Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Ogólnie o Biblii. Dlaczego powinniśmy Ją czytać, jak powinno się czytać Pismo Święte, itp.

Moderator: Junior moderator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-07, 08:31

Niedziela, 7 kwietnia 2019

Piąta Niedziela Wielkiego Postu

Czytanie pierwsze
(Iz 43,16-21)
Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wiódł na wyprawę wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci. Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej: pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę.

Czytanie drugie
(Flp 3,8-14)
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim - nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze - przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach - w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

Psalm
(Ps 126,1-2,4-6)
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między poganami:
"Wielkie rzeczy im Pan uczynił".
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.

Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.
Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radości niosąc swoje snopy.


Aklamacja (J 12,13)
Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Ewangelia
(J 8,1-11)
Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

Komentarz
Na świecie ciągle zbyt wielu jest tych, którzy potępiają, a także zbyt wielu obojętnych i pobłażliwych. I wciąż za mało jest ludzi prawdziwie miłosiernych. Jeśli zajmujesz się sądzeniem innych, to znaczy, że zapominasz o tym, iż sam jesteś grzesznikiem. Zapomniałeś, że Jezus przychodzi nie do tych, którzy potępiają, ale do tych, którzy są grzeszni. Szkoda czasu i energii na porównywanie się z innymi, na sądzenie ich. A przede wszystkim szkoda nie skorzystać z łaski przebaczenia, którą Bóg każdego dnia chce nas obdarzać.

O. Przemysław Ciesielski OP; Łukasz Kubiak OP, "Oremus" Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 134

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 825
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 189 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Viridiana » 2019-04-07, 13:16

Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy.
Idealna wskazówka dla mnie - jestem mistrzem w wypominaniu sobie dawnych błędów. :(
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim
Cała istota zawierzenia się Bogu. Piękne, ale jakże trudne. :)
Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy

Uwierzmy w wszechmoc Boga - On potrafi tak wywrócić do góry nogami, że aż są takie rzeczy, które nawet wspominane z perspektywy czasu robią wrażenie. :)
Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.
To jest tak piękne i klarowne, że chyba nawet nie muszę tu dorzucać komentarza. :)
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-08, 08:48

Poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Dionizego, biskupa i męczennika

