Uczucia i emocja - wszystko o

Tutaj możesz porozmawiać na tematy dotyczące życia, życiowych mądrości, jak żyć w sposób zgodny ze światem
Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-23, 22:02

Poniżej przedstawiam moją prezentację w formie przerobionej na tekst więc przepraszam za formę, ale myślę, że naprawde warto się z tą treścią zaznajomić dla wzrostu w wierze i wiedzy:

Uczucia, emocje ? i takie tam ulotności
Istnieje wiele określeń stanów emocjonalnych, np. : emocje, uczucia, namiętności, afekty, wzruszenia, nastroje
Istnieje jeszcze pewien typ zachowań emocjonalnych, z którymi nawet najwybitniejsi naukowcy sobie nie radzą ?
? tzw. ?humory? (kobiece) ;-) ?
ale ten temat lepiej zostawmy ...
Po co o tym gadać ?!?
Emocje są ważną informacją o naszej sytuacji życiowej
Nie dzielimy ich na pozytywne i negatywne, lecz raczej na radosne i bolesne - wszystkie bowiem są pozytywne, bo im bardziej boleśnie są przeżywane, tym cenniejszą zawierają one informację. Sygnalizują bowiem jakiś stan egzystencjalny, który koniecznie powinno się zmodyfikować,
np. poprzez uwolnienie się z toksycznych więzi czy poprzez zmianę błędnego postępowania.
Uczucia wpływają na nasze sposoby myślenia, wartościowania, oceniania innych i podejmowania decyzji

Próba opisania rodzajów emocji i uczuć
? wzruszenia ? stany emocjonalne charakteryzujące się nagłym początkiem i krótkim czasem trwania;
? afekty ? silne wzruszenia,
Pomiędzy emocjami a uczuciami plasują się
? nastroje ? stany emocjonalne o nieznacznym natężeniu i długim okresie trwania;
(wina, wstyd - za uczynki, smutek)

Emocje Przyjemne
Radość
Euforia
Uwielbienie
Zachwyt
Rozkosz
Czułość
Podniecenie
Ulga
Zdziwienie pozytywne

Nieprzyjemne
Smutek
Złość
Strach
Wstręt
Wstyd
Żal
Zdziwienie
Znudzenie
Trema
Emocje ? odczuwamy niezależnie od samego siebie
są neutralne moralnie
i są naszą szybką i zazwyczaj krótką reakcją na to, co się stało tu i teraz,
jest to stan duszy, umysłu i ciała, powstały na zdarzenia życiowe lub na innych ludzi. Emocja jest ?energią? starcia się mojego systemu postrzegania i wartości z sytuacją, której doświadczam, tak z zewnątrz, jak i w sobie samym. Często towarzyszą jej, lub następują po niej, zmiany somatyczne, mimiczne i anatomiczne oraz gwałtowne reakcje.

Emocje ? niezależna informacja o nas
Emocje są niezależne od naszej woli, od naszych przekonań, oczekiwań czy pragnień.
Nikt z nas nie ma bezpośredniej władzy nad emocjami.
Powinniśmy korzystać z informacji, które docierają do nas drogą emocjonalną, bo są to informacje o nas samych i o naszym położeniu, dają one nam szansę na dojrzałe postępowanie i odpowiedzialne kierowanie życiem.

Emocje ? czym są?
Emocje są czymś więcej niż tylko źródłem informacji. Niosą ze sobą także energię i mobilizację do:
działania w kierunku pozytywnym - satysfakcja emocjonalna mobilizuje nas, by dalej tak postępować,
powstrzymywania się od działań i więzów szkodliwych - odczuwamy niepokój, ból, gniew, a czasem nawet rozpacz. Takie bolesne przeżycia nie są niepotrzebnym cierpieniem czy nieszczęściem, lecz ważną informacją, która stwarza człowiekowi szansę na przezwyciężenie niekorzystnej sytuacji.

Uczucia - czym są
Uczucia są darem od Boga. Darem, który umożliwia nam dostęp do prawdy o naszym życiu, która zobowiązują nas do zmiany życia.
Powtarzające się sytuacje i emocje z nimi związane z czasem, zinterpretowane przez nas (nasze ja) przeradzają się w uczucia.
Uczucia PRZYJEMNE
Miłość
Zakochanie
Przyjaźń
Współczucie
Duma   
Nadzieja
Życzliwość
Ekscytacja
Pożądanie

Uczucia NIEPRZYJEMNE
Nienawiść
Pogarda
Zazdrość
Zawiść
Uraza (Nieprzebaczenie)
Odrzucenie
Bunt
Żal
Ból (długotrwały)
Rozpacz

Uczucie ? czym jest
Uczucia - powstają z czasem, w dużo bardziej skomplikowany sposób niż emocje. Pojęcia tego używa się na określenie względnie stałych, emocjonalnych odniesień/zachowań człowieka wobec innych przedmiotów, osób czy sytuacji.  Możemy nad nimi zapanować zmieniając nasz sposób myślenia.
Uczucie rodzi się we mnie samym, przenika moje ciało, umysł i duszę, jest wszechobecne, towarzyszy mi jako szczególnie silna forma przeżycia, ukierunkowania uwagi i empatii lub antypatii. Uczuciem reaguję na zaspokojenie lub niedobór moich potrzeb, poczucia akceptacji, lub poczucia własnej wartości.
?tylko szczęśliwa osoba może uszczęśliwiać innych?

