Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-03-29, 22:43

Idź i odtąd już nie grzesz.
Warto mieć to napisane w każdym miejscu. I pospieszyć się z realizacją.
Jezus wyraźnie mówi: Nie ma znaczenia to, co zrobiłeś. Znaczenie ma to, co zrobisz.
Decydujące znaczenie ma to, co zrobisz. Od teraz. I w ostatnim momencie. A nie wiesz, kiedy on nastąpi. Dlatego, najlepiej, już od teraz: Idź i odtąd już nie grzesz więcej.
To piękna lekcja wybaczania. To bliźniacza scena do powrotu syna marnotrawnego.

A wiecie co< jak czytam Biblię, to wciąż się na tym łapie, że team w kółko to samo. Właściwie wystarczyłoby samo przykazanie miłości. Cały ST niepotrzebny. A NT okrojony do tych kilku zdań. W kółko: miłość i przebaczenie. Przeplatane ostrzeżeniami. Wyjaśnieniami czego nie robić i co robić. Ale to wszystko, poza przykazaniem miłości, jest wtórne. I marnotrawny, i Samarytanin, i jawnogrzesznica. Wszystko spięte klamrą miłości i przebaczenia.

A może jestem dziwakiem? Wciąż, we wszystkim widzę to samo. Przedstawione na różne sposoby, w różnych sytuacjach. Gdy zastanawiam się dlaczego, tyle razy, w koło to samo, to nagle pojawiają się wieprze wdeptujące perły w błoto. I wśród tych świń widzę samego siebie. Bo czytam i widzę w słowach miłość i przebaczenia. I nie wiem, co to miłość. A przebaczenie, też nie jest idealne.

A gdy usiłuję porównać siebie do Maryi albo Jezusa, to chowam się ze wstydem do mysiej nory. Gdzie mi tam do Nich. Gdzie mi do Matki Teresy albo JPII. I wielu, wielu innych. Z tego wynika, że niewiele do mnie dociera. Dlatego dla mnie tyle razy to samo napisano. Abym wreszcie przemienił Słowa w czyny.

Na razie kiepściunio. Pod górkę. Ale codziennie, jakiś mały kroczek. Infinitezymalny, ale do przodu. Wystarczy. Wystarczy, skoro nie potrafię więcej.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-03-30, 20:50

31 marca 2020
Wtorek 5 tygodnia Wielkiego Postu


PIERWSZE CZYTANIE Lb 21, 4-9
Wąż miedziany znakiem ocalenia

Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu, na pustyni, pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi tak, że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza, mówiąc: «Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże». I wstawił się Mojżesz za ludem.
Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.


PSALM RESPONSORYJNY Ps 102
Refren: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.
Panie, wysłuchaj modlitwę moją,
a moje wołanie niech przyjdzie do Ciebie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza,
nakłoń ku mnie Twe ucho,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie.

Pan przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.
Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.

Spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.


AKLAMACJA

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.


EWANGELIA J 8, 21-30
Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, poznacie, że Ja jestem
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie».
Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?».
A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych».
Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?».
Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba».
Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.


Komentarz
Jezus w swojej misji jest coraz bardziej samotny i nierozumiany przez rodaków. Coraz wyraźniej zaznacza się różnica spojrzeń, mentalności i perspektywy: Bożej i ludzkiej. Jezus nie osądza ani nie ocenia swoich przeciwników. Ojciec posłał Go z misją zbawienia, a nie potępienia. Coraz bardziej opuszczony przez ludzi Jezus czuje bliskość i wsparcie Ojca, który jest z Nim. Wie, że największa miłość zostanie objawiona ludzkości w czasie Jego największej porażki, którą będzie dramat krzyża. To nie sąd, nie władza ,nie potępienie ,lecz bezbronna miłość ukrzyżowana będzie pociągać ku sobie wszystkich zranionych jadem grzechu.

Jezu, pragnę kontemplować Ciebie na krzyżu, aby twoja bezbronna miłość leczyła moje zranione nieufnością serce.
zaczerpnięte z „Ewangelia 2020”


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-03-30, 20:50

31 marca 2020
Wtorek 5 tygodnia Wielkiego Postu


PIERWSZE CZYTANIE Lb 21, 4-9
Wąż miedziany znakiem ocalenia

Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu, na pustyni, pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi tak, że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza, mówiąc: «Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże». I wstawił się Mojżesz za ludem.
Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.


