Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Magnolia » 2019-11-29, 17:49

W moim odczuciu nie wtopa, tylko jesz bo nie masz w danej chwili wyboru. Można poprosić na przyszłość mamę, by nie gotowała na rosole w piątek, ale nie powinnaś zrobić mamie przykrości niejedzeniem ani zmarnowaniem jedzenia.

Tak więc nie zaliczyłabym tego grzechu do ciężkich.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5755
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 627 razy

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Andej » 2019-11-29, 18:10

Niezapominajka pisze:
2019-11-29, 12:21
... Czy spożycie w piątek zupy gotowanej na mięsie (przecedzonej) np. rosół/pomidorowa/lane ciasto jest grzechem ciężkim? ...
Mi spowiednik, na coś podobnego powiedział, abym sobie tym głowy nie zawracał. Uznał za dziecinadę, takie skrupuły.
Natomiast nie sądzę, aby świadome spożycie mięsa było zaliczane do grzechów ciężkich. Kilka lat temu, jeśli się nie mylę. Episkopat sie wypowiadał na ten temat. Ale może coś mi sie pomyliło.

Jednak, zawsze w podobnych sytuacjach, jedyną wykładnią, której należy się trzymać, jest to, co spowiednik powie. W zależności od tła, sytuacji, postawy taki sam czyn może być zupełnie inaczej oceniany.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-29, 20:38

No i własnie tu jest problem.. byłam do spowiedzi w zeszłą niedzielę.. z drugiej strony sumienie mi to wyrzuca.. ale jak ksiądz usłyszy że byłam do spowiedzi tydzień temu i przychodze bo zjadłam rosół w piątek to... obawiam się że buchnie śmiechem :-ss @-) #-o


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5755
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 627 razy

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Andej » 2019-11-29, 22:31

W takim razie, aby nie narażać na wybuch śmiechu w nieodpowiedniej chwili, spytaj po mszy świętej, co o tym sądzi. Poza spowiedzią. Spytaj tego, komu powierzono odpuszczanie grzechów.



Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-30, 15:04

Dobry pomysł. Dzięki Andeju, tak właśnie zrobię. Bo jakoś spokoju zaznać nie mogę..


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Magnolia » 2019-11-30, 16:34

Zapytałam mojego przyjaciela jezuitę o tą Twoją zupę na rosole... pokręcił głowa i zaśmiał się... to nie o to chodzi... nie chodzi o legalizm, nie moralność jest najważniejsza - ale relacja z Bogiem. To jest najważniejsze.

Ale jak mówię jaką masz Ty odpowiedzialność Niezapominajko jesli Ty nie gotowałaś? żadnej. Ty nie możesz sprawić przykrości mamie - to jest Twoje zadanie, nie możesz zmarnować jedzenia. Twoim zadaniem jest dziękować Bogu i rodzicom ze masz co jeść, że ktoś CI ugotował.

A jesli masz nadal z tym kłopot, choć już nie powinnaś mieć (bo przecedzasz komara) to udaj się na adorację i poświęć chwilę Bogu, bo o to chodzi w poście piątkowym i jakimkolwiek innym, żeby prowadził nas do Boga. Odmawiamy sobie czegoś dla Boga, dla wyższej wartości.
A Bóg nie jest księgowym i nie zapisuje w tabelce czy zupa była na rosole czy nie była...

I nie zapomnij spotkać się w komunii z Bogiem jutro, bo ma to być wyraz Twojej miłości do Boga, jak już pisałam o Twoją czystość i godność Bóg sam dba, kiedy Ty pochylasz się skruszona w akcie żalu (spowiedź powszechna).

Z Bogiem.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Niezapominajka » 2019-11-30, 19:24

No właśnie miałam wątpliwosc czy przystąpić do Komunii. Już mnie serce bolało i sumienie to wyrzucało na tyle że chciałam odpuścić. :!:

Ale przeciez ja nie chciałam wzgardzić, zrobić na złość Bogu i celowo zjeść, zakpić z niego. Zjadłam, bo było ugotowane. Bo mama stała przy kuchence i robiła obiad.. miałam pogardzić tym jedzeniem? Nie zjeść i słuchać, że wymyślam, że nie doceniam że cokolwiek mam do jedzenia? :-ss

Magnolio, bardzo Ci dziękuję, nie musiałaś tego robić @};-


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 5328
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 956 razy
Otrzymał podziękowań: 766 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Magnolia » 2019-11-30, 19:43

Niezapominajka pisze:
2019-11-30, 19:24

Ale przeciez ja nie chciałam wzgardzić, zrobić na złość Bogu i celowo zjeść, zakpić z niego. Zjadłam, bo było ugotowane. Bo mama stała przy kuchence i robiła obiad.. miałam pogardzić tym jedzeniem? Nie zjeść i słuchać, że wymyślam, że nie doceniam że cokolwiek mam do jedzenia? :-ss

Magnolio, bardzo Ci dziękuję, nie musiałaś tego robić @};-
Kochana, jako matka CI mówię, nie rób mamie takiej przykrości.
nie ma za co.


Jr 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością
Ps 9,02 Chwalę Cię, Panie, całym sercem, opowiadam wszystkie cudowne Twe dzieła.

Awatar użytkownika
Niezapominajka
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 247
Rejestracja: 28 wrz 2019
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 67 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: Niezapominajka » 2019-12-01, 13:09

Przystąpiłam dziś do Komunii. Mimo skrupułów i watlipowosci :( mam nadzieje ze nie świętokradczo. przepraszając Boga za moje grzechy i upadki.. zostałam również na adoracje. Starałam się skupić. Ale ciagle coś mnie rozpraszało. Myśli o jakiejś głupiej zupie bo już inaczej nie powiem. Kiedy chce być blisko i naprawdę jakoś przeprosić Boga i się odwdzięczyć to ciagle coś mi to utrudnia.....


Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.~ Ps. 42, 6-7 :x

Awatar użytkownika
takisobie
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 224
Rejestracja: 20 sie 2019
Wysłał podziękowań: 10 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Płeć:

Re: Ocena grzechu, który w sumieniu nie uznaję za cięzki

Post autor: takisobie » 2019-12-01, 14:22

Niezapominajka pisze:
2019-12-01, 13:09
Starałam się skupić. Ale ciagle coś mnie rozpraszało. Myśli o jakiejś głupiej zupie bo już inaczej nie powiem. Kiedy chce być blisko i naprawdę jakoś przeprosić Boga i się odwdzięczyć to ciagle coś mi to utrudnia.....
Można by chyba powiedzieć że to normalne, ciemna strona się wdziera nie ma lekko.
Niezapominajka pisze:
2019-12-01, 13:09
Przystąpiłam dziś do Komunii. Mimo skrupułów i watlipowosci :( mam nadzieje ze nie świętokradczo.
Podsyłam Tobie coś na temat grzechu, dziewczyna która stworzyła blog na podstawie własnych doświadczeń opisuje sporo ciekawych spraw. Chcesz to zerknij może coś Ci to da ;)

https://nerwicalekowa.com/2012/05/15/fa ... /#more-220
Ostatnio zmieniony 2019-12-01, 14:31 przez takisobie, łącznie zmieniany 2 razy.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