Skąd się biorą nasze uczucia?
Wszystkie nasze uczucia, tak pozytywne jak i negatywne, mają swoje źródło w utrwalonych postawach wewnętrznych, utrwalonych zachowaniach wewnętrznych.
Nasze zaś postawy wewnętrzne, utrwalone zachowania kształtowały się w nas od niemowlęcych lat i niestety są dość trwałe

Emocje a Bóg ?
To co odczuwamy zazwyczaj pochodzi od nas samych, rzadziej od Boga, czy złych duchów. Najczęściej wmawiamy sobie, iż Bóg coś powiedział, a to były tylko nasze wrażenia, emocje, pragnienia lub lęki. Często dokonujemy wyborów na podstawie uczuć, a nie rozsądku czy posłuszeństwa Bogu i Jego słowu.
Silne wrażenie emocjonalne powinno zawsze przejść na poziom duchowy, przemodlone, przedyskutowane z kierownikiem duchowym czy we wspólnocie, powinny też zostać podane ocenie rozumowej.
Entuzjazm powinien być osądzony przez intelekt.
Uczucia powinny być silne, ale spokojne.
Otwarcie duchowe pełne, ale zawsze we właściwym jasno sprecyzowanym kierunku!
To dlatego św. Jan tak dobitnie pisał: ?Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie? (1 J 4, 1). Parafrazując, możemy powiedzieć, że wielu fałszywych proroków mamy wśród naszych uczuć.

Uczucia a moralność
Uczucia i przeżycia emocjonalne nie podlegają ocenie moralnej.
"Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Nabierają one wartości moralnej w takiej mierze, w jakiej faktycznie zależą od rozumu i od woli" (KKK 1767).
Ocenie moralnej podlega nasza postawa wobec przeżywanych uczuć i emocji, a nie one same, czyli jak mówi ks. Piotr ?to co z tymi uczuciami zrobię? - więc nasze zachowania związane z przeżywanymi emocjami. Oczywiście na tyle, na ile zachowania te są dokonane w sposób świadomy i wolny.
Człowiek dojrzały jest świadomy swojej odpowiedzialności psychicznej za własne stany emocjonalne. Inni ludzie są odpowiedzialni za ich zachowania wobec mnie, ale nie za moje reakcje emocjonalne na ich zachowania.
Nie mogę obarczać innych odpowiedzialnością za moje przeżycia. Ma to jednak bardzo pozytywną konsekwencję, gdyż oznacza, że mam władzę modyfikowania moich reakcji emocjonalnych. Jeśli zachowanie innych osób jest niedojrzałe czy przykre dla mnie i nie mogę zmienić tego stanu rzeczy, ale mogę przecież modyfikować moje sposoby emocjonalnego reagowania

Uczucia a miłość
"Człowiek dzięki swoim emocjom przeczuwa dobro i przewiduje zło" (KKK 1171). Z tego powodu istnieje ścisły związek między uczuciami, a miłością. Nie jest sprawą przypadku, że najbardziej intensywne uczucia wiążą się właśnie z miłością, gdyż to miłość stanowi największe pragnienie ludzkiego serca i jest największym dobrem moralnym (por. KKK 1765).
Z kolei brak miłości powoduje dotkliwy lęk, cierpienie i rozgoryczenie, rozpacz.
Jednak miłość w swej istocie nie jest uczuciem, ale to już temat na następny wykład ?

Kobiety a mężczyźni
Kobiety - przeżywają pozytywne uczucia znacznie silniej i szybciej niż mężczyźni. Zresztą to właśnie kobiety w procesie wychowania są zachęcane do wyrażania uczuć, co prowadzi do wykształcenia ?inteligentniejszego? emocjonalnie zachowania, niż to mają to w zwyczaju lub potrafią mężczyźni, którzy mało i rzadko je okazują.
U kobiet lewa i prawa półkula mózgowa są lepiej połączone (więcej połączeń) niż u mężczyzn. Podczas gdy lewa półkula jest odpowiedzialna za racjonalne, logiczne myślenie, prawa zajmuje się kontrola emocji. Ponieważ męska kontrola emocji funkcjonuje gorzej, ze względu na słabsze połączenie między półkulami, mężczyźni są bardziej skłonni do wybuchów emocji. (stworzenie)