PSALM RESPONSORYJNY Ps 102
Refren: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.
Panie, wysłuchaj modlitwę moją,
a moje wołanie niech przyjdzie do Ciebie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza,
nakłoń ku mnie Twe ucho,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie.

Pan przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.
Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.

Spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.


AKLAMACJA

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.


EWANGELIA J 8, 21-30
Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, poznacie, że Ja jestem
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie».
Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?».
A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych».
Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?».
Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba».
Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.


Komentarz
Jezus w swojej misji jest coraz bardziej samotny i nierozumiany przez rodaków. Coraz wyraźniej zaznacza się różnica spojrzeń, mentalności i perspektywy: Bożej i ludzkiej. Jezus nie osądza ani nie ocenia swoich przeciwników. Ojciec posłał Go z misją zbawienia, a nie potępienia. Coraz bardziej opuszczony przez ludzi Jezus czuje bliskość i wsparcie Ojca, który jest z Nim. Wie, że największa miłość zostanie objawiona ludzkości w czasie Jego największej porażki, którą będzie dramat krzyża. To nie sąd, nie władza ,nie potępienie ,lecz bezbronna miłość ukrzyżowana będzie pociągać ku sobie wszystkich zranionych jadem grzechu.

Jezu, pragnę kontemplować Ciebie na krzyżu, aby twoja bezbronna miłość leczyła moje zranione nieufnością serce.
zaczerpnięte z „Ewangelia 2020”


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-03-30, 22:37

Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie.
Nie wystarczy szukać. Trzeba szukać umiejętnie. Z otwartymi oczyma.
Widzimy wokół nas, jak szukają. A niektórzy szukają swojego Boga. Niby tego samego, ale takiego, który im odpowiada. Wielu też, przekonanych w własnej mądrości, szuka na własną rękę. Odrzucając to, czy czynią inni.
I my szukamy. Ale nasze szukanie jest ukierunkowane przez Kościół. Dzięki temu nie musimy wyważać otwartych drzwi. Stojąc na fundamencie 2 000 lat, łatwiej jest nam rozumieć. Nauka o Jezusie cały czas się rozwijała. A my ją odziedziczyliśmy.

Czy pomrzemy w grzechu? Zapewne tak. Ale w grzechu, którego żałujemy. Grzechu odpuszczonym. N+Mamy to szczęście, że możemy iść po Jego śladach.
Ale szukając, najpierw trzeba natrafić na ślad. Znaleźć ślad, aby móc podążać tropem. I pilnować, aby nie zgubić szlaku. Idąc wyznaczoną przez Niego drogą, z pewnością Go znajdziemy.
I tu sedno. Trzeba tak szukać, aby znaleźć. Trzeba Go szukać tam, gdzie On jest. A jednak są tacy, którzy szukają gdzie indziej. Sami sobie wyznaczają teren poszukiwań. I nie mogąc znaleźć kreują sami.
Ostatnio modne dosłowne odczytywanie Biblii. I choć jest to szukaniem we właściwym miejscu, to niewielkie szanse daje na znalezienie. Trudno spodziewać się lepszego efektu, bo czy jeden człowiek szukając nawet przez całe swoje życie może znaleźć więcej niż Kościół, który szuka już od 20 wieków.
Ale: Szukajcie, a znajdziecie.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-03-31, 22:04

1 kwietnia 2020
Środa 5 tygodnia Wielkiego Postu

PIERWSZE CZYTANIE Dn 3, 14-20. 91-92. 95
Ocalenie trzech młodzieńców

Król Nabuchodonozor powiedział: «Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi – w chwili, gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych – upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk?».
Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: «Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu. Jeśli zaś nie, wiedz królu, że nie będziemy czcić twego boga ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś».
Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca.
Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i nagle powstał. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: «Czyż nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia?». Oni zaś odpowiedzieli królowi: «Oczywiście, królu ». On zaś w odpowiedzi rzekł: «Lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia, i nie dzieje się im nic złego; czwarty wyglądem przypomina anioła Bożego».
Nabuchodonozor powiedział na to: «Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratować swoje sługi. W Nim pokładali ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim».


PSALM RESPONSORYJNY Dn 3, 52-56
Refren: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże.
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione jest imię Twoje,
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku Twojej świętej chwały,
uwielbiony i przesławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie swojego królestwa,
uwielbiony i przesławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie
który zasiadasz na Cherubach,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i wywyższony na wieki.


AKLAMACJA Por. Łk 8, 15

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.