Czytanie pierwsze
(Dn 13, 1-9. 15-17. 19-30. 33-62)
W Babilonie mieszkał pewien mąż, imieniem Joakim. Wziął on żonę imieniem Zuzanna, córkę Chilkiasza; była ona bardzo piękna i bogobojna. Rodzice jej byli sprawiedliwi i wychowali swą córkę zgodnie z Prawem Mojżesza. Joakim zaś był bardzo bogaty i posiadał ogród przylegający do swego domu. Przychodziło do niego wielu Żydów, ponieważ cieszył się większym poważaniem niż inni. W tym roku wybrano spośród ludu dwóch starców na sędziów. Należeli oni do tych, o których powiedział Pan: "Wyszła nieprawość spośród sędziów-starców z Babilonu, którzy tylko uchodzili za kierujących narodem". Ludzie ci bywali często w domu Joakima, a wszyscy ci, którzy prowadzili spór sądowy, przychodzili do nich. Gdy zaś koło południa ludzie odchodzili, Zuzanna udawała się na przechadzkę po ogrodzie swego męża. Obaj starcy widywali ją codziennie, gdy udawała się na przechadzkę, i zaczęli jej pożądać. Zatracili rozsądek i odwrócili oczy, zaniedbując spoglądania ku Niebu i zapominając o sprawiedliwych sądach. Oczekiwali więc sposobności. Pewnego dnia wyszła Zuzanna jak w poprzednich dniach jedynie w towarzystwie dwóch dziewcząt, chcąc się wykąpać w ogrodzie; był bowiem upał. Nie było tam nikogo z wyjątkiem dwóch starców, którzy z ukrycia jej się przyglądali. Powiedziała do dziewcząt: "Przynieście mi olejek i wonności, a drzwi ogrodu zamknijcie, abym się mogła wykąpać". Gdy tylko dziewczęta odeszły, obaj starcy powstali i podbiegli do niej, mówiąc: "Oto brama ogrodu jest zamknięta i nikt nas nie widzi, my zaś pożądamy ciebie. Toteż zgódź się obcować z nami! W przeciwnym razie zaświadczymy przeciw tobie, że był z tobą młodzieniec i dlatego odesłałaś od siebie dziewczęta". Zuzanna westchnęła i powiedziała: "Jestem w trudnym ze wszystkich stron położeniu. Jeżeli to uczynię, zasługuję na śmierć; jeżeli zaś nie uczynię, nie ujdę waszych rąk. Wolę jednak niewinna wpaść w wasze ręce, niż zgrzeszyć wobec Pana". Zawołała więc Zuzanna bardzo głośno; krzyknęli także dwaj starcy przeciw niej. Jeden z nich pobiegł otworzyć bramę ogrodu. Gdy domownicy usłyszeli krzyk w ogrodzie, pobiegli przez boczną furtkę, by zobaczyć, co się jej stało. Skoro starcy opowiedzieli swoje, słudzy zmieszali się bardzo; nigdy bowiem nie mówiono takich rzeczy o Zuzannie. Następnego dnia, gdy zebrał się lud u jej męża, Joakima, przybyli dwaj starcy pełni niegodziwych myśli wymierzonych przeciw Zuzannie, by ją wydać na śmierć. Powiedzieli więc do ludu: "Poślijcie po Zuzannę, córkę Chilkiasza, która jest żoną Joakima>. Zawołano ją. Przyszła więc ze swymi rodzicami, dziećmi i wszystkimi swymi krewnymi. Wszyscy jej bliscy oraz ci, którzy ją widzieli, płakali. Dwaj sędziowie, powstawszy, położyli ręce na jej głowie. Ona zaś, płacząc, podniosła wzrok ku Niebu, bo serce jej było pełne ufności w Panu. Starcy powiedzieli: "Gdy przechadzaliśmy się sami w ogrodzie, ona wyszła wraz z dwoma dziewczętami, zamknęła bramę ogrodu i odesłała dziewczęta. Przyszedł zaś do niej młodzieniec, który był ukryty, i położył się z nią. Znajdując się na skraju ogrodu i widząc nieprawość, podbiegliśmy do nich. Widzieliśmy ich razem, ale jego nie mogliśmy pochwycić, bo był silniejszy od nas, i otworzywszy bramę, rzucił się do ucieczki. Gdy zaś pochwyciliśmy ją, pytając, kim był młodzieniec, nie chciała nam powiedzieć. Takie jest nasze oskarżenie". Zgromadzenie dało im wiarę jako starszym ludu i sędziom. Skazano ją na karę śmierci. Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: <Wiekuisty Boże, który znasz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mnie oni złośliwie obwiniają". A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: "Jestem czysty od jej krwi!" Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: "Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś?" On zaś, powstawszy wśród nich, powiedział: "Czy tak bardzo jesteście nierozumni, Izraelici, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili". Cały lud zawrócił w pośpiechu. Starsi zaś powiedzieli: "Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa"". Daniel powiedział do nich: "Rozdzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a ja ich osądzę". Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego: Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniłeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego. Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących z sobą?" On zaś powiedział: "Pod lentyszkiem". Daniel odrzekł: "Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje". Odesławszy go, rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: " Potomku kananejski, a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś, bojąc się, obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących z sobą?" On zaś powiedział: "Pod dębem". Wtedy Daniel powiedział do niego: "Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić". Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według Prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono niewinną krew.

Psalm
(Ps 23,1-6)
REFREN: Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwała mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.



Aklamacja (Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika , lecz aby się nawrócił i miał życie.

