Choroba afektywna dwubiegunowa

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 16:48

Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
Magnolia, rozpoznalas bez trudu osobe chora, ale czy rozpoznalas przyczyne choroby?
Ale ty jesteś śmieszny Jozku =))


Dodano po 14 minutach 55 sekundach:
Marek_Piotrowski pisze:
2021-01-03, 12:17
Chyba jedno i drugie. Czynnikiem nie do pominięcia jest coraz większe tempo życia. Część zaburzeń przechodzi bezobjawowo, gdy nie ma duzych napięć (dlatego tak wiele chorób ujawnia się w okresie egzaminów, ślubów itd).
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
Mysle ze raczej trzeba by nieco innaczej formulowac takie zdania jak napisales, bo to przechodzenie bezobjawowo, sugeruje ze choroba jest jakby ukryta w czlowieku, (...)
no pomyślmy ... :-?
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
a prawda jest taka
Nie wiedziałem, że znasz prawdę jeżeli chodzi o choroby i zaburzenia.
Z Twoich wcześniejszych wpisów wynikałoby, że się na nich nie znasz.
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
ze te rozne napiecia o ktorych piszesz nie tyle ujawniaja chorobe, co sa jej przyczyna, a raczej sama choroba, a moment w ktorym nazbiera sie ich za duzo, jest jedynie ekspresja tych wszystkich zakumulowanych przyczyn, czyli samej choroby, ktorych dana osoba po prostu nie potrafi sensownie wyrazic, co brane jest jako urojenia.
Nie każda choroba/zaburzenie charakteryzuje się urojeniem.
Istnieją również pojęcia psychologii społecznej / socjologii sugerujące (stwierdzające), iż całe społeczności, grupy społeczne,
społeczeństwa ulegały i wciąż ulegają zbiorowym urojeniom. Tylko pomyśl.
Traktujemy je jednak jako normę bo wylewa się na sporą grupę ludzi.

Co do przyczyn. Analogicznie:
Czy złamanie nogi wywołane jest jedynie upadkiem podczas gry w piłkę?
Czy może należy wziąć dietę przez całe życie, wcześniejsze urazy, genetykę, strukturę kości, mięśni, niewłaściwego sposobu biegania,
słabego treningu, złego dnia, przygotowania, podłoża na którym pacjent grał w piłkę, butów, pogody itd itp.
Co było przyczyną?
Hmmm?
Może uraz już był w piłkarzu, a czynniki go jedynie wyzwoliły co zaowocowało złamaniem.
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
To przyczyna jest choroba i kumuluje sie w czlowieku, a jak ten nie daje juz sobie z nia rady, wtedy staje sie widoczna na zewnatrz.
Przyczyna nie jest chorobą. Przyczyną jest doświadczenie, przeżycie, trauma, silne jednorazowe zdarzenie
lub długotrwałe poddanie stresującej sytuacji.

"Is­tnieją pew­ne gra­nice przeżyć ludzkich i bez­karnie nie można ich przek­raczać;
jeśli się to sta­nie, gdy wyj­dzie się "po­za", wówczas już nie ma pow­ro­tu do daw­ne­go.
Zmienia się coś w za­sad­niczej struk­turze; człowiek już nie jest ten sam, co kiedyś."

Antonii Kępiński
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
Sam czlowiek jest zdrowy, trzeba tylko z niego usunac te zakumulowane przyczyny.
Z tymi urojeniami, to mysle ze lekarze sami dokladaja sie do tych przyczyn.
"istnieją poprawne i błędne , satysfakcjonujące i niesatysfakcjonujące rozwiązania problemu ludzkiego istnienia. Zdrowie psychiczne zostaje osiągnięte wtedy, gdy człowiek dojrzeje w pełni, zgodnie z cechami charakterystycznymi i prawami natury ludzkiej. Choroba psychiczna to niepowodzenie tego rozwoju.

"Zdrowe społeczeństwo sprzyja ludzkiej zdolności kochania bliźnich, zdolności do twórczej pracy, do rozwoju rozumu i obiektywizmu, sprzyja poczuciu siebie opartemu na doświadczeniu własnych produktywnych możliwości. Społeczeństwo niezdrowe tworzy wzajemną wrogość, nieufność, zamienia człowieka w narzędzie,, które inni wykorzystują...”

Erich Fromm

Należałoby może zapytać czy społeczeństwo jest zdrowe?