EWANGELIA J 8, 31-42
Prawdziwe wyzwolenie przez Chrystusa

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli».
Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?”».
Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. Co ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca».
W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham».
Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy dokonujecie czynów ojca waszego».
Rzekli do Niego: «My się nie urodziliśmy z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga».
Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał».


Komentarz
Żydzi dalej dyskutują z Jezusem, który obiecuje im, że wierność Jego nauce prowadzi do poznania prawdy i do wolności. Ewangelia ukazuje nam prawdę o miłości Boga i o grzeszności człowieka. Ten ,kto odkrył i przyjął w swoim życiu Bożą miłość , przestaje być niewolnikiem grzechu, pokus i samego siebie, staje się synem Boga i Jego domownikiem. Co nie oznacza, że stanie się bezgrzeszny, lecz, że będzie potrafił swój grzech przynosić Bogu i prosić o przebaczenie. Tylko wolność, którą daje nam Jezus, płynąca z Jego przebaczającej miłości, jest prawdziwa i nie ma nic wspólnego z samowolą czy swawolą. Tylko ten, kto czuje się kochany przez Boga i przyjmuje Jego przebaczenie, jest wolny i Prawdziwy.

Jezu, proszę Cię, daj mi poznać prawdę o miłości Boga, która uczyni mnie wolnym.


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-03-31, 23:10

Gdyby Bóg był waszym Ojcem ...
Dziwnie to brzmi. Gdyby. Dlaczego, gdyby. Przecież jest Nim. Faktów nie da się zmienić. Chyba, że zrozumiemy, że to skrót myślowy. Aby było bardziej zrozumiałe napisałbym: Gdybyście uznali Boga, za waszego Ojca. I teraz jasna sprawa. Tu idzie o budowanie relacji. Ojciec - dziecko. Od aktu naszej woli zależy, czy uznamy Go za Ojca.
Ale, jak to? Przecież, codziennie, zwracamy się do Niego: Ojcze nasz. I bardzo dobrze. Ale, czy mówimy tak, czy wyznajemy tę prawdę? Czy poza tym zwrotem w jakiś sposób okazujemy Mu miłość? Bo czym jest wiara bez uczynków?
Mamy, więc, trzy elementy: Uznanie za Ojca, czynne okazywanie miłości oraz postępowanie zgodne z Jego wolą.

Niedobrze jest, że w języku potocznym utarło się określenie: Wierzę w Boga. CO to znaczy? Wydaje mi się, że jest to skrót myślowy od: Wierzę w istnienie Boga lub: Wierzę, że Bóg jest. Ale to, akurat nie podlega dyskusji, skoro nawet złe duchy wierzą. A nawet więcej, będą istotami duchowymi wiedzą, że Bóg jest. Dowodem na to jest to, że z Nim walczą. Bo trzeba być Don Kichotem lub idiotą, aby walczyć z kimś, i w istnienie tego kogoś nie wierzyć. Zagalopowałem się. Obraziłem Don Kichota, wszak on walczył z wiatrakami, które istniały.
Aby walczyć z Bogiem, trzeba Go uznać. Oby być dzieckiem Boga, trzeba Mu wierzyć. Wierzyć w to, co nam przekazał. W Objawienia spisane w Biblii. Najlepiej jest wierzyć Mu zarówno sercem, jak i rozumem. Ale najważniejszy jest akt woli. Akt zawierzenia. I wypływające z tego konsekwencje. Czyli postępowanie.
Panie, wszystko co mówię, myślę i czynię, robię dzięki Tobie i dla Twojej chwały. Ale robię to tak, jak potrafię. Z Twoją pomocą będę działać lepiej. Coraz lepiej. I stale lepiej. Panie, pomóż mi.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-04-01, 20:36

2 kwietnia 2020
Czwartek 5 tygodnia Wielkiego Postu


PIERWSZE CZYTANIE Rdz 17, 3-9
Przymierze Boga z Abrahamem

Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: «Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie.
Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało przez pokolenia jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem».
Potem rzekł Bóg do Abrahama: «Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia zachowujcie przymierze ze Mną».


PSALM RESPONSORYJNY Ps 105
Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.
Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze,
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem,
Jego wyroki obejmują świat cały.

Na wieki pamięta o swoim przymierzu,
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
o przymierzu, które zawarł z Abrahamem,
przysiędze danej Izaakowi.


