Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.
Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-11-24, 21:22

Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą.
Nadzieja. I wiara.
Ale, że ujrzeć, trzeba wierzyć. Bez wiary i miłości nie uda się Go rozpoznać.
Przez większość będzie zignorowany. Większość będzie się koncentrować na dziejących się wokół nieszczęściach. A właściwie już teraz to robi. Prawie wszystkie wieści docierające do nas są negatywne. Prawie wszystkie wzbudzają złe emocje.
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Dlaczego? Czyż nie zostaliśmy już odkupieni Jego męczeńską śmiercią?
Nie rozumiem tych słów. Na pewno nie podniosę głowy, gdy się to zacznie. Czy nabiorę ducha? Zapewne tak. W nadziei, ze wszystko co marne zaraz się skończy. Że przejdę na kolejny etap, który będzie wolny do nieszczęść i ucisku. I poznam dokładniej, czym odkupienie jest. Z ufnością i miłością.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-11-25, 21:56

Ewangelia na 26.11.2021
WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Łk 21, 28bc
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

EWANGELIA
Łk 21, 29-33
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą
».
.......................................................................................................................................................................................

Nie umiem pisać rozważań, ale podobno pisać "każdy może". No to spróbuję:
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Pan Jezus jest naszą nadzieją, jest przy nas, nawet gdy Go nie czujemy. Pragnie, żebyśmy próbowali odwzajemniać Jego miłość i przyjmowali miłosierdzie. Ten werset nie tyczy się jedynie końca świata, paruzji, ale też naszej zwykłej codzienności, aby pamiętać, że nas nigdy nie odrzuci, gdy do Niego przychodzimy. Pragnie nam przybliżyć Siebie, stopniowo napełniać odwagą i dać pragnienie życia wiecznego. Oraz świadomość, że jest Bogiem miłosierdzia, a nie zagłady i zawsze na nas czeka, że możemy powierzyć Mu każdy problem, zna nasze serca. Jest naszym najlepszym Przyjacielem, jest zawsze najbliżej i kocha Cię nieskończenie.
Ostatnio zmieniony 2021-11-25, 21:56 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-11-26, 19:14

Czytania na 27.11.2021

PIERWSZE CZYTANIE
Dn 7, 15-27
Ja, Daniel, popadłem z tego powodu w niepokój ducha, a widzenia powstałe w mojej głowie przeraziły mnie. Przybliżyłem się do jednego ze stojących i zapytałem o właściwe znaczenie tego wszystkiego.

On zaś odpowiedział i wyjaśnił znaczenie rzeczy. Te wielkie bestie w liczbie czterech – to czterej królowie, którzy powstaną z ziemi. Królestwo jednak otrzymają święci Najwyższego, i będą posiadać królestwo na zawsze i na wieki wieków.

Potem chciałem się upewnić co do czwartej bestii, odmiennej od pozostałych i nader strasznej, która miała zęby z żelaza i miedziane pazury, a pożerała, kruszyła i deptała nogami resztę; oraz co do dziesięciu rogów na jej głowie, i co do innego, przed którym, gdy wyrósł, upadły trzy tamte. Róg ten miał oczy i usta, wypowiadające wielkie rzeczy, i wydawał się większy od swoich towarzyszy. Patrzyłem, a róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo.

Powiedział tak: Czwarta bestia – to czwarte królestwo, które będzie na ziemi, różne od wszystkich królestw; pochłonie ono całą ziemię, podepce ją i na proch zetrze. Dziesięć zaś rogów – z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, różny od poprzednich, i obali trzech królów. Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i gnębił świętych Najwyższego, postanowi zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu.

Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie. A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe.

WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Łk 21, 36
Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie,
abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.