Dodano po 4 minutach 55 sekundach:
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:39
Magnolia pisze:
2021-01-03, 15:35
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
Magnolia, rozpoznałaś bez trudu osobę chora, ale czy rozpoznałaś przyczynę choroby?
Nie takie miałam zadanie, prowadziłam mediację.
Nie jestem lekarzem psychiatrą... pytanie zupełnie "od czapy".
To nie bylo pytanie tylko nawiazanie do szukania przyczyn.
Przeczytałem tony książek, a Ty chcesz znaleźć przyczynę w rozmowie na forum.
Hmmm.
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:39
Wiesz, jak ktos ma goraczke, to lekarz powinien wybadac co jest przyczyna, zanim da jakikolwiek lek.
Niestety jak wiesz większość chorób leczy się objawowo
Jozek pisze:
2021-01-03, 15:39
Wiesz, gdyby lekarz mogl wydobyc przyczyne u tej osoby ktora w swietle prawa narozrabiala, to moglo by sie okazac ze kilka innych osob zachaczylo by o kodeks karny, moze nawet w duzo powazniejszych paragrafach niz ta osoba o ktorej pisalas.
O czym Ty piszesz.
Masz problemy ze wzrokiem. Rozumiem, że nie prowadzisz pojazdów samochodowych, by nikogo nie zabić?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9675
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1039 razy
Otrzymał podziękowań: 2822 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Marek_Piotrowski » 2021-01-03, 16:54

Jozek pisze:
2021-01-03, 15:09
Magnolia, rozpoznalas bez trudu osobe chora, ale czy rozpoznalas przyczyne choroby?

Dodano po 14 minutach 55 sekundach:
Marek_Piotrowski pisze:
2021-01-03, 12:17
Chyba jedno i drugie. Czynnikiem nie do pominięcia jest coraz większe tempo życia. Część zaburzeń przechodzi bezobjawowo, gdy nie ma duzych napięć (dlatego tak wiele chorób ujawnia się w okresie egzaminów, ślubów itd).
Mysle ze raczej trzeba by nieco innaczej formulowac takie zdania jak napisales, bo to przechodzenie bezobjawowo, sugeruje ze choroba jest jakby ukryta w czlowieku, a prawda jest taka ze te rozne napiecia o ktorych piszesz nie tyle ujawniaja chorobe, co sa jej przyczyna, a raczej sama choroba, a moment w ktorym nazbiera sie ich za duzo, jest jedynie ekspresja tych wszystkich zakumulowanych przyczyn, czyli samej choroby, ktorych dana osoba po prostu nie potrafi sensownie wyrazic, co brane jest jako urojenia.
No, polemizowałnym.
Na przykład w przypadku schizofrenii jest właśnie dokładnie tak, że przeżycia uruchamiają chorobę, która w człowieku jest.
Zresztą w ogóle choroby psychiczne (w odróżnieniu od nerwic) zwykle nie powstają z powodu przeżyć.



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 17:02

Dodam jedno.
Moim zdaniem przyczyną jest brak miłości.
Gdy jesteś chory nie koniecznie warto szukać przyczyn, szukać winy, czy winnych.
Należy zapytać się po co? Co „daje mi choroba”.

Wg słów Sartre’a:
„Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.”

Ja wiem po co zachorowałem
by odwrócić wzrok od tego co materialne ku temu co duchowe
od tego co normalne ku temu co niezwykłe
od siebie samego, ku innym
tego co widoczne, temu co zasłonięte
tego co zdrowe, ku choremu
od pewności
ku wierze

Dodano po 1 minucie 51 sekundach:
Marek_Piotrowski pisze:
2021-01-03, 16:54
(...)
Zresztą w ogóle choroby psychiczne (w odróżnieniu od nerwic) zwykle nie powstają z powodu przeżyć.
No wybacz Marku, ale to kłamstwo.

Edycja:
Chyba, że co innego rozumiemy pod pojęciem "choroba psychiczna".
Ostatnio zmieniony 2021-01-03, 17:07 przez sądzony, łącznie zmieniany 1 raz.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 9675
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 1039 razy
Otrzymał podziękowań: 2822 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Marek_Piotrowski » 2021-01-03, 18:21

Nie spieram się o fakty, które możesz sprawdzić.
I nie, choroby psychiczne nie powstają "z powodu braku miłości".