AKLAMACJA Ps 95 (94), 8a. 7d

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

EWANGELIA J 8, 51-59
Abraham ujrzał mój dzień

Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki».
Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?».
Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał go i ucieszył się».
Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?».
Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem».
Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.


Komentarz
Jak trudno jest Jezusowi objawić się Żydom i ukazać prawdę o tym, że On jest obiecywanym Mesjaszem i Synem Boga. Jego słowa brzmią w ich uszach jak bluźnierstwo. Dlatego reagują tak zapalczywie i chcą Go ukamienować. Jezus nie szuka swojej chwały. Nie chce ich do niczego przekonywać na siłę. On szuka chwały Ojca, a jednocześnie przez każdy swój czyn, gest, słowo Boże , nie rozpoznali i nie przyjęli Jezusa.Czy nie jesteśmy do nich podobni? Znamy Ewangelię, a jednak nie zawsze przyjmujemy ją w pełni,pozostawiamy sobie możliwość własnych interpretacji i wyborów nie zawsze z nią zgodnych.

Jezu,przepraszam Cię za te chwile, kiedy wybiórczo traktuję Ewangelię, ulegając pokusie niewierności.
(z Ewangelia 2020)


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-04-01, 21:36

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem»
Ciekaw jestem, jak my zareagowaliśmy, gdy to się działo teraz. Gdyby nie wtedy, ale teraz przyszedł, nauczał. I nagle takie oświadczenie. Z pewnością, nie jesteśmy tacy zapalczywi. Nie rzucalibyśmy kamieniami. Zapewne niewielu z ans, uwierzyłoby. Większość uznałaby, podobnie jak żydzi, że jest fałszywym prorokiem. Dla większości z wierzących pojęcie ponadczasowości Jezusa jest niezrozumiałe. Większość wierzy całkowite bezrefleksyjnie. Katechetka powiedziała, ksiądz potwierdził. Nie rozumiem, ale tak było. A tymczasem nie było, tylko jest. Bo Jezus tak samo jest przed Abrahamem, jak jest teraz i jak jest za parę tysięcy lat. Po prostu jest. Na całej osi czasu jednocześnie. Od początku do końca

Wydaje mi się, że paradoksalnie, wbrew postawie, o której Jezus mówił świętemu Tomaszowi, wierzymy dlatego, że nie widzieliśmy. Wierzymy dlatego, że wierzymy autorytetom. Wierzymy, bo oni uwierzyli. I wielokroć oddawali życie za tę wiarę. Ale też dawali świadectwo. Świadectwo życia. Bo oddawanie życia za wiarę nie polega wyłącznie przyjęciu śmierci. To nie tylko męczeństwo. Na przykład Matka Teresa, czy była męczennicą? Odpowiesz, że nie. A Jan Paweł II? Wydaje mi się, że byli męczennikami. Innego rodzaju. I też oddali swoje życie za wiarę. Choć lepiej ująć, że oddali dla wiary. Dziesiątki lat dawali świadectwo ofiarowując każdy dzień swojego życia Bogu. Przyjmowali cierpienia w imię Boga. Większość ich życia, to było życie dla Boga. To dwa wspaniałe przykłady oddawania życia Bogu. Dzień po dniu. Oni po prostu wierzyli. Też nie rozumieli w sensie naukowym. Ale mieli świadomość sensu tajemnicy Boga. Dlatego tak wiele poświecili. I chwała im za to, że równocześnie budowali naszą wiarę.

Ale, czy gdyby nam, teraz, ukazał się Jezus, któremu przecież wierzymy, to co byśmy powiedzieli? Pomyśleli? Nie uwierzylibyśmy, że to On. A przecież dla Niego nie ma problemu stanąć przed każdym z nas w każdym czasie. Wczoraj, dziś czy jutro. Ale to Jego pojawienie byłoby sprzeczne z naszą wiarą. Bo choć wiemy, że On może wszystko, trudno jest nam to przyjąć jako realną rzeczywistość. Rzeczywistość, która może nas spotkać.

Niestety, zbyt często odrzucamy to, co wykracza poza naszą wyobraźnie. Dlatego Jezus mówił: Pozwólcie dzieciom przyjść. Wiedział, ze one wierzą bezgranicznie.
Bądźmy jak dzieci.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-04-02, 21:34

3 kwietnia 2020
Piątek 5 tygodnia Wielkiego Postu


PIERWSZE CZYTANIE Jr 20, 10-13
Pan czuwa nad sprawiedliwym

Rzekł Jeremiasz: «Słyszałem oszczerstwo wielu: „Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego!”. Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: „Może da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na nim!”.
Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego, i który patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę na nich. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę.
Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców».

