony pisze:
2021-06-07, 22:32
Moje życie to jeden wielki krzyż konieczności życia z chęcią śmierci.
Permanentny lęk.
Jeszcze sobie coś przypomniałem. Dr Hawkins w swoich badaniach ustalił, że chęć śmierci często pojawia się przy najniższej wibracji, tj. wstydu.
Towarzyszy temu utrata nadziei i wiary.
Wstyd jest odzwierciedleniem nienawiści do samego siebie.
Nawet w Piśmie Świętym wspomniane jest, iż dokonywania zgorszenia innych jest ciężkim grzechem. Teraz mnie to nie dziwi - wbijanie na najniższy poziom świadomości, bardzo groźny dla człowieka. Uzasadnione jako grzech, bo celem człowieka jest wzrastanie, a nie spadanie.

Lęk sam w sobie ma większą energię niż wstyd, zatem jest on jakąś formą ucieczki z negatywnego stanu wstydu.
Umysł sam w sobie nie chce się niszczyć, mechanizm obronny (w końcu jesteśmy stworzeni na Boże podobieństwo, więc mamy np. "mechanizmy ratujące") podświadomie wybija go na wyższy poziom świadomości - o ile jest na to energia.

Tym samym na podstawie tego, można wstępnie założyć, że Twój lęk był/jest uzasadniony. Miałeś (masz) prawo uciekać od wibracji wstydu.
Dość często te stany leczy się farmakoterapią, jest wtedy skuteczna i jak mniemam - ułatwia uciekanie od wibracji wstydu na wyższe poziomy.

Pytanie (sam sobie odpowiedz): czy jest rzecz, jakiej się wstydzisz?
Lub czy jest coś w Twoim życiu co mogło wywoływać poczucie wstydu u Ciebie?


"Znać dobrze jakąś rzecz, to znać jej granice. Tylko wypchnięta poza granice wytrzymałości ujawnia swoją prawdziwą naturę."

Awatar użytkownika
abi
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1010
Rejestracja: 3 mar 2021
Wysłał podziękowań: 100 razy
Otrzymał podziękowań: 131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: abi » 2021-06-09, 19:53

ponownie pytam @Dezerter czy poziomy swiadomosci sa zgodne z nauka kosciola?

Dodano po 2 minutach 44 sekundach:
z tego co wiem stosuje sie w CHAD stabilizatory nastroju...gdzies slyszalam ze lit


nie spodziewajcie sie po mnie ani wiedzy, ani mądrości

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-06-09, 20:08

Nie wierzę w jakieś wibracje. Ale z ciekawości spytam, jaką częstotliwość amplitudę ma ta najniższa wibracja?

A co do wstydu i lęku. Sądzę, że nie ma człowieka, który niczego się nie wstydzi. Który niczego się nie lęka. Sądzę, że człowiek totalnie zadufany w sobie, megaloman na maksa, ma też coś, czego się wstydzi. Może to wypierać ze swojej świadomości. Może przykrywać blagami. Ale to nie znaczy, że nie ma nic, czego by się wstydził.
I odwrotnie, człowiek wrażliwy ma wiele powodów do wstydu. A jeśli chciałby być zawsze dobrym, to jest tego cała masa. Jeśli ktoś uczciwie zestawia swoje życie z życiem ideału wskazanego przez Chrystusa, to ma masę czynów z przeszłości, których się wstydzi i wstydzić powinien. A powinien się wstydzić każdego popełnionego grzechu.

A lęk? Normalny człowiek boi się zła. Zła, które go spotyka i zła, które wyrządza bądź może wyrządzić innym. Każdy człowiek świadomy powinien się bać. Brak strachu jest defektem psychicznym. To wymaga leczenia. Brak lęku może być przejawem totalnej głupoty, jak też absolutnego braku przewidywania.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-06-09, 21:23

abi pisze:
2021-06-09, 19:56
ponownie pytam @Dezerter czy poziomy swiadomosci sa zgodne z nauka kosciola?
Moim zdaniem nie.
W ujęciu chrześcijańskim świadomość jest raczej "procesem nawracania / uświęcania".
Wszelkie "poziomowanie" jest jedynie próbą uproszczenia.
(z tego co pamiętam to pojawiła się kiedyś na forum pewna tabela ukazująca chyba coś jakby "stopnie rozwoju duchowego")
abi pisze:
2021-06-09, 19:56
z tego co wiem stosuje sie w CHAD stabilizatory nastroju...gdzies slyszalam ze lit
Tak. Węglan litu, depakine chrono.

Dodano po 1 minucie 20 sekundach:
fusion pisze:
2021-06-08, 01:43
Pytanie (sam sobie odpowiedz): czy jest rzecz, jakiej się wstydzisz?
Oczywiście że są takie rzeczy. To normalne.
fusion pisze:
2021-06-08, 01:43
Lub czy jest coś w Twoim życiu co mogło wywoływać poczucie wstydu u Ciebie?
Oczywiście że są takie rzeczy. To normalne.

Dodano po 8 minutach 37 sekundach:
Andej pisze:
2021-06-09, 20:08
Nie wierzę w jakieś wibracje. Ale z ciekawości spytam, jaką częstotliwość amplitudę ma ta najniższa wibracja?

A co do wstydu i lęku. Sądzę, że nie ma człowieka, który niczego się nie wstydzi. Który niczego się nie lęka. Sądzę, że człowiek totalnie zadufany w sobie, megaloman na maksa, ma też coś, czego się wstydzi. Może to wypierać ze swojej świadomości. Może przykrywać blagami. Ale to nie znaczy, że nie ma nic, czego by się wstydził.
I odwrotnie, człowiek wrażliwy ma wiele powodów do wstydu. A jeśli chciałby być zawsze dobrym, to jest tego cała masa. Jeśli ktoś uczciwie zestawia swoje życie z życiem ideału wskazanego przez Chrystusa, to ma masę czynów z przeszłości, których się wstydzi i wstydzić powinien. A powinien się wstydzić każdego popełnionego grzechu.