Dojrzała postawa wobec emocji
oznacza odkrycie, że uczucia są wewnętrznym ?przyjacielem?, który mówi mi prawdę (radosną lub bolesną) o mojej aktualnej sytuacji i który mnie motywuje do pozytywnego działania.
to sytuacja, w której uczucia mnie informują o mojej aktualnej sytuacji życiowej, lecz mną nie rządzą. Dojrzały człowiek kieruje się bowiem miłością, prawdą i odpowiedzialnością a nie emocjami. Potrzebna jest zatem mediacja świadomości, woli i wartości w zajęciu dojrzałej postawy wobec przeżywanych uczuć. "Doskonałość dobra moralnego lub ludzkiego wymaga, by rozum kierował uczuciami" (KKK 1767).
oznacza odkrycie, że bolesne emocje nie są nieszczęściem. Są natomiast ważną, chociaż bolesną informacją.
Nie tłamsimy swych uczuć, bo wcześniej czy później nagromadzone wybuchną
Szukamy wewnętrznego wyciszenia, dojrzałości, równowagi, opanowania, dystansu - jest to łatwiejsze gdy sercem, wolą i rozumem przylgniemy do Chrystusa - jedynego Pana i Zbawiciela człowieka.
panuje nad sposobami ich wyrażania
podstawowym motywem działania jest prawda, miłość i odpowiedzialność, a nie jego stany czy potrzeby uczuciowe.
rozumie, że szczęście nie jest osiągalne wprost i nie jest tożsame z przyjemnymi odczuciami.
przeżywa stany emocjonalne proporcjonalne do danej sytuacji, zachowań czy więzi międzyosobowych.
Z uczuciami, nawet najbardziej negatywnymi, nie trzeba walczyć. Nie należy się też ich obawiać. Trzeba uczyć się świadomie i dobrowolnie je akceptować.
Trzeba zintegrować uczucia ze światem norm molarnych i wartości, by dokonywać świadomych, przemyślanych wyborów dobra, czyli ograniczać ogromną sferę podświadomych, bezrefleksyjnych i automatycznych działań i zachowań.
Trzeba prosić Boga o łaskę uzdrowienia uczuć ? mamy wspólnotę i posługujących ?

Niedojrzała postawa wobec emocji
oznacza, że chcemy doznawać jedynie miłych uczuć i nie doznawać żadnych bolesnych stanów emocjonalnych.
naiwna spontaniczność w sferze emocjonalnej, która prowadzi do dyktatury emocji.
Postawy skrajne i niewłaściwe wobec emocji to:
- próba ucieczki od bolesnych uczuć, np. za pomocą substancji psychotropowych, które zniekształcają nasze przeżycia,
- drugą skrajnością jest bierne uleganie uczuciom i emocjom,
- negowanie własnych emocji, pragnień, potrzeb.
- nadmierna koncentracja emocjonalna na samym sobie oraz traktowanie własnych przeżyć i odczuć jako jedynego lub najważniejszego kryterium myślenia, decydowania i działania,
- nieświadomość tego, co się przeżywa oraz nieumiejętność dystansowania się od własnych przeżyć i potrzeb emocjonalnych,
skłonność do niedojrzałych związków emocjonalnych (opartych na dominacji lub na zupełnym podporządkowaniu się drugiej osobie czy grupie ludzi),
- poważne zablokowania psychiczne i emocjonalne, sfery tabu,

Niedojrzałości w sferze emocjonalnej
- częsta i zaskakująca zmiana nastrojów,
- obronne racjonalizowanie lub negowanie sfery emocjonalnej (prowadzi to m.in. do skrajnie uproszczonych przekonań moralnych czy religijnych, aby ?uspokoić? emocjonalną niepewność),
- dominacja naiwnej spontaniczności emocjonalnej (aż do zachowań ?teatralnych? i histerycznych),
- dążenie do odreagowania emocjonalnego za wszelką cenę (drobne ale częste odreagowania, lub rzadkie ale intensywne ?wybuchy? emocjonalne).
- stałe, nieuzasadnione stany lękowe, patologiczne poczucie winy, intensywny lęk przed podejmowaniem decyzji.
Wszystkie te zjawiska to przejawy zaburzonej sfery emocjonalnej, co zupełnie zniekształca sferę myślenia oraz postrzeganie samego siebie i świata zewnętrznego.
W obliczu tego typu niedojrzałości konieczne jest podjęcie systematycznej pracy nad sobą, terapii psychologicznej lub innej pomocy specjalistów.
DLACZEGO ROZPOZNANIE i NAZYWANIE UCZUĆ JEST TAKIE WAŻNE?
1. Znając swoje emocje, możemy zrozumieć samych siebie. Znając swoje uczucia, nawet zmęczeni i zestresowani, umiemy zapanować nad sobą.
Dlaczego? Bo rozumiemy przyczynę swojego kiepskiego samopoczucia i umiemy to nazwać. np.:
Wkurzyłam się na szefa (męża) i mam dosyć tego dnia!
2. Otwarte mówienie o uczuciach pozwala nawiązać głęboki, szczery kontakt z ludźmi. Ci, którzy wiedzą, co czują i mówią o emocjach, są lepiej rozumiani, potrafią szybciej dojść do porozumienia, są lubiani.
3. Znając swoje uczucia, możemy nad nimi zapanować
Nazwać emocje, to jak by złapać je w garść i przytrzymać. Kiedy już się je schwyta można je obejrzeć z dystansu, zastanowić się czy mamy ochotę pokazać je innym, a przede wszystkim nie pozwolić im za bardzo się rozbrykać.
Im sprawniej człowiek potrafi to robić, tym lepiej radzi sobie nawet z groźnymi uczuciowymi burzami. A to z kolei daje poczucie siły i zadowolenia z samego siebie.