Ewangelia
(J 8, 12-20)
Jezus przemówił do faryzeuszów tymi słowami "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia". Rzekli do Niego faryzeusze: "Ty sam o sobie dajesz świadectwo. Twoje świadectwo nie jest prawdziwe". W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: "Nawet jeżeli Ja sam o sobie daję świadectwo, to świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. Wy osądzacie według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeślibym nawet sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Oto Ja daję świadectwo o sobie samym oraz zaświadcza o Mnie Ojciec, który Mnie posłał". Na to powiedzieli Mu: "Gdzież jest twój Ojciec?" Jezus odpowiedział: "Nie znacie ani Mnie, ani mego Ojca. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i mojego Ojca". Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy nauczał w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz
Zuzanna, fałszywie oskarżona, woła do Boga: Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz.... I my wołamy: Ty, Boże, wszystko wiesz. Ty znasz nasze serca; znasz prawdę i osądzasz sprawiedliwie. Twoje myśli, sposób patrzenia są jak orzeźwienie w ponurym świecie krzywdzących, ślepych sądów, opinii. Wody Twego miłosierdzia niosą nam ukojenie i dają wytchnienie.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 134

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4777
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 494 razy

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2019-04-08, 08:49

Mówili to wystawiając Go na próbę
Ileż to razy był wystawiany na próbę? Wciąż starali znaleźć niekonsekwencje. Udowodnić, że raz mówi jedna, innym razem coś innego. Udowodnić, że łamie Prawo lub nawołuje do jego łamania. Przyłapać, że co innego mówi, a co innego robi. A kierowały nimi różne motywy. Podstępna złość, ciekawość ... Jednio starali się znaleźć argument do oskarżenia. Inni byli ciekawi, jak wybrnie. A inni jeszcze szukali wskazówki.

Czy nikt z nich nie słuchał nauki Jezusa? Przecież wciąż mówił o tym samym. O tym, że człowiek nie jest uprawniony do oceniania innego człowieka. Że jedynie Bóg ma pełnię wiedzy umożliwiającą obiektywna ocenę. Ileż to razy Jezus wskazywał, że beznamiętne stosowanie litery prawa prowadzi w maliny? Wspominał też na motywy, którymi kierował się Mojżesz formułując zasady.
Jezus wszystko widział przez pryzmat zbawienia, miłości, dobra. Szkoda, że nie sprzedają okularów, które pozwalałyby widzieć świat takim, jakim widział go Jezus. Ale Pan zostawił nam wskazówki, co czynić, aby tak widzieć świat. Jak postępować, aby świat był lepszy. Wskazał też, od czego należy zacząć. Właściwie, od kogo? Czyje życie mam poprawić? Czyje życie masz zmieniać? Kogo masz najpierw zmienić?

Dodano po 16 minutach 31 sekundach:
Pstryk, i pokazały się dzisiejsze czytania. Poprzedni komentarz był do wczorajszego.
--------------------------
Wy osądzacie według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo.
Jak łatwo i chętnie osadzamy innych? Jak często to oni są winni. To oni są dla nas niedobrzy? To ona powinna ustąpić, nie ja. Ja mam rację. Nie wierzysz? Mąż mi ją przyznał. Widzisz?! To on postąpił niewłaściwie. Musi mnie przeprosić. Przecież to oczywiste. Też powinieneś go potępić. Jesteś moi przyjacielem? Jeśli tak, to zaatakuj go wraz ze mną! Bądź solidarny!
A Jezus mówił coś innego. A Jezus kierował się czymś innym. A Jezus nie obarczał winą innych. Jezus wskazywał na czyny godne potępienia. Ludziom wybaczał. Ludzi kierował na lepszą drogę. Grubą kreska oddzielał to co było, od tego co będzie. Zło od dobra.

Jezus, wobec zgromadzonych, brał Ojca za świadka. To zobowiązywało do bezwzględnej prawdomówności. Co ludzie myśleli? Może czekali aż piorun spopieli kłamcę? A skoro nic się nie stało, to może świadczy prawdę? Niewielu widziało znaki. Słyszeli o nich. Nie uwierzyli. Dla wielu to było za mało. Czekali na Mękę i Zmartwychwstanie. A dla wielu, to w dalszym ciągu za mało. Co z tym zrobić?
Przebaczać! Kochać! Wierzyć! Wyznawać!