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 18:45

Marek_Piotrowski pisze:
2021-01-03, 18:21
Nie spieram się o fakty, które możesz sprawdzić.
Znam te fakty, może Ty je zrewiduj.

"Pojęcie zaburzenia wiąże się z pojęciami zdrowia psychicznego, normalności zachowania oraz jego patologii.
Określenie granic normalności jest często zbędne, zwykle też bardzo trudne. Psychiatria biologiczna wiąże zaburzenia psychiczne z przyczynami neurochemicznymi. Psychologia najczęściej łączy większość zaburzeń z czynnikami intrapsychicznymi, doświadczeniami społecznymi i poziomem nasilenia stresu. Skrajne podejścia, jak antypsychiatria czy psychologia systemowa, przerzucają ciężar patologii z procesów intrapsychicznych na interakcje społeczne, zwłaszcza związane z rodziną pochodzenia."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_psychiczne

psychiatria biologiczna - przyczyny neurochemiczne
psychologia - czynniki interapsychiczne (mechanizmy kształtujące rozwój osobowości), doświadczenia społeczne, stres
antypsychiatria - j.w.
psychologia systemowa - rodzina.

Może doprecyzuje pojęcie choroby psychicznej.
Może wymień jakąś, na której powstanie Twoi zdaniem nie mają wpływu czynniki środowiskowe i rodzinne.
Marek_Piotrowski pisze:
2021-01-03, 18:21
I nie, choroby psychiczne nie powstają "z powodu braku miłości".
Z tym akurat możesz się nie zgadzać.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-01-03, 18:52

Nie mam wiedzy na takim poziomie, aby aktywnie dyskutować. Dlatego pogooglowałem nieco. I wyczytałem, że właściwie każdy z Was ma rację. Rację częściową.

Wypunktowałem przyczyny chorób psychicznych. A właściwie chorób i zaburzeń, gdyż między nimi jest dość płynna i niezbyt sprecyzowana granica. Poza tym, cała wiedza psychiatryczne i psychologiczna jest w dużej mierze hochsztaplerką, zgadywaniem, domyślaniem się. A niektóre metody leczenia, jak lobotomia, potwierdzają takie podejście.

A oto wynotowane przyczyny chorób psychicznych:
* czynniki genetyczne (dot. afektywnej dwubiegunowej)
* neuroprzekaźniki
* zaburzenia struktury układu nerwowego
* zdarzenia doświadczane w okresie życia płodowego
* substancje egzogenne
* infekcje
* ciężkie zdarzenia życiowe
* czynniki środowiskowe


I jeszcze skopiowałem odpowiedź na pytanie: czy da się wyróżnić jeden, konkretny czynnik?
Etiopatogeneza schorzeń psychiatrycznych najczęściej jest wieloczynnikowa. Oznacza to, że na wrodzoną skłonność do pojawiania się tych chorób nakładają się również inne czynniki, takie jak opisywane powyżej ciężkie zdarzenia życiowe, doświadczane urazy głowy czy też korzystanie z substancji psychoaktywnych. Choć o przyczynach chorób psychicznych medycyna wie już coraz więcej, to i tak część aspektów pozostaje zagadką. Zagadnienia dotyczące etiologii tych schorzeń wciąż jednak budzą zainteresowanie naukowców. Jako jedno z potencjalnych źródeł informacji uznawane jest wykonywanie coraz to dokładniejszych analiz genów. Tak naprawdę psychiatria może dopiero zostanie poznana – to okaże się z czasem.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 19:07

Andej pisze:
2021-01-03, 18:52
(...) A oto wynotowane przyczyny chorób psychicznych:
* czynniki genetyczne (dot. afektywnej dwubiegunowej)
* neuroprzekaźniki
* zaburzenia struktury układu nerwowego
* zdarzenia doświadczane w okresie życia płodowego
* substancje egzogenne
* infekcje
* ciężkie zdarzenia życiowe
* czynniki środowiskowe

(...)
A może źródło?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
orzeszku
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 224
Rejestracja: 28 lis 2020
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 56 razy
Otrzymał podziękowań: 61 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: orzeszku » 2021-01-03, 19:07