EWANGELIA
Łk 21, 34-36
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-11-26, 22:16

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask.
Kiedy ten dzień nadejdzie? Może już tej nocy wszystko się skończy?
Z jednej strony cały czas o tym wiem. Ale z drugiej wciąż cos planuję. Martwię się o kolejne dni, o sprawy materialne. Nie znaczy to, że zapominam o tym, że w każdej chwili może być koniec. I mam świadomość, gdy przyjdzie mi stanąć przed Panem, nie będę gotów. Że jeszcze coś będę chciał zrobić. A na pewno będę mieć za co żałować, przepraszać. Ale mam też w głowie sytuację z tzw. dobrym łotrem. Że w ostatniej chwili życia będę mieć świadomość i potrzebę pojednania. Proszenia o wybaczenie. I nadzieję, że tak jak jemu i mi powie Jezus: Dziś będziesz ze mną w raju. Wiem też, że nie mogę tylko w tym pokładać nadziei. Że liczy się każdy dzień. Moje modlitwy, Nie ustaję w nich, Ale są one ułomne. Bo wciąż rozproszenie. Klepanie, zamiast odmawiania. Ale bez nadziei nie da się żyć. Codzienne starania. Ale z wiekiem coraz trudniej się skupić na modlitwie. Choć, z drugiej strony, coraz łatwiej znaleźć czas na modlitwę. Ale więcej, nie znaczy lepiej. Więcej intencji, więcej próśb. Nie o siebie. O innych. O wszystkich. Ale, zwłaszcza o najbliższych. A chciałbym, aby wszyscy trafili do nieba. Nawet najwięksi zbrodniarze. Bo to daje większą nadzieję na zbawienie. Tylko czy nie ma w tym pychy?
A jednak cieszę się z tych wątpliwości, bo one skłaniają do walki i poprawę. O stała poprawę. Ulepszanie życia.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-11-27, 19:03

Czytania na 28.11.2021

PIERWSZE CZYTANIE
Jr 33, 14-16
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Tak mówi Pan:
«Oto nadchodzą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu.
W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomstwo sprawiedliwe; będzie wymierzać prawo i sprawiedliwość na ziemi.
W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie trwać bezpiecznie. To zaś jest imię, którym ją będą nazywać: Pan naszą sprawiedliwością».

DRUGIE CZYTANIE
1 Tes 3, 12 – 4, 2
Bracia:
Pan niech pomnoży was liczebnie i niech spotęguje miłość waszą nawzajem do siebie i do wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały w nienagannej świętości wobec Boga, ojca naszego, na przyjście Pana naszego, Jezusa, wraz ze wszystkimi Jego świętymi.
Na koniec, bracia, prosimy was i napominamy w Panu Jezusie: zgodnie z tym, co od nas przejęliście o sposobie postępowania i podobania się Bogu – jak już zresztą postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi! Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam w imię Pana Jezusa.


WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Ps 85 (84), 8
Okaż nam, Panie, łaskę swoją
i daj nam swoje zbawienie.

EWANGELIA
Łk 21, 25-28. 34-36
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. a gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».
Ostatnio zmieniony 2021-11-27, 19:03 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-11-27, 21:39

Jak często w Ewangelii powtarza się nawoływanie do czuwania, do trwania w gotowości. Żydzi ważne rzeczy powtarzali wielokrotnie. W różnych ujęciach. My też często tak czynimy.
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.
Koniec świata nieuchronnie się zbliża. W młodości wydaje się być czymś odległym. Tak odległym, że nie wartym zastanawiania się. Ani czekania. W starszym wieku częściej towarzyszy świadomość, że ten koniec się zbliża. Co 24 godziny jest o jedną dobę bliżej. Nieuchronnie i nieustannie coraz bliżej. Ale nie dotyczy to tylko starców. To, jak uczy Biblia i potwierdzają przykłady z życia, może nadejść w każdej chwili.
Każdy stanie przed Panem. Ale jak? Czy w szatach godowych, czy w brudnych łachmanach? Czy w strachu, czy z miłością.
Tu przychodzi mi na myśl żal doskonały. Żal z miłości, nie ze strachu. Ci, którzy kochają Pana, po prostu, skoczą w Jego objęcia. Ci żałujący ze strachu, kryć się będą przed nim. Zamiast miłosiernego Ojca będą widzieć surowego Sędziego. A jeszcze inni, ci którzy z Nim walczyli, widzieć będą, zamiast miłości, mściwego Boga. I będą uciekać. Na wieczne potępienie. Każdy sam wybiera, jaki ma stosunek do Boga. Pełen miłości, ufności i poddania się Jego woli. Lub pełen buntu. A może nawet nienawiści.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-11-30, 20:28