Jak naprawiać to co szwankuje?

Nie można na trwałe poprawić przeżywanych uczuć i nastrojów, bez pozytywnej modyfikacji własnego postępowania i własnej sytuacji egzystencjalnej. Psychika to rodzaj lustra, w którym człowiek może zobaczyć sytuację, w której się znajduje. Byłoby naiwnością modyfikować tylko własne przeżycia psychiczne, zamiast modyfikować samego siebie, czyli modyfikować swoje zachowanie oraz sytuację życiową.
Samo uświadomienie uczuć to za mało. Trzeba je wypowiadać. Najlepiej przed osobą zaufaną, która nas nie zrani:
kierownikiem duchowym, psychoterapeutą, przyjacielem.
Nie można samemu rozeznać się w świecie swoich uczuć. Aby móc je obiektywnie ocenić, dostrzec ich źródła oraz wpływ na nasze wybory i decyzje, potrzebujemy pomocy człowieka doświadczonego.

??????Jak naprawiać to co szwankuje?
Ujawnianie swoich uczuć, analizowanie ich nawet przed człowiekiem zaufanym nie przychodzi nam łatwo, ponieważ mówiąc o naszych emocjach dotykamy zawsze tego, co jest w nas najbardziej intymne, osobiste.
Przemiana postaw wewnętrznych ( nastawienie, przebaczenie, zaufanie, zrozumienie) owocuje jednocześnie przemianą naszych uczuć.

Wskazania praktyczne
Bądźmy świadomi tego, co przeżywamy oraz umiejmy dystansować się od własnych przeżyć i potrzeb emocjonalnych
Starajmy się zachować równowagę między tendencją do bycia dla samego siebie, a tendencją do bycia dla innych osób, bo tylko tak jesteśmy zdolni do dojrzałej miłości.
Nadmiernie rozwinięta więź emocjonalną z samym sobą kosztem więzi z innymi ludźmi, może prowadzić do izolacji, osamotnienia lub egoizmu.
Druga skrajność to niezdrowa, nadmierna zależność emocjonalna od innych osób, kosztem emocjonalnej więzi z samym sobą.
Czyli ---- Kochaj bliźniego swego jak siebie samego ----

Konflikty i doświadczenia traumatyczne
Jeśli doświadczyliśmy poważnych konfliktów osobistych, moralnych, rodzinnych, religijnych czy społecznych, albo boleśnie odczuwamy jakieś traumatyczne przeżycia czy krzywdy z przeszłości (dzieciństwa), wtedy prowadzi to do zachwiania równowagi emocjonalnej w obecnej fazie życia. Powiększa się też wtedy zakres przeżyć nieświadomych i to takie podświadome, czy nieświadome wzorce zachowań coraz częściej nami kierują.
Jest to stan, który trzeba szybko uleczyć.

Mamy WZÓR
Najdoskonalszym wzorem dojrzałości emocjonalnej jest Chrystus. Potrafił On świadomie przeżywać i wyrażać bardzo różne stany emocjonalne: od wielkiej radości i wzruszenia do gniewu, niepokoju i oburzenia. Na krzyżu - w obliczu śmierci - ogarnęła go rozpacz i emocjonalne poczucie opuszczenia. Wykrzyczał swoje przeżycia w dramatycznych słowach:
Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił.
Chrystus nie kierował się jednak emocjami, lecz wolą swego Ojca, intelektem, Miłością i Prawdą, troską o człowieka, wiernością swojej misji. Nawet w obliczu śmierci i emocjonalnej rozpaczy, potrafił zdobyć się na postawę zawierzenia i zaufania:
Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego.

Z Katechizmu o uczuciach
Uczucia są naturalnymi składnikami psychiki ludzkiej, stanowią obszar przejściowy i zapewniają więź między życiem zmysłowym a życiem ducha (KKK 1764).
Doskonałość dobra moralnego lub ludzkiego wymaga, by rozum kierował uczuciami (KKK 1767).

Kończąc chcę powiedzieć, że?
Uczucia ? to nie ty
Szczęście nie polega na dobrym samopoczuciu emocjonalnym (wygodnictwo i egoizm), lecz jest konsekwencją życia w miłości i prawdzie ( owoce to - radość, poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego pokoju).
Nieuporządkowane uczucia realnie wpływają na życie duchowe.
Każdy z nas jest niepowtarzalną osobą, cudownie stworzoną przez Boga na Swój obraz i podobieństwo, z miłości i dla miłości ? reszta, to tylko ulotne emocje?