A lęk? Normalny człowiek boi się zła. Zła, które go spotyka i zła, które wyrządza bądź może wyrządzić innym. Każdy człowiek świadomy powinien się bać. Brak strachu jest defektem psychicznym. To wymaga leczenia. Brak lęku może być przejawem totalnej głupoty, jak też absolutnego braku przewidywania.
Zgadzam się.
Jedna uwaga. Strach jest reakcją wobec prawdziwego zagrożenia. Lęk pojawia jako reakcja wobec "zagrozenia" wyimaginowanego, nierealnego. Jest trudny do ogarnięcia, bo "nie ma" przyczyny, i jest nie do usunięcia. Dlatego lęk jest zwykle objawem zaburzenia, a jego brak - zdrowia.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-06-09, 22:40

Zacytuję SJP:
lęk
1. uczucie bojaźni, trwogi, strachu; lęki (rzadziej);
2. środowiskowo: lęk klimatyczny - chorobliwy strach przed katastrofą klimatyczną

Nie ma sensu sztucznie nadawać innego znaczenia, niż ogólnie przyjęte.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9474
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1692 razy
Otrzymał podziękowań: 1622 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Dezerter » 2021-06-09, 23:35

abi pisze:
2021-06-09, 19:56
ponownie pytam @Dezerter czy poziomy swiadomosci sa zgodne z nauka kosciola?

Dodano po 2 minutach 44 sekundach:
z tego co wiem stosuje sie w CHAD stabilizatory nastroju...gdzies slyszalam ze lit
Siostro droga Kościół nie wypowiada się na temat psychologii i filozofii w sposób dogmatyczny - zauważ w jakim dziale zadajesz to pytanie


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie.

Awatar użytkownika
Jozek
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3663
Rejestracja: 18 lut 2020
Wysłał podziękowań: 857 razy
Otrzymał podziękowań: 391 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Jozek » 2021-06-09, 23:48

sądzony pisze:
2021-06-09, 21:33

abi pisze:
2021-06-09, 19:56
z tego co wiem stosuje sie w CHAD stabilizatory nastroju...gdzies slyszalam ze lit
Tak. Węglan litu, depakine chrono.
A, to teraz wiem skad sie wzielo powiedzenie o ladowaniu baterii na urlopie. ;)



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-06-10, 07:44

Andej pisze:
2021-06-09, 22:40
Zacytuję SJP:
lęk
1. uczucie bojaźni, trwogi, strachu; lęki (rzadziej);
2. środowiskowo: lęk klimatyczny - chorobliwy strach przed katastrofą klimatyczną

Nie ma sensu sztucznie nadawać innego znaczenia, niż ogólnie przyjęte.
To temat "choroba afektywna dwubiegunowa" - to nie jest ogólnie przyjęte określenie.
W kontekście zaburzeń "lęk", a "strach" to zasadnicza różnica.
Więc sztuczne jest Twoje "spłycanie" tematu.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-06-10, 19:21

sądzony pisze:
2021-06-10, 07:44
Więc sztuczne jest Twoje "spłycanie" tematu.
Nie moje, ino SJP.
A rzekomo, to naukowcy opracowali.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-06-10, 21:32

Andej pisze:
2021-06-10, 19:21
sądzony pisze:
2021-06-10, 07:44
Więc sztuczne jest Twoje "spłycanie" tematu.
Nie moje, ino SJP.
A rzekomo, to naukowcy opracowali.
Tak masz rację.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
CMK
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 382
Rejestracja: 13 maja 2021
Wysłał podziękowań: 50 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: Przepisy drogowe

Post autor: CMK » 2021-06-11, 09:56

Wiem, ze zycie cisnie. kazdego.
A tak prywatnie - zycze wiele zyczliwosci i dobrego dnia Tobie. Niech cie Bog wspiera. Moze nawet wbrew woli ( Twej czy kazdego z nas ).
Ostatnio zmieniony 2021-06-11, 19:03 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Przepisy drogowe

Post autor: sądzony » 2021-06-11, 11:11

@CMK dziękuję i wzajemnie.
W miłości.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
CMK
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 382
Rejestracja: 13 maja 2021
Wysłał podziękowań: 50 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: Przepisy drogowe

Post autor: CMK » 2021-06-11, 13:14

Trzymaj sie i w ogole - alleluja i do przodu.



Awatar użytkownika
klauda
Przybysz
Przybysz
Posty: 2
Rejestracja: 7 lip 2021

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: klauda » 2021-07-07, 07:56

Jest to poważna choroba oraz zwykle wymaga leczenia psychiatrycznego oraz psychologicznego. Kontakt ze specjalistą jest potrzebny. Wiele osób nie leczy się i przez to ma jeszcze większe problemy w przyszłości. Obecnie kontakt z psychologiem nie jest tematem tabu, wiele osób szuka pomocy jeśli gubi się w swoim życiu. I nie jest to nic dziwnego. Psychologa i psychiatre obowiązuje tajemnica lekarska, tak więc mozęmy mieć pewność, ze to co powiemy drugiej osobie, zostanie za drzwiami gabinetu.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-07-07, 08:23

klauda pisze:
2021-07-07, 07:56
(...) tak więc mozęmy mieć pewność, ze to co powiemy drugiej osobie, zostanie za drzwiami gabinetu.
Zgadza się. Poza tym, że każdy szanujący się psychoterapeuta ma superwizora.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

ODPOWIEDZ