PSALM RESPONSORYJNY Ps 18
Refren: Pana wzywałem i On mnie wysłuchał.
Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Ogarnęły mnie fale śmierci *
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę.
Opętały mnie pęta otchłani, *
schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu, *
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze swojej świątyni, *
dotarł mój krzyk do Jego uszu.

AKLAMACJA Por. J 6, 63c. 68c

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

EWANGELIA J 10, 31-42
Jezus oskarżony o bluźnierstwo

Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?». Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga».
Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?”. Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu».
I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał.
Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.


Komentarz
Jezus jest odważny i pewny, że dopóki nie nadejdzie Jego godzina,przeciwnicy nie mogą Mu uczynić nic złego. Choć Żydzi chcą Go ukamienować,On dalej z nimi rozmawia, walczy o ich serca i umysły .Chodzi Mu o to, aby przyjęli Bożą prawdę. Jezus jest też roztropny, bo kiedy sytuacja staje się krytyczna ,ucieka, ale nadal głosi Dobrą Nowinę. Nawet w tak trudnych okolicznościach ,,wielu uwierzyło w Niego". A jakie jest moje świadectwo wiary? Czy potrafię wytrwać wobec wyśmiania, szyderstwa, obojętności, które ranią nawet bardziej niż ciosy zadawane przez kamienie?
Czy potrafię też wyczuć moment, kiedy trzeba zamilknąć, odejść, pozostawić innych w ich przekonaniach?

Jezu uczyń mnie mądrym ,odważnym i roztropnym świadkiem Twojej Ewangelii.
Z Ewangelia 2020


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-04-02, 22:04

Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga».
Wydaje mi się, że często oceniamy fałszywie tylko dlatego, że czegoś nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Albo rozumiemy opacznie. Zwykle oceniamy ludzi. Żydzi też. Pomimo tego, co czynił Jezus, uważali Go za zwykłego człowieka.
To się w Piśmie powtarza. Tam, gdzie panuje sceptycyzm i niewiara, nie mam miejsca na cuda. To nie znaczy, że się nie dzieją. Dzieją sie. Ale sceptyczny umysł nigdy nie przyjmie ich do wiadomości. Niezależnie od tego, czy tymi cudami są działania sprzeczne w prawami fizycznymi i prawami natury, czy są szczególnym zbiegami okoliczności. Czy też są zjawiskami powszechnymi, ale niemożliwymi do ogarniecie ludzkim rozumem. Sceptyk, niedowiarek, drwić będzie. Każda zdarzenie sobie jakoś wytłumaczy. Bo ograniczony umysł nie dopuszcza do świadomości, że coś jest cudem.

Żydzi cuda widzieli. Jedni udawali, że to nie cuda, ale oszustwa. Inni, twierdzili, że to diabelskie sztuczki. A jeszcze inni, uważali, że to ino plotki i ludzkie gadanie. Nie rozpoznani w Jezusie Boga, bo mieli klapki na oczach. Właściwie dla nich oczywistym było, że to oszust. Bo przecież nie można zobaczyć Boga i pozostać żywym. A oni żyli. Prosty wniosek.
Dziwi mnie to, że z jednej strony byli otwarci na cuda, a z drugiej je odrzucali. Niełatwo jest być prorokiem wśród swoich. Łatwiej podziwiać kogoś tajemniczego, kto pojawił się nie wiadomo skąd. Niż kogoś, kogo uważamy za równego nam. Proste. Jeśli równy nam, to nie może czynić cudów. Nie może czynić nic ponad to, co my czynimy. A gdy czyni, to ponosi winę. Zawiść ludzka jest straszna. Nikt nie może się wychylić.
Latwiej uwierzyć celebrycie przemawiającemu z ekranu, niż sąsiadce, mężowi, dziecku. A szkoda.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-04-03, 21:06

4 kwietnia 2020
Sobota 5 tygodnia Wielkiego Postu

PIERWSZE CZYTANIE Ez 37, 21-28
Bóg gromadzi rozproszonych
Tak mówi Pan Bóg: «Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. I uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził, i już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa.
I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem.
Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać. Będą mieszkali w kraju, który dałem słudze mojemu, Jakubowi, w którym mieszkali wasi przodkowie. Zamieszkają w nim oni i synowie, i wnuki ich na zawsze, a mój sługa, Dawid, będzie na zawsze ich władcą.
I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Osadzę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, i Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze».