Czytania na 1.12.2021

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 25, 6-10a
Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.

I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić,
błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.


EWANGELIA
Mt 15, 29-37
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. i przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u Jego stóp, a on ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. i wielbiły Boga Izraela.

Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają, co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum?» Jezus zapytał ich: «ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek».

A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.
Ostatnio zmieniony 2021-11-30, 20:31 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 2 razy.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-11-30, 21:06

Gdybyś miał(a) powiedzieć, o czym jest ta Ewangelia, co być odpowiedział(a)? Zapewne, że rozmnożenie chleba. I słusznie. Bo o tym jest.
Mnie jednak zaskakuje coś innego. Pewien dysonans. Albowiem opisane są dwa czyny. A trzeci nie jest opisany.
Dwa cytaty:
on ich uzdrowił
oraz
wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom
Pomyśl teraz, co jest większym cudem? Uzdrowienie wielu osób czy rozmnożenie jedzenia?
A Ty, gdybyś był niewidomy lub głuchoniemy, co byś wolał? Zostać nakarmionym czy uzdrowionym?
Co jest ważniejsze?
Dlaczego skupiamy się na rozmnożeniu chleba, a milczeniem pomijamy masowe uzdrowienia?
A czym nie mam mowy w Ewangelii? Ano o przyjęciu, trwałym przyjęciu, nauki Chrystusa.
Owszem, tłumy będące świadkami uzdrowień wielbiły Boga Izraela. Ale czy coś zmienili w swoim życiu? Czy dokonali jakichś postanowień? Czy przeszli metanoję? O tym nic. Cisza. Ani słowa o duchowej przemianie.
Ludzie widzieli cudotwórcę. Widzieli, że łaska Boże na Nim spoczywa. Ale nie widzieli w Nim Boga. Nie wiem nawet, czy widzieli w Nim bliźniego. Czy tylko kogoś, kto zaspokaja ich potrzeby. Potrzeby zdrowotne, materialne.

Ale wcale nie lekceważę rozmnożenia chleba. A to dlatego, że kojarzy mi się to z Eucharystią. Przecież na każdej mszy św. dokonuje się cud. Chleb się rozmnaża i przemienia w Ciało Chrystusa. W każdym okruszku hostii jest cały Bóg. Nie ma znaczenie, czy przyjmujesz cały, czy mały kawałeczek. W każdym jest Boża miłość, jest Ofiara za nas, jest Odkupienie.
I jak cudowanie ten Chleb rozmnaża się po całym świecie. Na wszystkich kontynentach. Jezus karmi nas Chlebem życia wiecznego. I to jest niesamowitym cudem.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-12-01, 20:45

Czytania na 2.12:
PIERWSZE CZYTANIE
Iz 26, 1-6
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej:

«Miasto mamy potężne; on jako środek ocalenia umieścił mur i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał.

Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą skałą! Bo on poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło; podepczą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich»


EWANGELIA
Mt 7, 21. 24-27
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. i runął, a upadek jego był wielki».