Andej pisze:
2021-01-03, 18:52
Wypunktowałem przyczyny chorób psychicznych. A właściwie chorób i zaburzeń, gdyż między nimi jest dość płynna i niezbyt sprecyzowana granica. Poza tym, cała wiedza psychiatryczne i psychologiczna jest w dużej mierze hochsztaplerką, zgadywaniem, domyślaniem się
Racja, psychika człowieka nie jest oddzielona od jego ciała, a zdarzają się psychiatrzy, którzy nie kierują do innych specjalistów, np. do neurologa czy endokrynologa zanim wystawią diagnozę na podstawie samego wywiadu :(



Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 19:08

Andej pisze:
2021-01-03, 18:52
(...) Poza tym, cała wiedza psychiatryczne i psychologiczna jest w dużej mierze hochsztaplerką, zgadywaniem, domyślaniem się. A niektóre metody leczenia, jak lobotomia, potwierdzają takie podejście.
(...)
Jeżeli nie masz choćby nikłego pojęcia o tym jak działa samochód, będzie to dla ciebie magia.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-01-03, 19:15

sądzony pisze:
2021-01-03, 19:08
Jeżeli nie masz choćby nikłego pojęcia o tym jak działa samochód, będzie to dla ciebie magia.
Nie mam pojęcia, jak działa komputer, ale nie kojarzy mi się to z magią. Nie mam pojęcia czyj jest czarna dziura, ale nie kojarzy mi się z magią? Nie mam pojęcia na czym polega to, że jakaś muzyka mi się podoba, a komuś nie, ale nie uważam tego za magię.
Żyję w XXI wieku, a nie w XI. Mam świadomość swojej niewiedzy. A procesów, których nie znam czy nie rozumiem, nie staram się tłumaczyć magią. Chyba mnie z kimś pomyliłeś skoro uważasz, że jestem takim prymitywem i jełopem.

A link: https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/ ... -rvRj.html


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 19:27

Andej pisze:
2021-01-03, 19:15
(...)Chyba mnie z kimś pomyliłeś skoro uważasz, że jestem takim prymitywem i jełopem.
(...)
no wybacz, ale takie teksty:
cała wiedza psychiatryczne i psychologiczna jest w dużej mierze hochsztaplerką, zgadywaniem, domyślaniem się
To samo mógłbyś napisać o medycynie i całej nauce.


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-01-03, 19:33

sądzony pisze:
2021-01-03, 19:27
To samo mógłbyś napisać o medycynie i całej nauce.
Po pijaku, tak. Ale nie spożywam takich ilości. Zupełnie inne podstawy mają te dziedziny.
Mam wrażenie, że nie odróżniasz gdybania od twardych podstaw.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4153
Rejestracja: 20 lut 2020
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 485 razy
Otrzymał podziękowań: 629 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: sądzony » 2021-01-03, 19:41

Wybacz (o ile udało mi się zweryfikować w sieci), ale autor tego artykułu lek. Tomasz Nęcki nie zrobił nawet specjalizacji,
a co dopiero mówić o praktyce i doświadczeniu.

Dodano po 2 minutach 6 sekundach:
Andej pisze:
2021-01-03, 19:33
sądzony pisze:
2021-01-03, 19:27
To samo mógłbyś napisać o medycynie i całej nauce.
Po pijaku, tak. Ale nie spożywam takich ilości. Zupełnie inne podstawy mają te dziedziny.
Mam wrażenie, że nie odróżniasz gdybania od twardych podstaw.
Tak jedna dotyka ciała, druga stara się duszy.
każdy z nas wie, która jest "pierwsza".


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 11341
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2131 razy

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: Andej » 2021-01-03, 20:12

Duszy? Jeśli tak, to mamy diametralnie różne wyobrażenia na temat psychiatrii. Dotychczas w swojej naiwności myślałem, że jest związana z psychiką, a nie duszą. Choć może mieć związek z wiarą.

Mens sana in corpore sano. I vice versa.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1006
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 303 razy
Otrzymał podziękowań: 350 razy
Płeć:

Re: Choroba afektywna dwubiegunowa

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-01-03, 20:18

Sądzony, wydarzenia oczywiście mogą mieć wpływ na chorobę psychiczną. Mogą być wyzwalaczem, mogą zaostrzyć jej przebieg. Ale nie są przyczyną choroby psychicznej. Czyli nie mogą spowodować np. schizofrenii, zaburzeń schizoafektywnych ani choroby afektywnej dwubiegunowej. Tutaj przyczyny są biologiczne, ale, tak, masz rację, że wydarzenia i "brak miłości" mogą mieć poważny wpływ na przebieg choroby.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

ODPOWIEDZ