PSALM RESPONSORYJNY Jr 31, 10-13
Refren: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce.
Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście je na wyspach odległych i mówcie:
«Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem».

Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z rąk silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.


AKLAMACJA Ez 18, 31ac

Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy
i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.


EWANGELIA J 11, 45-57
Jezus umrze, aby zgromadzić rozproszone dzieci Boże
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił.
Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: «Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niż miałby zginąć cały naród».
Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.
Odtąd Jezus już nie występował otwarcie wśród Żydów, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami.
A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?».
Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, by można było Go pojmać.


Komentarz
Jeśli ktoś ma skamieniałe serce,to żaden znak nie przemówi do niego. To co było przejawem największej mocy Bożej i chwały, czyli wskrzeszenie zmarłego łazarza, zamiast otworzyć serca faryzeuszy jeszcze bardziej je zamknęło. Nie szukają oni prawdy i dobra innych, a jedynie własnego bezpieczeństwa i utrzymania sfer swoich wpływów. Wydają na Jezusa wyrok śmierci.Jezus umarł nie tylko za naród wybrany, lecz także za każdego człowieka, aby mógł odnaleźć zagubioną przez grzech drogę do serca Ojca i do własnego serca.

Jezu oczyść moje serce, abym nigdy nie używał swojej religijności i wiary do chronienia własnych interesów.

(z Ewangelii 2020)


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-04-03, 22:46

«Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród»
Teoretycznie rozsądne rozumowanie. Zachowanie status quo. Zrozumiałe, że lepiej aby zginał jeden, niż wielu. Lepiej się nie narażać. I tymi racjonalnym argumentami przekonywano ludzi. Ale wydaje mi się, że nie tylko ludzi. Oni samych siebie przekonywali. Wmawiali sobie, aby móc w to uwierzyć. Mieli jeszcze jedną dobrą intencję. Nie chcieli dopuścić do rozproszenia owczarni. Chcieli, aby wszyscy byli jedno. Ale wyłącznie pod ich przywództwem. A Jezus uderzał w postawy ich bytu. Stały dochód, namiestnik nie wtrącający cię w ich sprawy. Ograniczający swoją rolę do pobierania podatków. Tak na prawdę, to oni walczyli o swoją kasę. Kasę na przyszłość. O dobrobyt swoich rodzin. I to był dla nich tak ważny cel, że nie zastanowili się w ogóle nad sensem nauki Jezusa. Niewielu z nich starało się zrozumieć, a nawet przyjąć Dobrą Nowinę. Większość odrzucała a priori. Bez analizy sensu. Bez polemiki. Owszem, rozmawiali, ale ino t=po to, by Go zagiąć. Udowodnić, że sie myli. Nie zastanawiali się też nad mocą, którą czyni cuda. Zarzucali, że to moc diabelska.Cały czas na nie.
To wszystko kojarzy mi się z polską polityką. Jeśli A mówi cokolwiek, to B musi przeciwnie. Nawet, gdy propozycja jest dobra dla niego, to od razu odmawia. Bez zastanowienia, z zasady. Ale i my, gdy kogoś nie lubimy, to też słuchamy tak, aby w słowach i czynach tej osoby znaleźć potwierdzenie naszych racji. Może czas wyłączyć telewizor. Tak do Niedzieli Zmartwychwstania. Wyłączyć się z wyborów, pomysłów, nagonek, a nawet z koronowanego wirusa. Wyłączyć się z natłoku bieżących wydarzeń, aby skupić się na treści. Na tym, co istotne. Byłoby t dobrym przygotowaniem. Ale któż potrafi? Nie wiem, czy mi się uda. Przynajmniej w Wielki Tydzień.



Awatar użytkownika
Betka
Bywalec
Bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 cze 2019
Lokalizacja: Podkarpackie
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 276 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Betka » 2020-04-04, 20:15

5 kwietnia 2020
Niedziela Palmowa,czyli Męki Pańskiej
FORMULARZE MSZY:

Procesja z palmami
Niedziela Palmowa - Msza św.