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-09, 08:27

Wtorek, 9 kwietnia 2019

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Gaucheriusza, prezbitera

Czytanie pierwsze
(Lb 21,4-9)
Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

Psalm
(Ps 102,2-3.16-21)
REFREN: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania

Panie, wysłuchaj modlitwę moją,
a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza
w dniu mego utrapienia.
Nakłoń ku mnie Twego ucha,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!


Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana,
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.


Aklamacja

Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus; każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki.

Ewangelia
(J 8,21-30)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Komentarz
W czytaniu z Księgi Liczb usłyszymy, że zesłał (...) Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi. Czy nie jest ta, że to my sami ściągamy na siebie nieszczęścia, a nasze grzechy nas kąsają? Bóg daje się nam poznać w Jezusie ukrzyżowanym. On cały spragniony jest tego, by nas nie potępiać, ale nieść nam ocalenie. Chce nas wybawiać od śmierci, którą zasiewamy w naszych sercach.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 138

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4777
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 494 razy

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2019-04-09, 11:27

Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie.
Przerażające, prawda. Szukamy. Niekoniecznie jak faryzeusze. Ale też mało skutecznie. Za mało. Wzór jest idealny. Wiadomo, że nie osiągniemy.
Mam też świadomość, że to dobrze, że szukamy. Ale często szukamy jak ślepcy. Z góry założona koncepcja i do niej dostosowujemy wszystko. Szukając "Boga mściwego", znajdujemy mściciela. I myślimy, że to Bóg. Faryzeusze byli zaślepieni swoją koncepcją. Robili do w dobrych intencjach. Z miłości do Boga, z dbałości o czystość wiary. Ale łatwiej przestrzegać formy, niż treści. Dlatego skupili się na formie. I zgubili treść.

{Pomrzemy w grzechu. Wiem i boję się tego. Ale to nieuniknione. Mam jednak wielką nadzieję, graniczącą niemal z pewnością, że ten grzech nie zamyka drogi do nieba. Mam nadzieję, że jest utrudnieniem, ale nie zamknięciem. Wierzę, że wymusi pobyt w przedsionku nieba. Ale nieba. I wiem, właściwie wierzę, że z przedsionku można wydostać się wyłącznie do nieba.

Świadomość grzechu uczy mnie pokory. Świadomość grzechu uświadamia mi wielkość Boga. Świadomość grzechu wywołuje zazdrość, że nie potrafię tak, jak święci. Świadomość grzechu powoduje, że razi mnie blask Maryi, ale też pociąga i pozwala przyzwyczajać wzrok. Dzięki temu lepiej widzę swoje grzechy. Ułatwia mi to ich unikanie.

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-09, 21:28

Środa, 10 kwietnia 2019

Środa - wspomnienie dowolne św. Fulberta z Chartres, biskupa

Czytanie pierwsze
(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.

Psalm
(Ps Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.


Aklamacja (J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

Ewangelia
(J 8,31-42)
Jezus powiedział do żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

Komentarz
Historia zbawienia jest bowiem jedna, a Wcielenie to początek realizacji dzieła odkupienia. To właśnie człowieczeństwo Jezusa jest narzędziem naszego zbawienia. Jest również okazja dla nas, by spojrzeć na własne człowieczeństwo, a szczególnie na naszą cielesność, jako na dar Boga i drogę do zjednoczenia z Nim.