Bibliografia czyli podziękowania za inspirację i teksty
ks. Marcin Kozyra SDB ? Świat ludzkich uczuć
ks. Marek Dziewiecki - Poznawanie i przeżywanie własnych uczuć
Albert Elis ? Głębokie uzdrawianie emocji
Monika i Marcin Gajdowie - Rozwój ? jak współpracować z Łaską
Szum z Nieba ? nr 6/2014
Internet ? strony psychologiczne, kobiece i psychiatryczne ? wiele i różne
Ale najbardziej dziękuję WAM za uwagę :-)


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7162
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 847 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Andej » 2016-11-24, 13:56

Wybacz,
nie przeczytałem dokładnie. Za dużo zagadnień. Zbyt dużo problemów. Warte zastanowienia, ale po kawałku. Małymi kroczkami.
Dlaczego uważasz, że zdziwienie jest nieprzyjemne? Może takie być, a może być radosne.

Co to znaczy uczucie? Nie satysfakcjonuje mnie wyjaśnienie. Według mnie, UCZUCIE, jest tym, co czuję. I tym, co czuć mogę.
A czuję: radość i zimno. Nadzieję i stratę. Czuję też, że jestem.
Co czuł Jezus na krzyżu? Uważam, że przez wszystkim czuł MIŁOŚĆ. A przejawem tego słowa, wypowiedziane w wielkim bólu (każdy oddech wzmagał ból, każde słowo, to dodatkowy ból fizyczny) do Matki i Ucznia, a także jednego ze współzabijanych.

Chętnie porozmawiam, ale po kroczku. Albowiem gubię się w takiej wielości zagadnień.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-24, 20:55

Andej pisze:Wybacz,
nie przeczytałem dokładnie. Za dużo zagadnień. Zbyt dużo problemów. Warte zastanowienia, ale po kawałku. Małymi kroczkami.
Dlaczego uważasz, że zdziwienie jest nieprzyjemne? Może takie być, a może być radosne.

Co to znaczy uczucie? Nie satysfakcjonuje mnie wyjaśnienie. Według mnie, UCZUCIE, jest tym, co czuję. I tym, co czuć mogę.
A czuję: radość i zimno. Nadzieję i stratę. Czuję też, że jestem.
Co czuł Jezus na krzyżu? Uważam, że przez wszystkim czuł MIŁOŚĆ. A przejawem tego słowa, wypowiedziane w wielkim bólu (każdy oddech wzmagał ból, każde słowo, to dodatkowy ból fizyczny) do Matki i Ucznia, a także jednego ze współzabijanych.

Chętnie porozmawiam, ale po kroczku. Albowiem gubię się w takiej wielości zagadnień.
wiem, że za długie, ale to stanowi pewną kompletna całość - sam nie lubię długich testów :-(
omawiajmy więc po kolei, albo wyrywkowo co kogo zaciekawia i porusza.

Moim zdaniem najważniejsze jest odróżnić emocje od uczucia i od miłości, bo jest tak ważna, że trzeba moim zdaniem ją wyróżnić i poświęcić jej nowy wątek
Dlaczego uważasz, że zdziwienie jest nieprzyjemne? Może takie być, a może być radosne.
zdziwienie odczuwamy gdy spotyka nas coś czego się nie spodziewaliśmy, co nas zaskakuje, co jest niezgodne z naszymi oczekiwaniami, przekonaniami - nie rozumiemy tego, jesteśmy zakłopotani, zdumieni
- nie są to emocje i odczucia przyjemne , nie czujesz wówczas radości, euforii, zachwytu (chyba przeciwieństwo zdziwienia),
to nie jest moja klasyfikacja tylko mój wybór, kompilacja z wielu klasyfikacji specjalistów


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7162
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 847 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Andej » 2016-11-25, 19:56

Nie sięgam po Twój tekst. Tym razem z premedytacją. Nie chcę być nim ukierunkowany.
Emocje - wg mnie są efektem uczuć. Pod wpływem uczuć doznaję ich. Są pochodną uczuć, a właściwie efektem doznań związanych z realizacją uczuć.
Miłość, czym jest? Zbiorem uczuć. Jest bowiem radością i smutkiem, euforią i załamaniem, rozkoszą i bólem. Jest stosunkiem do kogoś. Jest czymś więcej niż uczuciem, gdyż jest także odpowiedzialnością za osobę kochaną.

Zdziwienie. Gdym zdziwiony doskonałym dyplomem latorośli - raduję się. Gdym zaskoczony czymkolwiek pozytywnym, cieszę się. Zdziwienie może mieć przeciwstawne barwy. Może też być odczuwane całkowicie neutralnie. Bez zabarwienia emocjonalnego.



Awatar użytkownika
Marek_Piotrowski
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7617
Rejestracja: 1 cze 2016
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 601 razy
Otrzymał podziękowań: 1150 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Marek_Piotrowski » 2016-11-26, 02:39

Miłość, czym jest? Zbiorem uczuć
Nie miłość chrześcijańska.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-26, 14:27

Marek_Piotrowski pisze:
Miłość, czym jest? Zbiorem uczuć
Nie miłość chrześcijańska.
Panowie! napisałem wyraźnie, że miłość zasługuje na osobny wątek, bo jest zbyt ważna właśnie dla chrześcijanina, by ją omawiać w wątku o emocjach czy wielu uczuciach.
Zapraszam do założenia nowego wątku i tam bardzo chętnie do was dołączę.