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-12-01, 21:01

Słowa i czyny. Warto czytając Ewangelię porównywać słowa Jezusa i Jego postępowaniem. Mnie zachwyca spójność tego co mówił, z tym co robił. Zachwyca stawianie woli Ojca ponad wszystko. Ponad własne prawa, wygodę, a nawet cierpienie i życie.
Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego ojca, który jest w niebie.
Nie wystarczy się modlić. Modlitwa nie jest celem. Powinna być skutkiem. Naszej wiary. I naszej woli. Świadomej chęci odczytywania i rozumienie woli Bożej. I naszego wyboru, aby ją wypełniać.
Od lat uderzało mnie, że większość osób wplatających w swoją mowę "O Boże:, "na Boga", Jezus Maria" itp. to sa osoby niewierzące. Zgorszeniem dla mnie są księża, którzy tak mówią. Uważam, że jest to świadomym łamaniem przykazania drugiego. A w szczególności przysięganie na Boga w sprawach błahych.
Zatem używajmy Jego Imienia tylko wtedy, gdy zwracamy się do Niego. Gdy to, co mówimy czy myślimy jest bezpośrednio skierowane do Niego. I ze wszystkich sił starajmy się odczytać wolę Bożą skierowaną do nas. Do Ciebie, do mnie. Bo Bóg ma plan dla każdego. Chciejmy ten plan rozumnie realizować. A spotkamy się kiedyś w niebiańskim realu.


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
Abstract
Gawędziarz
Gawędziarz
Posty: 481
Rejestracja: 27 cze 2021
Wysłał podziękowań: 35 razy
Otrzymał podziękowań: 90 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Abstract » 2021-12-02, 10:05

ks. Koheleta 9.11
11 A dalej widziałem pod słońcem,
że to nie chyżym bieg się udaje,
i nie waleczni w walce zwyciężają.
Tak samo nie mędrcom chleb się dostaje w udziale
ani rozumnym bogactwo,
ani też nie uczeni cieszą się względami.
Bo czas i przypadek rządzi wszystkim
Bo też i nie zna człowiek swego czasu,
jak ryby, które się łowi w sieć zdradliwą,
i jak ptaki w sidła schwytane.
Jak one, tak uwikłani zostaną ludzie w złej chwili,
gdy spadnie na nich znienacka.

8.10
Ponadto widziałem,
jak złoczyńców ze czcią składano w grobie,
a ludzie przychodzili i odchodzili z miejsca świętego,
i zapomniano w mieście o tym, co tamci czynili.
To również jest marność.

8.14
Jest marność, która się dzieje na ziemi:
są sprawiedliwi, którym się zdarza to,
na co zasługują grzesznicy,
a są grzesznicy, którym się zdarza to,
na co zasługują sprawiedliwi.
Rzekłem: I to jest marność.


Chyba najbardziej cenię sobie w ST księgę Koheleta. Uważam, że powinna być ona obowiązkową lekturą dla młodych ludzi, którzy w następstwie pierwszego cierpienia i prób racjonalizacji tych doświadczeń w świetle wiary, często zaczynają wątpić, zarzucają Bogu obojętność. Cała księga nie jest sprawą łatwą do przyswojenia, ponieważ pierwszy kontakt z tekstem dla wielu może oznaczać "sprowadzenie na ziemię" "podcięcie skrzydeł", ale tak naprawdę moim zdaniem pełni ważną rolę, przygotowania na to co może przynieść życie, o naszych wzlotach i upadkach oraz przypadku, z którego negatywnych konsekwencji rodzi się w nas poczucie niesprawiedliwości. Wielu forumowiczów piszących w wątkach o problemach i żalu do Boga powinno się najpierw zapoznać z tą księgą.



Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-12-02, 20:46

Czytania na 3.12.2021

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 29,17-24
Tak mówi Pan Bóg:
«Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widziały. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wytępieni zostaną wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i odprawiają sprawiedliwego z niczym».
Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: «Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela. Dusze zbłąkane poznają mądrość, a szemrzący otrzymają pouczenie».

WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.


EWANGELIA
Mt 9,27-31
Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!»
Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie». I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!» Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.
Ostatnio zmieniony 2021-12-02, 20:47 przez miłośniczka Faustyny, łącznie zmieniany 1 raz.