Maciej Zachara MIC, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 115
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4777
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 494 razy

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2019-04-10, 07:52

Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.
...
Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

Każdy. Ja, Ty, on, ona, ono, my, wy, oni. Wszyscy. Nie tylko ci, którzy mają tego świadomość. Każdy, niestety, grzeszy. Każdy na swoją miarę i na swoja wiarę. Ale każdy. Popełniając grzech popadamy w niewolę. Pozwalamy założyć sobie więzy. A okowy mogą być słabe i cienkie lub ciężkie, grube, trudne do zerwania. Od czego to zależy? Głownie od częstości zrywania kajdanów. One ciągle będą oplatały nas. Ale ostrze sakramentu pojednania jest silniejsze od tych więzów. Komunia święta czyni nas wolnymi. Wolnymi? Do czego? Do popełniania kolejnych grzechów? Akurat nie, co nie znaczy, że ich i=unikniemy. Sakramenty pomagają grzechów unikać. Dzięki systematycznemu przystępowaniu do sakramentów więzy grzechu nie mają kiedy nas sparaliżować. Dzięki praktykom religijnym nie pozwalamy im na wzmocnienie. Jezus nas wyzwala. Wciąż i permanentnie. Ale musimy tego pragnąć. On nas nie przymusi do zrzucenia ograniczeń powodowanych grzechem. On czeka.

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 825
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 189 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Viridiana » 2019-04-10, 22:35

Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca.
Myślę, że to jest jedna z oznak zapatrzenia we własne poglądy. Albo zapomnienia w swoich poglądach o miłości.
prawda was wyzwoli
Hasło bardzo rozpoznawalne, a jak trudne do przyjęcia! :)
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-11, 08:50

Czwartek, 11 kwietnia 2019

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Gemmy Galgani, dziewicy

Czytanie pierwsze
(Rdz 17,3-9)
Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie. Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem. Potem Bóg rzekł do Abrahama: Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną.

Psalm
(Ps 105,4-9)
REFREN: Pan Bóg pamięta o przymierzu swoim

Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze,
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.


Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem,
Jego wyroki obejmują świat cały.

Na wieki On pamięta o swoim przymierzu,
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
o przymierzu, które zawarł z Abrahamem,
przysiędze danej Izaakowi.



Aklamacja (Ps 95,8ab)
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Ewangelia
(J 8,51-59)
Jezus powiedział do żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli do Niego żydzi: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał /go/ i ucieszył się. Na to rzekli do Niego żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

Komentarz
Nie zazna śmierci na wieki,to obietnica przerastająca ludzkie wyobrażenie. W pierwszym przymierzu życzliwość Boga była obiecana z pokolenia na pokolenie, w nurcie dziejów świata, który przemija. Teraz chwała Boga żyjącego staje się udziałem człowieka, wprowadzając go w wieczne błogosławieństwo, które nie przeminie.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 146
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4777
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 494 razy

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2019-04-11, 10:17

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki.

Co to znaczy "zachować naukę"? Czy chodzi tu o wiedzę? Czy wiedza jest najważniejsza? Gdyby tak było, to nikt, albo nieomal nikt, nie trafiłby do nieba. Gdyby tak zrobić sondę wśród ludzi wychodzących z kościoła po niedzielnej mszy świętej i przepytać z Nauki Jezusa, to co by było? Przerażająca wizja niewiedzy i ignorancji. To, co dla Ciebie jest czymś oczywistym, dla większości jest czymś nieznanym. Ludzie kierują się stereotypami. Rodzinnymi przekazami.
Wiedza jest potrzebna. Ale sama wiedza nie wystarczy. Natomiast szczątkowa wiedza poparta miłością jest (wg mnie) wystarczająca.

Z tego wnoszę, że zachowywania nauki polega na naśladownictwie. W takim zakresie, w jakim umysł jest w stanie pojąć. Każdy na swoim poziomie. Ale każdy na coraz lepszym z czasem, czyli nieustannie doskonalonym. Zachowanie nauki to zrozumienie intencji. Naczelnej zasady. Jezus sformułował to w przykazaniu miłości. W tym tkwi tajemnica. Miłość do Boga i ludzi nie pozwoli nigdy umrzeć na wieki. Wyratuje z groźby potępienia.