Formularz: Procesja z palmami
EWANGELIA Mt 21, 1-11
Wjazd Jezusa do Jerozolimy
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy się zbliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów, mówiąc im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie uwiązaną oślicę i przy niej źrebię. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam ktoś coś mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje i zaraz je odeśle”».
A stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: «Powiedzcie Córze Syjonu: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy».
Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. Tłum zaś ogromny słał swe płaszcze na drodze, a inni obcinali gałązki z drzew i słali nimi drogę. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
«Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach!».
Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: «Kto to jest?». A tłumy odpowiadały: «To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei».






Formularz: Niedziela Palmowa - Msza św.


PIERWSZE CZYTANIE Iz 50, 4-7
Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.
Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.
Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.


PSALM RESPONSORYJNY Ps 22
Refren: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?
Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka,
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.
Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie,
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

DRUGIE CZYTANIE Flp 2, 6-11
Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian
Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.


AKLAMACJAFlp 2, 8-9

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię.


EWANGELIA Mt 26, 14 - 27, 66
Dla wygody wykonujących Mękę Pańską w tekście umieszczono następujące znaki:
✠ – Słowa Chrystusa
E. – Słowa ewangelisty
I. – Słowa innych osób pojedynczych
T. – Słowa kilku osób lub tłumu

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Mateusza
Zdrada Judasza
E. Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: I. Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?E. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
Przygotowanie Paschy
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: T. Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy? E. On odrzekł: ✠ Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami. E. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Wyjawienie zdrajcy
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: ✠ Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda.E. Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: I. Chyba nie ja, Panie?E. On zaś odpowiedział: ✠ Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.E.Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: I. Czyżbym ja, Rabbi? E. Odpowiedział mu: ✠ Tak, ty.
Ustanowienie Eucharystii
E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc:✠ Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: ✠ Pijcie z niego wszyscy; bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.E.Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.
Przepowiednia zaparcia się Piotra
Wówczas Jezus rzekł do nich: ✠ Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce ze stada. Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei.E. Odpowiedział Mu Piotr: I. Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię. E. Jezus mu rzekł:✠ Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. E. Na to Piotr: I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie. E. Podobnie też mówili wszyscy uczniowie.
Modlitwa i trwoga konania
Wtedy przyszedł Jezus z nimi do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do uczniów: ✠ Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę. E. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: ✠ Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.E. I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami:✠ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!E. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: ✠ Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.E. Powtórnie odszedł i tak się modlił: ✠ Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!E. Potem wrócił i zastał ich śpiących, bo oczy ich były zmorzone snem. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, wypowiadając te same słowa. Potem przyszedł do uczniów i rzekł do nich: ✠ Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy! Oto blisko jest mój zdrajca.
Pojmanie Jezusa
E. Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak: I. Ten, którego pocałuję, to właśnie On; Jego pochwyćcie! E. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: I. Witaj, Rabbi!E. I pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: ✠ Przyjacielu, po co przyszedłeś?E. Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana, odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego:✠ Włóż miecz na swoje miejsce, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc wypełnią się Pisma, że tak się stać musi?
E. W owej chwili Jezus rzekł do tłumów: ✠ Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie ująć. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków. E. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.
Jezus wobec Sanhedrynu
Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik.
Tymczasem arcykapłani i cały Sanhedryn szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, chociaż występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęło dwóch, mówiąc: T. On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować.E. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego: I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie? E. Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: I. Zaklinam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? E. Jezus mu odpowiedział:✠ Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich.E. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: I. Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Jak wam się zdaje?E. Oni odpowiedzieli: T. Winien jest śmierci. E. Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili: T. Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył!
Zaparcie się Piotra
E. Piotr zaś siedział na zewnątrz, na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem. E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł: I. Nie wiem, o czym mówisz. E. A gdy poszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli: I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem. E.I znowu zaprzeczył pod przysięgą: I. Nie znam tego Człowieka.E. Po chwili ci, którzy tam stali, podeszli i rzekli do Piotra: I. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo nawet twoja mowa cię zdradza.E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: I. Nie znam tego Człowieka. E. A natychmiast zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który powiedział: Nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.
Jezus wydany Piłatowi
A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go, zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata.
Koniec zdrajcy
Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: I. Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną.E.Lecz oni odparli: I. Co nas to obchodzi? To twoja sprawa.E.Rzuciwszy srebrniki w stronę przybytku, oddalił się. A potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: T. Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew. E. Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pola Krwi. Wtedy wypełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi rozkazał Pan.
Jezus przed Piłatem
Jezusa zaś postawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim?E. Jezus odpowiedział:✠ Tak, Ja nim jestem. E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: I. Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie? E. On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.
Jezus odrzucony przez swój naród
A na każde święto namiestnik miał zwyczaj uwalniać jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zgromadzili, spytał ich Piłat: I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu.E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby żądały Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: I. Którego z tych dwu chcecie, żebym wam uwolnił?E. Odpowiedzieli: T. Barabasza.E. Rzekł do nich Piłat: I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? E. Zawołali wszyscy: T. Na krzyż z Nim!E. Namiestnik powiedział: I. Cóż właściwie złego uczynił?E.Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Na krzyż z Nim! E.Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej narasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. E. A cały lud zawołał T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
E.Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Król wyszydzony
Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.
Droga krzyżowa
Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić.
Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc tam, pilnowali Go. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.
Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: T. Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża! E. Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. E.Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.
Śmierć Jezusa
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:✠ Elí, Elí, lemá sabachtháni? E. To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: T. On Eliasza woła. E. Zaraz też jeden z nich podbiegł i wziąwszy gąbkę, nasączył ją octem, umocował na trzcinie i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: T. Zostaw! Popatrzmy, czy nadejdzie Eliasz, aby Go wybawić. E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i oddał ducha.
Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa
A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu.
Setnik zaś i jego ludzie, którzy trzymali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: T. Prawdziwie, Ten był Synem Bożym.
E. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Były wśród nich: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.
Złożenie Jezusa do grobu
Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. Udał się on do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu.
Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili: T. Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze od pierwszego. E. Rzekł im Piłat: I. Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie.E. Oni poszli i zabezpieczyli grób, opieczętowując kamień i stawiając straż.


Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce .
Ps 119

Awatar użytkownika
sądzony
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 1096
Rejestracja: 20 lut 2020
Wyznanie: Chrześcijanin
Wysłał podziękowań: 48 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: sądzony » 2020-04-04, 22:32

Uważasz, że ktoś to przeczyta?


„Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.” Jn 10.16.

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 7079
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2020-04-04, 23:14

Sądzę, że większość przeczyta. Przeczyta, m.in. po to, aby jutro wysłuchać z lepszym zrozumieniem. Aby zawczasu przemyśleć i rozważyć. To pomaga w przeżywaniu mszy świętej.
==================================================================================================================================
Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy.
Kto nigdy nie zwątpił? Kto nigdy się nie zaparł? Wydaje mi się, że każdemu to się zdarzyło. Nawet, jeśli sobie tego nie uświadamia. Takim zaparciem się jest na przykład praca w niedzielę. Albo lekceważenie dnia Jego śmierci.
Zaparciem się jest milczenie, gdy ktoś obraża Boga. Albo opowiada dowcipy Go ośmieszające. Najświętszy się zaparł.
Jak dotychczas to, tylko jedna osoba się nigdy nie zaparła Boga. Jedna jedyna i niepowtarzalna w swojej wierze i oddaniu Bogu. Jedyna, która zaufała totalnie. Miała w sercu wyryte zawołanie JPII. Ale on nie był doskonały. Choć uznany świętym.
Ale to, że każdemu się zdarza, nie znaczy, że mamy luz. Że nie musimy się starać i pilnować. Codziennie dokonujemy wyborów. Video meliora proboque, deteriora sequor. Czy zawsze dokonujemy ich zgodnie z wolą bożą? Czy, w ogóle, potrafimy ją odczytywać? Czy chcemy ją odczytywać? Czy nie jest tak, że powinienem, ale nie robię czegoś. Jestem totalnym leniem. Wciąż mi się zdarza, że odkładam na jutro. Nawet na nigdy. Zwłaszcza to, czego nie lubię lub się boję.

Ale chciałbym zwrócić uwagę na to, że zwątpienie nie jest równoznaczne z wątpieniem. Wydaje mi się, że każdy człowiek czasem wątpi. Że zadaje pytania, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć. Gdy spotka nieszczęście, to wątpi w miłość. Ale wątpienie bywa wątpieniem. Jeśli nie odgonimy wątpliwości. Jeśli braku wiedzy nie uzupełnimy wiarą. A wiara mniejsza od ziarnka gorczycy jakoś nie chce wzrastać. Ledwie kiełek wypuszcza. Usycha niepodlewana.

No cóż. Zdarza się. Ale finis coronat opus. Piotr dwa razy. Zanim kogut zapiał i jak zwiewał z Rzymu. Ale nie zwątpił do końca. To było chwilowe. Jeśli się zdarzy, to nie traćmy głowy, ale zanurzmy się miłości.



Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