Andej pisze
Zdziwienie. Gdym zdziwiony doskonałym dyplomem latorośli - raduję się. Gdym zaskoczony czymkolwiek pozytywnym, cieszę się. Zdziwienie może mieć przeciwstawne barwy. Może też być odczuwane całkowicie neutralnie. Bez zabarwienia emocjonalnego.
Zastanowiła mnie twoja obrona zdziwienia - zapytałem rodzinę i po burzliwych dyskusjach uległem (lekko nie mam :-))
Przyznaje, że "zdziwienie" może być również pozytywne i poprawiam w pierwszym poście - dziękuję za naukę i doskonalenie mojego tekstu :-)


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
ciasteczkowy_potfur
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 760
Rejestracja: 16 paź 2016
Wyznanie: Rodzimowierca
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: ciasteczkowy_potfur » 2016-11-26, 18:02

A weź tu nie odczuwaj negatywnych emacji! :<



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-26, 20:08

ciasteczkowy_potfur pisze:A weź tu nie odczuwaj negatywnych emacji! :<
Ja dzięki Bogu nie mam z tym problemu - uwolnił mnie w dużej mierze od tego
Chwała Panu
... dlatego mogłem znieść te potrfurne teksty, które na początku pisałaś ty moja ciasteczkowa ;-) , a miałem ochotę zdjąć pasa i przez kolano przełożyć :oops:
Ale warto było się powstrzymywać :-)
właśnie! emocje i uczucia to przecież domena kobiet - napisz coś o tych moich wypocinach z pierwszego postu


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
ciasteczkowy_potfur
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 760
Rejestracja: 16 paź 2016
Wyznanie: Rodzimowierca
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: ciasteczkowy_potfur » 2016-11-26, 21:36

Nie przebrnęłam przez niego, przyznaję. Wymiękłam w połowie. Zreszta, nie mnie się o tym wypowiadać z różnych powodów.

Jedyne, co mogę powiedzieć a propos tego, że człowiek chce doznawać tylko dobrych uczuć, a zlych nie: żaden człowiek nie ma idealnego, w 100% obiektywnego dowodu na istnienie Boga . Ale nawet zakładając, że Bóg na pewno jest - nie ma idealnej pewnosci na to, gdzie trafisz po śmierci, bo nie wiesz, jak ten Bóg cię osądzi. Zakłądając więc, że jest jedyny Bóg, a Jezus to jedna z Jego osób - i zakładając, że Jezus nie "oszukiwał" (nie był pozbawiony bólu podczas męki i śmierci itp., zważywszy, że mógł to zrobić) wiedział, co będzie dalej, miał pewność, że pójdzie do nieba i tak dalej. Zwykły człowiek tej pewności nie ma.

Dalej, każdy ma inna psychikę i inną wytrzymałość. Jednego zdradzi partner(ka), a ten po góra trzech dniach się zbierze w garść, inny usłyszy, że jest brzydki i tydzień będzie wył w poduszkę. Do tego masa pocieszaczy, bardzo nieudolnych pocieszaczy krzyczących, jak to dzieci w Afryce mają źle i biedne i w ogóle, one nie maja co jeść, nie mają co pić i pieniędzy nie mają - serio, twardszy rzuci przykładem ludzi bogatych, sławnych. Tak można żonglować do upadłego.

A przewodnicy duchowi, terapeuci - to pole minowe. Wystarzy jeden fałszywy ruch, żeby zamknąć drogę do normalności, albo zniweczyć ciężką pracę. Są terapeuci, którzy mówią więcej niż pacjent - i którzy temu nieszczęsnemu pacjentowi nie dają dość do głosu. Osoba cierpiąca nie ma sił, żeby szukać dalej, nie ma i już, a ludzie bez tych problemów tego nie rozumieją i się dziwią. I oburzają. A to drażni jeszcze bardziej. Nie chce się rozpisywać, ale wiem co mówię i jest to, niestety, wiedza empiryczna.

A co do kobiet - też nie u wszystkich tak jest, ale wystarczą hormony, żeby zniszczyć życie. Też wiem, co mówię. Kobiety mają co miesiąc huśtawki nastrojów, nie, nas to wcale nie bawi, nie, wcale nie jest to udręka dla mężczyzn (bo gdyby tak miało być, to ani jedna kobieta nie byłaby singielką, ale tak nie jest) to jest głupi żart mężczyzn, który wielu kobiet nie tylko nie bawi, ale zwyczajnie doprowadza do szału. Mężczyźni nie pojmują, że kobiety nie są złośliwe, tylko im samym brakuje sił. wy sobie wyjdziecie z domu, a kobieta co ma zrobić? Nie opuści swojego ciała i drażni ją wszystko, do tego fizyczny dyskomfort... panowie, jak was nastepnym razem najdzie na ten żarcik, to prosze zrobić sobie wersję light: nieduży ostry kamyczek do jednego buta i chodzimy tak bez przerwy przez trzy dni - jak najwięcej. Ciekawe, kiedy was zacznie szlag jasny trafiać :D i tu nawet nie będzie rozstroju hormonalnego, zwykła, fizyczna niewygoda!