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-12-02, 21:40

Tak sobie wyobraziłem, jak byśmy odpowiedzieli na pytanie zadane ślepcom. Niemal z pewnością, uważam, że każdy odpowiedziałby podobnie. Werbalnie. I sądzę, że tylko werbalnie.
Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!»
Mamy objawienie Faustyny, mamy obraz Jezu, ufam Tobie. Ale czy rzeczywiście ufamy? Czy wierzymy, że On może?
Tu przychodzi na myśl Dolindo. On prawdziwie ufał i wierzył.
W wieli miejscach Ewangelii opisano jak Jezus uzdrawiając mówił: twoja wiara cię uzdrowiła. Gdzie indziej napisano o wierze, która góry przenosi.
Czy rzeczywiście wierzymy?

Jestem dziwakiem. Wierzę, że Bóg może wszystko. Ale nie potrafię uwierzyć, że spełni moje prośby. I to wbrew doświadczeniu. Bo wielokrotnie spełniał moje błagania. A ja, jeszcze gorzej niż Tomasz apostoł, nie mogę uwierzyć. Nie potrafię totalnie zaufać. Powierzyć Jezusowi problem i zapomnieć o nim. A staram się. Staram się naśladować Dolindo. Niestety, jestem człowiekiem małej wiary. Dlatego też modlę się często o światło wiary i rozumienia woli Bożej. O to, aby z każdym dniem moja wiara stawała się lepszą, mocniejszą...


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

Awatar użytkownika
miłośniczka Faustyny
Super gaduła
Super gaduła
Posty: 1458
Rejestracja: 26 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 441 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Płeć:

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: miłośniczka Faustyny » 2021-12-03, 21:12

Czytania na 04.11.2021

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 30,19-21.23-26
Tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci on łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci.
Choćby ci Pan dał chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, a oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!», jeśli chciałbyś iść na prawo lub na lewo.
On ześle deszcz na zboże, którym obsiejesz rolę, a pokarm z plonów ziemi będzie soczysty i pożywny. Twoje trzody będą się pasły w owym dniu na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została starannie przewiana.
Dojdzie do tego, że na każdej wysokiej górze i na każdym wyniosłym pagórku będą strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy padną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca będzie siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu.

WERSET PRZED EWANGELIĄ (ALLELUJA)
Iz 33, 22
Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.


EWANGELIA
Mt 9, 35 – 10, 1. 5a. 6-8
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».


Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń, i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze: Bóg jest Miłość a Duch Jego- jest spokój"

Awatar użytkownika
Andej
Legendarny komentator
Legendarny komentator
Posty: 12376
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 2428 razy

Re: Czytanie na każdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2021-12-03, 21:53

Apel do nas wszystkich. Abyśmy wzięli się do roboty. Nie tylko w swoim zaciszu.
Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Każdy jest powołany do dawania świadectwa. Dawanie świadectwa nie musi być czynem spektakularnym. Nie musi być czymś wielki. Nikt nie ma się zachwycać ty, co robimy. Bo nie mamy dawać świadectwa na pokaz, ani dla własnej chwały. Mamy to robić dla zachęty. Udowadniać, ze jak się chce, to można. Skromnie, cichutko, ale wytrwale i skutecznie.

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Predyspozycje, które mamy otrzymaliśmy darmo. Otrzymaliśmy talenty. Aby je rozwijać. Aby się dzielić.
Otrzymaliśmy wiarę. Cenny depozyt. Skarb, który powinniśmy rozwijać i zgłębiać. Dar, którym powinniśmy się dzielić. Nie mędrkowaniem, ale codzienna postawą. Codziennym wypełnianiem naszych obowiązków. Obowiązków wobec Boga, wobec ludzi i wobec samych siebie. Ino, jak to wyważyć?


Wszystko co piszę jest moim subiektywnym poglądem. Nigdy nie wypowiadam się w imieniu Kościoła. Moje wypowiedzi nie są autoryzowane przez Kościół.

ODPOWIEDZ