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 825
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 189 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Viridiana » 2019-04-11, 18:40

Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów.
Oznaka Przymierza z Bogiem: Bóg zmienia imię. Imię w Biblii jest wiązane z tożsamością. Bóg kształtuje to, kim jestem.
zawsze szukajcie Jego oblicza
W końcu mamy dążyć ideału. ;)
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Awatar użytkownika
Magnolia
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 3922
Rejestracja: 26 lis 2017
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 701 razy
Otrzymał podziękowań: 539 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Magnolia » 2019-04-11, 21:21

Piątek, 12 kwietnia 2019

Piątek - wspomnienie dowolne św. Zenona z Werony, biskupa

Czytanie pierwsze
(Jr 20,10-13)
Tak, słyszałem oszczerstwo wielu: Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego! Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na nim! Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego, patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę. śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców.

Psalm
(Ps 18,2-7)
REFREN: Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Miłuję Cię, Panie, mocy moja,
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu.
Boże, skalo moja, na którą się chronię,
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.

Wzywam Pana, godnego chwały,
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę,
opętały mnie pęta otchłani, schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu,
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze świątyni swojej,
dotarł mój krzyk do Jego uszu.


Aklamacja
(J 6,63b.68b)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem, Ty masz słowa życia wiecznego.

Ewangelia
(J 10,31-42)
Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli /Pismo/ nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Komentarz
Wzywałem Pana w moim utrapieniu, (...) dotarł mój krzyk do jego uszu. Stary Testament, zwłaszcza Księga Psalmów, uczy nas modlitwy wołania. Kiedy czujemy się osaczeni przez zło na zewnątrz lub wewnątrz nas, kiedy życie wali nam się w gruzy, mamy wołać do Tego, który jest twierdzą ocalenia. Nie trzeba wstrzymywać swoich emocji: trwogi, przerażenia, paniki. Z otchłani naszych przeżyć wołajmy do Boga, szturmujmy niebo. Ze wszystkich sił, całej nadziei i z całej rozpaczy.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 151
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia...Flp 4, 13

Awatar użytkownika
Andej
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 4777
Rejestracja: 20 lis 2016
Otrzymał podziękowań: 494 razy

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Andej » 2019-04-11, 22:19

Jezus powiedział: Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie.
A gdyby Jezus zapytał Ciebie: Czy dokonujesz dzieł Ojca, który jest w niebie? Co byś odpowiedział(a)?
A co to jest dzieło Ojca? Czy tylko cuda? Czy tylko czyny niezgodne z prawami natury? [Tak po cichutku myślę, że jeszcze nie znamy wszystkich praw natury, więc oceniając możemy się mylić.]
A może czynimy cuda? Tylko takie malutkie, na naszą miarę. Każde dokonane dobro jest cudem, jeśli z wiary wynika. Ale cuda, to takie spektakularne. Możemy ich dokonywać po cichutku. Naszym codziennym postępowaniem. Nieustanną modlitwą. Aż zdarzy się, że to co było przegraną sprawą, jest wygrane. Ze czyjeś życie, pod naszym wpływem, zmieniło się na lepsze.
Po naszych czynach poznają, żeśmy Jego uczniami.

Awatar użytkownika
Viridiana
Gaduła
Gaduła
Posty: 825
Rejestracja: 6 sie 2018
Wyznanie: Katolicyzm
Wysłał podziękowań: 189 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Płeć:

Re: Czytanie na kazdy dzień - moje rozumienie, poruszenie , ...

Post autor: Viridiana » 2019-04-12, 11:55

Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku
Brzmi strasznie. Niby przyjaciele, a jednak wyczekują tylko przegranej. Jakby mówili "Będę się z tobą przyjaźnić, ale pod warunkiem, że nie będziesz pod jakimś względem miał lepiej ode mnie".
Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo
Pomijając fakt tego, że Jezus nie bluźnił, zauważam tu kolejny element ludzkiej natury. Łatwiej dostrzegać to, co się nie podoba, niż pozytywy.
Omnia vincit Amor et nos cedamus Amori (Wergiliusz, Eklogi)

Zapraszamy na bloga Pani Zofii https://zchrystusem.pl/wedruj
ODPOWIEDZ