Ach, i jeszcze... dodajcie ludzi chorych. Fizycznie i psychicznie. Hormony niexle uprzykrzają zycie, gdy źle działają, ale tu trzeba kasy, by się leczyc. Badania sa płatne, jak są darmowe na skierowani, to często lekarz twierdzi, że niepotrzebne, jak nawet badania sa, to oni nic nie wiedzą (cóż, mam niewyrośniętą tarczycę, hormony w normie - ale przy granicy, zatem wg NFZ jestem zdrowa jak ten kuń :D). Ci z problemami sychicznymi często pogłębiają swoje kłopoty emocjonalne, bo nie ida do terapeuty, bo za taka "zbrodnię" nawet rodzina potrafi odtrącic - bo "czubek". A kończy się nierzadko morderstwem - lub samobójstwem (a rzeczona rodzinka "nie wie, dlaczego"). Cóż, jestem potforem - z nerwica, więc wiem, jak to jest mieć nerwicęi rozstrój hormonalny bo pms i do tego rozstrój, bo najprawdopodomniej-niedoczynność-tarczycy.

I bądź tu spokojny...



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-26, 22:11

Dziękuję za twój szczery i wylewny post - pokazuje on bardzo dobrze jak sprawy związane z nasza psychiką są ważne i jak mocno wpływają na nasze życie.
Upewniłem się, że potrzebny jest ten dział - liczę na twój udział i zakładanie ciekawych i potrzebnych wątków.
Mój pierwszy post można sobie dzielić na odcinki, ale warto dobrnąć do końca, bo jest on bardzo ważny - starałem na końcu podać jakieś rozwiązania, wnioski itp


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
ciasteczkowy_potfur
Aktywny komentator
Aktywny komentator
Posty: 760
Rejestracja: 16 paź 2016
Wyznanie: Rodzimowierca
Wysłał podziękowań: 6 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: ciasteczkowy_potfur » 2016-11-26, 22:26

To, co ja napisałam, to jest zaledwie fragment. Tego miało być więcej :P



Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7162
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 847 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Andej » 2016-11-27, 09:40

ab ovo

Czy uczucie jest? Mam ochotę się spierać (co nie znaczy, że droczyć się chcę; chciałbym uzgodnić sens pojęcia). Podaję link do definicji: http://sjp.pwn.pl/sjp/uczucie;2532003.html. Nie twierdzę, że doskonała. Poniżej ją cytuję.
uczucie
1. ?synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi?
2. ?stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego?
3. ?miłość, sympatia, przyjaźń, namiętność do kogoś?
4. ?doznanie fizyczne?

Czy różni się od emocji? Zanim dojdzie do różnicowania, konieczne jest jednoznaczne zdefiniowanie. (A potem jeszcze etap wartościowania tychże.)
Czy uczucie jest tożsame z odczuciem? Jaki ma związek z czuciem?
Dlaczego jest darem Boga? Jeśli dlatego, że wszystko pochodzi od Niego, to zgoda.
Uważam, że my sami nie kreujemy uczuć. Czy można (wewnętrznym aktem woli) narzucić (sobie) miłość lub nienawiść?



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-27, 19:50

To uzgadniajmy, ale sporu nie będzie, bo ta definicja ładnie przystaje do tego co napisałem we wstępie
uczucie
1. ?synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi?
2. ?stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego?
3. ?miłość, sympatia, przyjaźń, namiętność do kogoś?
synteza a więc i suma doznanych nagłych, chwilowych, powtarzalnych emocji - wniosek na uczucie składa się wiele emocji -
uczucie to coś poważnego, co stanowi główna motywację ludzkiego postępowania - [popatrz w tabelkę uczuć tych pozytywnych i negatywnych - one rzeczywiście nas napędzają
stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do - stan a więc coś trwałego, nie jakieś przelotne emocje, które pojawiają i znikają, od radości do płaczu. Uczucia są w miarę trwałe i długie w czasie, jest to takie nasze nastawienie do kogoś, lub czegoś, Uczucie zakochania wpływa na nasza percepcję tak bardzo, że nie widzimy wad naszego obiektu zakochania, a wszyscy inni widzą, Uczucie to taki filtr przez który odbieramy świat i ludzi
Czy uczucie jest tożsame z odczuciem? Jaki ma związek z czuciem?
odczuwany chłód, ból itp wiąże to się z naszymi receptorami czuciowymi, ale możemy odczuwać strach a więc jest to związane z mózgiem - jest to więc nasz aparat do odczuwania uczuć i emocji?
Dlaczego jest darem Boga? Jeśli dlatego, że wszystko pochodzi od Niego, to zgoda.

Darem chyba masz racje, że chodzi o nasze wyposażenie przez Stwórce
Uważam, że my sami nie kreujemy uczuć. Czy można (wewnętrznym aktem woli) narzucić (sobie) miłość lub nienawiść?
Emocji - na pewno nie kreujemy, ale czy uczuć nie? niektórych na pewni nie ale czy żadnych ?
ja wytłuszczę te, które moim zdaniem kreujemy w jakimś stopniu i mamy na nie wpływ:
Miłość, Zakochanie, Przyjaźń, Współczucie, Duma, Nadzieja, Życzliwość, Ekscytacja, Pożądanie
Uczucia NIEPRZYJEMNE
Nienawiść, Pogarda, Zazdrość, Zawiść, Uraza (Nieprzebaczenie), Odrzucenie, Bunt, Żal, Ból (długotrwały),Rozpacz
Nienawiści nie można sobie narzucić, ale można ja świadomie zakończyć i znika wraz z przebaczeniem, modlitwą za winowajcę i wyciągnięciem do niego dłoni na zgodę.
A miłość - jeśli nie myślimy o zakochaniu, tylko miłości dojrzałej, małżeńskiej, to jest ona gdy robimy wiele w tym kierunku, gdy się staramy, gdy ją dajemy, okazujemy - dojrzali małżonkowie wiedzą, że jest to możliwe
ciekawie się z tobą pisze - jesteś inspirujący :!:


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7162
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 847 razy

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Andej » 2016-11-27, 22:20

W świetle wyjaśnień uważam uczucie za:
"stan psychiczny powstały na skutek wszystkich stanów emocjonalnych determinujący w pewnym (czasem całkowicie) ludzkie zachowanie".

Czy uczucie można kreować? Zasiałeś wątpliwość, ale do przekonania daleko.
Jeśli uczucie jest syntezą stanów emocjonalnych, to nie podlega rozumowi. Co nie znaczy, że nie może być tłumione. [Tłumienie, jest przeciwne kreowaniu.] Nienawiść, jest zwykle wynikiem uczucia/odczucia* (* - niewłaściwe skreślić) strachu. I bezsilności.
W sytuacji, którą opisujesz - możliwość wyciągnięcia ręki na zgodę - znikają przyczyny nienawiści. Więc i ona sama (z wyjątkiem przypadku mściwości). Ale w przypadku permanentnego działania na szkodę (np. bandzior terroryzujący sąsiadów) mogę mu wybaczać, ale bać się nie przestanę. Nie zmienię swojego stosunku dopóki zagrożenie będzie trwałe i realne. STOP. Wcale nie. Nie będę go nienawidzić, bo nie potrafię. Nie będę go lubić. Będę unikać. Nie będę szukać sposobu dokonania odwetu (co nie znaczy, że myśl taka nigdy się nie pojawi). Ale szukać będę sposobu unieszkodliwienia, izolacji, zapobieżenia złej sytuacji. Działanie takie nie muszą być nieszkodliwe dla winowajcy. To coś jak izolacji bandyty od społeczeństwa. Celem uniemożliwienie dalszych działań na szkodę innych. Nie, uczuć nie da się kreować. Z wyjątkami. Można dostarczyć sobie serii odpowiednich emocji, aby zapanowało uczucie. Np. pożądania - za pośrednictwem pornografii, podglądania, wyobrażeń, ... Pytanie, czy wywołanie jest równoważne kreowaniu? Raczej nie. Bo gdy już pożądanie nastąpi, to wymyka się spod kontroli. A nienawiść? Czy mogę zakończyć? Sądzę, że nie. Bo to zaklęte koło. Jakaś emocja musi mnie z tego wybić. Albo to, co nazywane było nienawiścią, nie było nią wcale.

Zawsze mile łechczą miłe słowa. Często prowadzą do zadufania. Co nie znaczy, żem niewdzięczny.
Gdy problem jest, staram się zrozumieć najpierw. Potem zbudować model w umyśle własnym. Wtedy zaczynam rozumieć=czuć.
Lecz człowiek żem leniwy. Gdy problem zbyt duży, lub zbyt dużo pracy trzeba, lepiej znaleźć wytrych, lub ścieżkę na skróty.
Z tego wynika mój sposób widzenie świata. A moja dewiza (niejedyna): Lenistwo jest motorem postępu.
A poza tym, jestem gadułą i pisułą.



Awatar użytkownika
Dezerter
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7619
Rejestracja: 24 sie 2015
Lokalizacja: Inowrocław
Wysłał podziękowań: 1076 razy
Otrzymał podziękowań: 726 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Uczucia i emocja - wszystko o

Post autor: Dezerter » 2016-11-27, 23:13

Nie zmienię swojego stosunku dopóki zagrożenie będzie trwałe i realne. STOP. Wcale nie.
brawa dla ciebie - to my swoim rozumem i wolą możemy w pewnym stopniu kształtować i kontrolować swoje uczucia
miałem takiego zbója w szkole - parę razy już bym z nim się tłukł, ale koledzy, nauczycielki powstrzymały... zżerała mnie nienawiść, złość, zatruwał mi życie i psuł humor - nagle chyba Boże natchnienie (zawsze mi błogosławił - nie wiem za co) -
spojrzałem na człowieka inaczej - zacząłem mu .... współczuć, że jest taki jaki jest, :
"jaki on biedny!"
od tamtej pory zostałem uwolniony, od nienawiści, strachu, złości - znów na przerwach zająłem się kolegami, kolezankami :-) i świat stał się znowu piękny i radosny
polecam!


Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

ODPOWIEDZ